Przychodzi Azor do lekarza...
Psi psycholog Kamila Sulik-Ostrowska ze swoim czworonogiem.
Pies leżący na kozetce w gabinecie psychologicznym i opowiadający o swoich podwórkowych niepowodzeniach? Takie rzeczy to chyba tylko w filmach dla dzieci. Chociaż nie do końca. Bo zawód psychologa zwierząt istnieje i jest jak najbardziej realny.
Zobacz, gdzie znajdziesz w Trójmieście psiego psychologa.
- Na zachowanie psa składają się różne elementy: genetyka, socjalizacja czy postępowanie właściciela zwierzęcia, sposób, w jaki wydaje mu komendy i na ile jest w swoim działaniu konsekwentny - wyjaśnia Kamila Sulik - Ostrowska, psycholog zwierząt i zootechnik. - To jest trochę jak praca z dziećmi, jeśli nie ustalimy pewnych zasad, możemy mieć problem. Jednak nie jest to to samo co tresura. Treser bowiem zajmuje się uczeniem, reagowania na komendy: siad, waruj, zostań. A tu chodzi o behawioryzm, tzn. o czynniki, na które mamy wpływ, czyli głównie problemy z zachowaniem.
Do najczęstszych błędów popełnianych przez ludzi względem psów zalicza się brak konsekwencji czy ustalenia podstawowych zasad. Gdy jeden domownik pozwala wskakiwać psu do łóżka, a drugi mu tego zabrania, zwierzak jest zdezorientowany i robi to, co mu się podoba. Dlatego najlepiej pracuje się z osobami, które kupując szczeniaka od początku ustalają zasady jego wychowania. Niestety czasem ludzie od psychologa zwierząt oczekują cudu, że do nich przyjdzie i po prostu odmieni czworonoga.
- Bez konsekwencji i pracy nie osiągniemy wiele - kwituje psi psycholog.- Na szczęście świadomość ludzi na temat zwierząt robi się coraz większa, mamy dostęp do różnych publikacji, internetu. Chociaż ten ostatni niekoniecznie jest dobrym przykładem. Tam wszyscy dają rady, a tu trzeba indywidualnie rozpatrywać problem, bo każdy przypadek jest inny. Inny jest dom, inni sąsiedzi. Pies potrafi uwarunkować się np. na włączoną zmywarkę czy wentylator, a my nie jesteśmy tego świadomi.
Takich przypadków jest więcej. Czasem wydaje nam się, że pies jest złośliwy bo załatwia się w domu, a może być tak, że ma najzwyczajniej zapalenie pęcherza. Wystarczy wizyta u weterynarza i problem zostaje rozwiązany. Co więcej niektórzy biją czworonoga, bo dla nich jest to jedyna forma kary.
- U psów agresja właściciela przechodzi w lęk i zastraszenie, a trzeba pamiętać, że od tego jest już tylko jeden krok do agresji na tle lękowym. Te rodzaje zaburzeń są bardzo trudne do wyeliminowania - Sulik-Ostrowska. - Praca psiego psychologa daje dużo satysfakcji, to moja pasja. Niestety bywa, że patrzę na rzeczy, na które nie mam wpływu. Niektóre osoby nie chcą przyjąć do wiadomości pewnych faktów lub nie mają ochoty na pracę z psem - wtedy myślę: po co ci ludzie w ogóle się do mnie zgłosili?
