Fakty i opinie

stat

Zafundowali dzieciakom frajdę na wodzie

Zobacz, jakie atrakcje zorganizowała fundacja Militarni Dzieciom


Wiatr we włosach, ryk silników motorówek, wycieczka do Juraty, a także profesjonalna nauka pływania na desce. Oto atrakcje, jakie fundacja "Militarni Dzieciom" zapewniła swoim podopiecznym w ubiegły weekend. Pieniądze na ten cel zostały zebrane podczas trójmiejskiego wyścigu Babski Rajd.



Czy wspierasz finansowo fundacje?

oczywiście, regularnie wspieram różnego rodzaju fundacje 12%
tak, ale wspomagam wyłącznie wybrane fundacje, np. Caritas 18%
raczej nie, ale czasem wspieram uliczne zbiórki, np. WOŚP-u 40%
nie, z pewnych względów nie wspieram żadnych organizacji tego typu 30%
zakończona Łącznie głosów: 260
Babski Rajd to impreza charytatywna o charakterze amatorskiego rajdu samochodowego. Najbliższa, trzecia już edycja imprezy, odbędzie się w niedzielę 11 września w Gdyni. Kto może wziąć w niej udział?

Załoga biorąca udział w rajdzie musi składać się z dwóch osób, tj. kierowcy i pilota. Ponadto - jak zresztą wskazuje nazwa wyścigu - warunkiem koniecznym jest to, aby kierowcą była kobieta bez licencji rajdowej. Pilotem zaś może być praktycznie każdy, np. mąż, partner czy przyjaciółka uczestniczki.

Odcinki czasowe są pokonywane prywatnymi samochodami uczestników, natomiast pojazdy do konkurencji specjalnych i niespodzianek są zapewniane przez organizatorów. I tak oto panie muszą stawić czoła przeróżnym motoryzacyjnym wyzwaniom. Od gokartów, przez troleje, aż po autobusy miejskie.

Rehabilitacja poprzez zabawę

Jak już wcześniej wspomniano, Babski Rajd to nie tylko niepowtarzalna zabawa, ale również charytatywna zbiórka. Datki od uczestników i sponsorów są przekazywane na konto wejherowskiej fundacji "Militarni Dzieciom", której statutowym celem jest zapewnienie potrzebującym i skrzywdzonym przez los dzieciom jak najwięcej uśmiechu.

- Mamy na celu stworzenie warunków rozwoju i powrotu do zdrowia poprzez zabawę i zajęcia rekreacyjne oraz rehabilitacyjne dla dzieci z współpracujących z nami ośrodków oraz organizacji pożytku publicznego. Jednym z celów jest też poprawa bezpieczeństwa i porządku publicznego, który realizujemy poprzez stałą współpracę z organami mającymi w zadaniach ustawowych poprawę bezpieczeństwa i dbałość o porządek publiczny - tłumaczy Marcin Szreder, prezes zarządu fundacji.
Rejs do Juraty i nauka pływania na desce

Dzięki funduszom zebranym podczas poprzednich edycji Babskiego Rajdu - które pochodzą z opłat wpisowych uiszczonych przez uczestników, przeprowadzonych podczas wyścigów aukcji przeróżnych przedmiotów oraz datków od sponsorów - "Militarni Dzieciom" zorganizowali swoim podopiecznym niebywałą atrakcję.

Szesnaścioro dzieci wraz z opiekunami wyruszyło w rejs po Zatoce Gdańskiej i wzięło udział w profesjonalnym kursie sportów wodnych.

- Nasi podopieczni odbyli w rejs z gdyńskiej mariny do Juraty, gdzie pod okiem wykwalifikowanych instruktorów przeszli godzinny kurs kitesurfingu, windsurfingu oraz innych sportów wodnych. Dzieci zostały przewiezione z Gdyni do Juraty oraz w drogę powrotną motorówkami RIB, czyli łodziami pontonowymi. Ze względu na dużą dzielność morską motorówki te zwane są również morskimi terenówkami - wyjaśnia Szreder.
Uśmiechnięte od ucha do uchy maluchy

Ze względu na liczbę miejsc w łodziach pontonowych, dzieci oraz opiekunowie zostali podzieleni na dwie grupy. Każda grupa wyruszyła w rejs do Juraty na pokładach dwóch RIB-ów, które pokonały wyznaczoną trasę w jedną stronę w niewiele ponad 20 minut.

Już sama przejażdżka "morskimi terenówkami" była dzieciaków nie lada frajdą. Dodatkowo, pierwotne prognozy pogody nie sprawdziły się. Maluchy mogły uczyć się nauki sportów wodnych, czy raczej walczyć z brakiem równowagi pod bezchmurnym niebem.

- Rejs motorówką to było niesamowite przeżycie. Nie zdawałam sobie sprawy, że po morzu można płynąć tak szybko jak samochodem wyścigowym. A jeśli chodzi o naukę pływania, to choć na początku było mi bardzo trudno, szybko udało mi się stanąć samodzielnie na desce. Bardzo fajnie było poćwiczyć coś zupełnie nowego. Podoba mi się ten sport i  mam nadzieję, że kiedyś będę mogła samodzielnie pływać w ten sposób po Bałtyku - opowiada z uśmiechem na ustach jedna z podopiecznych fundacji.

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.