Fakty i opinie

stat

Kamienica w centrum Gdyni bez wody

interwencja trojmiasto.pl
Czy w środę, 4 lutego, mieszkańcy i najemcy kamienicy przy ul. Świętojańskiej stracą dostęp do bieżącej wody?  Stanie się tak, jeśli właścicielka kamienicy nie spłaci zaległych rachunków na kwotę 10 tys zł.
Czy w środę, 4 lutego, mieszkańcy i najemcy kamienicy przy ul. Świętojańskiej stracą dostęp do bieżącej wody? Stanie się tak, jeśli właścicielka kamienicy nie spłaci zaległych rachunków na kwotę 10 tys zł. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Kilkunastu mieszkańców kamienicy w centrum Gdyni może stracić dostęp do bieżącej wody. Powód? Właścicielka od miesięcy nie płaci za wodę, jej dług urósł do 10 tys zł. Nie wiadomo czy go ureguluje, bo na razie nie zapłaciła jeszcze za swoje udziały w kamienicy.



Kamienica przy ul. Świętojańskiej 118 w Gdyni.
Kamienica przy ul. Świętojańskiej 118 w Gdyni. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
W kamienicy nikt nie sprząta, nikt też nie wywozi śmieci.
W kamienicy nikt nie sprząta, nikt też nie wywozi śmieci. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
W pięciopiętrowej kamienicy przy ul. Świętojańskiej 118 zobacz na mapie Gdyni jest 18 lokali, w których mieszka 21 lokatorów. Większość mieszkańców to osoby starsze, schorowane, są też małżeństwa z małymi dziećmi.

Od wejścia widać, że budynek jest zaniedbany - na klatce panuje półmrok, drzwi prowadzące na piętro mają wybite szyby, a w klitce w korytarzu porozrzucano śmieci. Mieszkańcy nie mają gdzie ich składować - właścicielka kamienicy zalega także z opłatami za wywóz nieczystości.

W ubiegłym tygodniu pracownicy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji wywiesili na drzwiach kamienicy informację, że 2 lutego mieszkańcom zostanie odcięta woda. Potem termin przesunięto o dwa dni.

Lokatorów i pracowników kamienicy (na parterze jest bank i kwiaciarnia) łączy jedno - strach przed środą 4 lutego, kiedy PEWiK przyjdzie zakręcić im wodę.

- Sprawa dla nas jest naprawdę trudna, bo co innego odciąć wodę jednej osobie, a co innego kamienicy, zwłaszcza, że otrzymujemy wpłaty od niektórych lokatorów. Mamy jednak oświadczenie właścicielki, która zobowiązała się do zapłacenia należnej kwoty. Zadłużenie sięgnęło jednak już prawie 10 tys zł. Z odcięciem wody wstrzymamy się do środy. Co będzie dalej - zobaczymy - mówi Bogusława Jaworska, kierownik windykacji w gdyńskim PEWiK- u.

Dzisiejsze problemy lokatorów kamienicy mają swoje korzenie w 2005 r., kiedy pani Barbara (prosiła o niepodawanie nazwiska), była już właścicielka połowy kamienicy (druga jest podzielona między lokatorów i współwłaściciela Kwiaciarni Gdyńskiej) zdecydowała się sprzedać swoją część.

Jej warte 1,5 mln zł udziały trafiły do Beaty Bogaleckiej. Pani Barbara dostała część kwoty od razu, resztę miała otrzymać w ratach. Choć termin płatności minął w ubiegłym roku, jak dotąd kobieta dostała jedynie 130 tys zł. Mimo to nowa nabywczyni figuruje już w księdze wieczystej jako współwłaściciel i przejęła na siebie wszystkie sprawy związane z kamienicą.

Wtedy zaczęły rosnąć długi: kamienica przestała być sprzątana, nie regulowano należności wobec firmy wywożącej śmieci

Nowa właścicielka tłumaczy: - Mieszkańcy nie płacą od wielu lat, ani za czynsz, ani za wodę. To dobrze, że dostali pismo z PEWIK-u. Może jak odetną im wodę zaczną wreszcie płacić.

Protestuje współwłaściciel znajdującej się w kamienicy kwiaciarni. - Ja płacę regularnie za wodę, tak jak część lokatorów. Niestety PEWIK idzie po linii najmniejszego oporu i nie chce naszych wpłat uznać. Dlaczego mamy odpowiadać zbiorowo? Niech założą nam osobne liczniki wody i niech każdy sam się rozlicza

Beata Bogalecka przekonuje, że zamontowałaby wodomierze, ale ponieważ nie ma wszystkich udziałów, jest zależna od woli mieszkańców. To właśnie oni - jej zdaniem - nie chcą się na to zgodzić.

Tymczasem zdesperowana pani Barbara skierowała sprawę do prokuratury. Na razie tylko o podejrzenie oszustwa i brak spłaty jej udziałów. - Owszem, toczy się postępowanie w sprawie o oszustwo, ale nie przeciw konkretnej osobie. Na razie nie mogę powiedzieć nic więcej - kwituje prokurator Damian Boike z Prokuratury Rejonowej w Gdyni.

Póki co lokatorzy kamienicy przy Świętojańskiej 118 czekają na ruch Beaty Bogaleckiej. Jeśli nie wywiąże się ona z zobowiązań, przyszłość mieszkańców - pozbawionych wody, sprawnej windy i z zerwaną umową na wywóz śmieci - rysuje się marnie.

Opinie (166) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.