Fakty i opinie

stat

Tajemnice schronu na Oksywiu

artykuł historyczny

Zwiedź z nami wojskowy schron na Oksywiu.


Z zewnątrz jest bliźniaczo podobny do pozostałych dwóch schronów, które znajdują się na terenie Portu Marynarki Wojennej w Gdyni. Ale wewnątrz kryje pozostałości po II wojnie światowej i historii współczesnej, którymi marynarka niechętnie się dzieli. Nam udało się uzyskać zgodę na wejście do schronu z kamerą.



Zobacz, jak wygląda czynny do dziś schron na terenie Marynarki Wojennej.

Zobacz, jak wygląda czynny do dziś schron na terenie Marynarki Wojennej.

Schron naziemny, który zwiedziliśmy na terenie Portu Marynarki Wojennej w Gdyni zobacz na mapie Gdańska na Oksywiu, to jeden z trzech niemal bliźniaczych obiektów, stanowiących kompleks fortyfikacji z czasów II wojny światowej. O ile ten, który oglądaliśmy w maju wciąż jest czynny i przez Marynarkę wykorzystywany (nie mogliśmy sfilmować pomieszczeń służbowych i urządzeń tam się znajdujących), o tyle ostatni z nich stoi zamknięty. Jednak cały czas jest chroniony, a wejścia do części pomieszczeń są zaplombowane.

Mimo to udało nam się go zwiedzić i poznać jego historię. - Schron znajduje się w pobliżu obiektów, które dziś straciły na znaczeniu, ale podczas II wojny światowej służyły jako laboratoria do badań nad torpedami. Były to w większości budynki warsztatowe, hale i schrony, tak jak i ten - mówi Andrzej Ditrich z Towarzystwa Przyjaciół Sopotu.

Czy warto w Trójmieście szukać artefaktów związanych z czasami II wojny światowej?

zdecydowanie tak, a fortyfikacje dodatkowo powinno się remontować i udostępniać mieszkańcom oraz turystom 87%
raczej tak, zwłaszcza jeśli są dziś dobrze dostępne i mało zniszczone 7%
nie, wojna była i się skończyła, czas o niej zapomnieć 6%
zakończona Łącznie głosów: 282
Dodatkowo w pobliżu znajduje się czynny do dziś, choć nie wykorzystywany zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, budynek dawnej torpedowni. Podczas okupacji cały ten kompleks pełnił funkcję ośrodka badawczego, w którym pracowano nad rozwojem broni torpedowej.

- Ludzie, którzy pracowali tutaj podczas wojny byli specjalistami wysokiej klasy, część z nich posiadała tytuły akademickie. W większości byli to Niemcy. Mieli oni wówczas dostęp do najnowocześniejszej, tajnej technologii, więc ich życie podlegało szczególnej ochronie, dlatego schron musiał znajdować się tak blisko laboratoriów - mówi Ditrich.

Dlaczego jednak Niemcy tak ważny ośrodek badawczy usytuowali właśnie w Gdyni? - O tym zadecydowało kilka warunków. Na pewno jednym z nich było to, że teren Zatoki Gdańskiej jest dogodną lokalizacją dla infrastruktury militarnej - to akwen zamknięty, łatwy do dozorowania, do tego jego płytkie, spokojne wody stwarzały świetne warunki do wystrzeliwania torped, wyławiania ich, a następnie badania - dodaje.

Sam ośrodek doświadczalny znajdował się daleko od alianckich lotnisk, więc obawa przed zbombardowaniem była niewielka. Do tego schron przypomina z góry budynek mieszkalny, co stanowiło funkcję maskującą. Do dziś na jego tarasie zachowała się oryginalna syrena alarmu przeciwlotniczego, wyprodukowana przez firmę Krupp, która funkcjonuje do obecnych czasów pod nazwą ThyssenKrupp i jest jednym z ważniejszych dystrybutorów wyrobów hutniczych i tworzyw sztucznych w Polsce.

Co jeszcze znajduje się w schronie, zobaczysz w materiale wideo.

Opinie (52) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.