Fakty i opinie

stat

Rozpoczął się proces marszałka Mieczysława Struka

Przed gdańskim sądem rozpoczął się proces w sprawie oświadczeń majątkowych marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka. W akcie oskarżenia prokuratura postawiła mu sześć zarzutów dotyczących poświadczenia nieprawdy. Sam marszałek przed sądem wygłosił oświadczenie, w którym stwierdził, że wszystkie zarzuty są "bezpodstawne i niesłuszne".



Sama rozprawa rozpoczęła się z dużym opóźnieniem. Była zaplanowana na godz. 12, ale po godz. 11 ktoś zadzwonił do sądu z informacją o bombie, podłożonej rzekomo w budynku. Alarm okazał się fałszywy, ale zanim pirotechnicy przeszukali budynek sądu, minęły dwie godziny.

Ewakuację ogłoszono z powodu alarmu bombowego. Działania policji powinny zakończyć się do godz. 13:15. Policja zamknęła jeden pas ruchu w kierunku Siedlec. Ruch odbywa się po lewym pasie.


Najpierw odczytano akt oskarżenia zawierający sześć zarzutów dotyczących oświadczeń majątkowych z lat 2013-2016.

Według prokuratury marszałek nie ujawnił w oświadczeniach:

  • posiadanych zasobów pieniężnych (30 tys. zł na firmowym koncie żony)
  • nieruchomości gruntowej (zakupionej przez jego żonę działki na Kaszubach)
  • zasiadania w radzie nadzorczej fundacji prowadzącej działalność gospodarczą (chodzi o fundację "Centrum Solidarności")

Później głos zabrał Mieczysław Struk. Nie przyznał się do winy, nie odpowiadał na pytania, wygłosił jedynie oświadczenie.

- Rozpoczynające się właśnie postępowanie jest kolejnym etapem trwającego od bardzo dawna procesu szykanowania przedstawicieli samorządu na Pomorzu. Stawiane mi zarzuty są w mojej ocenie bezpodstawne i kompletnie niesłuszne, co - jestem przekonany - potwierdzi sąd w wyroku uniewinniającym - stwierdził marszałek.
Dodał też, że śledztwo i kontrola CBA miały potwierdzić, że "jego stan posiadania jest zgodny z jego dochodami", co uznał za informację najważniejszą w kontekście całego postępowania.

Śledztwo po kontroli CBA



Prokuratorskie śledztwo zakończone aktem oskarżenia i skierowaniem sprawy do sądu zostało zainicjowane zgłoszeniem od CBA. Wcześniej funkcjonariusze prowadzili kontrolę oświadczeń Mieczysława Struka. Postępowanie to trwało od 16 maja 2017 roku do 15 lutego 2018 roku.

Po zakończeniu kontroli biuro skierowało do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego oświadczeń z lat 2013-2016. Prokuratura podzieliła argumenty CBA i uznała, że marszałek nie ujawnił między innymi posiadanych zasobów pieniężnych, nieruchomości gruntowej oraz zasiadania w radzie nadzorczej fundacji prowadzącej działalność gospodarczą.

Sam Mieczysław Struk od razu odniósł się do stawianych mu zarzutów w bardzo szczegółowy sposób - przekazując mediom rozbudowane oświadczenie.

Opinie (345) ponad 50 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.