Fakty i opinie

"Krystek" prawomocnie skazany za gwałt

Najnowszy artukuł na ten temat

Będzie nowe postępowanie ws. Zatoki Sztuki

Krystian W. kilka dni po zatrzymaniu go przez policję.
Krystian W. kilka dni po zatrzymaniu go przez policję. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Gdański sąd odrzucił apelację Krystiana W. ps. "Krystek" w sprawie gwałtu, którego miał się on dopuścić na 17-letniej uciekinierce z sopockiego ośrodka opieki. Oznacza to, że tzw. "łowca nastolatek" po raz pierwszy został prawomocnie skazany za gwałt. Na razie w wątku pobocznym - w głównym będzie odpowiadać aż za 65 różnych przestępstw.



Czy trzy lata więzienia za gwałt to odpowiednia kara?

tak, myślę, że to sprawiedliwy wyrok 7%
nie, to zbyt niska kara 93%
zakończona Łącznie głosów: 1713
Krystian W. ps. "Krystek" został w czerwcu tego roku oskarżony o popełnienie aż 65 przestępstw, głównie o charakterze seksualnym (łącznie mężczyzna miał skrzywdzić 33 nastolatki). W zeszłym tygodniu pisaliśmy o tym, że gdańskie sądy nie chciały się zająć tą sprawą i najprawdopodobniej trafi ona do sądu w Wejherowie.

Jeszcze przed nagłośnieniem sprawy "Krystka" przez media i rozpoczęciem ogromnego śledztwa, mężczyzna został oskarżony o gwałt na 17-latce, która uciekła z ośrodka opieki w Sopocie. Krystian W. miał zaoferować nastolatce pomoc i nocleg, a następnie ją wykorzystać. Do przestępstwa tego dojść miało w 2014 roku, na terenie Pucka.

Dlatego też sprawą zajmował się sąd w tym właśnie mieście. Kilka miesięcy temu skazał on "Krystka" na trzy lata więzienia (prokuratura domagała się dla niego kary sześciu lat).

Do dziś był to wyrok nieprawomocny, a sam Krystian W. się od niego odwołał, twierdząc, że do zbliżenia doszło, ale za zgodą dziewczyny. W środę Sąd Apelacyjny w Gdańsku odrzucił jego apelację i utrzymał rozstrzygnięcie sędziów z Pucka.

Czytaj więcej o sprawie "Krystka"

Opinie (141) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.