Fakty i opinie

stat

Jest chętny na kupno dziury przed siedzibą NOT-u

Pamiętacie ten parking? Na zdjęciu 2 sierpnia 1989 roku. Mało kto pamięta dzisiaj, że obok NOT-u było coś innego niż metalowe ogrodzenie.
Pamiętacie ten parking? Na zdjęciu 2 sierpnia 1989 roku. Mało kto pamięta dzisiaj, że obok NOT-u było coś innego niż metalowe ogrodzenie. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

Spółka Inpro przymierza się do zakupu ogrodzonej od czternastu lat działki u zbiegu ulic Rajskiej i Heweliusza w Gdańsku. Zanim do tego dojdzie, uchwalony musi zostać miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.



Czy wierzysz, że działka u zbiegu Rajskiej i Hewelisza zostanie wreszcie zagospodarowana?

tak, to niemożliwe, żeby nikt nie chciał budować w centrum miasta

42%

nie wiem, sytuacja jest patowa od tak wielu lat...

29%

nie, ta ziemia jest tak droga, że dopóki nie będzie można budować wysoko, inwestycja nię będzie się opłacała

29%
Rada Miasta Gdańska podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu Rajskiej w grudniu 2005 r., ale do dzisiaj nie został on uchwalony.

Tymczasem na terenie, który obejmuje właśnie ten plan, znajduje się ogrodzona od czternastu lat dziura, którą gdańszczanie (dzięki działaniom Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej) nazywają "dziurą wstydu".

Zabudową tego terenu chętnie zająłby się trójmiejski deweloper, giełdowa spółka Inpro, ale bez znajomości planu nie podejmie żadnej decyzji.

- Robimy analizę i przymierzamy się do negocjacji z obecnym właścicielem terenu, ale żadne kluczowe decyzje jeszcze nie zapadły - mówi Piotr Stefaniak, prezes Inpro. - Wstrzymujemy się z decyzją do czasu, kiedy ostatecznie zostanie uchwalony dla tego terenu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Z naszych informacji wynika jednak, że zespół pracujących dla Inpro architektów już rozpoczął pracę nad zagospodarowaniem tej działki. Mają oni za zadanie zaprojektować budynek, który nie będzie odbiegał wysokością od stojącego po drugiej stronie ulicy budynku centrum handlowego Madison. Ma on mierzyć do 37 m, czyli tyle, ile przewiduje projekt planu dla tej działki.

Projekt planu jest już w zasadzie gotowy, na stronie Biura Rozwoju Gdańska znajduje się informacja, że "został on skierowany do uzgodnień". Plany dla terenów Śródmieścia zawsze muszą być uzgadniane, także z konserwatorem zabytków. Ten ma do planu niewielkie zastrzeżenia.

- Pojawiła się niezgodność między sporządzonym planem, a wcześniej wydanymi decyzjami o warunkach zabudowy. Potrzebne jest uspójnienie tych dokumentów - tłumaczy Marian Kwapiński, wojewódzki Konserwator Zabytków. Dodaje jednak, że niezgodność nie dotyczy działki u zbiegu ul. Rajskiej i Heweliusza.

W oczekiwaniu na uchwalenie planu właściciel działki potwierdza, że są inwestorzy, którzy interesują się tym terenem.

- Wielu inwestorów zwraca się do nas z zapytaniem o ten grunt. Właściciel terenu, brytyjski deweloper, skłania się ku temu, aby nie budować na tej działce, a raczej ją sprzedać. Gdyby znalazła się wystarczająco dobra oferta na pewno doszłoby do transakcji - mówi Robert Pawlak z Portico Galicja.

Portico Development z Warszawy (dzisiaj Portico Galicja) teren obok NOT-u kupiło w 1998 roku. Teren został ogrodzony, powstał wykop, w ramach przygotowania do budowy prowadzono prace archeologiczne. Mówiło się o tym, że w tym miejscu powstanie kompleks kinowy. Konkurs na projekt architektoniczny zabudowy wygrała wiedeńska pracownia Andrzeja Kapuścika.

Projekt nie został jednak zrealizowany. Tymczasem powstało dzisiejsze Cinema City Krewetka, inwestor uznał więc, że budowa kolejnego kompleksu o takiej samej funkcji nie opłaca się. Zamiast tego Portico zadeklarował budowę biurowca. Powstał nawet - nigdy niezrealizowany - projekt.

W 2006 roku Portico Development po raz kolejny zmienił plany. Tym razem u zbiegu Rajskiej i Heweliusza powstać miał apartamentowiec z usługami w niższej części i lokalami mieszkalnymi wyżej. Inwestycja powstać miała z ogromnym rozmachem, bo Portico prowadziło nawet rozmowy z właścicielami Domu Technika w sprawie wyburzenia budynku NOT-u i powstania w tym miejscu jednej inwestycji.

Inwestycja byłaby bardziej opłacalna dla inwestora, gdyby budynek, chociaż w części mógł dorównywać wysokością hotelowi i budynkowi Proremu. Deweloper wystąpił o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Sprawa otarła się nawet o ministra kultury, który w 2007 roku odrzucił możliwość zbudowania w tym miejscu wieżowca.

Wreszcie, w 2009 roku doszło do kompromisu między inwestorem, a konserwatorem, który zgodził się na to, aby budować do wysokości 37 m. Wydana została decyzja o warunkach zabudowy, ale budowa się nie rozpoczęła.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (175)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.