Fakty i opinie

Ulica na Siedlcach regularnie tonie w śmieciach

interwencja trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

"Walka" o śmietnik na Dąbrowie

Tak wyglądają śmietniki przy skrzyżowaniu ulic Malczewskiego i Sowiej na Siedlcach.
Tak wyglądają śmietniki przy skrzyżowaniu ulic Malczewskiego i Sowiej na Siedlcach. fot.czytelnik/trojmiasto.pl

Porozrywane worki ze śmieciami rzucone na ziemię, stare meble, a nawet porzucona lodówka - tak regularnie wygląda okolica śmietników przy skrzyżowaniu ulic Malczewskiego i Sowiej na Siedlcach, kilkaset metrów od Urzędu Miejskiego w Gdańsku.



Czy na twoim osiedlu jest problem z przepełnionymi śmietnikami?

tak, regularnie śmieci wysypują się na ziemię 44%
czasami jest, ale szybko jest on rozwiązywany 29%
nie, nie ma takiego problemu 27%
zakończona Łącznie głosów: 1204
Mieszkańcy Siedlec załamują ręce, patrząc na to, jak codziennie wygląda miejsce w okolicy śmietników stojących przy skrzyżowaniu ul. Malczewskiego i Sowiej. Widok, delikatnie mówiąc, do reprezentacyjnych nie należy, w dodatku na stałe wpisał się już w krajobraz tej części miasta.

Wysypisko obok pojemników na śmieci



- Skrzyżowanie ulic Malczewskiego i Sowiej, kilometr od centrum Gdańska. Odpady wysypują się z pojemników. Wygląda na to, że nie są wywożone w ogóle. Zapewne poprzez brak sortowania pracownicy potrafią jedynie nakleić naklejkę na pojemnik. Obok pojemników mamy wysypisko odpadów budowlanych, starych mebli i sprzętu RTV/AGD. Jak do tej sytuacji ma się kolejna podwyżka opłat za wywóz śmieci? Przecież tu nikt niczego nie wywozi - ubolewa pan Radosław, nasz czytelnik.
Czytaj też: Ulica Ogarna w centrum Gdańska pełna śmieci

Mężczyzna wskazuje, że problem występuje mniej więcej od roku, ale ostatnio się nasilił.



- Zgłaszałem to kilka razy w różnych odstępach poprzez mapę porządku i centrum kontaktu z gdańskimi urzędnikami. Nikt nie widzi problemu, zgłoszenia są zamykane bez efektu. Czy urzędnicy mogą wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego zwykły wywóz odpadów to problem, którego nie da się rozwiązać? Przecież wystarczyłoby wywieźć te odpady jako zmieszane, a kosztem wywozu obciążyć wspólnotę mieszkaniową, która mimo zadeklarowania sortowania śmieci tego nie robi - zaznacza nasz czytelnik.

Po naszej interwencji miasto zajęło się bałaganem



Sprawę bałaganu na Siedlcach zgłosiliśmy do Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

- Po tym sygnale natychmiast powiadomiliśmy Gdańskie Usługi Komunalne, które odpowiadają za wywóz śmieci w sektorze obejmującym Siedlce. Teren został uprzątnięty. Dodatkowo sprawdzona zostanie wspólnota mieszkaniowa, z terenu której wyrzucane są tam śmieci, pod kątem złożonej deklaracji ws. śmieci. Jeśli złożyła deklarację, że śmieci segreguje, zostanie obciążona wyższą opłatą, bo tego nie robi - mówi Joanna Bieganowska z gdańskiego magistratu.

Problem na Siedlcach nie jest nowy



Jędrzej Włodarczyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Siedlce w latach 2011-2019, mówi, że bałagan zgłoszony przez naszego czytelnika jest mu dobrze znany. Rada Dzielnicy podejmowała już bowiem wcześniej działania w tej sprawie.

- Kwestia odpowiedzialności za utrzymanie czystości wokół wiat śmietnikowych to klasyczny ping-pong urzędniczy. Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności. Zarząd dzielnicy Siedlce za mojej kadencji naciskał w tej sprawie na miasto i to też sugerowałbym obecnym radnym. Trzeba naciskać, przypominać się, nieustannie interweniować. Drugi adresat to firmy zajmujące się wywozem, które skupiają się na robieniu absolutnego minimum. Dopiero na końcu należy zwracać się do wspólnot, czyli po prostu mieszkańców. Mieszkańcy już teraz płacą za czystość w podatkach i nie powinni się tym dalej przejmować - komentuje Włodarczyk. - Być może jednak rady dzielnic, wyposażone w kilkukrotnie większe środki budżetowe, niż jeszcze rok temu, same powinny zamówić dodatkową usługę sprzątającą. To frustrująca opcja, ale kto wie, czy nie najbardziej skuteczna.

Jak mówi Włodarczyk, szerszy problem z wiatami na Siedlcach polega na tym, że jest ich za mało w stosunku do użytkujących mieszkańców.

- Siedlce to stara dzielnica, dość zagęszczona - brakuje przestrzeni na nowe wiaty. Misja dla miasta na najbliższe lata to systematyczne tworzenie śmietników podziemnych, co pozwoli zaoszczędzić miejsce i zapobiegnie rozwiewaniu nieczystości. Rada Dzielnica mogłaby dogadać się z miastem w kwestii jakiejś minimalnej partycypacji finansowej. To chyba lepszy projekt niż organizacja festynów czy kolejnych warsztatów szydełkowania - zaznacza dzielnicowy aktywista.

Opinie (196) ponad 20 zablokowanych

  • w Brzeźnie podobnie

    W centrum dzielnicy przepełnione śmietniki przy sklepach, przy ulicach. Kontenery nie mieszcza się w wiatach. Wszyscy wrzucaja do resztkowych, bo w wiacie jest tak ciasno, że do pojemnika np. z papierem absolutnie nie można się dostac. Dodatkowe frakcje pogorszyły sytuacje. Brak terenu na rozbudowanie wiat śmietnikowych, zamaist 3 pojemników teraz musi się tam zmieścić ich pięć. Efekt? do wiaty się nie wejdzie bo ciasno zastawiona i smieci lądują w pojemniku na zewnątrz, a że jest za mały to walają się wszędzie wokól

    • 0 0

  • Orunia gorna

    Ten sam problem, codziennie i mimo nowej wiaty smietnikowej, śmieci się nie mieszczą, rzadko wywozone są meble i szkło, jak nie ma miejsca w śmietniku i śmieci stoją obok to smieciarze je zostawiają. Za co ta podwyżka wywozu śmieci, do okola taki syf, że jak idę z psem to sama sprzątam po sąsiadach bo żal mi tej planety i was ludzie.
    Interwencje w administracji nic nie dają.

    • 0 0

  • Kolonia Zręby

    Na ul. Kolonia Zręby wygląda to tak samo, trudno powiedzieć czy to stoi tak miesiącami czy ktoś regularnie podrzuca tam problematyczne śmieci - stare lodówki, meble, materace... Czy z tym dzielnica Siedlce również zamierza coś zrobić?

    • 0 0

  • zenada

    trojmiasto nie zrobi artykulu, nikt nie ruszy d*py, a lowcy przemytnikow pietruszki tez maja w d*pie ?

    • 0 0

  • podwyżki to potrafią brać

    • 0 0

  • Śmieci na drodze do żłobka 1 i przedszkola 5

    Śmieci regularnie rozsypywane są przy wiacie na wysokości ul sołeckiej, na drodze prowadzącej do zlobka nr 1 i przedszkola nr 5. W okolicy powstały tez nowe osiedla, a matki z dziecmi czy niepelnosprawni, nie mogąc korzystac z zawalonego odpadami oraz kontenerami ktore nie mieszczą sie w wiacie, są zmuszeni schodzić na brukowaną, dziurawą jezdnię. Stan nawierzchni to w ogóle temat na inną dyskusję, jest tragiczny. Ale moasto zdaje się nie przejmować pieszymi bo inwestuje właśnie w zatoczke do mijania, ktora pozostawi pieszym jakies 60cm chodnika, ale w sumie podobny jest na ul ciasnej. Takie to właśnie dbanie o rodziny z dziecmi i słabszych.

    • 1 1

  • Chaos

    A co na to kochana władza ?

    • 0 0

  • (3)

    Problem ze śmieciami na Siedlcach jest spory. Takie wysypiska znajdują się jeszcze przy dawnym sklepie azet, na wysokości zakopianskiej 28/30 wiecznie syf i okolice skarpowej/wieniawskiego.

    • 17 0

    • to samo

      Kartuska 57/61 i przychodnia koszmar zapełnione kontenery przy najmniejszym wietrze całe podwórko zasyfione a śmieci nikt nie wywozi.

      • 0 0

    • Do jednego śmietnika wyrzuca po 15 wspólnot, bo nie ma miejsa na punkty gromadzenia odpadów.

      Mieszkańcy chcą segregować odpady, ale przy takiej ilości wspólnot dla jednego śmietnika to jest niewykonalne. Dodatkowo z okolic sa podrzucane smieci. Malczewskiego, Kartuska, Zakopiańska to dramat. Miasto jedynie karze mieszkańców/wspólnoty, ale nie podejmuje działań do rozwiązania problemów. To miasto sprzedawało swoje nieruchomości po obrysie budynku, bez zapewnionych punktów gromadzenia odpadów, a teraz tylko potrafi karać wspólnoty czyli mieszkańców podwyższoną opłatą za niesegregowanie śmieci.

      • 5 0

    • Kartuska 120

      problem śmietnika znany urzędasom od lat ,10 wspólnot i tyleż sklepów do jednej wiaty, Co jakiś czas zjawia się wysoka komisja z urzędu miasta ,coś zanotują zdjęć napstrykają i do zobaczenia za rok a syf ma się dobrze i rośnie w siłę.

      • 11 0

  • Siedlce ul. Kartuska (1)

    Mieszkam przy ul. Kartuskiej okna mam od podwórka. Rada dzielnicy Siedlce również. Problem jest ogromny śmietniki nie są zabudowane i każdy może wrzucać śmieci gdzie chce. Pomimo że są pojemniki do sortowania to osoby z pobliskiego sklepu i przychodni wrzucają śmieci gdzie popadnie. Trzeba coś z tym zrobić. Może nakaz obudowy smietnikow dla mieszkańców.

    • 8 1

    • śmietniki powinny być zamykane , a klucze tylko dla członkow wspólnoty. Do ogólno dostępnego śmietnika przy Skarpowej ciągle widzę cwaniaczków z górnej Skarpowej podjeżdżających samochodem i i wyrzucajacych wszystko jak leci do naszego śmietnika.

      • 0 0

  • weżmy się i zróbmy (3)

    Gdzie Zarząd Wspólnoty czy tam spółdzielni co to za śmietniki odpowiada ?
    Dlaczego mieszkańcy nie zgłaszają do firmy sprzątającej odbioru tzw gabarytów?
    Wszak jest on bezpłatny i odbywa się w ciagu 48 godz od zgłoszenia. zgłasza się telefonicznie bądz na stronie internetowej.
    NIesortowane śmieci? Podwyżkę trzeba zrobić.
    A mieszkańcy w ramach protestu nie będą sortowali odpadków i nie będą zgłaszali do odbioru gabarytów.
    Weźmy się i zróbmy !!!

    • 7 8

    • Wdowa 61 lat (2)

      Mieszkam sama w 50m mieszkaniu i płace za śmieci 44zł w takim samym mieszkaniu mieszka 5 osób w tym trójka dzieci od roku do 5 lat i za śmieci płacą tyle co ja 44zł i to ma być doborze. Kto wymyśla takie ustawy i kto je zatwierdza. Metraż mieszkania produkuje śmieci. Wstyd że władze miasta to akceptują i nic z tym nie robią. Stary emeryt musi płacić za żuzyte pampersy rodzin wielodzietmych którzy otrzymują 5oo+ Żenada

      • 15 0

      • kto wymyśla te ustawy?

        Nasi wybrańcy. Stawkę śmieciową to radni co to ich na jesieni wybraliśmy.
        My mieszkańcy.

        • 0 0

      • Niedouczeni młodzi doją starszych

        Wydrą łapczywie ostatni grosz. W czasach intelektualnej gimbazy we władzach miasta:(

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.