Fakty i opinie

Jak patrzymy na pandemię? GUS opublikował dane

Najnowszy artukuł na ten temat Ile dostanie Trójmiasto z Krajowego Planu Odbudowy
Jak wynika z badań GUS, coraz bardziej obawiamy się wpływu pandemii na zdrowie i gospodarkę.
Jak wynika z badań GUS, coraz bardziej obawiamy się wpływu pandemii na zdrowie i gospodarkę. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

GUS wziął pod lupę opinie i zachowania Polaków związane z wpływem pandemii koronawirusa na pracę, zakupy czy załatwianie spraw urzędowych. Choć z pozoru nastąpiła w tym zakresie rewolucja, to nie jest ona bardzo widoczna w statystykach. Największe obawy Polaków budzi wpływ pandemii na własne zdrowie i stan gospodarki. Aż 98 proc. badanych na bieżąco śledzi informacje na temat COVID-19.



Jakie zagrożenie stanowi dla twojego własnego zdrowia pandemia koronawirusa?

duże zagrożenie 29%
przeciętne zagrożenie 31%
małe zagrożenie 22%
brak zagrożenia 18%
zakończona Łącznie głosów: 1758
Statystyki GUS jednoznacznie wskazują na ogromne zainteresowanie Polaków tematem koronawirusa. We wszystkich badanych grupach wiekowych, od 16 do 74 lat, ponad 98 proc. osób jest zainteresowana aktualnymi wiadomościami na temat COVID-19.

Znaczne różnice widać jednak w rozbiciu na kanały informacyjne:
  • w przedziale wiekowym 16-24 dominującym źródłem są strony internetowe - 90,3 proc.,
  • osoby w najstarszej grupie wiekowej najchętniej korzystają z informacji prezentowanych w telewizji - aż 94,4 proc., podczas gdy w najmłodszej grupie wskaźnik ten wynosi 76,2 proc.,
  • młodsze osoby zdecydowanie rzadziej szukają informacji na temat koronawirusa w radio - 27 proc., podczas gdy w pozostałych grupach wiekowych wynik ten jest ok. 20 p. proc. wyższy - (44,5 i 49,1 proc.),
  • we wszystkich grupach wiekowych niewielki udział w źródłach informacji stanowią gazety i czasopisma - od zaledwie 10,1 proc. w najmłodszej grupie do 28,5 proc. w przedziale wiekowym 54-75 lat.

Źródła informacji o pandemii COVID-19
Źródła informacji o pandemii COVID-19 źródło: Główny Urząd Statystyczny
W ogólnym zestawieniu telewizja wciąż wiedzie prym z wynikiem aż 86,9 proc., ale tuż za nią silną pozycję zajmują nowoczesne media: strony internetowe (68,5 proc.) oraz portale społecznościowe (37,2 proc.), które jednak cieszą się nieco mniejszą popularnością od radia (44 proc.).

Praca zdalna najpopularniejsza w sektorze nowych technologii



Łącznie dla wszystkich przedziałów wiekowych prawie 25 proc. pracujących zdecydowało się skorzystać z możliwości pracy zdalnej. Co zrozumiałe, najwięcej (67,8 proc.) w branży informacyjno-komunikacyjnej (ICT), zaś najmniej w zawodach robotniczych (1,9 proc.).

Praca zdalna wymaga oczywiście połączenia z Internetem, który obecny jest już w ponad 90 proc. gospodarstw domowych w Polsce. Jednak tylko niespełna 42 proc. ankietowanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy korzystało z usług administracji publicznej przez Internet.

Niewielki wzrost zainteresowania e-administracją publiczną



Mimo tzw. lockdownu, a następnie bardzo ograniczonej możliwości kontaktu bezpośredniego z urzędnikami, w porównaniu do ubiegłego roku, wzrost w tym zakresie jest symboliczny:
  • wyszukiwania informacji na stronach administracji publicznej: wzrost z 24,9 do 27,2 proc.,
  • pobierania formularzy urzędowych: wzrost z 24,6 do 25,4 proc.,
  • wysyłania wypełnionych formularzy: wzrost z 31,4 do 33,5 proc.


Co trzeci internauta korzysta z zakupów przez Internet



Nieco większe zmiany dostrzegalne są w zakresie handlu przez Internet. Jak wynika z danych GUS, w 2019 r. ogółem z takiego rozwiązania korzystało 53,9 proc. populacji, zaś w 2020 r. - 60,9 proc.

Warto jednak przy tym odnotować, że wskaźnik ten rośnie o ok. 4-5 p. proc., począwszy od 2015 r., kiedy to korzystanie chociaż jeden raz w ciągu roku z e-zakupów deklarowało 36,9 proc. ankietowanych.

W przypadku e-zakupów GUS dokonał również podziału na tzw. makroregiony. W makroregionie północnym (województwa: pomorskie, kujawsko-pomorskie oraz warmińsko-mazurskie) z zakupów w Internecie korzystało w br. 61,5 proc. ankietowanych, co jest trzecim wynikiem w kraju (najwyższy wynik to makroregion-województwo mazowieckie 67,7 proc.).

Rosnąca obawa o własne zdrowie i wpływ na gospodarkę



Główny Urząd Statystyczny postanowił również sprawdzić, jak w ocenie Polaków pandemia koronawirusa wpływa na koniunkturę konsumencką. We wrześniu br. odpowiedź "znaczną" wskazało 26,3 proc. badanych, a już w październiku - 30,8 proc.

Rośnie też obawa Polaków o utratę pracy lub zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej. Odpowiedzi "zdecydowanie tak" i "możliwe" we wrześniu udzieliło 22,4 proc., zaś w październiku 25,9 proc.

Równie duże wzrosty widoczne są w odpowiedzi na pytanie o zagrożenie pandemii dla gospodarki. We wrześniu "duże zagrożenie" wskazywało 50,8 proc. badanych, a w październiku już 64,6 proc.

Polacy coraz bardziej obawiają się wpływu pandemii na własne zdrowie. Jako "duże zagrożenie" we wrześniu określiło 21,5 proc. badanych, a w ostatnim miesiącu już aż 31,9 proc. Podobne pytanie, jakie pojawiło się w badaniach GUS w tym zakresie, zadajemy w naszej ankiecie przy artykule.

Opinie (138) 6 zablokowanych

  • Ilość zgonów bez współistniejących (18)

    W całej Polsce to około 500 osób, od początku roku, wg oficjalnych danych MZ.

    Tylko seniorzy powinni uważać, ale tak samo jak z inną grypą, reszta wracać ratować gospodarkę i obalić rząd miernot

    • 193 50

    • to nie grypka cieciu to jest choróbsko co mimo lekkiego przebiegu zostawi dziury w płucach (8)

      a jeszcze nie wiesz jak to przejdziesz , bo ja strasznie pomimo braku współistniejących chorób. a służba zdrowia jest gotowa by ratować na raz tysiące ludzi.

      • 17 45

      • Dziury w plucach?! (1)

        Buhahaha hahahah!!
        ...i grzybice stop ...i koklusz, tak, koklusz tez

        • 38 22

        • najpierw usuń dziury ze swojego mózgu

          potem komentuj

          • 1 0

      • Skąd ten optymizm?

        A co znaczy choroba współistniejącą bo to szerokie pojęcie i można do niej zaliczyć np. skrzywienie kręgosłupa albo nadciśnienie także dopóki to nie jest zdefiniowane nie ma się z czego cieszyć

        • 12 5

      • zwykla stara znana grypa tez sieje spustoszenie w organizmie. zabija starszych i zchorowanych i tych co maja mniej szczescia, ale sie tym nie przejmujesz? Codziennie wychodzac z domu, a nawet zwyczajnie budzac sie ryzykujesz. Jakby tak straszyli kazda inna choroba jak covidem to bysmy caly czas siedzieli w piwnicach powoli zdychali i swiat by sie rozpadl w pare miesiecy.

        Dajcie zyc.

        • 33 11

      • Znowu popularyzator poandemi

        Spadaj hipochondryku do piwnicy ,!!!!!
        A może handlarzy płynem dezynfekującym !!!!!

        • 15 7

      • Dziury to ty masz a głowie

        • 14 4

      • Bałwan roku

        Najgorsze jest to że na naszych oczach będą upadać gospodarki, będą samobójstwa, i wojny a wszystko przez celowo rozdmuchaną fikcyjną pandemie

        • 7 6

      • To sobie cieciu o tej grypce trochę poczytaj najpierw

        • 3 2

    • (1)

      Średniowieczne myślenie w nowoczesnym świecie.

      • 15 3

      • umieranie w nowoczesnym swiecie!!!!

        • 5 1

    • Tylko jak mają uważać, gdy będziesz się szwendał i rozsiewał wszędzie wirusa, (3)

      ratując gospodarkę. Chcesz ich zamknąć na rok w domu? Oni też muszą czasem wyjść, choćby do lekarza.

      • 9 20

      • (1)

        ciebie niedlugo rzad zamknie i wtedy bedziesz leszczu piszczal...

        • 8 6

        • Jaki rząd to nierząd

          • 4 6

      • Czasem też muszą wyjść np. po zakupy, bo młodzi mają wywalone i sobie siedzą w knajpach, albo pija wino. I taki senior musi sobie sam poradzić.

        • 6 4

    • Otyłość, to choroba współistniejąca, wystarczy?

      • 12 1

    • Otylosc to tez choroba wspolistniejaca

      Takze 20 latek z kilogramami jest w tej samej grupie ryzyka co 70latek

      • 3 0

    • tanczę polskie tango, nogi w błocie mam

      bo Wisła to grząskie bagno.

      • 0 1

  • Potwierdziły się słowa z taśm prawdy (2)

    Nasze państwo istnieje tylko teoretycznie

    • 117 19

    • tak bylo za PO

      To jezeli nasze panstwo istnieje teoretycznie to w takim razie wszystkie panstwa na swiecie istnieja teoretycznie w obliczu epidemi czlowieczku!!!!

      • 10 10

    • wiara wywalone ma na wirusa, widać po ruchu na drogach, jeżdżą, łażą, zwiedzają, dlatego przodujemy w zachorowaniach w UE

      • 1 2

  • Dlaczego maseczek nie wyrzuca się do pojemników na odpady medyczne? (5)

    Przecież jest na nich śmiertelnie niebezpieczny i bardzo zaraźliwy wirus. Cała ta pandemia to jakaś farsa, doprowadzi tylko gospodarkę do ruiny i tyle z tego będzie.

    • 156 35

    • (3)

      Bo przestaje być aktywny po kilku dniach i nie unosi się sam, musi być najpierw transfer do wody z którą się przeniesie.
      Ale jeśli zajmujesz się sprzątaniem, bo masz takie prace społeczne to radzę używać rękawiczek.

      • 16 16

      • Wyrażenie-klucz: kilku dniach

        Jakoś mnóstwo niekowidowych odpadów medycznych ma takie same właściwości (są groźne jedynie przez ograniczony czas), a i tak są składowane oddzielnie. Skoro ten wirus jest taaaaki groźny, to odpady medyczne z nim związane również powinny być specjalnie utylizowane.
        Oczywiście utylizacja miliardów masek i rękawiczek byłaby nieziemsko droga, ale skoro rządy "stać" (naszymi pieniędzmi) na zamykanie gospodarki, to stać ich też na ustawienie odpowiedniego kubła na każdym rogu ulicy, czyż nie?

        W perspektywie 10-15 lat więcej ludzi umrze na skutek zamykania gospodarek (samobójstwa zadłużonych wobec urzędów, wzrost przestępczości, w tym zabójstw na skutek skoku bezrobocia - bo człowiek bez pracy to człowiek mający czas na myślenie o złych i głupich rzeczach) niż od tego wirusa.

        • 24 5

      • A dlaczego narażasz w ten sposób bezdomnych? (1)

        • 4 3

        • Ja akurat używam wielorazowych z wymiennymi filtrami.

          • 1 2

    • Bo ustawienie wszędzie takich pojemników byłoby koszmarnie drogie.

      • 7 8

  • (16)

    Widac wyraznie, ze bardziej niz nowej grypy boimy sie utraty plynnosci finansowej przez cale to szalenstwo.

    • 131 11

    • (10)

      Srednia wieku zmarlego to co 80 lat? 70? Ale lepiej zniszczyc zycie wszystkim mlodym, ktorzy tych starszych utrzymuja.

      • 39 18

      • ZUS lubi tę opinię.

        • 19 1

      • Młodzi nie utrzymują starych. (3)

        Starzy pracowali całe życie na swoją emeryturę i płacili składki. Co więcej, często starzy pomagają swoim dzieciom na dorobku ze swoich skromnych emerytur.

        • 23 16

        • Ty nie kumasz systemu emerytalnego (2)

          • 15 10

          • A co gorsza, co widać po ocenach komentarza, to że jest więcej takich osób...

            • 3 7

          • No ale co jest nie tak w wypowiedzi którą krytykujesz?

            - Czy pracowlai całe swoje życie na emeryturę? - tak bo musisz uzbierać lata składkowe. Tylko słowo całe jest tu wątpliwe, chociaż w dawnych czasach raczej zdecydowana większość była zatrudniona prez prztłaczającą większość swojego dorosłego życia.
            - Czy płacili składki - tak płacili, nawet gdy nie był to wydzielony składnik.

            A to że system nie działa w ten sposób, że odkładasz w czasie pracy na konto z którego potem pobierasz to inna sprawa, która nie neguje dwóch pierwszych.

            • 2 1

      • egoizm wiekowy! (4)

        istnieje coś takiego jak solidarność społeczna, na tym opierają się cywilizowane narody i państwa. Zresztą młodsi też chorują, czasem nielekko. A ci starsi utrzymywali młodszych przez cały okres dzieciństwa i często wydłużonej edukacji.
        dla jasności - jestem akurat po środku drabinki wiekowej.

        • 18 9

        • solidarnosc spoleczna nie utrzyma mi mieszkania.

          • 9 5

        • (2)

          Społecznie i solidarnie będziesz spłacał mi kredyt?

          • 2 6

          • Myślę, że wielu młodym, starsi pomagają spłacić kredyt

            czy wystartować w życiu

            • 5 2

          • A kto kazał Ci go brać ?

            branie kredytów to próba życia ponad stan (chcesz mieć więcej niż cię w tej chwili stać). Wszyscy o tym wiedzą, więc po co takie pytania?

            • 0 0

    • Tak, jak umrzesz to już po ptokach, ale dopóki żyjesz to musisz coś jeść i utrzymać rodzinę. Podzielam ten strach.

      • 8 5

    • (1)

      Rząd zbudował nad nami parasol bezpieczeństwa ale tylko stelaż i dlatego musimy się tego bać.

      • 6 6

      • Nie nad nami, tylko wsadził go nam w tyłek

        • 15 4

    • Dokładnie (1)

      Strace dochód strace dach nad głową i będę głodować. Ja i moja rodzina.

      • 13 4

      • ale za to zarazisz się 2 miesiące później!

        • 10 4

  • gdyby niue płaskoziemcy z konfederacji, którzy krzyczeli by nie nosić maseczek (4)

    to teraz nie byłoby tragedii, a przedsiębiorcy mogliby pracować

    taka prawda

    • 51 137

    • Gdyby nie socjalisci z pisu, dzisiaj mielibyśmy seniorów pod konkretną opieką, a reszta żyłaby normalnie.

      • 34 9

    • Latem nikt nie nosił maseczek i wszyscy żyli.

      Rozumiem że latem cała Polska popierała Konfederację?

      • 32 12

    • Gdyby nie patologia marszów na ulicach niebyło by takiej liczby zachorowań! (1)

      • 9 29

      • Gdyby bezmózgie lemingi nie łaziły na testy spanikowani katarem to nie byłoby takiej liczby pozytywnych testów, a nie zachorowań pisowski manipulancie.

        • 14 5

  • Aż 99,98% (8)

    Tyle mamy szansy na przeżycie pandemii, jeśli mamy poniżej 60 roku życia. 94,9% jeśli powyżej. Nasi przodkowie śmialiby by sie z naszego strachu!

    • 119 21

    • (2)

      Powiedz to w twarz tym 0.02% i ich rodzinom. Skąd zresztą wziąłeś te procenty to dla mnie zagadka.

      • 14 26

      • Z CDC i WHO

        • 16 6

      • Wejdź na stronę WHO i się dokształć.

        No chyba że nie znasz angielskiego

        • 5 2

    • A jakie masz szanse na przeżycie wypadku? Jednak starasz się zabezpieczyć.
      I czy życie pod aparaturą lub trwałe kalectwo to nadal życie?

      • 9 9

    • Oczywiście, że by się śmiali.

      W tamtych czasach mało osób miało powyżej 60 lat. Dzisiejsze społeczeństwo się starzeje i płacimy za to cenę.

      • 7 9

    • Twoje szanse niestety maleją bo służba zdrowia od marca praktycznie zamknięta (1)

      Kto ma umrzeć na wirusa ten umrze, najwyżej na bakterię czy inną infekcję natomiast podkręcimy sobie zgony w wyniku upadku diagnostyki czy nawet przez wzrost liczby samobójstw.
      12 milionów porad medycznych mniej tylko w jednym kwartale - to się przełoży na wzrost liczby zgonów znacznie skuteczniej niż ten covid cały.

      • 17 3

      • No i o to chodzi rządzącym! Martwy emeryt nie pobiera emerytury

        • 6 1

    • Nasi przodkowie dozywali max 30

      Niedouczony dzieciaku

      • 1 0

  • Patrzylibyśmy na to inaczej, gdyby rząd nad czymkolwiek panował. (2)

    Sprawne i rozsądne działania uspokajają społeczeństwo, chaos organizacyjny i informacyjny jedynie pogłębia problemy wynikłe z epidemii.

    • 77 15

    • (1)

      Oczywiście powinni pałować wszystkich demonstrantów

      • 2 16

      • A jak już nie będziemy mieli kogo pałować, to przyjdziemy po Ciebie i Twoją rodzinę.

        • 5 0

  • (14)

    Wirus nie zabija. Zabija strach i działania podjęte ze strachu przed wirusem głównie w służbie zdrowia, która nie funkcjonuje od miesięcy i w gospodarce, ktorej zatrzymanie pogłębi jeszcze bardziej kryzys służby zdrowia i zniszczy ogólny dobrobyt i zdrowostan społeczny. Błędne koło i zjadanie własnego ogona. Na dodatek wszystkie działania rządu są niezgodne z prawem a generują niewobrażalne straty materialne i społeczne niszcząc cały ekonomiczny i społeczny ład, ktory dotąd panował.
    Mamy sezon grypowy, zapalenia płuc, oskrzeli, przeziębień plus nieleczone od miesięcy inne przewlekłe choroby u setki tysięcy ludzi do tego strach, stres, depresje i sparaliżowaną działaniami i decyzjami rządu służbę zdrowia. Nic dobrego z tej mieszanki nie będzie.
    Ludzie będą umierać bo odebrano im konstytucyjne prawo do leczenia z powodu irracjonalnego strachu przed wirusem. Większość z tych ludzi oczywiście wyjdzie dodatnia w tych tzw. testach na podstawie ktorych dokonano paraliżu całego kraju, i jako przyczynę ich zgonu wpisany zostanie Covid19 a to jeszcze mocniej nakręci fałszywą statystykę i będzie jeszcze większy strach i destrukcyjne chaotyczne działania bo jesteśmy w błędnym kole a wirusa przecież nie da się zatrzymać ani powstrzymać bo i po co to robić? Rok temu też ten wirus był. Tysiace starszych ludzi umarło na po prostu zapalenie płuc i nikt nie wnikał, którym wirusem wywołane i za rok też tysiące umrze na zapalenie płuc, na raka, na serce i będą wsród tych ludzi dzieci i ludzie młodzi. Bo tak.po prostu jest.
    Nasuwa sie jedna puenta. Lekarstwo jest o wiele wiele gorsze od samej choroby. Pytanie dlaczego to wszystko sie stało?

    • 136 25

    • Aby Bill mógł nas wszystkich zaczipować. (5)

      • 8 6

      • Dziwny traf (4)

        Podam Ci przykłady przebiegu zakażeń z mojego własnego otoczenia: kuzyn lat 35 wylądował w szpitalu z dusznosciami, na szczęście 2 dni polezal i pomogło, kuzynki teściowa leży z dusznosciami pod tlenem już od ponad tygodnia, znajoma od tygodnia wymioty, ból całego ciała, i na końcu "najlepsze": inny znajomy pochował rodzicow zakażonych covidem. Wybacz, ale nie przypominam sobie na przestrzeni ostatnich lat by w mojej rodzinie lub wśród znajomych było tyle ciężkich przebiegów grypy. To nie jest zwykła grypa.

        • 3 12

        • (2)

          Kilka lat temu mój tata miał ciężka grypę. To pewnie też był korona. Ale wtedy nie mogłem o tym napisać, bo nie był to popularny temat. Jeden plus jest taki że od tamtej grypy nie zapalił więcej żadnego fajka.

          • 11 1

          • Drobna roznica (1)

            Piszesz o 1 osobie, a ja o 5. Z czego 2 są martwe.

            • 3 9

            • Współczuję utraty bliskich. Ale czy przypadkiem ogólny strach i stres z tym związany nie przyczyniło się do tego? Nie ma szans się dowiedzieć. W piątek znajomej babcia umarła na koronę, ale miała od lat raka i wiek 88 lat. Każdy z nas kogoś stracił, ale jak się nie opanujemy to żniwo przyjdzie w przyszłym roku, jak komornicy rzucą się ludziom do gardeł. Mój szwagier właśnie wtopił 300tys, bo zaczął z biznesem przed marcem i teraz już ogłosił upadłość. Oszczędności życia + zapozyczenie u bliskich. I jak chłopak popełniłby samobójstwo to czyja to będzie wina? Nasza, bo respektuejmy durne zasady. Hasło jest: "Dbajmy o wspólne zdrowie"... dla mnie to oznacza również zdrowie psychiczne. Wiemy wszyscy ze szkoły, że stres może być bezpośrednią przyczyną wielu ciężkich chorób. Dlatego apeluję o rozwagę i wyłączenie TV i innych mediów, gdzie trwa nagonka, a w przerwach na reklamy, stacje inkasują wielomilionowe zyski. Mamy wspomagać te hieny? Powinni się dzielić z nami tymi zyskami, tak samo fejsbuk powinien nam płacić za posiadanie konta, bo na naszych danych oni zbijają fortuny.

              • 2 3

        • Dziwny pomor w rodzinie

          Jeśli to prawda, współczuję. Pytanie, co dały maseczki?

          • 4 2

    • Efekt paniki podkręcany przez polityków, media i niektóre korporacje (2)

      Ponieważ liczy się tylko covid, politycy robią wszystko by z nim walczyć a kierują się przy tym nie medycyną czy nauką, lecz po prostu sondażami. Ludzie wierzą w maski? Damy im maski. Wierzą w lockdowny? Damy im lockdowny - tak to działa.
      Z tego typu chorobą, która jest dość powszechna, ale niezbyt groźna wygrywa się zwiększając dostępność służby zdrowia oraz kondycję psychiczną i fizyczną społeczeństwa. A co zrobił nasz rząd?
      By polepszyć naszą kondycję masz siedzieć w domu ewentualnie do parku ze szmatą na twarzy.
      By poprawić samopoczucie jesteś nieustannie straszony, traktowany bez szacunku i zaganiany jak bydło milicyjną pałką przy pomocy dekretów za pięć dwunasta.
      By poprawić dostępność służby zdrowia zamknięte przychodnie, ograniczone szpitale, odwoływane badania, zabiegi itp.
      Potem nic dziwnego, że mamy kilka razy więcej ciężkich przypadków niż np. Szwecja.

      • 28 5

      • Ziomuś jak zwykle w punkt. 100/100

        • 9 5

      • Smutne jest to, że im właśnie o to może chodzić. Wiedzą, że od stresu i zrujnowanej gospodarki wiele ludzi umrze. Będą mieli preteksty by wprowadzać kolejne durne przepisy. No ale pożyjemy, zobaczymy. Trzymajcie się ciepło i nie dajcie zastraszyć/zmanipulować.

        • 3 2

    • (1)

      Wirus nie zabija ! Eureka ! To na co umierają ludzie zakażeni ?

      • 3 10

      • Na inne choroby naukowcu

        Jak ktoś ma raka płuc a do tego zostanie zainfekowany wirusem jego szanse na wyleczenie maleją

        • 5 2

    • Jak zwykle kopiujesz brednie, gdzie się da. (1)

      Trollowanie zatroskanego pieniacza.

      • 1 7

      • A dlaczego brednie odpowiesz trollu?

        • 2 1

    • Stało się przez media społecznościowe. Mało ludzi dostrzega, że naszym życiem rządzą algorytmy. Lekarz powinien przepisać skasowanie konta na fejsbuku wszystkim!

      • 4 1

  • maseczki winne wzrostowi zachorować (11)

    Dlatego właśnie nastapił wzrsot przez te nakazy noszenia tego na twarzy (bez martwienia się gdzie to potem ląduje).
    Taki np. stomatolog nie moze wyrzucić sobie "śmieci" po swojej pracy tylko musi oddawać to firmie utylizacyjnej i wypełniać setki papierów dla urzędników, już nawet o kosztach nie wpsominając.
    Zaślinione, śmierdzące tworzywo z naszej twarzy ląduje dosłownie wszędzie

    • 57 28

    • Ja widzę że ta tzw pandemia odcisnęł piętno na moich koleżankach i kolegach z pracy (7)

      Pietno z nadmiarowych przynjamniej kilku kilogramów.
      Nie mówię że każde z nich biegało w maratonach czy ćwiczyło wyczynow jak pudzian. Ale większosc uprawiała jakieś formy aktywnosci w mniejszym lub większym stopiu. Aktywności te zostały ograniczone lub niemożliwe do wykonania. Do tego cała ta zdal;na praca wymgająca mniej ruchu, wiecej siedzenia w domu co o znacza często tendecję do częstszego jedzenia.
      W dłuższej perspektywie odbije się to zapewne na nich jakimś dolegliwościami oddechowo-naczyniowym nawet bez koronawirusa.

      • 28 3

      • Jeśli komus zależy to ćwiczyć można wszędzie (4)

        Lecz jeśli ćwiczy się "na pokaz" tylko na siłce to faktycznie obecna sytuacja może być przeszkodą. Tacy sportowcy to żadni sportowcy.

        • 7 14

        • Po pierwsze nie każdy ma takie samozaparcie (3)

          Po drugie nie tylko "siłka" istnieje.
          Ludzie i firmy wynajmowali hale do gry w siatkówkę, koszykówkę , piłkę nożną itp.\
          Nie wszyscy poszli teraz w teren biegać czy do siłowni pod chmurką

          • 14 4

          • Tak czy siak formę można podtrzymywać (2)

            Jeśli się chce oczywiście. Jeśli nie ma samozaparcia to już później pretensje tylko do siebie

            • 5 7

            • pretensje do siebie - oczywiście (1)

              Ale ludzie mają różny stopień samozaparcia - jak to ludzie. Jedni znajdą jkieś zastepcze zajecie i aktywnosć, inni gorzej bo mieli już jakieś przyzwyczajenia, rutynę itd.
              Skoro jest dyskusja o wpływie pandemii to wg mnie jess to aspekt zauważalny.

              • 12 3

              • Tutaj sie zgodzę

                • 2 2

      • (1)

        Na zdalną pracę w wygodnych kapciach i kawą pod ręką bym tak nie narzekał, gdy 3/4 przemysłu wciąż jeździ do pracy tymi zatłoczonymi środkami komunikacji i robi po 8-12h w maseczkach w fizycznej pracy.

        Rozumiem, że w osoby na zdalnej pracy nierzadko mają dzieci i nie pomagają one w skupieniu, niemniej nie zapominajmy, że osoby po 8-12h pracy fizycznej też wracają często do dzieci, też jeszcze muszą posprzątać, uprać, ugotować obiad i pomóc dzieciom w lekcjach. A potem jeszcze odpocząć.

        Kwestia lekkiej nadwagi od posiedzenia w domu nie wydaje mi się tu być wielkim zmartwieniem, naprawdę.

        • 9 0

        • ja tylko mam na myśli że ich wydatki kaloryczne przez zdalną pracę zmniejszyły się

          Poza tym to nie byli wyczynowi sportowcy więc coś takiego jak lekką nadwagę to mieli nawet jak nie było pandemii i gdzieś tam coś robili, tańczyli, grali, chodizli na siłki itd. Teraz ta nadwaga zwiększyła się. Zgadza się że sama zdalna praca to jeszcze pół biedy ale właśnie odcięcie od tej dodatkowej aktywnosci już jest odczuwalne.

          • 8 4

    • Nie wiem gdzie mieszkasz, u nas takich rzeczy nie widać.

      • 4 0

    • (1)

      Stomatolog zawsze musiał te śmieci oddawać firmie utylizacyjnej. Twoja jama ustna stanowi potencjalne źródło zarazków, koronawirus, czy nie.

      • 6 1

      • wiem że musiał oddawać, to zrozumiałe gdyż odpady takie są potencjalnie niebezpieczne

        absurd jest taki, że skoro umówiliśmy się nagle że wszyscy są przynajmniej podejrzani o zachorowanie (maseczki) to odpad w postaci tej mogrej szmatki z ich ust i nosa tak samo powinien być traktowany ajko niebezpieczny i nie wyrzucany byle gdzie, że o chodnikach czy trawnikach nie wspomnę.
        Zaślinione waciki od stomatologa niebezpieczne a zaśliniona maseczka z fizeliny już nie - niebezpieczny jest tylko nosiciel maseczki jesli jej nie założy (może sie spotkać nawet z represjami ze strony policji)

        • 7 2

  • Jestem zdrowy, calkiem młody... (6)

    Jeśli ja czuję zmęczenie psychiczne, jeśli ja miewam gorsze dni i czuję się czasem po prostu przybity tą całą atmosferą pandemii to ciężko mi wyobrazić sobie jak fatalnie muszą się czuć osoby z depresją, samotne, chore... Fatalny to czas. Liczę, że może do wiosną fala będzie już niższa. Pozdrawiam

    • 114 5

    • Czy ja wiem? (3)

      Depresja wynika głównie z niemożności zmiany, a raczej poczucia że nic inaczej być nie może. Sam jestem taka osoba, ale koronawirus mnie cieszy .
      W końcu naród który nie zna nawet podstaw podstaw ekonomii, sprzedał się taniej niż dzi..ka, dostanie za swoje.
      Ja straciłem w tym kraju , dosłownie, setki tysięcy złotych, przez swoją naiwność, głupotę ale niestety w dużej mierze przez chore państwo. Przez wybory sprzedajnych ludzi, ludzi którzy nie rozumieją że 500 plus na ich dzieci, które pobierają, zadłuża Polskę tak, że szacowana obsługa tego długu JUZ przez te dzieci będzie około 1000 zł.
      Ale co można tłumaczyć Polakowi który nie rozumie.
      Koronawirus to dla wielu męka, a dla niektórych szansa na coś nowego. Nawet jak jej nie wykorzystają, to jest to coś nowego.

      • 17 10

      • Zgadzam się. Społeczeństwo jest bardzo krotkowzroczne niestety

        Prawdę mówiąc już współczuję następnej władzy, która obejmie urząd po tej, która mamy obecnie. Tyle sprzątania po nich...aby się z tego wygrzebac potrzebne będą długie lata.

        • 28 7

      • Ale taki typ człowieka,

        Czytaj: roszczeniowego, krótkowzrocznego i, delikatnie mówiąc, niezbyt rozgarniętego ukształtował się już w czasach PRL-u. Pochodzę z małego miasteczka, w którym "wszyscy się znają" i już w czasach przed tzw. "pieriestrojką" w tej społeczności żyły całe klany ludzi utrzymywanych "za państwowe" - leniwych, słabo wykształconych, notorycznie bezrobotnych. Dziadkowie, dzieci i wnuki. I nigdy nikt w Polsce nie powiedział: "Halo, czas wziąć się do roboty!" Teraz cenę za to płacą młode pokolenia, średnie pokolenia i ci emeryci, co naiwnie wierzą, że sobie "uskładali" na tę emeryturę, a nie, że ich świadczenia "idą" z bieżących składek. Dlatego im szybciej ta atrapa państwa upadnie, tym szybciej będzie można próbować zaprowadzić tu jakiś ład i porządek dla człowieka, a nie przeciw niemu.

        • 11 5

      • Spoleczenstwo nie dojrzalo do dziur vat- owskich

        A drogi Bronisław uważał ze również do demokracji

        • 1 0

    • Prawda , czuje tak samo

      • 7 1

    • To nie wirus

      Nas wykonczy ktory jest tak samo i notmalnie niebezpueczny jak inne grypy, tylko panikarze donosiciele i rzadzacy. Wole nie myslec jak sie posypia chorzy na raka i ci nie wykryci. Ale sluzba zdtowia wpisze covid bo tylko to potrafia.

      • 10 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.