Fakty i opinie

stat

Nadzieja dla oszukanych przez Gallery New Form

Jak podaje prokuratura, szacowana na tym etapie śledztwa wysokość szkody ws. Gallery New Form to ok. 300 mln złotych.
Jak podaje prokuratura, szacowana na tym etapie śledztwa wysokość szkody ws. Gallery New Form to ok. 300 mln złotych. fot. Brian Jackson/123rf.com

Syndyk prowadzący w Szwecji postępowanie upadłościowe Gallery New Form zamierza odzyskać część jej majątku, wartą setki milionów koron. W tym celu zapowiedział złożenie pozwów przeciwko 21 osobom fizycznym lub prawnym, które zawarły niektóre transakcje z właścicielką galerii. Jeśli syndykowi uda się odzyskać te pieniądze - bez względu na to, czy w całości, czy w części - zostaną one wypłacone pokrzywdzonym, proporcjonalnie do poniesionej przez nich szkody.



Gdzie trzymasz swoje oszczędności?

na koncie oszczędnościowym 39%
inwestuję je, np. w akcje czy nieruchomości 10%
trzymam gotówkę lub biżuterię w domu 8%
nie mam oszczędności 43%
zakończona Łącznie głosów: 701
Przypomnijmy: w lutym ubiegłego roku informowaliśmy o zamknięciu galerii sztuki "Gallery New Form", która - zdaniem organów ściagania - okazała się piramidą finansową. Jej oddział znajdował się również w Trójmieście. Klienci galerii byli kuszeni możliwością szybkiego zarobku.

W wielkim skrócie, mechanizm oszustwa, wyglądał następująco: inwestycja polegała na nabyciu od galerii dzieła sztuki, głównie rzeźb, z opcją jego jednoczesnego odkupienia przez tę samą galerię po upływie określonego czasu. Zysk inwestora w zależności od zainwestowanej kwoty wahał się od 15 proc. do 18 proc. w skali roku.

Joanna S. pozostaje nieuchwytna



Jak tłumaczą śledczy, klienci ostatecznie nigdy nie odzyskali zainwestowanych pieniędzy, ani tym bardziej nie otrzymali żadnego zysku. Właścicielka galerii Joanna S. - Polka mieszkająca od wielu lat w Szwecji - wyłudzić miała w ten sposób od setek osób setki milionów złotych, po czym zniknęła jak kamfora.

- Od połowy 2018 roku podejrzana jest poszukiwana listem gończym, w sprawie uzyskano również Europejski Nakaz Aresztowania oraz wdrożono poszukiwania międzynarodowym listem gończym zaopatrzonym w tzw. czerwoną notę, co umożliwia nadanie poszukiwaniom najwyższego priorytetu w skali globalnej. Obecnie realizowane są czynności poszukiwawcze, dotychczas podejrzana nie została zatrzymana - informuje prokurator Paweł Sawoń, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Jak wynika z naszych informacji, kobieta ukrywa się prawdopodobnie w jednym z krajów na terenie Ameryki Południowej. Co ważniejsze dla pokrzywdzonych przez S., dotychczas nie udało się również odzyskać lwiej części zgromadzonych przez nią środków.

Szwedzki syndyk pozwie kontrahentów Joanny S.



Wszystko wskazuje na to, że niebawem nastąpi przełom w tej sprawie, a pokrzywdzeni mogą mieć nadzieję na zwrot części utraconych oszczędności. Siedziba Gallery New Form znajdowała się na terenie Szwecji, gdzie jest prowadzone postępowanie upadłościowe. Tamtejszy syndyk zamierza pozwać podmioty prawne - czyli osoby fizyczne i spółki - które zawarły niektóre transakcje z galerią tuż przed jej zamknięciem.

- Dostaliśmy informację od syndyka szwedzkiego, że zamierza dochodzić zwrotnie pewnych należności, wypłaconych przez Joannę S. różnym kontrahentom. Polskie prawo - i podobnie szwedzkie - przewiduje taką możliwość, jeśli podmiot dokonał jakichś rozporządzeń swoim majątkiem tuż przed ogłoszeniem upadłości. Syndyk musi teraz po prostu pozwać tych kontrahentów. Tego typu postępowania będą zapewne trwały wiele miesięcy, ale to czytelny sygnał dla pokrzywdzonych, że jest szansa na odzyskanie chociaż części utraconych przez nich pieniędzy - wyjaśnia radca prawny, Jacek Manowiec, który reprezentuje część pokrzywdzonych przez Gallery New Form.

W grę wchodzą setki milionów koron



Syndyk zamierza pozwać 21 podmiotów i łącznie odzyskać majątek wart setki milionów koron szwedzkich. Co ciekawe, ze względów ekonomiki procesowej, z kręgu pozwanych wykluczono niektóre podmioty. Tłumacząc to w bardziej obrazowy sposób, dochodzenie roszczeń w przypadku wspomnianych podmiotów jest w ocenie szwedzkiego syndyka nieopłacalne lub ma nikłe szanse powodzenia przed sądem. Warto również wspomnieć, że obecny kurs szwedzkiej jednostki monetarnej wynosi ok. 40 groszy.

- Pierwotnie syndyk zamierzał dochodzić zwrotnie roszczeń przeciwko 46 podmiotom. Jednak dochodzenie takich roszczeń jest dosyć kosztowne, więc syndyk wyselekcjonował sprawy, które w jego ocenie mają największe prawdopodobieństwo powodzenia i tym samym odzyskania majątku, który rozdysponowała Joanna S. Ostatecznie syndyk zrezygnował z 25 spraw i będzie kontynuował 21 opiewających na niebagatelne kwoty. Jeśli uda się je odzyskać, w całości lub w części, to w kolejnym etapie postępowania upadłościowego zostaną one wypłacone pokrzywdzonym. Co do zasady, kwoty będą proporcjonalne do poniesionych przez pokrzywdzonych szkód - uzupełnia mec. Manowiec.

Zobacz film z akcji wkroczenia KAS i ABW do podejrzanej galerii w lutym 2018 r.


Szkoda została oszacowana na ok. 300 mln zł



Jak usłyszeliśmy w prokuraturze, również nasi śledczy współpracują ze swoimi odpowiednikami na terenie Półwyspu Skandynawskiego. Strona szwedzka przeprowadziła już szereg czynności w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego. W wielkim skrócie, to narzędzie współpracy pomiędzy organami wymiaru sprawiedliwości państw Unii Europejskiej, które umożliwia gromadzenie i przekazywanie dowodów pomiędzy państwami członkowskimi.

- Uzyskano dokumentację mającą związek z przedmiotem śledztwa oraz przesłuchano świadków. Równolegle realizowane są czynności w ramach międzynarodowej pomocy prawnej na terenie innych państw. W trakcie śledztwa ustalono kilkadziesiąt osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych, które pośredniczyły w zawieraniu tzw. art. inwestycji. Łącznie w sprawie przesłuchano ponad 800 osób, które posiadają w sprawie status pokrzywdzonych, przy czym należy podkreślić, iż krąg pokrzywdzonych nie został dotychczas zamknięty - wylicza prok. Sawoń.
Jak uzupełnia prokuratura, na tym etapie śledztwa wysokość szkody została oszacowana na ok. 300 mln zł. Na terenie Polski udało się zabezpieczyć jedynie niewielki ułamek majątku galerii. Jak wylicza śledczy, to pieniądze w łącznej kwocie 4 mln 660 tys. zł, 10 279 sztuk monet złotych i srebrnych i sztabki złota o łącznej masie ok. 5 kg.