Spółdzielnia posłuchała ekologów i zmieniła plany remontu


Gdy sopocka spółdzielnia mieszkaniowa im. Mickiewicza chciała przeprowadzić remont budynku podczas sezonu lęgowego zwrócili na to uwagę miłośnicy ptaków. Spóldzielnia nie obraziła się i nie narzekała na "ekoterrorystów". Przesunęła remont, a po jego zakończeniu umocowała na budynku kilkanaście budek dla ptaków. Można? Można.



Czy uważasz, że polskie prawo dostatecznie chroni przyrodę?

Zobacz wyniki (636)
Kiedy mówi się o działaniach ekologów, często pojawiają się głosy, że blokują oni inwestycje bądź też nawet "terroryzują" inwestorów swoimi żądaniami. Okazje się jednak, że można uwzględnić ich głos i przeprowadzić inwestycję w ten sposób, że zadowolone są wszystkie strony. Łącznie z ptakami.

Anna Pilarska, nasza czytelniczka, a zarazem członkini stowarzyszenia "Ptaki polskie", zauważyła w lipcu przygotowania do remontu elewacji bloku przy ul. Mickiewicza zobacz na mapie Sopotu w Sopocie.

- Wokół budynku krążyły jaskółki, jerzyki, a pod jeden z parapetów regularnie wdrapywał się wróbel. Są to ptaki, które gniazdują prawie wyłącznie w budynkach i każdej wiosny zakładają gniazda w załamaniach, szczelinach, między płytami czy parapetami. Według polskiego prawa zabronione jest niszczenie ich siedlisk - zwraca uwagę pani Anna.
W imieniu stowarzyszenia zwróciła się zarówno do kierownika prac, jak i do urzędników, prosząc o opóźnienie samego remontu i - po jego zakończeniu - ustawienie budek przy bloku oraz przy jego dachu. Doszło do spotkania.

- Początkowo byliśmy zaskoczeni i niezbyt pozytywnie nastawieni do całej sprawy, jednak szybko doszliśmy do porozumienia. Myślę, że wszystkie strony są zadowolone. Zresztą nasi mieszkańcy są przyzwyczajeni do działań ekologicznych, bo już dwa lata temu rozstawiliśmy budki dla ptaków - mówi Renata Szegda, wiceprezes spółdzielni im. Mickiewicza.
Ostatecznie prace remontowe rozpoczęto kilka dni później, robotnicy zaczęli je także po przeciwnej stronie budynku niż planowali, wszystko po to, aby ptaki zakończyły w spokoju sezon lęgowy. Co więcej, już po zakończeniu remontu elewacji, przy dachu zawieszono 10 budek lęgowych dla jerzyków, a przy budynku ustawiono pięć budek dla sikorek, wróbli i mazurków oraz trzy dla szpaków. Wszystko to kosztowało jedynie 500 zł.

Przedstawiciele spółdzielni zapowiadają, że podobnie będą chcieli postąpić przy kolejnych remontach budynków.

- W planach mamy remonty elewacji czterech następnych budynków. Również będziemy chcieli przeprowadzić je w taki sposób, aby nie zaszkodzić ptakom - zapewnia Szegda.
- Każdemu z nas powinno zależeć na zatrzymaniu ptaków blisko. Jeśli nie działa na nas piękno i śpiew ptaków, to może zadziała zdrowy rozsądek i liczby: dorosły jerzyk zjada do 10 tysięcy komarów dziennie - mówi z kolei Pilarska.

Opinie (79) 3 zablokowane

  • Co za jełop zrobił domki dla jerzy na górze ? (4)

    chyba powinny być na dole przecież taki jerz może spaść i sie zabije? ci ekolodzy wogule myślą ?

    • 47 26

    • Przyroda jest mądrzejsza

      ... i dlatego jeże mają kolce, żeby łagodnie się obijać po upadku i maszerować dalej... ;) ;) ;)

      Pozdrawiamy!

      • 0 0

    • "co za jełop itd"... (1)

      Gdybym tak pisała, jak Pan (Pani Słoik), nie wypowiadałabym się publicznie.
      Z tymi "jerzami", zamiast jerzyków to miał być dowcip? Słowo "w ogóle" pisze się tak jak obok. Na szkołę pewnie już za późno, ale radzę więcej czytać, to też pomaga

      • 5 14

      • nie przejmuj się, to nasz forumowy pajac pisał, taki tam kretyn, zawsze trochę śmieszniej jest

        • 4 4

    • i jak trudno bedzie im sie wdrapac a i tak MEWY tam zamieszają hehehe

      • 5 5

  • Ło matko... (1)

    ... i Karnowski pozwolił ???? przecież to takie "no trendy". Co będzie jak to turyści z warszawki zobaczą???? Fuj!!!!

    • 2 0

    • Sopot już od dawna na pTAK!

      Pan Prezydent również podarował ptakom domy...
      Na Walentynki :)

      http://www.ptakipolskie.pl/aktualnosc/z-milosci-do-ptakow

      • 0 0

  • szkoda ze nie wszędzie tak jest (3)

    ja zgłaszałem problem do spółdzielni, ekologów i pupa... nikt nie posłuchał...
    wróble i jeżyki straciły domki :(

    • 3 0

    • Gdzie?

      http://www.ptakipolskie.pl
      Zapraszamy! ;)

      • 0 0

    • Na szczęście...

      Wszystkie dziesięciopiętrowce na Oruni zostały wyremontowane w ten sam sposób.

      Jerzyki mają teraz cynkowskie chatynki na dachu.

      • 2 0

    • Nie oglądaj się na innych

      Opisywany tu przypadek jest niestety wyjątkiem. Stawiam na to że 70% społeczeństwa i 99% urzędników ma wylane na przepisy o ochronie przyrody. Ekolodzy to zwykli ludzie którzy wbrew temu co się usiłuje lansować nie są na etatach, mają swoje obowiązki, rodzinę, pracę - sam bronię się przed określeniem ekolog bo jest błędne - i często nie są w stanie zareagować na każdy sygnał, część tych stowarzyszeń ochrony czegoś tam to faktycznie wydmuszki i towarzystwa wzajemnej adoracji - dobrych organizacji broniących środowiska w naszym rejonie nie znalazłem. Dlatego zachęcam - nie oglądaj się na innych tylko następnym razem jak zobaczysz niszczenie lęgów to chwytaj za aparat i rób zdjęcia, znajdź stosowne przepisy i paragrafy, pisz pisma i cytuj przepisy. W końcu są też media. Nie licz że ktoś przyzna Ci rację, nazwą Cię oszołomem, zobaczysz jak kłamią urzędnicy, nie wierz w ich słowa nawet te na piśmie, każdy przywołany przez nich paragraf sprawdzaj trzy razy, przyjemne ani satysfakcjonujące to nie będzie ale... wystraszą się i powoli zaczną respektować prawo - sprawdzone 8)

      • 3 0

  • propozycja dla pani Ani i przyjaciół ptaków (3)

    skoro koszta są niskie za budki i instalację (500 zł) to pani wraz ze swoim stowarzyszeniem powinna promować to w szkołach podstawowych i gimnazjum i za sponsorować materiały na budowę karmników na zajęcia ZPT ( zajęcia co się robiło a nie chodził do marketu po gotowce) w tym by był montaż gratis od rodziców.
    Bardziej pożyteczne gdyż daje młodym to wiedzę o ptakach dla których robią budki ale z czasem nie będą miały 2 lewych rąk. Może przemyśli pani Anna też możliwość pomocy dzieciom bo w ich rękach leży przyszłość ludzi ale i PTAKÓW!

    • 9 2

    • Tak!

      To już się dzieje!

      W szkołach prowadzimy edukację przyrodniczą - uczymy o ptakach, ale też wspólnie z najmłodzymi wieszamy budki każdej wiosny... :)

      http://www.jestemnaptak.pl/wydarzenia-na-ptak

      Pozdrawiam,
      Ania

      • 0 0

    • Wszyscy działacze obojętne co robią to słyszą na okrągło (1)

      powinno się robić to i to ,a osoba ,która to mówi często tak naprawdę g*wno robi ,więc jest to okazja dla ciebie gardełko by opowiadać zdrowe masz rączki do pokazania jak zrobić masz więc w czym problem masz okazję się wykazać

      • 7 0

      • różnica

        propozycja a nie nakaz,przymus.
        skoro może pani Ania narażać kogoś na koszta niech da przykład że ów stowarzyszenie też robi coś pożytecznego z własnych funduszy.
        A najlepszym przykładem jest nauka od małego, czasem trzeba ponieść koszta finansowe i czasowe by to przyniosło rezultat za kilka lat.

        • 1 2

  • Jeżyki są zarąbiaszcze (3)

    LWSM Morena już dawno zadbała o te pożyteczne skrzydlate żarłoki i na terenie spółdzielni problem komarów nie istnieje. Przynajmniej w mojej okolicy.

    • 83 2

    • Zgadzamy się!

      Nowe domy dla jerzyków to również wynik naszej współpracy z LWSM Morena!
      Pozdrawiamy - Ptaki Polskie!! ;)

      • 1 0

    • bardzo ciekawe bo akurat przy Morenie jest dużo zbiorników wodnych gdzie sa miliony komarów i żab (1)

      a wiadomo że komary lęgną sie w wodzie wiec jak jest susza jak w tym roku to komarów nie ma.

      • 3 7

      • Racja

        Komary są tam gdzie jeziora. Ja mieszkam na Morenie od kilku lat i nigdy problemów z komarami nie było. Chociaż większe problemy mogą być w nowszym budownictwie na ul. Myśliwskiej i okolicach, nie wiem jak to tam to wygląda z tymi jerzykami i komarami. Tak czy siak "stara Morena" jest czysta ;)

        • 4 0

  • w sumie to to osiedle jest otoczone lasem i tam powinny wszelkie ptaki gniazdować (6)

    kiedy nie było bloków to jakoś sobie dawały radę. Nie wiem czy to aż taki dobry pomysł na dachach robić budki a nie w lesie gdzie ich miejsce, zreszta ptaki nie potrzebują budek bo żyły i żyją w przyrodzie bez żadnych budek.
    Może jescze dla dzików porobicie budki pod blokami?
    Reasumując cały problem i rozwiązanie wydumane i wyssane z palca.

    • 14 67

    • Zmieniliśmy świat ...

      Racjonalny Sopocianinie,
      - to byłoby idealne!

      Niestety, w lasach i w miastach wycina się stare dziuplaste drzewa, które są najcenniejsze z przyrodniczego punktu widzenia (nie tylko dla ptaków!).
      Parki i ogrody zamieniamy na zielone pustynie - nie ma gdzie się schować, gdzie zdobyć pokarm bo trawniki koszone są nawet do kilkudziesięciu razy w roku!! Zminieliśmy i wciąż zmieniamy świat, dlatego trudno już stosować stare reguły do nowej rzeczywistości.

      Budki to nieinwazyjny dla ludzi, a bardzo pożyteczny dla ptaków sposób na ułatwienie im życia... Są ptaki, które gniazdują prawie wyłącznie w budynkach. Kiedyś były to załomy skalne. Ale w ich miejsce postawiliśmy bloki.

      Posuńmy się więc trochę i zróbmy miejsce Przyrodzie - obok nas i dla nas!
      Pozdrawiam!

      • 1 0

    • (1)

      ...ale jesteś głupi i ograniczony. Typowo polak ekspert od wszystkiego. Człowiek buduje domy od wieków i ptaki to wykorzystują. Właśnie przez remonty starych budynków zabrano wiele domów ptakom, a nie postawiono w ich miejsce zastępczego. Właśnie dlatego wróbel przez pewien okres miał się źle, ale powoli odbija się od dna. Nie siej fermentu tylko sie najpierw wykształc w jakims kierunku a pózniej bądź ekspertem.

      • 14 1

      • dopowiem jeszcze

        że ten "expert" nie widział lasu, takiego ze starymi drzewami dziuplastymi. Na plantacjach drzew (nazywanych przez niektórych lasem) też wiesza się na drzewach budki lęgowe bo właśnie brakuje tam dziupli dla ptaków.

        No ale "expert" wierzy w potęgę swojego umysłu, nazywając się racjonalnym nie ma bladego pojęcia jak jest ograniczony...

        • 7 0

    • Jerzyki i jaskolki (1)

      W lesie nie lataja i nie gniazduja

      • 16 2

      • to jak to jest że tu są skoro Sopot to same lasy

        wiec jaskółki i jeżyki są poza swoim środowiskiem naturalnym i nie powinno ich tu być

        • 0 11

    • Reasumujac: Mozna? Mozna... miec os*any parapet i w krotkim czasie elewacje. Czekam na "list od naszego czytelnika" jak to po remoncie i zamontowaniu budek, wszystko jest os*ane.

      • 6 15

  • Morzna? (1)

    Morzna!

    • 1 1

    • można, a nie morzna

      Szkoda, że nie można nauczyć się ortografii !

      • 0 1

  • Zjadacze komarów!!! wow to ja chce te ptaki u mnie w Na dachu Bloku!!!;) (5)

    No to w końcu wiem po co istnieją komary by te ptaki miały co zjadać za free hihi ciekawe czy są smaczne te komarki. ..czytam to z łzami w oczkach jednak można zadbać o przyrodę i docenić działania ekologów i piękno natury ochronić wzruszył em się bardzo ta historia wielkie brawa !!!;)

    • 60 6

    • (1)

      mam kilkanaście gniazd jerzyka w bloku naprzeciwko.
      Sam mniód. Zero komarów. W nocy partyzantkę uprawia nietoperz.

      • 10 0

      • u mnie czasem w lecie grasował wieczorem lelek, można się przestraszyć, wieeelki jest

        • 1 0

    • Brawo :) (1)

      Każda spółdzielnia, wspólnota, parafia powinna pomyśleć o takich rozwiązaniach zarówno dla dobra mieszkańców, jak i ptaków. Miasto wcale nie musi być martwą pustynią. . Warto też pomyśleć o miejskich jeżach, również pożyteczne stworzonka, obecnie w mieście mają jeszcze trudniej niż w latach minionych. Dotąd nikt tak skrzętnie nie zgarniał całej biomasy, miały więc możliwość znalezienia pożywienia i schornienia. Od kilku lat każdy liść zgrabiany, pakowany jest do wora i na sprzedaż, trawniki golone do zera stanowią jałowy teren, a enklaw bioróżnorodności brak. Rozumiem zamiłowanie do porządku i kasy, ale brak nam nieco równowagi i w tych działaniach.

      • 2 0

      • U mnie w ogrodzie pod iglakami i w żywopłocie z ałyczy na ziemi leżą gałęzie z przycinania żywoplotów i krzaków. Miejscami więcej niż na pół metra. Liczę, że będzie zimowisko dla jeży, ropuch i innych chętnych.

        A w żywoplocie są po tym sezonie co najmniej trzy gniazda. Jutro otwieram skrzynki lęgowe do czyszczenia, liczę że co najmniej dwie z pięciu mają w środku gniazda, trzeba je wywalić, razem z pasożytami. A sierpówki nawet teraz siedzą na gnieździe w świerczku, ale one są coś głupie, czasem się lęgną nawet przy śniegu.

        • 0 0

    • Pa pa komarki hihi

      dorosły jerzyk zjada do 10 tysięcy komarów dziennie -SMACZNEGO Ptaszku kochany na zdrowie ,ma apetyt franca jeden,darmo zjadł i pożytecznie takie zjawisko występuje tylko w przyrodzie doskonałej ;)

      • 12 1

  • BARDZO FAJNIE (1)

    Jerzyki to fajne ptaki bardzo fajnie to wygląda kiedy rano i wieczorem polują w stadach a co najważniejsze potrafią zeżreć tyle owadów ,że głowa mała

    • 7 2

    • jerzyki to cud nad cuda, korona stworzenia

      .
      kopulują w locie, nawet śpią w locie. caly rok, 356 dni i nocy bez dotykania ziemi, drapieżniki mogą im "skoczyć", żaden sokół , czy jastrząb ich "nie dogoniat'"

      tylko samica, tylko na czas gniazdowania, siada na gnieździe

      cud

      • 0 0

  • W domku jednorodzinnym też mamy gniazdka (1)

    pod dachem i co roku dylemat w postaci jakiegoś młodego nielota siedzącego na ziemi.. Ni to samemu podchować, ni to wkładać do gniazdka, bo okazuje się ono już opuszczone.
    Dobra rada odłożyć w bezpieczne miejsce dość wysoko lub odwozić jak najszybciej do weterynarza, stacji ornitologicznej lub zoo, bo samemu się nie podchowa.

    • 1 0

    • najlepsza odpowiedź:
      kot

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.