Fakty i opinie

stat

Z kamerą w gdyńskim centrum monitoringu wizyjnego


Pracują w systemie trzyzmianowym, obserwują 10 obszarów, jest ich 28, a kamer 138, miesięcznie wyłapują około 1000 zdarzeń. Zobaczcie, jak wygląda praca operatorów monitoringu wizyjnego w Gdyni.



Czy czujesz się bezpiecznie w Gdyni?

nie, za dużo dzieje się w mieście 13%
raczej nie, powinno być więcej patroli 23%
raczej tak, Gdynia to spokojne miasto 53%
tak, tutaj nic mi nie grozi 11%
zakończona Łącznie głosów: 386
W Gdyni znajdują się dwa centra dowodzenia monitoringiem. Lokalne centrum monitoringu znajduje się w komendzie miejskiej zobacz na mapie Gdyni i umożliwia funkcjonariuszom policji pełny dostęp do całego monitoringu oraz baz danych. Natomiast główne znajduje się w budynku komendy straży pożarnej przy ul. Władysława IV zobacz na mapie Gdyni i jest podstawowym miejscem obserwacji i archiwizacji danych. To tutaj mieści się 10 stanowisk pracy operatorów, jak i stanowisko administratora i kierownika. Jest jednym z największych w Polsce. Gros pracowników monitoruje obraz ze 138 kamer, które wiszą w 10 strefach dzielnic. Gospodarzem monitoringu jest Straż Miejska.

Czytaj także: Z kamerą w gdańskim kapitanacie portu

- Operatorzy pracują na trzy zmiany, pierwsza zaczyna się o godz. 6, następna o 14 i ostatnia o 22. Pracownik po przyjściu do pracy zajmuje swoje stanowisko, następnie loguje się do systemu i tam zapoznaje się z poleceniami przydzielonymi do danego dyżuru - mówi Marcin Kostrzyński, kierownik służb dyżurnych i monitoringu Straży Miejskiej w Gdyni.
Zobacz: Mapa kamer Monitoringu Wizyjnego Miasta Gdyni

Operator monitoringu wstępnie ocenia sytuację i przekazuje informację dalej

Po zauważeniu sytuacji kwalifikującej się do podjęcia interwencji, operator monitoringu przekazuje sygnał do dyspozytorów straży miejskiej w Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego, które mieści się w tym samym budynku. Mają oni łączność radiową i telefoniczną ze zmotoryzowanymi patrolami straży miejskiej, natychmiast przekazując konkretną informację strażnikom, którzy podejmują stosowne działania. Gdynia dzieli się na 10 sektorów, w każdym czuwa patrol straży miejskiej, dzięki czemu możliwa jest szybka reakcja służb mundurowych.

Większość ze 138 gdyńskich kamer to systemy automatyczne obrotowe. Wszystkie trasy komunikacyjne są pokryte ich zasięgiem, dzięki czemu ująć sprawcę zdarzenia nie jest aż tak trudno.

- Jeśli zdarzenie miało miejsce w centrum miasta, a podejrzanemu uda się w niedługim czasie przedostać w inny rejon, to wciąż jest pod ciągłą obserwacją. W momencie ujęcia jest mocno zdziwiony i zazwyczaj udaje, że nic nie zrobił. My natomiast mamy wszystko zarejestrowane, łącznie z trasą ucieczki - mówi Marcin Kostrzyński.
Miesięcznie operatorom monitoringu wizyjnego udaje się wypatrzeć około 1 tys. zdarzeń, wymagających interwencji. Okazuje się, że to nie popularny Open'er Festival, który ściąga dziesiątki tysięcy ludzi, stwarza największe problemy, a imprezy, które odbywają się w centrum miasta.

- Dużo gorzej jest, kiedy w Gdyni organizowany jest np. Red Bull Air Race albo niedawne derby piłkarskie. W takim przypadku jesteśmy wszyscy postawieni na baczność, a dodatkowymi parami oczu wspomaga nas policja - mówi Marcin Kostrzyński.
Nabór i mocne strony operatora

Każdy, kto chciałby spróbować swoich sił jako operator monitoringu wizyjnego, musi przejść szkolenie, które zawiera m.in. informacje, jak komunikować się z dyżurnymi czy w jaki sposób obserwować kamery. Obserwacja odgrywa dużą rolę ze względu na liczbę kamer w mieście.

- Najgorsza w pracy operatora jest monotonia. Proszę sobie wyobrazić, że przez osiem godzin patrzymy na obraz z kamer. Z kolei najcięższa jest podzielność uwagi. Zdarzają się dni, że jeden operator obserwuje obraz z aż 16 kamer - kończy Marcin Kostrzyński.
Dyski twarde mają pojemność ponad 50 tys. gigabajtów i archiwizują obraz z kamer w pełnej rozdzielczości przez 30 dni.

Monitoring miejski pozwala przede wszystkim na kontrolowanie ruchu ulicznego podczas imprez masowych czy innych wydarzeń. Dzięki kamerom zainstalowanym w mieście rzeczywiście możemy czuć się obserwowani, ale to dzięki nim maleje przestępczość związana z kradzieżami, grafitti czy wybrykami chuligańskimi. Ponadto dzięki 30-dniowej archiwizacji obrazu, rozwiązywanych jest wiele spraw związanych z kolizjami drogowymi.

Opinie (76) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.