Fakty i opinie

stat

Znów mgła i znów problemy z lądowaniem w Rębiechowie

Anteny kierunkowe systemu ILS na lotnisku na lotnisku w Gdańsku. Ponieważ obsiadają je ptaki, urządzenie wchodzi w drgania, które automatycznie je wyłączają. Dlatego system działa od września w ograniczonym zakresie.
Anteny kierunkowe systemu ILS na lotnisku na lotnisku w Gdańsku. Ponieważ obsiadają je ptaki, urządzenie wchodzi w drgania, które automatycznie je wyłączają. Dlatego system działa od września w ograniczonym zakresie. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Problemy z pomagającym pilotom systemem ILS, który umożliwia lądowanie przy złej pogodzie, sprawiły, że kolejne samoloty nie mogły wylądować w czwartek wieczorem w Gdańsku. Czy lotnisko ponosi z tego tytułu duże straty, a pasażerowie lotów przekierowanych do innych miast mogą ubiegać się o odszkodowanie?



Ugiegałe(a)ś się o odszkodowanie za przekierowany lub odwołany lot?
Ugiegałe(a)ś się o odszkodowanie za przekierowany lub odwołany lot?

tak i je dostałem

28%

tak, ale z mizernym skutkiem

16%

nie, bo nie próbowałem

34%

nie, bo nie wiedziałem, że mogę

22%
Problemy związane są z obniżeniem systemu wspomagającego lądowanie (ILS) z II do I kategorii. Urządzenia naprowadzające należące do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej przeszły w tryb awaryjny we wrześniu i do dziś w nim działają. Powodem były ptaki, które obsiadały anteny kierunkowe powodując zakłócenia.

Pisaliśmy o tym w artykule Ptaki wyłączyły ILS na lotnisku w Gdańsku

Po raz pierwszy tej jesieni mgła utrudniająca bezproblemowe lądowanie spowiła niebo nad portem lotniczym w Gdańsku w minioną w niedzielę. Wówczas trzy samoloty zostały przekierowane na inne lotniska. Sytuacja powtórzyła się jednak w czwartek wieczorem. Tego dnia w Gdańsku nie mogło wylądować sześć samolotów.

Przekierowane loty z Gdańska w czwartek wieczorem.
Przekierowane loty z Gdańska w czwartek wieczorem. fot. Łukasz Gdańsk/czytelnik trojmiasto.pl

Lotnisko traci od 1 do 3 tys. zł za samolot



O problemach z lądowaniami informowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

Taka sytuacja jest niekorzystna nie tylko dla pasażerów, ale także dla gdańskiego portu lotniczego.

Sprawdź czy samoloty latają prawidłowo

- Dla nas największą stratą jest dyskomfort pasażerów, a nie straty finansowe - przekonuje jednak Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
Z drugiej strony każdy samolot, który powinien wylądować w Gdańsku, ale odleciał na inne lotnisko, można przeliczyć na konkretną kwotę, która nie trafi na konto portu lotniczego.

- Wszystko zależy od wielkości samolotu, jego masy i liczby pasażerów. Średnio jest to od 1 do 3 tys. zł za jeden lot - mówi osoba dobrze znająca branżę lotniczą.

Bez szans na odszkodowanie z powodu pogody



Czy osoby, którym pogoda pokrzyżowała plany podróży, mogą ubiegać się o odszkodowanie?

- Zakłócenia muszą wynikać z przyczyn zależnych od linii lotniczej, dlatego takie
nadzwyczajne okoliczności, jak niekorzystne warunki pogodowe czy nagłe przypadki medyczne z reguły zwalniają przewoźników z obowiązku wypłaty rekompensaty - wyjaśnia Magdalena Bursa - Łapińska, radca prawny AirHelp, firmy świadczącej usługi prawne pasażerom.

Rekompensata przysługuje podróżnym w przypadku opóźnionych lub odwołanych lotów, a także odmowy przyjęcia na pokład. Wynosi ona od 250 do 600 euro i jest wyliczana w zależności od długości trasy.

Co istotne, odszkodowanie przysługuje w przypadkach, gdy korzystamy z usług linii lotniczej zarejestrowanej w Unii Europejskiej oraz startujemy i lądujemy na terenie UE.

Jak już wspominaliśmy, problemy techniczne na lotnisku w Gdańsku zostały spowodowane przez sprzęt, który należy i którym zawiaduje Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Czy władze gdańskiego lotniska zamierzają domagać się od niej jakichś odszkodowań?

- Problemy techniczne mogą się przydarzyć każdemu. Dlatego czekamy aż PAŻP upora się z tą sprawą. Nam zależy na jak najlepszej współpracy - studzi emocje Tomasz Kloskowski.

GPS jak ILS



Ostatni komunikat (tzw. NOTAM) PAŻP-u mówi, że lotnisko w Gdańsku będzie funkcjonowało w oparciu o ILS I kategorii do 30 stycznia 2019 roku. Przywrócić system do II kategorii można jedynie wówczas, gdy uda się uporać z problemem, czyli ptakami. Pomóc ma w tym montaż specjalnych elementów osłaniających anteny kierunkowe.

Nieoficjalnie mówi się, że stanie się to w połowie listopada.

Montaż osłon oznaczał będzie jednak całkowite wyłączenie systemu ILS na ok. 5-7 dni. Przy złej pogodzie może to, choć nie musi, oznaczać paraliż lotniska.

- Dziś wszystkie samoloty dużych przewoźników wyposażone są w system, który umożliwia wykonanie tzw. podejście LPV z wykorzystaniem systemu GPS. To jest tożsame z lądowaniem przy ILS I kategorii - wyjaśnia osoba z branży lotniczej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (243)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.