Fakty i opinie

stat

Skin z ciepłych krajów

Artur Baliński, który nie jest skinem, ale w reportażu telewizji RTL7 został potraktowany jak skin, żąda od stacji 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy w Gdańsku ma zdecydować, czy A. Baliński ma rację. Stacja RTL7 (centrala firmy znajduje się w Luksemburgu) już nie istnieje na polskim rynku. Kupiła ją grupa ITI, właściciel telewizji TVN. W ten sposób powstał nowy kanał - TVN Siedem.

Sporny reportaż RTL7 wyemitowała czterokrotnie w programie "Zoom" i "Extra Zoom" pod koniec 1999 roku. Jego bohaterowie - skini opowiadali w nim o swojej nienawiści do cudzoziemców. Z filmu wynikało, że ulubionym miejscem spotkań skinów jest Długi Targ w Gdańsku. - W pewnym momencie obiektyw kamery "ląduje" na moim kliencie, który znalazł się w tym miejscu przypadkowo - mówi mecenas Roman Nowosielski, prawnik Balińskiego. - Miał krótkie włosy, bo właśnie wrócił z rejsu do ciepłych krajów, a tam nie zaleca się noszenia długich włosów ze względów higienicznych.

Sam Baliński przekonuje, że nigdy nie był skinem. - Tymczasem po emisji filmu miałem kłopoty ze znalezieniem zajęcia. Nie chciał mnie zatrudnić właściciel restauracji. Powiedział, że bywają u niego obcokrajowcy, a ja źle się kojarzę.

Obecnie ten skin, który nie jest skinem, pracuje jako instalator Internetu w mieszkaniach.

Tymczasem pełnomocnik RTL7 chce, by sąd odrzucił pozew Balińskiego. Powód? Jego zdaniem, sprawą powinien zająć się sąd w... Luksemburgu, ponieważ tam mieści się siedziba właściciela stacji. O tym, gdzie ma się toczyć ten proces, zdecyduje gdański Sąd Okręgowy.

Bez mała trzy lata temu zapadł w Gdańsku wyrok w podobnej sprawie. Wówczas pozwanymi były dwie inne stacje telewizyjne - TVN i TVP - które wyemitowały materiały operacyjne policji nakręcone po meczu Arka Gdynia-Lechia Gdańsk. Mecz, jak zwykle zakończył się burdą pseudokibiców, ale na filmie policjanci nierzadko bez powodu kopali i okładali pałkami młodych ludzi. W kadrach było coś jeszcze: pojawił się w nich Mariusz M. Chłopak, na rozkaz policjantów wykrzykiwał do kamery: "Policja jest the best" i "Marszcze freda co dzień rano". Rodzice chłopca poszli do sądu. Zażądali pieniędzy - w sumie 600 tys. zł - od trzech stacji: wymienionych wyżej TVN i TVP oraz od RTL7. Wkrótce jednak wycofali pozew przeciwko tej ostatniej, ponieważ ich zdaniem, trudno byłoby uzyskać odszkodowanie od firmy, która mieści się w Luksemburgu. W efekcie sąd nakazał TVN i TVP zapłacić Mariuszowi 15 tys. zł zadośćuczynienia.

Opinie (17)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.