Fakty i opinie

stat

Szymon Hołownia ogłosił w Gdańsku start w wyborach prezydenckich

Szymon Hołownia zapowiada start w wyborach na prezydenta

Będę kandydował w wyborach na prezydenta Polski - ogłosił w niedzielę, 8 grudnia, w Gdańsku dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia, potwierdzając tym samym krążące od listopada pogłoski. Powody tej decyzji wyjaśniał na spotkaniu pt. "Dlaczego i po co?" w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, na które zapisy, z powodu dużego zainteresowania, zostały zamknięte bardzo szybko.



Jak oceniasz szanse Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich?

ma szansę wygrać, bo brakowało dotychczas kandydata spoza polityki 34%
może namieszać, ale raczej nie uda mu się wygrać 34%
nie ma szans, zbierze co najwyżej kilka procent poparcia 32%
zakończona Łącznie głosów: 6678
Szymon Hołownia wystartuje w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Polski. Choć mówiło się o tym nieoficjalnie od listopada, to dopiero w niedzielę, 8 grudnia, dziennikarz potwierdził to w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, gdzie zorganizował spotkanie pod tytułem "Dlaczego i po co?".

Szymon Hołownia: chcę kandydować



- System się zawiesił, a żeby się odwiesił w maju 2020 r., musimy zamontować w nim niepartyjny bezpiecznik, musimy mieć arbitra, który z różnych drużyn wyłapie tych, którzy myślą w nowy sposób, którzy chcą zmiany. Dlatego czas działać, chcę kandydować w wyborach na prezydenta Polski, chcę się u was ubiegać o tę pracę. Nie wesprą mnie partyjne fundusze, machiny, struktury, nie potrzebuję ich, bo mam was. My naprawdę idziemy wygrać te wybory - powiedział w Gdańsku Hołownia. - Czas porzucić wygodną kanapę recenzenta rzeczywistości. Żyję w świecie miliona szans, postępu, ale też w takim, w którym za chwilę zabraknie wody w rzekach. Dlaczego nie możemy być równi, ale różni, a nie podzieleni? XXI w. to wiek nowych pytań, nowych odpowiedzi, nowych pokoleń. Partie mówią o wszystkim, tylko nie o tym, co dla młodych najważniejsze, czyli o tym, jaki świat zostawi im pokolenie rodziców. Polityka to dla mnie jedno z narzędzi robienia zmiany, nie bagno. Dobra polityka nie jest o demonstrowaniu siły, ale po to, żeby pomagać ludziom odkrywać moc. Chcę takiej polityki, chcę Polski solidarnej, w której każdy akt prawny jest oglądany pod kątem skutków dla powietrza, ziemi, dla wody, Polski silnej samorządami, Polski rozmawiającej, w której atrybutem przywódców nie jest tylko mównica, ale też stół do wspólnej rozmowy. Chcę Polski mocno zakorzenionej w europejskiej wspólnocie, chcę Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nikomu, nawet prezydentowi, nie wolno chodzić na skróty przez trawnik. Trzeba dziś przeprowadzić w Polsce dla dobra Polski i Kościoła przyjazny rozdział Kościoła od państwa. Tego nie będzie w stanie upilnować nikt zależny od partii.
Hołownia podkreślił, że wybrał Teatr Szekspirowski, "bo jest znakomitym miejscem, żeby zakończyć hamletyzowanie".

- Gdańsk jest miastem, w którym bardzo dobrze zaczynać nową rzeczywistość. To właśnie w tym miejscu zacząć ją trzeba, bo dobrze pamiętam, co działo się tu rok temu, kiedy we mnie i tysiącach Polaków coś pękło, kiedy na scenie największej fabryki dobra człowiek zabił człowieka. W szoku jednak nie można pozostać. Czas zło przekuć w dobro - stwierdził.

Szymon Hołownia odbierze wyborców PiS i PO?



Pod koniec listopada, po 12 latach pracy w telewizji TVN, Hołownia zrezygnował z prowadzenia programu rozrywkowego "Mam talent", co podsyciło domysły o tym, że będzie chciał walczyć o fotel prezydenta Polski. Do teraz sam dziennikarz był jednak w tym temacie tajemniczy.

- Dziękuję wszystkim, którzy tak żywo interesują się tym, czy wezmę udział w nadchodzącej kampanii mającej wyłonić spośród nas następnego prezydenta RP. Sprawa jest bardzo poważna. Odpowiedzialne podejście do niej wymaga wielu badań, rozmów, namysłu, naprawdę ciężkiej pracy. Gdy podejmę decyzję, jakakolwiek by nie była - dowiecie się o niej najpierw wy, moi czytelnicy i odbiorcy, dowiecie się jako pierwsi i ode mnie, bezpośrednio - napisał Hołownia 29 listopada na swoim facebookowym profilu.
Szymon Hołownia to dziennikarz i autor 20 książek, które rozeszły się łącznie w prawie milionie egzemplarzy. Otwarcie mówi o swojej głębokiej wierze, jest zadeklarowanym katolikiem, w młodości dwa razy był w nowicjacie w zakonie dominikanów. Jednocześnie niejednokrotnie nie szczędził przedstawicielom Kościoła gorzkich słów. Prowadził programy religijne, przez kilka lat był dyrektorem programowym stacji Religia.tv, napisał też kilka książek dotyczących nauki Kościoła.

Jako osoba mocno religijna, o konserwatywnych poglądach, ma szansę odebrać część wyborców PiS-owi. Z drugiej strony jego często krytyczne podejście do instytucji Kościoła może przyciągnąć do niego część wyborców PO.

Gdańska scena polityczna komentuje



Adam Nieroda, wiceprzewodniczący PO w Gdańsku, pytany przez nas o szanse Hołowni w wyborach podkreśla, że żadnej kandydatury nie można lekceważyć.

Adam Nieroda, wiceprzewodniczący gdańskiej PO
Adam Nieroda, wiceprzewodniczący gdańskiej PO www.facebook.com/adam.nieroda.GDN/
- Znamy wiele wypowiedzi Szymona Hołowni w sprawach dotyczących religii, wiary, Kościoła, natomiast nie wiadomo, jakie ma poglądy nt. polityki zagranicznej czy obronności, czyli najważniejszych uprawnień prezydenckich, jak również w kwestii polityki gospodarczej czy spraw społecznych. Z mocno konserwatywnymi poglądami dotyczącymi in vitro czy związków partnerskich, które zostały niedawno przypomniane, Hołownia może odebrać trochę wyborców prezydentowi Dudzie czy kandydatowi PSL. Mam jednak nadzieję, że w drugiej turze poprze kandydata Platformy Obywatelskiej, czyli najprawdopodobniej Małgorzatę Kidawę-Błońską - komentuje Nieroda.
Jędrzej Włodarczyk, członek sztabu Lewicy w wyborach parlamentarnych, nie kryje, że ma mieszane uczucia wobec tej kandydatury.

Jędrzej Włodarczyk, przedstawiciel gdańskiej lewicy
Jędrzej Włodarczyk, przedstawiciel gdańskiej lewicy www.facebook.com/jedrzejjwlodarczyk/
- W przypadku kandydatów celebrytów nigdy nie wiadomo, czy to start na serio, czy np. promocja kolejnego programu lub produktu. Czasem kandydaci celebryci wygrywają, ale wymaga to tła w postaci radykalnego kryzysu państwa, jak na Ukrainie, lub wielu lat pracy u podstaw, jak w przypadku amerykańskiej prawicy. Nie znamy szczegółów programu, ale pan Hołownia wydaje się być kolejnym konserwatywnym liberałem. W tej kategorii jest już ciasno od kandydatów. Prezydent powinien mieć szeroką wiedzę o państwie, nie tylko o Kościele i programach rozrywkowych. Moje wątpliwości budzi zaplecze tej kandydatury, jej obywatelskości. Moim zdaniem Hołownia będzie wspierany przez część Kościoła i duży biznes. Jest w tym przemyślana strategia. Pytanie, jak wypadnie w realnej kampanii, w starciu z rozpędzonymi machinami partyjnymi - wskazuje Włodarczyk.
Członkowie PiS, z którymi kontaktowaliśmy się w sprawie oceny kandydatury Szymona Hołowni na prezydenta Polski, na razie nie chcieli komentować sprawy. Argumentowali to m.in. tym, że najpierw muszą się zapoznać z jego programem wyborczym.

Opinie (689) ponad 100 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.