Fakty i opinie

stat

Trójmiejskie nazwy pełne nieporozumień

W Gdańsku podział administracyjny budzi kontrowersje nawet wśród urzędników. Podpowiadamy - poprawna lokalizacja to Aniołki.
W Gdańsku podział administracyjny budzi kontrowersje nawet wśród urzędników. Podpowiadamy - poprawna lokalizacja to Aniołki. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Jak to jest, że przystanek Zaspa Towarowa znajduje się w Letnicy (a może w Letniewie?), a centrum handlowe Wzgórze wcale nie na Wzgórzu, tylko na Działkach Leśnych? Trójmiejskie nazwy mają swoje tajemnice, których najtęższe głowy nie mogą pojąć.



Najwięcej określeń w Trójmieście nosi obszar gdańskiego Śródmieścia. Znaczna część gdańszczan mówi potocznie "jadę do Gdańska". Deweloperzy zwykle chwalą się, że ich mieszkania są blisko Starego Miasta, a turyści i tak na wszystko mówią "Starówka".

- Najstarsza cześć miasta, która nosi nazwę Stare Miasto, rozciąga się od budynku Zieleniaka do Podwala Staromiejskiego i od City Forum do kościoła św. Brygidy. Z kolei Główne Miasto leży na południe od Starego i sięga do Podwala Przedmiejskiego. Takie symbole Gdańska, jak Dwór Artusa, Ratusz Głównomiejski, Fontanna Neptuna, Żuraw czy też kościół NMP nie są zatem położone na terenie Starego Miasta ani tym bardziej starówki, tylko na Głównym Mieście - tłumaczy cierpliwie Jakub Szczepański z katedry historii, teorii architektury i konserwacji zabytków wydziału architektury Politechniki Gdańskiej.

Równie wiele nieścisłości funkcjonuje w pasie nadmorskim Gdańska. Odwieczny spór o przynależność molo do Brzeźna czy Zaspy rozwiewa oficjalny podział administracyjny miasta.

- Molo znajduje się w Brzeźnie. Zaspa, podobnie jak Węgry, nie posiada dostępu do morza - mówi Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. Jednocześnie zwraca uwagę, że duży park powszechnie nazywany Nadmorskim, a oficjalnie Parkiem imienia Reagana, znajduje się na Przymorzu Wielkim oraz częściowo w Brzeźnie.

Z molo niedaleko również do innej, najnowszej atrakcji Gdańska - stadionu PGE Arena, który znajduje się w... Letnicy czy może Letniewie? - Całe życie mieszkałam w Letniewie, a dopiero gdy zaczęto budować stadion, dowiedziałam się, że to jest Letnica - śmieje się pani Danka.

Okazuje się, że ta druga nazwa to efekt błędnego tłumaczenia niemieckiego "Lauental" i choć już w 1949 r. zmieniono oficjalną nazwę na Letnicę, to jednak wciąż nazwy Letniewo używa większość starszych gdańszczan. Warto też zwrócić uwagę, że z formalnego punktu widzenia nie jest to dzielnica, a jedynie osiedle, gdyż liczy od 2 do 20 tys. mieszkańców.

Skoro jednak stadion znajduje się w Letnicy, to dlaczego najbliższa stacja kolejowa nosi nazwę Gdańsk Zaspa Towarowa?

- Przystanek kolejowy Zaspa Towarowa nie leży w dzisiejszej mieszkaniowej dzielnicy Zaspa. Jego nazwa wywodzi się od rozległego jeziora nazywanego Zaspą, położonego na południe od Nowego Portu - objaśnia Szczepański.

Warto dodać, że wspomniane jezioro to dziś krajobraz księżycowy, będący efektem decyzji przeistoczenia tego obszaru w składowisko popiołów z elektrociepłowni.

Pod względem komunikacyjnym, niemałe zamieszanie w Gdańsku powoduje również zajezdnia tramwajowa Gdańsk Wrzeszcz, która formalnie zlokalizowana jest na terenie Strzyży. Strzyża to też nazwa najbliższej pętli tramwajowej przy zajezdni, która z kolei niedawno jeszcze nosiła nazwę "Abrahama" (nazwę pętli zmieniono na wniosek lokalnej rady osiedla), a w potocznym nazewnictwie wielu motorniczych wciąż funkcjonuje jako "Ogrodowa".

- Na razie nikt nie wnosił o zmianę nazwy zajezdni. Jeżeli się takie pojawią, to przemyślimy sprawę. Trzeba jednak pamiętać, że "Zajezdnia Wrzeszcz" to nazwa historyczna, która funkcjonuje od 1936 r. - informuje Alicja Mongird, rzecznik prasowy ZKM Gdańsk.

Pozostając jeszcze na dolnym tarasie, warto zwrócić uwagę na lokalizację stadionu miejskiego przy ul. Traugutta 29. Wbrew pozorom nie jest to Wrzeszcz, a dzielnica Aniołki. Co ciekawe, spór o lokalizację pobliskiego przystanku tramwajowego Traugutta od kilku lat toczą między sobą ZTM (na rozkładach widnieje nazwa Aniołki) oraz osoby odpowiedzialne za montaż tablic Systemu Informacji Miejskiej (ci obstają przy nazwie Wrzeszcz). Podobne rozbieżności istnieją również m.in. na przystankach Opera Bałtycka oraz Chodowieckiego.

Jednak to nie dolnym, a na górnym tarasie Gdańska panuje największy chaos w nazewnictwie. Najlepszy przykład to Piecki-Migowo, zwane przez wszystkich Moreną.

- Może czas wreszcie zmienić oficjalną nazwę, skoro praktycznie nikt jej nie używa, a pozostałości dawnej wsi dawno już zginęły w morzu bloków? - pyta pani Anita, czytelniczka Trojmiasto.pl i mieszkanka tej części Gdańska. - Nie rozważamy zmiany nazwy tej części miasta, gdyż Morena to nazwa wyłącznie spółdzielni mieszkaniowej - odpowiada Pawlak.

Cmentarz Łostowicki (często niepoprawnie nazywany Cmentarzem Łostowice), największa nekropolia Gdańska, niewiele ma wspólnego z prawdziwymi Łostowicami, bo te historyczne położone są na południe od ul. Świętokrzyskiej. Nazwa cmentarza wywodzi się wyłącznie od biegnącej obok ulicy, która swoją nazwę zawdzięcza temu, że prowadzi na Łostowice. Warto jednak zwrócić uwagę, że najnowszy podział administracyjny Południa sprawił, że obecnie cmentarz jest w granicach jednostki o nazwie Ujeścisko - Łostowice.

Jednak już najnowsza pętla autobusowo - tramwajowa nie znajduje się w granicach Łostowic, a... Chełmu. Chełm, zgodnie z obecnym podziałem, "wchłonął" Orunię Górną oraz znaczną część Ujeściska. Ten sam podział "przypisał" również Szadółki, wraz z wysypiskiem śmieci, które odtąd zalicza się do Jasienia.

Jakich nazw dzielnic i osiedli używasz?

zawsze staram się używać oficjalnych

9%

częściowo oficjalnych, ale nie unikam też nazw potocznych

25%

nie zastanawiam się nad poprawnością nazw, kieruję się możliwością łatwego przekazania rozmówcy lokalizacji

66%
W kwestii granic, największą ciekawostkę gdańsko - gdyńską stanowi rejon węzła z obwodnicą w Osowej. Nie dość, że sam węzeł jest położony na terenie dwóch miast, to jeszcze istnieje tutaj gdyńska enklawa kilku ulic (Łosiowej, Sarniej i Jeleniej), otoczonych z niemal każdej strony Gdańskiem.

- Niegdyś prowadzono w tej sprawie rozmowy, aby unormować granicę w tym rejonie. Ostatecznie jednak nie doszło do podjęcia żadnych decyzji w tym zakresie. Warto pamiętać też, że zmiana granic to wyjątkowo długa procedura, wymagająca wielu uzgodnień, w tym na szczeblu ministerialnym - mówi Antoni Pawlak.

W podobnym tonie co do przebiegu tego podziału administracyjnego, mającego pokrycie z dawnymi granicami Wolnego Miasta Gdańska, wypowiadają się przedstawiciele Gdyni. Jednocześnie zwracają uwagę, że sami mieszkańcy tych kilku ulic są podzieleni: część woli pozostać w Gdyni, inni chcieliby być mieszkańcami Gdańska.

Ślad Wolnego Miasta Gdańsk jest wciąż widoczny w granicy między Gdynią a Sopotem. Tu cały czas, jak ponad siedemdziesiąt lat temu, oficjalny podział stanowi rzeczka Swelina.

Sam Sopot, jako jedyny w Trójmieście, nie posiada oficjalnego podziału wewnętrznego. - W Sopocie nie istnieje formalny podział administracyjny na dzielnice. Jedynym formalnym podziałem jest podział na cztery okręgi wyborcze - przyznaje Magdalena Jachim z sopockiego magistratu.

Nie oznacza to jednak, że na terenie kurortu nie istnieją nieformalne podziały i historyczne nazwy. Oprócz potocznego "górnego" i "dolnego" Sopotu, obecne są m.in. Świemirowo oraz Karlikowo, które jednak funkcjonują w cieniu całkowicie sztucznie wymyślonej nazwy "Wyścigi", wywodzącej się od pobliskiego przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej.

SKM-ka pod tym względem narzuca swoje nazewnictwo także w Gdyni: przystanek Grabówek znajduje się formalnie w granicach Leszczynek, zaś Leszczynki na Chyloni. Skąd takie błędy, trudno dziś ustalić. Wiadomo jednak, że nie planuje się ich poprawienia.

- Nie zamierzamy zmieniać nazw tych przystanków. Są one już utrwalone w pamięci mieszkańców, a z ich nazewnictwa korzystają też w reklamach pobliskie placówki handlowe. Zmiana nazw wprowadziłaby niepotrzebny chaos i zamieszanie. Oczywiście, gdybyśmy dzisiaj nadawali te nazwy, z pewnością wzięlibyśmy pod uwagę obowiązujący podział administracyjny - tłumaczy Marcin Głuszek, dyrektor ds. marketingu w SKM Trójmiasto.

W samej Gdyni zamieszanie pod względem nazw obecne jest głównie na południe od Śródmieścia. Dotyczy to przede wszystkim centrum handlowego Wzgórze, które, wbrew obiegowej opinii, położone jest na terenie dzielnicy Działki Leśne. Sprawa nieco komplikuje się też w zakresie sąsiednich obiektów sportowo - rekreacyjnych i biurowych.

- Stadion Miejski znajduje się już w Małym Kacku, podobnie jak obiekty GOSiR. Natomiast hala sportowo-widowiskowa i stadion rugby to jeszcze Działki Leśne. W Małym Kacku położone są też biurowce przy ul. Łużyckiej - wyjaśnia Małgorzata Omachel-Kwidzińska z biura prasowego gdyńskiego magistratu.

O tym, które nazwy są ważniejsze dla mieszkańców - historyczne czy współczesne - będziemy mogli się wkrótce przekonać w Gdańsku za sprawą budowy kolejnego przystanku SKM, zlokalizowanego w rejonie Targu Siennego i Rakowego, Nowych Ogrodów, Zaroślaka, Biskupiej Górki, Głównego Miasta i Starego Przedmieścia.

- Nazwa Gdańsk Śródmieście dla tego przystanku to wersja robocza. Nie zostały podjęte w tej sprawie ostateczne decyzje. Być może przeprowadzimy jakąś ankietę internetową czy inną formę konsultacji. Niewykluczone jest więc, że ostatecznie zyska on inną nazwę niż Gdańsk Śródmieście - kończy Głuszek.

Oficjalny podział administracyjny można znaleźć na stronach internetowych urzędów miejskich: w Gdańsku za pomocą serwisu Systemu Informacji Przestrzennej, zaś w Gdyni poprzez interaktywną mapę miasta (włączenie dzielnic w rozwijanej zakładce "inne mapy tematyczne").

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (301)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.