Fakty i opinie

Przeprowadzka wiaty przystankowej z Letnicy do Wrzeszcza

Wiata przystankowa na placu Komorowskiego we Wrzeszczu wcześniej stała w okolicach stadionu piłkarskiego w Letnicy.
Wiata przystankowa na placu Komorowskiego we Wrzeszczu wcześniej stała w okolicach stadionu piłkarskiego w Letnicy. fot. Trojmiasto.pl

Na nowym przystanku autobusowym przy ul. WyspiańskiegoMapka we Wrzeszczu pojawiła się wiata z oznakowaniem z Letnicy. Wbrew pozorom, nie był to efekt błędu urzędników, ale raczej ich gospodarności. Wiata została przeniesiona w nową lokalizację z miejsca, gdzie była po prostu zbędna. - Na przystanku przy stadionie znajdowały się cztery wiaty, a ZTM wykorzystuje tam tylko jedną - wyjaśnia rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.



Czy korzystasz z wiaty czekając na przystanku?

tak, zawsze jak jest 35%
tylko gdy jest zła pogoda 56%
nie, nigdy 9%
zakończona Łącznie głosów: 882
Pod koniec października informowaliśmy, że przy ul. Wyspiańskiego we Wrzeszczu - nieopodal pl. ks. Komorowskiego, obok jezdni w kierunku rynku - pojawi się niebawem nowy przystanek autobusowy. Miał zostać zbudowany od podstaw i być obsługiwany przez linię 124, która kursuje pomiędzy dworcem PKP we Wrzeszczu a Szpitalem Św. Wojciecha na Zaspie.

Czytaj więcej: Nowy przystanek autobusowy we Wrzeszczu ułatwi przesiadki na tramwaj.

W tym tygodniu została zamontowana wiata na nowym przystanku. Przykuła ona uwagę naszych czytelników, gdyż na tablicach informacyjnych znajdowały się oznaczenia przystanku położonego w innej części miasta - Stadionu Energa w Letnicy. Widać to było gołym okiem. Pod nazwami przystanków gdańskiej komunikacji miejskiej znajdują się bowiem kolorowe pasy z nazwą dzielnicy. Te przypisane do Wrzeszcza mają kolor czerwony, zaś do Letnicy jasnoniebieski.

Nasi czytelnicy spekulowali, co mogło być powodem niewłaściwego oznakowania przystanku, który - i to warto podkreślić - nie został jeszcze dopuszczony do użytkowania, o czym świadczy zresztą przegrodzenie go taśmą. Zdaniem jednych, na wiacie zamontowano po prostu błędne tablice, zdaniem innych cały przystanek został przeniesiony z Letnicy do Wrzeszcza.

Gospodarność, zamiast kolejnego wydatku



Okazało się, że rację mieli ci drudzy. Wbrew pozorom, taka decyzja nie jest niczym nadzwyczajnym. Zamiast wydawać pieniądze na kolejną wiatę, urzędnicy wykazali się gospodarnością i przenieśli już istniejącą z miejsca, gdzie - jak udowodniła praktyka - wiat jest aż nadto.

- Wiata została przeniesiona z przystanku autobusowego Energa Stadion, kierunek Nowy Port. Na tym przystanku znajdowały się cztery wiaty, a Zarząd Transportu Miejskiego [operator komunikacji miejskiej w Gdańsku - dop. red.] wykorzystuje na tym przystanku jedną wiatę. Wiata została przeniesiona do Wrzeszcza, ponieważ peron został wybudowany staraniem ZTM, a prace wykonywał GZDiZ, co umożliwiło ustawienie wiaty w ramach jednego zadania. Montaż wiaty przystankowej zgodnie z obowiązującym prawem nie wymaga pozwolenia na budowę, ani nawet zgłoszenia - wyjaśnia Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Nie zawsze można przenieść wiatę



Nasza rozmówczyni podkreśla, że w tym przypadku skorzystano ze sprzyjających okoliczności. Przeniesienie praktycznie nieużywanych wiat w nowe lokalizacje nie zawsze jest możliwe. Dlaczego?

- Na przystanku można ustawić wiatę tzw. szeroką o ściance bocznej 1,4 m. W wielu innych lokalizacjach, gdzie powstają nowe przystanki lub czekają na wyposażenie w wiatę nie można ustawić takiej wiaty ze względu na wąski peron lub zbyt wąski pas drogowy - uzupełnia Kiljan.
Przystanek przy ul. Wyspiańskiego zostanie uruchomiony w najbliższy poniedziałek, tj. 16 listopada. Będzie miał charakter warunkowy, czyli pojazdy będą zatrzymywały się tam "na żądanie".

System Informacji Miejskiej działa niemal 15 lat



Czytelnicy, którzy sugerowali po prostu zamontowanie błędnych tablic, mieli zapewne w pamięci zabawne wpadki, jakie zdarzyły się podczas wprowadzania Systemu Informacji Miejskiej w Gdańsku. To system jednolitego oznakowania ulic, budynków czy przystanków w granicach miasta Gdańska wprowadzany od 2006 r.

Czytaj więcej: Tablice, które ułatwiają dotarcie do celu. Jak oznakowany jest Gdańsk?

Składa się z kremowych tablic, na których umieszczana jest nazwa ulicy czy obiektu w kolorze czarnym, a pod nią kolorowy pas z nazwą dzielnicy. Dzielnice zostały podzielone na pięć grup, a każda z nich ma własny kolor: brązowy, czerwony, zielony, szary lub jasnoniebieski.

Drobne pomyłki



Wspomniane wcześniej wpadki dotyczyły np. zamontowania na tym samym przystanku tablic z różną pisownią ulicy: Bażyńskiego (poprawna) i Barzyńskiego, tablicy na budynku z nazwą ul. Aleja Grunwaldzka 131A czy oznaczenia przystanków jako Wrzeszcz, choć faktycznie znajdują się na Strzyży.

Czytaj więcej: Jaka to ulica? Przystanek z błędem w nazwie

W tym ostatnim przypadku trzeba jednak oddać, że wielu gdańszczan traktuje tę dzielnicę - zgodnie z historycznym podziałem - jako część Wrzeszcza. Podobnie jest zresztą w przypadku okolic Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, formalnie leżących w granicach Aniołek.

Czytaj więcej: Trójmiejskie nazwy pełne nieporozumień

Opinie (129) ponad 10 zablokowanych

  • Jakieś małe te wiaty...ani się schować przed deszczem ani posiedzieć i się zadumać nad punktualnością gdańskich autobusów...

    • 42 29

  • Rekordowy dług Gdańska, bieda aż piszczy.

    Pewnie cała operacja przeniesienia wiaty, dokumentacja, procedury kosztowało więcej niż zakup nowej wiaty.

    • 78 31

  • Oczywiście mało korków i zatoczki nie łaska zrobić

    Jak długo ta ekipa nieudaczników będzie nam jeszcze życie utrudniać .

    • 56 32

  • Rozmach

    Łał - ale się dzieje.

    • 51 6

  • Aha.... Teraz wiata to news

    • 54 4

  • Czemu w 2020 roku nie można postawić zadaszonej wiaty osłaniającej skuteczniej od deszczu?

    Te boczne ścianki to chyba nie jest jakaś kosmiczna technologia, na która nas nie stać...

    • 37 6

  • Ten przystanek bez zatoki to kolejna fuszerka.

    Tam dwa pasy ruchu schodzą się w jeden a przystanek bez zatoki znacznie utrudni przejazd innym użytkownikom. A wystarczyło zrobiś kilka metrów zatoczki. Większość kierowców nie ma problemu z wpuszczeniem autobusu z zatoki na jezdnię.

    • 43 21

  • wielkie WOW

    ktoś pomyślał. Dać premię. Albo go przesunąć do ZDiZ - tam jest beton

    • 23 4

  • zwłaszcza że

    miejsce na zatoczkę jest

    • 9 10

  • dlaczego bez zatoczki!

    mimo, że miejsca jest sporo (duży trawnik) nie zrobiono zatoczki autobusowej - dlaczego?! Zjazd z Placu Komorowskiego w Wyspiańskiego i bez tego się korkuje w godzinach szczytu, schodzą się tam dwa pasy ruchu w jeden, na dodatek część samochodów skręca w Waryńskiego. Teraz wszyscy będą musieli czekać aż autobus ruszy z przestanku, zamiast go wyminąć podczas postoju w zatoczce i wymiany pasażerów. A autobus ruszający z przystanku i tak ma przecież pierwszeństwo.

    • 30 17

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.