Fakty i opinie

stat

Zaatakował, ponieważ zwrócono mu uwagę na parkingu

Po szarpaninie 68-latek oprócz lekkich obrażeń stracił telefon, który po uderzeniu w ziemię, nie nadawał się już do użytku.


Zaatakowaniem mieszkańca budynku osiedla Redłowska Kaskada przy ul. Legionów zobacz na mapie Gdyni zakończyło się zwrócenie uwagi wjeżdżającemu do garażu kierowcy, który - zdaniem poszkodowanego - zastawił samochodem przejście do garażu. Szarpaninę widać na monitoringu, a sprawę bada policja.



Czy zdarzyły ci się podobne nieprzyjemności po zwróceniu uwagi osobom łamiącym przepisy?

tak, niestety takie zachowanie jak na filmie wcale nie jest rzadkością 60%
osobiście nie, ale moi bliscy mieli podobne kłopoty 15%
nie, nie brałem udzialu w takiej sytuacji 25%
zakończona Łącznie głosów: 1003
Do sytuacji doszło w czwartek, 19 marca po godz. 21. Według relacji 68-letniego mężczyzny przejście w kierunku hali garażowej zagrodził oczekujący na wjazd do środka samochód. Postanowił zwrócić uwagę kierowcy, doszło do utarczki słownej i poszedł dalej.

Gdy brama została otwarta i auto ruszyło, zdecydował się zrobić zdjęcie, dokumentujące numery rejestracyjne i markę auta. Jak relacjonuje, w tym momencie został zaatakowany.

Najpierw stracił telefon, który został wyrzucony na parking przed budynkiem, a potem po uderzeniu, został wypchnięty poza halę garażową. Efekt: lekkie obrażenia, zniszczony telefon oraz powiadomienie policji. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu. Jego zapis został zabezpieczony przez funkcjonariuszy w ostatni czwartek.

- Patrol pojawił się na miejscu tego samego dnia wieczorem, natomiast oficjalne zawiadomienie zostało przyjęte w piątek, 20 marca. Prowadzimy postępowanie pod kątem czynów związanych z obrażeniami spowodowanymi pobiciem oraz zniszczeniem mienia. Czekamy teraz, aż poszkodowany dostarczy zaświadczenie lekarskie i liczymy na jego dalszą współpracę - tłumaczy kom. Michał Rusak, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.

Poszkodowany opowiada z kolei, że po obrażeniach nie ma już śladu.

- Czuję się już dobrze, nie byłem nawet u lekarza w tej sprawie. Od czasu wizyty na komisariacie nie kontaktowałem się już z policją - dodaje pan Henryk.

Czytaj też: Kierowca śmieciarki pobił dwóch mężczyzn. Zarejestrowały to kamery

Opinie (526) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.