Fakty i opinie

Na lotnisko najpierw wróciły loty, a potem poszukiwani

W ręce strażników granicznych wpadły poszukiwane osoby.
W ręce strażników granicznych wpadły poszukiwane osoby. fot. MOSG w Gdańsku

Niespełna miesiąc po "odmrożeniu" międzynarodowych lotów w ręce pograniczników pilnujących porządku na gdańskim lotniskuMapka wpadły pierwsze poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości osoby. To między innymi 16-latek, który miał trafić do ośrodka wychowawczego, oraz 37-latek, który nie zapłacił grzywny.



Dowiadujesz się, że niedawno widziany(a) znajomy(a) jest poszukiwany(a) przez policję. Co robisz?

bez wahania zawiadamiam odpowiednie służby 33%
ostrzegam znajomego/znajomą 23%
udaję, że ostatnio się z tą osobą nie widziałe(a)m 7%
nic nie robię 37%
zakończona Łącznie głosów: 1604
Poszukiwani przez sądy, policję czy prokuratury do niedawna regularnie wpadali w ręce pograniczników na gdańskim lotnisku. Sytuacja zmieniła się przez pandemię koronawirusa, kiedy zamknięto granice, a w związku z tym - międzynarodowe połączenia lotnicze.

Ostatecznie wspomniane obostrzenia "odmrożono" w czerwcu: 13 czerwca granice zostały otwarte, a międzynarodowy ruch lotniczy wznowiony został trzy dni później.

Wraz z nim strażnikom granicznym znów przybyło obowiązków, dotyczących wyłapywania osób będących na bakier z prawem. Do jednego z pierwszych takich zdarzeń doszło 5 lipca, kiedy to do odprawy granicznej na odlot samolotu z Gdańska do Cork stawił się 45-latek z województwa mazowieckiego.

Okazało się, że był poszukiwany listem gończym przez warszawską prokuraturę i stołeczny sąd: miał on trafić do tymczasowego aresztu na 14 dni, w związku z "przywłaszczeniem pojazdu".

16-latek do ośrodka, 37-latek za kratki



Dzień później pogranicznicy na gdańskim lotnisku zatrzymali najpierw 16-latka z województwa pomorskiego, poszukiwanego przez Sąd Rejonowy w Kwidzynie, a chwilę później 37-letniego obywatela Ukrainy.

- Pierwszy przyleciał z Edynburga i miał trafić do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, a drugi z Lwowa i postanowieniem Sądu Rejonowego w Przemyślu najbliższe 25 dni ma spędzić w więzieniu za nieuiszczoną grzywnę w wysokości 5 tys. zł - podsumowuje Tadeusz Gruchalla z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.