Fakty i opinie

Uderzył klienta sklepu. Trafił na zapaśnika

27-latek zdecydował się dobrowolnie poddać karze - przez 10 miesięcy będzie wykonywać nieodpłatne prace społeczne.
27-latek zdecydował się dobrowolnie poddać karze - przez 10 miesięcy będzie wykonywać nieodpłatne prace społeczne. fot. policja

Kiedy 27-latek z Gdańska usłyszał akcent, z którym z obsługą sklepu rozmawia stojący przed nim w kolejce mężczyzna, zaczął go wyzywać. Gdy obywatel Ukrainy nie zareagował, agresor uderzył go, ale po chwili sam znalazł się na ziemi, bo zaatakowany przez niego mężczyzna okazał się zapaśnikiem.



Trenujesz sztuki walki?

tak 13%
kiedyś tak, teraz już nie 35%
nie, nigdy 52%
zakończona Łącznie głosów: 3768
Wszystko zaczęło się po godz. 23, gdy policjanci z Gdańska otrzymali zgłoszenie dotyczące bójki w jednym ze sklepów osiedlowych. Na miejscu na policjantów czekali świadkowie oraz sprawca zajścia obezwładniony przez zaatakowanego przez niego mężczyznę.

- Policjanci w rozmowie ze świadkami i po przejrzeniu zapisu z kamer monitoringu ustalili przebieg tego zdarzenia. Zatrzymany 27-latek, gdy usłyszał rozmowę pokrzywdzonego z obsługą sklepu, zaczął komentować jego pochodzenie. W sposób wulgarny zwracał się do niego, a do obsługi sklepu miał pretensje, że go obsługują - relacjonuje Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - W pewnym momencie podejrzany wyciągnął telefon i udawał, że nagrywa pokrzywdzonego. Mężczyzna początkowo nie reagował na inwektywy i nie dążył do konfrontacji z agresorem. Sprawca mimo próśb obsługi, aby nie wszczynał awantur, stał się jeszcze bardziej agresywny. Zaatakował pokrzywdzonego, jednak - z uwagi na jego umiejętności - został bardzo szybko przez niego obezwładniony.
Okazało się, że 27-latek upatrzył sobie na cel ataku mężczyznę, który przez lata trenował zapasy.

Co ciekawe, sposób, w jaki poradził sobie z nim zaatakowany obywatel Ukrainy, wcale nie uspokoił 27-latka. Gdy na miejscu pojawili się policjanci, i ich postanowił wyzwać.

- W poniedziałek policjanci doprowadzili mężczyznę do prokuratora. 27-latek został przesłuchany i usłyszał zarzut publicznego znieważenia na tle narodowościowym obywatela Ukrainy oraz znieważenia policjantów. Mężczyzna przyznał się i poddał się dobrowolnie karze - mówi Kamińska.
Za swój wybryk 27-latek przez 10 miesięcy będzie wykonywać nieodpłatne prace społeczne. Pokryje też koszty postępowania.