• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Wyrzucał śmieci na podłogę zamiast do kosza. Dostał 500 zł mandatu

Wiatę śmietnikową przy ul. Kościuszki w takim stanie zastali strażnicy miejscy.  Choć w kontenerach było miejsce, śmieci lądowały na podłodze.
Wiatę śmietnikową przy ul. Kościuszki w takim stanie zastali strażnicy miejscy. Choć w kontenerach było miejsce, śmieci lądowały na podłodze. facebook.com/sopot.sm

Nie wiadomo, czy z lenistwa, czy po prostu ze zwykłej głupoty wyrzucał sterty śmieci na podłogę, zamiast do stojących na niej kontenerów. Administratorowi jednego z obiektów handlowo-usługowych w centrum Sopotu nie uszło to jednak na sucho. Dostał 500 zł mandatu.



Czy 500 zł mandatu to wystarczająca kara za takie postępowanie?

Zobacz wyniki (1332)
Choć kontenery na śmieci przy ul. KościuszkiMapka w Sopocie stały niemal puste, administrator jednego z tamtejszych sklepów upodobał sobie podłogę w śmietniku i tam, zamiast do koszy, wyrzucał worki pełne odpadów.

- Administrator obiektu handlowo-usługowego w centrum Sopotu chyba zapomniał, na czym polega prawidłowa segregacja i gromadzenie odpadów. Śmieci rzucane były wprost na podłogę, pomimo że pojemniki na odpady stały prawie puste. Interwencja w tym miejscu zakończyła się mandatem w wysokości 500 zł - informuje Straż Miejska w Sopocie.
Czytaj też:

Straż Miejska kontroluje śmietniki. Posypały się mandaty



Z administratorem - bałaganiarzem już wcześniej rozmawiali pracownicy sopockiego Zakładu Oczyszczania Miasta, od których straż miejska dostała sygnał w tej sprawie.

- Rozmowa dotyczyła prawidłowej segregacji i gromadzenia odpadów w pojemnikach. Pracownicy ZOM nie mogli opróżnić pojemników, bo na dojściu leżały góry śmieci. Pomimo rozmowy nic się nie zmieniło. Stąd interwencja straży - mówi Anetta Konopacka z sopockiego magistratu.

To nie pierwsza taka sytuacja w ostatnim czasie



To drugi ukarany mandatem taki przypadek w Sopocie, w ciągu ostatnich dwóch tygodni. 9 lipca strażnicy opublikowali zdjęcie opatrzone podpisem: "Nielegalne wysypisko śmieci? Nie, to zaplecze jednego ze sklepów spożywczych w Sopocie."

Zaplecze jednego z sopockich sklepów. Tu nałożono mandat w wys. 1500 zł.
Zaplecze jednego z sopockich sklepów. Tu nałożono mandat w wys. 1500 zł. facebook.com/sopot.sm
Wspólna kontrola strażników miejskich i pracowników sanepidu zakończyła się tam nałożeniem mandatów na kwotę 1500 zł. O ujawnionych zaniedbaniach powiadomiony został także przedstawiciel regionalny sieci, do której należała ta placówka handlowa.

"Śmieciowe" kontrole są prowadzone w Sopocie regularnie.

- Chcemy, by Sopot był miastem przyjaznym, głównie dla mieszkańców, ale i naszych gości, miastem uporządkowanym. Dlatego walczymy ze szpecącymi reklamami, porzucanymi byle gdzie, stwarzającymi niebezpieczeństwo hulajnogami, a nasze służby zwracają baczną uwagę na śmietniki i właściwe gromadzenie odpadów. Wszyscy, którzy zaśmiecają miasto, muszą mieć świadomość, że kara będzie nieuchronna - mówi nam Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (66)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »