Fakty i opinie

Nowe życie gdańskiego mleczaka. Bar Turystyczny otwarty po remoncie

Menu to samo, ceny te same, ale wystrój zupełnie nowy.


W 2012 r. Bar Turystyczny zobacz na mapie Gdańska został wyróżniony przez brytyjski dziennik Guardian. Anglicy byli pod wrażeniem niskich cen i obecnością w jadłodajni podróżników z całego świata. Po dwumiesięcznym remoncie, ten popularny gdański "mleczak" zmienił się nie do poznania. Tylko menu i ceny pozostały takie same.



Korzystam z barów mlecznych:

często, bo lubię domowe obiady 21%
często, bo są tanie 18%
czasami 30%
rzadko 20%
nigdy 11%
zakończona Łącznie głosów: 1506
Nowy wystrój baru utrzymany jest w kolorze zielonym z chromowanymi wstawkami. Powierzchnia baru powiększyła się o salę na piętrze. Wcześniej było tam prywatne mieszkanie. Dziś przy obiedzie można obserwować ruch na ul. Szerokiej.

- Było ładnie i jest ładnie - mówi jeden z klientów. - Tym bardziej, że obsługa została ta sama i nadal podają pierogi ruskie. Właśnie przyjechał do mnie kolega z USA, który ostatni raz był tu czterdzieści lat temu. Pierwsze co powiedział, to: "zabierz mnie do baru mlecznego, takiego prawdziwego".

Po remoncie bar oferuje klientom toaletę z prawdziwego zdarzenia. Na udogodnienia mogą liczyć tez niepełnosprawni, dla których przygotowano podjazd przed drzwiami oraz windę przy schodach.

- Bardzo mi się podoba - mówi klientka. - Mieszkam tu po sąsiedzku, więc przyszłam zobaczyć co się zmieniło. Znam ten bar od lat. Muszę przyznać, że robi wrażenie.

Dziennik Guardian w swojej internetowej rekomendacji szczególnie podkreślał obecność tzw. "backpackers", czyli obieżyświatów zwiedzających świat z plecakami na ramionach, nieraz podróżujących "za jeden uśmiech".

- Z obcokrajowców jest tu teraz najwięcej Rosjan - mówi Mirosława Domańska, pracownica baru. - Ale słychać przeróżne języki: włoski, niemiecki, francuski. Najbardziej chwalą sobie "szurek". A ja polecam zawsze placek po cygańsku.

I faktycznie, gdy tylko wchodzimy do środka, do naszych uszu dobiegają strzępki rozmowy prowadzonej w języku hiszpańskim. Okazuje się, że przy stole siedzą nie tylko Hiszpanie.

- Wpadliśmy coś przekąsić - mówi Gregory, nauczyciel francuskiego z Tuluzy. - Mieszkam w Toruniu, więc nie znałem tego baru. Ale bardzo mi się podoba. Polecam wszystkim jedzenie. Moje ulubione są gołąbki w sosie czosnkowym... Dobrze mówię?

Drzwi Turystycznego po remoncie otwarto kwadrans przed południem. Po chwili do baru ustawiła się kolejka i było tak, jak przed remontem.

- Dużo zainwestowaliśmy - śmieje się Aneta Zwierzycka, właścicielka baru. - Czy było warto? Czas pokaże.

Czytaj także: Bary mleczne mają się dobrze

Opinie (194) 8 zablokowanych

  • NIE oszukujmy sie , to jest lokal dla najbiedniejszych. (40)

    ot taka kulinarna biedronka

    • 46 824

    • czyli dla większości polaków

      biedaków jeśli chodzi o dochód obywateli państw UE

      • 160 8

    • ale w Turystycznym (2)

      wiesz co jesz ;)

      • 118 3

      • nie do końca (1)

        akurat turystyczny miał zawsze najgorszy wystrój, najgorsze jedzenie i najgorszych klientów. sami żule, pyzy z mięsem robione z wczorajszych mielonych itp.

        • 5 21

        • Twój komentarz

          przekonuje mnie że nie rozpoznałbyś dobrego jedzenia, nawet gdyby kopnęło cię w tyłek. Prawdopodobnie karmili cię jakimś toksycznym paskudztwem.
          Turystyczny to najlepszy mleczak w całym Trójmieście. Przez cały czas trwania remontu tęskniłem za kluskami z mięsem.

          • 12 0

    • racja, ale także dla oszczędnych

      i nie przepadających za fastfoodem

      • 121 1

    • nazwij mnie biedakiem ale nie odmówię sobie żywienia jak u mamy po cenie która konkuruje z moim lenistwem.

      • 145 1

    • (5)

      Co ciekawe, ja też tam się dobrze czuję.I mam stałe miejsce dla mojego Lexusa.

      • 75 4

      • (4)

        to, że jeździsz lexusem nie jest żadnym wyznacznikiem Twojego 'bogactwa' :) raczej zakompleksienia, bo takimi gadżetami ludzie zazwyczaj chcą sie dowartościować :)

        • 14 23

        • A to już nie można po prostu lubić fajnych aut?

          • 23 1

        • ty się pewnie dowartosciowojesz jadąc tramwajem (1)

          • 10 2

          • Rowerem

            • 6 1

        • a jaki samochód wolno mu mieć, żebyś nie czuł się urażony?

          • 17 0

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Nie zgodzę się, na studiach często stołowałem się w barze mlecznym i powiem, że czasem podjeżdżały takie fury, że na pewno nie byli to ludzie biedni, wręcz przeciwnie. Po prostu świeży, smaczny domowy posiłek bije na głowę fast-foody i restauracyjki, gdzie żywność leży długooo a "nic się nie marnuje".

      • 111 1

    • czyli w sam raz dla ciebie

      • 4 9

    • A ty buraku nazywasz sie Kaczynski? (6)

      To Kartofel mowiac o Biedronce powierdzial ze to sklep dla najbiedniejszych.Jadles kiedys w barze ze zabierasz glos - smacznie i tanio!

      • 32 22

      • nie denerwuj się tak platfusku (5)

        bo się zadławisz kopytkiem albo naleśnikiem

        Tak przy okazji to bar Turystyczny jest ok, a Biedronka jest sklepem dla najbiedniejszych. I niestety klientów jej przybywa.

        • 17 15

        • a ja się stołuję w najdroższych sopockich restauracjach (3)

          polecam

          • 4 32

          • i żyjesz? (2)

            Gratulacje, odgrzewane z zamrażarek i rob tak dalej to wylądujesz na zakaźnym
            taka jest prawda im droższa restauracja tym więcej płaci dla sanepidu

            • 21 0

            • zawistny polac.zku

              • 1 4

            • dla sanepidu?

              a co to za język? białystok się kłania,oni tak mówią:P. Zapłać dla sanepidu,nie sanepidowi,hahaha

              • 0 1

        • Debil!

          • 7 13

    • no cóż

      do biednych nie należę, a uwielbiam ten bar i jadam regularnie

      • 22 0

    • Czyli dla mnie!

      • 8 0

    • idz se do gdanskiej albo pod lososia

      albo do vns tam kelnerzy na zapleczu podpijaja pewnie drinki albo podnosza makaron z podlogi rekoma.tu przynajmniej widac jest proces przygotowania potraw-tu,w turystycznym.

      • 20 1

    • bar

      a pewnie pierwsz pobiegla zjesc cos pysznego hahah

      • 5 0

    • tym lokalu stołuja sie takze bogacze!! Bo tanio a przedewszystkim smacznie i zdrowo!!

      W Tym barze stawiaja na jakosc a teraz ten nowy wystrój to jak w restauracji!Dlaczego ludzie niechca chodzic do restauracji? Bo Geslerowa pokazła ze tam maja smieciowe jedzenie nieswierze stare i robione byle jak po wysokich cenach bo wiekszosc chce sie tylko szybko nachapac a nawet pojecia i gotowaniu niema!!

      • 24 0

    • Smacznie,tradycyjnie ,szybko i niedrogo. Jak cos nie tak to nie musisz tam chodzic ale i nie komentuj. Idz do Gdanskiej albo Łososia

      • 9 0

    • ale za to smaczne jedzenie i nie płacisz jak za zboże- normalny domowy obiad i fajna atmosfera :)

      • 7 0

    • byś tam wpita...aż by się tobie uszy trzęsły

      byś tam wpita... aż by się tobie uszy trzęsły...!!lepsze to niż jakieś końskie mięso w hamburgerach itp!

      • 4 0

    • Przy takim przemiale, w tym lokalu dla najbiedniejszych, masz pewność, że jesz swieżo. Idź do restauracji, gdzie byle starter kosztuje 30 zł i nie masz pewności czy Twój stek przed podaniem nie moczył się przez tydzień w roztworze.

      • 8 1

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Kotlet.

      Przepraszam bardzo. Z czego jest ten kotlecik ?
      Z zeszłego wygonia ;)

      • 0 4

    • hahahaha debilu

      bogacz sie odezwał;p pewnie zaabiasz 3000 zł i myslisz ze ejstes kocur:) ja mam 24 lata i tyle na paliwo wydaje prostaku, nawet jezeli jest to dla najbiedniejszych to kij ci do tego

      • 2 3

    • pewnie że nie

      ja jadam w mlecznych ale tylko dla tego że nie trzeba czekac,to jest jedyny plus.Cena wcale nie jest jakas super,jak chesz miec pełne danie z surówką i frytkami to trzeba 15-20 zostawic. to tak jak w tańszej sieciowej restauracji.wiec wcale nie jakies szalenstwo.

      • 4 0

    • Turystyczna piosenka nanannananaaaa

      • 0 0

    • He he. Takie normalne żarcie z baru mlecznego jest więcej warte niż syf z droższych mcdonaldów i innych sieciówek, w których wszystko jest wykonywane z najtańszej, najbardziej przetworzonej i syfiastej żywności. Po prostu w barze mlecznym cena jest adekwatna do jedzenia i jedzenie tam jest na pewno bardziej godne niż jedzenie w sieciówkach czy niby restauracjach na wysokim poziomie w której za cenę pięć razy większą podadzą ci podgrzane gotowce. Już nie wspomnę o "biedronkowej" Ikei którą się wszyscy podniecają.

      • 5 0

    • Twoja stara to kulinarna biedronka:)

      • 0 0

    • no nie wiem...

      Nie wiem jak w Gdanskim ale w Gdyni w takim barze bylem pol roku temu po 5 letniej przerwie. Za 2 kotlety jajeczne, ziemniaki, surowke i kefir zaplacilem 12zl. Na przeciwko w dosc znanym Gdynskim Bistro za 14zl mam naprawde ladnie podany obiad z konkretna sztuka miesa. Uwazam ze era takich barow mlecznych przeminie z uwagi na ceny.

      • 0 0

  • (5)

    Panie Borysie, to niezwykłe, że wpadł Pan akurat na Gregory'ego z Tuluzy. Może następnym razem spotka Pan Jose z Salamanki

    • 184 29

    • sugerujesz, że facet z filmu naprawde pochodzi z Oruni (4)

      a dla trojmiasto.pl przeszedł szybki kurs języka francuskiego?

      • 61 3

      • On nic nie sugeruje bo nie wie co to znaczy

        • 22 2

      • Gregory z Tuluzy specjalnie przyjechał na otwarcie .... zresztą nie tylko on (2)

        cała redakcja Guardian też była obecna, do leniwych z kapustą przyśpiewywał Skiba, szacownych gości zabawiał Konjo, Budyń przecinał wstęgę a pan Mirosław- Wolontariusz roku 2012 w zamian za możliwość pozostania w TBSach będzie przez cały rok 2013 charytatywnie działał na zmywaku.

        • 43 7

        • konsument (1)

          Ja widzialem jak Stefan zamawial tam szczawiowa ;-)

          • 14 1

          • też to widziałem!

            i jak zwykle się awanturował aż piana z pyska leciała, bo nie było mirabelek

            • 4 0

  • brawo! (3)

    zaraz idę coś przekąsić!

    • 118 4

    • Zatrucie

      Ze trzy lata temu zatrułem się tam gołąbkami.Dwa dni leżałem w gorączce.Moja noga tam nie postanie.

      • 0 9

    • Tylko tej śmierdzącej kesler tam nie wpuszczajcie................ (1)

      Bo ludziska się przestraszą i będą omijać wielkim łukiem..............

      • 3 1

      • moze się wypier***i na wejściu jak ostatnio

        • 5 1

  • Super jedzonko polecam. (4)

    • 128 4

    • szczególnie mielone z włosami (3)

      • 4 12

      • i koniną

        • 3 8

      • s****zka raz na ruski rok ci nie zaszkodzi, wręcz pomoże

        • 4 1

      • to idź na kebaba z koniny i z sosem ślinowow-śmietanowo-czosnkowym

        • 2 0

  • sznycle z jajami są??!!! (1)

    • 18 25

    • ??????

      Jaja to trzeba mieć!

      • 5 0

  • Czy to prawda że BUDYŃ nie figuruje w karcie dań (7)

    celem uniknięcia kłopotliwych skojarzeń?

    • 204 18

    • Nie ma też Psa z budą zmielonego... (2)

      • 14 7

      • Nie ma łosia, jeleni, osla, Byka, misia, Szczurka, muszek, myszek, szyszek, szczawiu, leminga, lemura, biedronek, żmiji, padalców, mordo ty mojów i innych takich.
        No.

        • 15 1

      • Nie ma tez kartofla po smolensku!

        • 7 11

    • tak, to prawda budyniu w karcie dań nie posiadamy

      ale za to mamy kisiel w siedmiu smakach

      • 12 2

    • specjalnie dla ciebie wprowadzono do karty dań SUCHARY

      • 13 2

    • `Burak` tez nie figuruje w karcie dan!

      • 7 4

    • kiedyś widziałam w gdańskiej TV jak Budyń zachwalał ten bar, że sam tam wpada

      czasem coś przekąsić..... ciekawe, bo takich barów w Gdańsku mamy kilka a akurat ten jest jakoś wyjątkowo promowany - w innych żarcie jest na takim samym poziomie a trójmiasto i gdańscy prominenci reklamy im nie robią
      dziwne dziwne

      • 3 1

  • A ja lubię... (2)

    Nie s**** pieniędzmi, ale jak mam wybierać to wolę sobie wyjść albo rowerem marki składak podjechać i zjeść coś dobrego i domowego do mleczaka, niż na sruszi do Sopotu.

    • 213 9

    • mleczak

      ci co mają kupe kasy to ludzie którzy oszczedzaja i na każdy grosz patrza dwa razy
      wiec chyba zle oceniasz klientów tego miejsca
      dobre domowe jadło jest na wge złota
      nie to co ta ogólnoglobalna masówka...

      • 14 1

    • tak

      ja takze jestem tego samego zdania ceny akurat jedzonko dobre ja tam polecam

      • 0 0

  • czy kuchnie tajską tam podają ? (1)

    • 9 84

    • Ee, ale po po*dzie tez nie wiec masz szanse na jakas przekaske.

      • 1 1

  • Bar (4)

    W barze Turystycznym Wcale Nie jest tak tanio !!!! Dużo tańszy bar jest we Wrzeszczu na Grunwaldzkiej !!!!! A ten placek po cygańsku to po prostu Tragedia zawsze w środku surowy i nie dopieczony , a cena bardzo wysoka !!!!

    • 41 98

    • to nie kupuj i nie jedź, ja uwielbiam i s****zki też nigdy nie miałem po ich jedzeniu

      • 5 2

    • Ceny w Akademickim są minimalnie niższe, to fakt

      ale w Turystycznym jakoś bardziej mi smakuje. Żarcie robią chyba w całości na miejscu więc pewnie czasem zdarzy się jakieś niedociągnięcie, ale na niedopieczony placek jeszcze nie trafiłem. Tak czy inaczej wolę to niż idealnie równe jedzenie robione i mrożone gdzieś w fabryce - patrz odmrażane pierogi w Neptunie na Długiej.

      • 5 2

    • Wymyślasz

      Zawsze biorę tam placek po cygańsku i nigdy nie był niedopieczony ani tragiczny. Cena jest normalna, niestety życie kosztuje.

      • 1 0

    • To we Wrzeszczu jadłem niedobrego i odgrzewanego szaszłyka, nie w centrum. Fakt, ceny niższe, ale jedzenie diametralnie gorsze.

      • 0 0

  • RAZ LENIWE I RAZ RUSKIE :) Ruskie moga byc chlodne :) (3)

    Potem botwinka i deser z galaretki pocietej w kostke oraz obowiazkowo kompot :) Raj smaku i lepsze od Donaldo i KiFsejow :)

    • 105 9

    • jo, jo

      • 6 0

    • RUskich to ja na oczy niechce ogladać wiec zawsze wybieram leniwe :)

      • 4 1

    • botwinka jest pyszna, smakuje jak buraczkowa mojej babci, mniam

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.