Fakty i opinie

stat

Kolejne auta płoną. Prokuratura Okręgowa przejmuje wszystkie śledztwa

Skutki pożaru samochodów na ul. Marynarki Polskiej w Gdańsku.


Wszystko wskazuje na to, że podpaleń samochodów w nocy z czwartku na piątek dokonywała ta sama osoba lub grupa osób. Pożary pojazdów wybuchały w 30-minutowych odstępach, a wzniecanie ognia przebiegało podobnie - od nadkola pojazdu. Sprawą ostatnich podpaleń, jak i tych już wcześniej umorzonych, zajmie się teraz Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.



Miejsca pożarów i ich zgłoszenia w nocy z czwartku na piątek.
Miejsca pożarów i ich zgłoszenia w nocy z czwartku na piątek. graf. Trojmiasto.pl
Wczoraj W Gdańsku i położonym w jego sąsiedztwie Borkowie Gdańskim podpalono w sumie osiem samochodów osobowych. Co ciekawe, czas i sposób działania wskazują, że dokonywała tego ta sama osoba lub grupa osób.

Pierwsze wezwanie o 23:45

- Pierwsze zgłoszenie o płonących pojazdach otrzymaliśmy ok. godz. 23:45, czyli jeszcze w czwartek. Na ul. Marynarki Polskiej płonęły cztery pojazdy - dwa volkswageny sharany, jeden ford focus i volkswagen t4 - mówi Tadeusz Konkol, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.

Spalone dwa spośród 19 pojazdów na początku września tego roku. Sprawca został zatrzymany.

Spalone dwa spośród 19 pojazdów na początku września tego roku. Sprawca został zatrzymany.

Skutki pożaru pięciu aut w Sopocie w maju 2014 r. Sprawa umorzona z powodu nie wykrycia sprawcy.

Skutki pożaru pięciu aut w Sopocie w maju 2014 r. Sprawa umorzona z powodu nie wykrycia sprawcy.

Podpalone samochody w październiku 2014 r. na ul. Raciborskiego. Sprawce nie zatrzymany.

Podpalone samochody w październiku 2014 r. na ul. Raciborskiego. Sprawce nie zatrzymany.

Pożar samochodu na ul. Uranowej w Gdańsku. Sprawca zatrzymany został w miniony piątek.

Pożar samochodu na ul. Uranowej w Gdańsku. Sprawca zatrzymany został w miniony piątek.

Akcja gaszenia pojazdów trwała tam ok. 50 minut. Jednak w tym czasie - ok. 0:20 strażacy zostali wezwani do kolejnego podpalenia - na ul. Jankiela. Tu na szczęście samochód - mazda 6 - nie został strawiony przez żywioł. Właścicielka z synami w porę ugasili ogień.

- Ostatni pożar pojazdów wybuchł w Borkowie Gdańskim. Tam wezwanie otrzymaliśmy o godz. 0:55. Pożarem zostały objęte trzy pojazdy - audi, toyota i volvo. Czynności strażaków trwały ponad godzinę, do gaszenia użyliśmy tam ciężkiej piany - mówi Konkol.

Pożary pojazdów zatem były zgłaszane praktycznie co 30 minut. Ten odstęp czasu wystarczy, by poruszać się samochodem miedzy opisanymi miejscami zdarzeń.

Porachunki środowiska taksówkarzy?

Co ważne, w pierwszym pożarze na ul. Marynarki Polskiej spłonęły samochody, które odpłatnie przewoziły osoby - to tzw. parataksówki. Jeździły one pod szyldem firmy Fluocars. Wstępnie szkody wyceniono na kwotę 50 tys. zł. Wszystkie pojazdy nadają się wyłącznie do kasacji.

W drugim pożarze - na ul. Jankiela - spłonęła mazda należąca do kobiety, ale to jej syn, z którym mieszka, jest taksówkarzem. - Jeżdżę w korporacji na koncesjonowanej taksówce i nigdy nie miałem wrogów. Jestem zaskoczony tą próbą podpalenia. Może samochód mojej mamy pomylono, w bliskim sąsiedztwie mieszka wielu taksówkarzy - mówi pan Krzysztof, syn poszkodowanej.

W maździe uszkodzeniu uległa przede wszystkim komora silnika. Mężczyzna wstępnie szacuje straty na ok. 15 tys. zł.

Nie udało nam się dotrzeć do osób, które tej nocy straciły samochody w Borkowie Gdańskim. Policja z Pruszcza Gdańskiego, ani też straż pożarna nie potwierdzają, że właściciele samochodów byli taksówkarzami.

Podobny sposób podpalenia ośmiu samochodów

Wszystkie podpalenia z nocy między czwartkiem a piątkiem łączy jeden fakt. Podpalacz podkładał źródło ognia pod nadkola samochodów, tak by w pierwszym etapie ogień objął komorę silnika.

Z nieoficjalnych informacji wiemy, że w Borkowie Gdańskim policja zabezpieczyła plastikową butelkę z łatwopalną cieczą. Czy faktycznie pomoże rozwiązać to całą sprawę?

Prokuratura Okręgowa bada sprawę

W związku z powtarzającymi się podpaleniami samochodów, do których dochodziło w ostatnim czasie na terenie Trójmiasta i okolic, Prokurator Okręgowy w Gdańsku podjął decyzję o przejęciu przez Wydział V Śledczy tutejszej Prokuratury Okręgowej wszystkich spraw prowadzonych do tej pory w gdańskich jednostkach prokuratury dotyczących tego rodzaju zdarzeń.

- Ostatnie z nich miało miejsce dzisiejszej nocy na parkingu w Gdańsku - Nowym Porcie, w wyniku którego spłonęły 4 auta. W trójmiejskich prokuraturach łącznie prowadzonych jest 6 postępowań przygotowawczych dotyczących celowego podpalenia samochodów - mówi Trojmiasto.pl Agnieszka Gładkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Do prowadzących śledztwo trafią zarówno śledztwa w toku, jak i postępowania już zakończone. Przejęcie powyższych spraw przez Prokuraturę Okręgową umożliwi łączne prowadzenie wszystkich do tej pory rozproszonych po mniejszych jednostkach postępowań, jak również pozwoli na ustalenie czy pomiędzy w/w sprawami zachodzi jakiś związek i czy podpalenia mogą być spowodowane działaniem tych samych sprawców.

Głośne podpalenia samochodów w Trójmieście

Najpoważniejszy pożar samochodów w Sopocie wybuchł 12 maja przy ul. Bitwy Pod Płowcami. Wtedy prawdopodobnie najpierw zapaliło się jedno auto, a od niego zajęły się kolejne. Trzy samochody, które stały bardzo blisko siebie, spłonęły doszczętnie, czwarte auto, stojące przy nich, miało spalony przód. Ucierpiał jeszcze jeden pojazd - on był jednak zaparkowany nieco dalej i został tylko nadpalony. Uszkodzone auta to ford, fiat, mercedes, skoda i chevrolet.

Właściciel pojazdu, od którego zajęły się pozostałe auta, wskazał, że było to podpalenie. Policji, niestety, nie udało się ustalić sprawcy.

Czy obawiasz się, że ktoś podpali twój samochód?

nie, myślę, że te podplaenia nie są przypadkowe, dotyczą konkretnych osób 31%
nie, ponieważ parkuję w garażu 12%
trochę tak, zwłaszcza, że ci podpalacze chyba się nawzajem nakręcają 22%
tak, zjawisko stało się tak masowe, że może dotknąć każdego 35%
zakończona Łącznie głosów: 988
- Mimo umorzenia w dniu 28 października tego roku dochodzenia w sprawie uszkodzenia pięciu samochodów, policjanci cały czas pracują operacyjnie nad tą sprawą. Jeżeli pojawią się nowe dowody, to sprawa zostanie przez nas ponownie podjęta - podkreśla rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, mł. asp. Karina Kamińska.

Teraz ta sprawa trafi do prokuratury.

Gdynia. Jak twierdzą funkcjonariusze policji z tego miasta, podpalenia u nich to rzadkość. Ostatnie tego typu zdarzenie odnotowano w październiku tego roku, ale z powodu prowadzonych działań policjanci nie chcą ujawniać okoliczności. Niemniej funkcjonariusze są w końcowej fazie ustalania sprawcy uszkodzenia mienia.

Dodajmy, że pożar wybuchł 9 października tego roku na ul. Powstania Styczniowego w Gdyni. Pojazd gasiły wtedy dwa zastępy straży pożarnej.

Na koniec Gdańsk, gdzie zdarzeń, o których można mówić, że to podpalenie, było najwięcej. W styczniu tego roku na ul. Strzeleckiej spłonęły dwa samochody. Najpierw paliło się audi, a później od niego zajął się stojący obok volkswagen golf.

Policjanci w tej sprawie ustalili osobę podejrzewaną o przestępstwo. - Mężczyzna został przesłuchany. Z braku wystarczających dowodów prokurator zatwierdził umorzenie tego postępowania. Dla policjantów z wydziału kryminalnego sprawa ta nie jest zamknięta, wciąż nad nią pracują - mówi podkom. Aleksandra Siewert, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Najgłośniejsza sprawa - podpalenia 19 samochodów na początku września tego roku - prawdopodobnie będzie miała swój finał w sądzie. Po nocnym rajdzie podpalacza eksperci wycenili straty wynikające ze zniszczenia 19 samochodów na ponad 550 tys. zł. Dlatego też prokuratura zdecydowała się postawić 33-latkowi zarzuty dotyczące zniszczenia mienia znacznej wartości, czyli przestępstwa zagrożonego karą do 10 lat więzienia.

Mężczyznę zatrzymano kilka godzin po podpaleniach. 6 września sąd aresztował go na trzy miesiące. Prokurator prowadzący sprawę kilka tygodni temu skierował do sądu wniosek o przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej.

33-latek przyznał się do podpaleń. Jak stwierdził, wypił "kilka piw", a potem kupił na stacji benzynowej kanapkę, kilka zapalniczek i "ruszył w miasto". Podpalał przypadkowe samochody, zaczynając od nadkoli i chlapaczy.

W ostatnim czasie wybuchały także pożary samochodów na ul. Raciborskiego - tam spłonęło pięć aut. Policjanci ustalili pewne fakty dotyczące okoliczności tego zdarzenia, lecz są one w dalszym ciągu weryfikowane.

Podpalacz z południa Gdańska zatrzymany?

Niedawno na ul. Jeleniogórskiej i ul. Uranowej na południu Gdańska płonęły dwa pojazdy, a dwa zostały od nich nadpalone. Policjanci zatrzymali w czwartek - przed podpaleniami w Nowym Porcie, Borkowie i na Wzgórzu Mickiewicza - mężczyznę, który prawdopodobnie ma związek właśnie z pożarami samochodów na ul. Jeleniogórskiej i ul. Uranowej.

Policja na razie nie przedstawia szczegółów tego zdarzenia, a szczególnie motywów podpalenia samochodów. Trwają czynności procesowe.

Za podpalenie samochodu grozi sprawcy pozbawienie wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

Opinie (195) 14 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.