Fakty i opinie

stat

Wszystkie chwyty dozwolone? Festiwal filmowy na półmetku

"Zero" reż. Paweł Borowski
"Zero" reż. Paweł Borowski mat. prasowe

Młodzi ze łzami w oczach pochylają się nad niedolą i zagubieniem 30 latków, starzy - niejednokrotnie aż do przesady - próbują grać na emocjach widzów. Do tego spora dawka uniesień patriotycznych i całkiem spora politycznych rozterek. Trzeci dzień 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni był co najmniej dziwny.



"Demakijaż" reż. Maria Sadowska, Dorota Lamparska, Anna Maliszewska

Pokazy konkursowe rozpoczął film, będący zlepkiem trzech nowel, tyluż debiutantek festiwalowych. Każda z części filmu powstawała osobno, bez pierwotnego planu wspólnej prezentacji i to było widać. Maria Sadowska (bardziej znana z działalności wokalnej) w "Non stop kolor" próbuje pokazać muzyczne środowisko clubbingowe. Piją, palą, bawią się, płaczą, że w życiu im nie wychodzi.

Pan Piotr ma 1500 zdjęć z gwiazdami.



Autorka drugiej noweli, Dorota Lamparska, w swojej "Drodze wewnętrznej" opowiada o beznadziejnym poszukiwaniu własnej drogi i trudnych wyborach. To najlepsza z trzech części, bardzo osobista, niestety widać i słychać, że scenariusz powstał w niespełna dwa dni (do czego reżyserka sama się przyznaje). Za to niezła rola Adama Woronowicza.

Trzeci "Pokój szybkich randek" Anny Maliszewskiej to historia o naturze miłości. Bohaterom zabrano cały jej romantyzm, wolność i zamknięto za kratami więzienia, które, jak się okazuje, może być po obu ich stronach.

Film "Demakijaż" to bardziej kandydat do sekcji etiud dyplomowych niż do konkursu głównego.

"Nigdy nie mów nigdy" reż. Wojtek Pacyna

Kolejny film o pokoleniu trzydziestolatków i ponownie kino popularnie zwane kobiecym. Piękna "łowczyni głów" w firmie headhunterskiej, wyznająca zasadę jak najmniej zobowiązań w relacjach z mężczyznami - w tej roli Anna Dereszowska (pamiętna Korba z "Lejdis"), w skrytości ducha marząca o roli kury domowej. Kino rozrywkowe podczas tegorocznego festiwalu w zasadzie nieobecne.

"Generał Nil" reż. Ryszard Bugajski, "Popiełuszko. Wolność jest w nas" reż. Rafał Wieczyński

Oba filmy dobrze znane polskim widzom, swoje premiery w kinach już miały. Pierwszy, przedstawiający historię nieznanego do niedawna szerzej lub wręcz wcale generała Fieldorfa. Dwie godziny porządnej dawki historii i uniesień patriotycznych oraz doskonała rola Olgierda Łukaszewicza w roli tytułowej. Drugi film to epicka opowieść o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki. Po raz kolejny warty uwagi Adam Woronowicz.

"Świnki" reż. Robert Gliński

Film, który podczas tegorocznego festiwalu bez wątpienia podzieli publiczność. Relacja z małego przygranicznego miasteczka, w którym dzieci świadczą usługi niemieckim pedofilom. Tematyka dobrze znana z prasy i licznych reportaży radowych, telewizyjnych i prasowych. W przypadku tego filmu podana w sposób podważający niestety jej wiarygodność. Dzieci wstawione w buty dorosłych, patologicznie skrzywionych ludzi, z typowymi dla marginesu, a nie dla 10-15- latków problemami i dylematami(sprzedać się za sztuczne zęby dla ukochanej czy nie). Gra na emocjach widzów. Pytanie: tylko po co?

"Zero" reż. Paweł Borowski

Na zakończenie film, który warto polecić. To debiut reżyserski Pawła Borowskiego. Kino wyraźnie inspirowane klasykami rodem zza oceanu. Kalejdoskop postaci i zdarzeń, w którym losy bohaterów splatają się zagęszczając fabułę. Żigolacy, biznesmeni, gangsterzy, pedofile, zimne podstarzałe lekarki i heroiczni pielęgniarze. Zderzenie świata bogaczy i zdesperowanej biedy. I dalekosiężne konsekwencje, wynikające ze spotkań tych postaci w różnych czasie i różnych sytuacjach. Wielkie mrowisko, w którym każdy ma do odegrania jakąś rolę. Kino ciekawe, wciągające, zabawne, momentami refleksyjne. Niestety, pozbawione puenty. Dobry debiut - z nadzieją na więcej.

Opinie (32) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.