Fakty i opinie

stat

Zatrzymano kolejnego porywacza gdańskiego adwokata

Tak wyglądała akcja zatrzymania porywacza i jego kompana

Oddział antyterrorystów, granaty hukowe i przede wszystkim całkowite zaskoczenie - funkcjonariusze gdańskiego CBŚP zatrzymali w niewielkiej miejscowości na Mazurach dwóch poszukiwanych przestępców. Jednym z nich jest 39-letni Jacek F., poszukiwany m.in. za uprowadzenie trójmiejskiego adwokata.



Dowiadujesz się, że w twoim sąsiedztwie mieszka osoba ukrywająca się przed policją. Co robisz?

chwytam za telefon i natychmiast informuję o tym fakcie policję 45%
to zależy od tego, czy jest poszukiwany za poważne czy błahe przewinienia 26%
nic nie robię, nie będę donosić policji 29%
zakończona Łącznie głosów: 568
Przypomnijmy: w czerwcu 2015 r. doszło do porwania gdańskiego adwokata. Porywacze zastosowali sprytny fortel, dzięki któremu ofiara aż do ostatniej chwili nie spodziewała się podstępu. Przestępcy przebrali się bowiem za policjantów i zatrzymali adwokata pod pretekstem kontroli.

Czytaj także: Tajemnicze porwanie gdańskiego adwokata

- Sprawcy jechali autem wyposażonym w światła błyskowe, z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem o treści "Policja". Zatrzymali ofiarę pod pozorem kontroli drogowej. Następnie umundurowani mężczyźni, wyposażeni w kamizelki taktyczne i podający się za policjantów CBŚP, zbili młotem szybę w drzwiach kierowcy, a jego samego uprowadzili - przypomina kom. Agnieszka Hamelusz z biura prasowego Centralnego Biura Śledczego Policji.
Porywacze zażądali od adwokata miliona złotych za uwolnienie i zagrozili mu śmiercią w razie niewykonania polecenia. Na drugi dzień, po uzyskaniu zapewnienia, że okup zostanie wypłacony, uprowadzony został uwolniony w pobliżu Ostródy.

Działająca od ponad roku specgrupa

W celu wyjaśnienia okoliczności porwania i przede wszystkim zatrzymania jego sprawców, komendant główny Policji powołał grupę śledczą złożoną z funkcjonariuszy gdańskiego i warszawskiego CBŚP oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Pierwszym efektem jej prac było aresztowanie w grudniu 2015 roku czterech osób, które miały związek ze sprawą.

Czytaj także: Zatrzymania po porwaniu gdańskiego adwokata

- Dwóm z nich przedstawiono zarzuty uprowadzenia dla okupu oraz nielegalnego posiadania broni palnej, dwóm pozostałym pomocnictwa w wymuszeniu rozbójniczym przez użyczenie samochodów, które były wykorzystywane przez sprawców - wylicza kom. Hamelusz.
Całkowite zaskoczenie przestępców

Po upływie ponad pół roku członkom specgrupy udało się wreszcie namierzyć ostatniego z porywaczy, 39-letniego Jacka F. Policjanci nie mieli łatwego zadania, gdyż poszukiwany często zmieniał miejsca zamieszkania, które były rozsiane po całej Polsce.

Ostatecznie mężczyzna został odnaleziony w małej miejscowości w województwie warmińsko-mazurskim. Ukrywał się w niewielkim domku letniskowym wraz z innym przestępcą, za którym został wystawiony list gończy. Przestępcy zostali zatrzymani przez oddział antyterrorystów, którzy weszli do domu wykorzystując granaty hukowe. Istniało bowiem niebezpieczeństwo, że poszukiwani mogą mieć przy sobie broń.

- Obaj mężczyźni byli totalnie zaskoczeni i nie stawiali oporu podczas zatrzymania. Jacek F. usłyszał już - w nadzorującym to postępowanie Departamencie ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku - zarzuty dotyczące uprowadzenia adwokata, rozboju metodą "na policjanta" oraz nielegalnego posiadania broni - tłumaczy kom. Hamelusz.
Kara od 3 do 15 lat więzienia

39-latkowi przedstawiono również zarzut dotyczący napadu na konwój z pieniędzmi. Do zdarzenia doszło 2 grudnia 2014 r. w województwie warmińsko-mazurskim. Jacek F. wraz ze swoimi kompanami również okradł konwojentów metodą "na policjanta". Łupem rabusiów padło 210 tys. złotych należących do jednej z warszawskich firm.

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Jacka F. na trzy miesiące. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.

Drugi z zatrzymanych w akcji gdańskiego CBŚP, 38-letni Piotr N., był poszukiwany listem gończym za uchylanie się od odsiadki w jednym z zakładów karnych. Mężczyzna został już przewieziony do więzienia, gdzie spędzi najbliższe dwa lata.

Opinie (81) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.