Jak zmniejszyć zanieczyszczenie Bałtyku?

To oficjalne miejsca, w których zatopiono broń chemiczną w Bałtyku. Wiemy już na pewno, że jest też w innych obszarach, ale gdzie i ile dokładnie - tego raczej nigdy nie ustalimy.
To oficjalne miejsca, w których zatopiono broń chemiczną w Bałtyku. Wiemy już na pewno, że jest też w innych obszarach, ale gdzie i ile dokładnie - tego raczej nigdy nie ustalimy. fot. chemsea.eu/Characterization_&_Mapping,8.html

Klika ministerstw, ale także eksperci: kilkudziesięciu naukowców Uniwersytetu Gdańskiego oraz badaczy Morskiego Instytutu Rybackiego wejdzie w skład grupy, która ma zająć się oszacowaniem ryzyka oraz wymyśleniem sposobu usunięcia zalegającej broni pozostałej po II wojnie światowej na dnie Morza Bałtyckiego. Część naukowców twierdzi jednak, że to nie broń chemiczna jest największym obecnie zagrożeniem dla Bałtyku.



Czy warto usuwać broń chemiczną z dna Bałtyku?

tak, za wszelką cenę 74%
tak, ale tylko wtedy, gdy nie będzie to zbyt kosztowne 8%
raczej nie, trzeba będzie reagować, gdy rzeczywiście zacznie to zagrażać 12%
nie, przez tyle lat nic się nie stało, to już się nie stanie 6%
zakończona Łącznie głosów: 905
Problem zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji z czasów I i II wojny światowej cały czas nie został rozwiązany. Dlatego od lat prowadzone są badania na ten temat. Klasyczna amunicja nie jest dużym kłopotem, ale już broń chemiczna tak. A tej na dnie naszego morza nie brakuje. Część trafiła tam po strąceniu samolotów lub zatopieniu statków, a resztę świadomie topiono po zakończeniu działań wojennych.

Gdzie i ile broni chemicznej w Bałtyku?



Dziś wiemy, że w Bałtyku zatopiono ok. 40-50 tys. ton amunicji zawierającej BŚT (bojowe środki trujące). Najwięcej broni zatopiono na wschód od Bornholmu (ok. 35 tys. ton broni zawierającej ok. 13 tys. ton BŚT, na głębokościach od 70 do 105 m). Na Głębi Gotlandzkiej zatopiono przynajmniej 2 tys. ton broni (na głębokości 80-100 m). Ostatnie oficjalne miejsce zatopień to południowa część cieśniny Mały Bełt (30 m). W okresie zimnej wojny broń chemiczna została również pozostawiona w rejonie Głębi Gdańskiej. Istnieją przesłanki, by sądzić, że część broni chemicznej mogła zostać wyrzucona za burtę po drodze do docelowego miejsca zatopienia.

Film Marynarki Wojennej RP

Niszczyciel min ORP Mewa oraz marynarze z Grupy Nurków-Minerów 13. Dywizjonu Trałowców w 2013 roku usuwali parogazowe torpedy, które leżały na dnie kilka mil od wejścia do gdyńskiego portu.

Przypadkowe wydobycie broni chemicznej może się skończyć poparzeniami, a nawet śmiercią. W miejscach znanych zatopień amunicji chemicznej nie wolno też łowić ryb z użyciem włoków dennych.

Zagrożeniem dla ekosystemu morskiego są przede wszystkim środki, które zawierają arsen (adamsyt, Clark I, Clark II, luizyt) oraz iperyt, który również był mieszany ze środkami zawierającymi arsen. Toksyczność samego iperytu jest wysoka, jednak jego niska rozpuszczalność w wodzie morskiej znacząco ogranicza narażenie organizmów żywych. Uwolniony z korodujących pojemników pozostanie na dnie w formie stałej i będzie ulegał powolnemu rozpadowi. Iperyt rozkłada się ostatecznie do substancji nietoksycznych, jednak niektóre pośrednie produkty jego hydrolizy są toksyczne. Osławiony Cyklon B i tabun rozkładają się w wodzie morskiej szybko, a produkty ich rozkładu nie są toksyczne.

Czytaj także: Gazy bojowe w Bałtyku - zagrożenie poważne czy wydumane?

- Większość amunicji chemicznej w Bałtyku to bomby i pociski, a nie beczki. Na szczęście, bo symulacje korozji świadczą o tym, że beczki już skorodowały - ich zawartość już jest w osadach dennych. Bomby będą korodować w latach 2020-2030, a pociski artyleryjskie ok. 2100 roku - mówi prof. Jacek Bełdowski z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk.

Im większy sztorm, tym większe zanieczyszczenie



W 20 proc. próbek dorszy z głębi bornholmskiej wykryto trujące substancje, ale są to stężenia bardzo niskie i można te dorsze spokojnie jeść
Naukowiec referował ostatnio senatorom stan wiedzy naukowej na temat chemicznych zanieczyszczeń Bałtyku. W Senacie powstaje właśnie grupa, która ma poważnie zająć się tym problemem. Modele matematyczne mówią bowiem, że przy dużych sztormach zasięg skażenia może sięgać do kilkunastu kilometrów od miejsca, w którym broń chemiczna przedostała się na dno. Warto więc przypomnieć, że dokładnie nie wiadomo gdzie jej część się znajduje, bo znane są przekazy, że osoby uczestniczące w jej topieniu wyrzucały beczki znacznie wcześniej, niż w ustalonym punkcie, by szybciej skończyć pracę i wrócić do domów... Nadzór nad nimi był praktycznie tylko papierowy, a w dokumentach - które sami wypełniali - wszystko się zgadzało.

PTWI to tolerowane tygodniowe spożycie. W tabeli przedstawiono ile kilogramów poszczególnych ryb może w tygodniu maksymalnie zjeść osoba ważąca 70 kg, by uniknąć zagrożenia metalami ciężkimi.
PTWI to tolerowane tygodniowe spożycie. W tabeli przedstawiono ile kilogramów poszczególnych ryb może w tygodniu maksymalnie zjeść osoba ważąca 70 kg, by uniknąć zagrożenia metalami ciężkimi. mat. MIR
Zatrucie ma wpływ na zdrowie ryb, ale niewielki. W 20 proc. próbek dorszy z głębi bornholmskiej wykryto trujące substancje.

- Ale są to stężenia bardzo niskie i można te dorsze spokojnie jeść. Ryby są jednak mniej odporne i spada ich liczba, co jest problemem ekonomicznym. Sytuacja nie jest bardzo zła, ale czy w najbliższym czasie będzie lepsza, nie jesteśmy w stanie stwierdzić. Nie ma badań, które pokażą czy sytuacja się pogorszyła czy polepszyła - podkreśla prof. Jacek Bełdowski z PAN.
Naukowcy będą więc teraz dopracowywać kategoryzację ryzyka poszczególnych grup obiektów. Wiadomo bowiem, że nie musimy od razu wydobywać wszystkich pozostałości po konfliktach zbrojnych. Zresztą nawet gdybyśmy chcieli, to na razie nie ma technologii, którą można natychmiast zastosować w Morzu Bałtyckim.

Bałtyk się zmienia, nie zawsze na gorsze



Naukowcy potwierdzają, że populacja ryb komercyjnych w Bałtyku maleje, ale za to rośnie ilość tych, których nie łowimy w celach konsumpcyjnych - wzrasta m.in. biomasa ciernika.
Naukowcy potwierdzają, że populacja ryb komercyjnych w Bałtyku maleje, ale za to rośnie ilość tych, których nie łowimy w celach konsumpcyjnych - wzrasta m.in. biomasa ciernika. mat. prasowe
Badacze zwracają jednak uwagę na to, że wcale nie broń chemiczna jest największym zagrożeniem dla Bałtyku. Najbardziej zaszkodziły mu lata 70. i 80. ubiegłego wieku.

- Największa degradacja Zatoki Puckiej miała miejsce z powodu odprowadzania nieoczyszczonych ścieków. Teraz spotykamy się z tego konsekwencjami: łąki podwodne zaczynają się wprawdzie odbudowywać, ale powstałe wtedy niekorzystne struktury nadal istnieją: to m.in. zmiany w stanie zasobów ryb komercyjnych, które znacznie spadły i dają się we znaki rybakom - mówi dr Joanna Szlinder-Richert, zastępca dyrektora ds. badań naukowych Morskiego Instytutu Rybackiego.
Od 25 lat - czyli od czasu, gdy rozpoczęto regularne badania - normy toksyn w rybach nie są przekroczone.

Naukowcy wskazują też, że stan wód w zatoce powoli się poprawia. Ryby są oczywiście cały czas badane i mimo zanieczyszczeń dobrze sobie radzą. Badania nie wykazują przekroczeń toksyn z punktu widzenia prawa żywnościowego. Od 25 lat - czyli od czasu, gdy rozpoczęto regularne badania - normy toksyn w rybach nie są przekroczone.

Turyści gorsi niż wojna



Według niektórych dużo większym zagrożeniem niż broń chemiczna, są dla Bałtyku... turyści i wszystkie zjawiska, które są związane z maksymalnym wykorzystaniem ich obecności (a raczej obecności ich pieniędzy) praktycznie tylko w sezonie letnim.

- Najważniejsze są siedliska dla organizmów. Tymczasem ingerujemy w siedliska ze względów turystycznych. Ze względu na presję turystyczną są likwidowane trzcinowiska, wydeptywane jest dno przez windsurferów. To wszystko dzieje się też na bardzo ważnym przyrodniczo Ryfie Mew - który gości ponad 40 gatunków ptaków. Także tych, które są u nas czasowo i nie spodziewają się zagrożeń ze strony ludzi - zauważa dr Iwona Pawliczka vel Pawlik ze stacji morskiej na Helu. - Na edukację w tym zakresie także powinniśmy postawić - dodaje.

Opinie (106) ponad 20 zablokowanych

  • (9)

    Wisłą spływają fekalia i nawozy z kibli oraz pól połowy Polski więc nie dziwne, że woda w zatoce gdańskiej kwitnie a zatoka przypomina bagno.

    • 141 5

    • Niedziela wolna od spuszczania!

      Dlatego ja w niedzielę nie spuszczam wody.
      Gdzie jest Solidarność?!

      • 4 2

    • To Rosjanie zatapialne arsen i i peryt w Zatoce (1)

      Iperyt się uwalnia i uszkadza skórę

      • 4 4

      • dzieki temu nie trzeba skórować ryb

        a i patroszenie idzie szybciej - bo wnętrzności już przeżarte na wskroś same wypadają

        • 0 0

    • (3)

      Skandynawowie od lat nie jedzą ryby z Baltyku bo wiedzą czym jest ona nafaszerowana.Od lat wiadomo że spożywanie takiej ryby to przedwczesny rak.Ryba taka jest nafaszerowana związkami chemicznymi jak gąbka.....smacznego.

      • 6 4

      • 80% zanieczyszczenia Bałtyku pochodzi z dwóch polskich rzek (2)

        dane międzynarodowych organizacji badawczych, dostępne w Internecie

        • 5 2

        • co ty za bzdury tu wyPiSujesz !!! (1)

          % najwięcej zanieczyszczają Bałtyk kolejno: Dania Łotwa Estonia Polska okr.Kalingradzki...

          • 0 1

          • POparańcu KODziarski, przestań fantazjować

            • 0 0

    • No i gnojówka

      Komercyjna hodowla świń mocno niszczy Bałtyk.

      • 2 0

    • nie tylko Wisła, Motława też!

      • 0 2

  • (2)

    Słyszałem że można kupić tabletki do akwarium i woda będzie ładna...

    • 31 6

    • do basenów (1)

      • 4 1

      • Do kaczek

        Wtedy mocz jest tęczowy

        • 1 2

  • (3)

    Te powojenne pozostałości powinny być uprzątnięte na koszt ich właścicieli,,,, Rosjan i Niemców!

    • 116 5

    • Niemców, Rosjanie to je tam zatapiali

      • 3 3

    • Nie ma fizycznej możliwości zmuszenia ich do czegokolwiek!

      A badania o których pisze autor artykułu stały się możliwe dzięki Niemieckim pieniądzom,ale oni uważają że wraki leżą w Polskiej strefie i to nie ich problem,a kasę dali jako gest dobrej woli.Rosjanie nato miast mają wszelkie ekologiczne inicjatywy gdzieś,przykład ich własne stare opuszczone okręty rdzewieją i się tym wcale nie przejmują....

      • 3 0

    • Obecni Niemcy i Rosjanie nie mają wpływu na to co robili ich przodkowie kilkadziesiąt lat temu.

      • 0 0

  • Yachty pompują fekalia do Bałtyku po 2200 do 0400 rano (4)

    • 58 5

    • a plażowicze

      fekują i oddają mocz w dzień.
      możnaby zakazać i karać mandatami

      • 7 7

    • Czemu piszesz takie brednie?

      • 4 5

    • (1)

      Bo jachtom i statkom wolno. Są to niewielkie ilości i w dużej odległości od brzegu.

      • 5 5

      • niewiedza nic nie kosztuje

        statki maja systemy wewnetrzenej utylizacji nieczystosci gospodarczych. Jachty? Wystarczy wprowadzic nakaz posiadania systemu wewnetznego(czyli zbiornik na fekalia) i juz uzytkownik nie sika za burte. Najwiekszym zagrozeniem jest czlowiek, ktory pali na plazy i zostawia niedopalki w piachu. Zostawia puste butelki, obierki, worki, itd., itp. Ja, ty, my, oni jestesmy sami sobie winni.

        • 0 0

  • (7)

    Czyli winni są ludzie którzy wchodzą na plażę i do wody. Nie fosfor z nawozow, którego stosowania Polska nie chce zakazać.

    • 58 6

    • (3)

      Jak sobie wyobrażasz uprawę roślin bez nawozów fosforowych?

      • 7 2

      • (2)

        Moze zapytajmy jak to sie robi w cywilizowanej czesci europy - np. w Skandynawii.

        • 4 5

        • Jak tu porównywać ?

          Cała Skandynawia ma mniej mieszkańców od Polski. Tereny rolne to ledwie kilka procent powierzchni. Możemy zapytać pozostałą część cywilizowanej Europy np. Niemcy czy Holandię. Tam dopiero się nawozi chemią.

          • 5 3

        • Tak się robi, że co prawda nie spuszczają ścieków komunalnych bezposrednio, ale nawozy sztuczne walą na pola bez ograniczeń. Niedługo będą kalifatem, więc takiego problemu już nie będą mieli. Nie będzie niczego w tej Szwecji. Oj sorry będą meczety heh.

          • 4 5

    • co w zamian (1)

      i o ile wzrosną ceny warzyw, owoców i mięsa?

      • 4 4

      • nic, Europa kupuje warzywa a bliskiego wschodu i Afryki

        dane dostępne w Internecie

        • 1 0

    • o tym samym pomyślałem. Winni windsurferzy, taaa. Robienie wody z mózgu

      • 0 2

  • plan naprawczy (1)

    Wyłowić iperyt na własny koszt, przetransportować na barkach do większego portu państwa przez które to się tam znalazło i przekazać w darze żądając zwrotu kosztów całej operacji. Jak odmówią, zapomnieć o temacie wrzucając tam wszystko do wody, podobnie jak oni.

    • 59 8

    • Geniusz

      Po 1wsze nikt sie nie podejmie wydobycia w obawie przed roszczelnieniem
      Po2gie koszt jest hipnotyczny
      Po3cienikt tych barek nie wypuści do portu

      • 2 2

  • (2)

    Kiedyś uwielbiałem ryby z Naszego morza, prosto z kutra oczywiście. Teraz przestałem, to jest przykre. Bałtyk stał sie kloaką. ... dziekuję!

    • 38 5

    • Kiedyś (1)

      Właśnie kiedyś nieoczyszczone ścieki wpływały do Bałtyku. Teraz jest dużo lepiej.

      • 9 3

      • ale nadal niechrzczone, a powinien być na miejscu kapelan

        • 2 2

  • Bałtyk to i tak jeden wielki ściek (3)

    W życiu do niego nie wejdę

    • 18 21

    • W takim razie jesteś niedojdą

      • 6 8

    • Pewnie boisz się chłodnawej wody i nie umiesz pływać.

      • 3 2

    • Utwierdzę ciebie naukowo ja też się nie kąpię w tym ścieku

      Wymiana wody w bałtyku prawie nie istnieje a dokładnie trwa ok35lat czyli prawie wcale nie ma dopływu oceanicznych o wiele czystszych

      • 2 1

  • Jest kilka metod (8)

    1. Wprowadzić wysoką opłatę klimatyczną dla przyjezdnych spoza województwa szczególnie dla Śląska i warszawki. Pieniądze pozyskane w ten sposób idą na oczyszczanie plaż po tychże przyjezdnych.

    2. Zaprząc więźniów do roboty, zwłaszcza oszustów podatkowych i wyłudzaczy socjalu oraz zmusić dłużników co biorą chwilówki na ajfona i tableta żeby mieli możliwość odrobienia zobowiązania - nauczą się uczciwego życia zamiast wyciągania łap po nie swoje.

    3. Miasto warszawa + śląsk + podhale oddahe 3% swoich budżetów na oczyszaczanie dna morza i odbudowę ekosystemu Bałtyku jako rekompensatę za zatruwanie swoimi ściekami, oparami i innymi ściekami reszty Polski.

    Pozdrawiam prawdziwych Ludzi Morza.

    • 65 16

    • Proponował bym jeszcze zaprząc do roboty banksterow i wlaścicieli firm pozyczkowo parabankowych

      jako najwiekszych złodziei i lichwiarzy.

      • 12 0

    • Yhmm

      Opłata klimatyczna już jest, sprząta to niech samorząd który pobiera opłatę, Warszawa płaci Janosikowe

      • 5 3

    • Czytaj że zrozumieniem. (4)

      Nie mówimy tutaj o czystości plaż,a o czystości wody w Bałtyku.

      • 8 2

      • Czystość na plażach (3)

        Wpływa na czystość wody w Bałtyku. Tak trudno to zrozumieć?

        • 3 9

        • wpływa, ale w minimalnym stopniu (1)

          z perspektywy artykułu - w pomijalnym stopniu

          • 7 1

          • Artykuł porusza wiele kwestii i czynników

            Rozwiązania zaproponowane odnoszą się z grubsza do każdego z nich

            • 0 1

        • Chociaż całym sercem wspieram wyrzucanie śmieci do kosza a nie zasypywanie ich w piasku, marzy mi się aby to było problemem zanieczyszczenia Bałtyku.

          • 3 0

    • tylko zagranica

      Wprowadzaj, pojadą (polecą) za granicę. Taki janusz, jak zobaczy, zobaczy, że w Grecji, czy Turcji jest taniej, jest gwarancja pogody i woda cieplejsza, już do was nie wróci
      Po co mu bałtycki syf i zapyziałe Trójmiasto?

      • 1 1

  • Zanieczyszczenie można zlikwidować naturalnie poprzez zastosowanie środka na przeczyszczenie. Logiczne.

    • 12 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze