Fakty i opinie

stat

Zobacz kościół cystersów w Oliwie

Zobacz, co kryją wnętrza dawnego ewangelickiego kościoła, który obecnie należy do oliwskich cystersów.



Ma wysoką na ponad 70 metrów wieżę, przedwojenne organy z Elbląga, a ołtarz główny powstał z drewnianych empor, na które wchodzili wierni. W siedemnastym odcinku cyklu Niezwykłe świątynie Trójmiasta prezentujemy dawny ewangelicki Kościół Pojednania, czyli obecny kościół Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie.



Tak niegdyś wyglądał ewangelicki Versöhnungskirche, czyli Kościół Pojednania.
Tak niegdyś wyglądał ewangelicki Versöhnungskirche, czyli Kościół Pojednania. repr. pocztówki ze zbiorów Piotra Leżyńskiego
Francja nie była przygotowana do wojny. Przegrywała bitwę za bitwą, dowódcy wciąż zarządzali odwroty. Po niecałym miesiącu od rozpoczęcia walk, Francuzi musieli już myśleć, jak zorganizować obronę Paryża. Była jesień 1870 roku. Armie Prus posuwały się w głąb Francji. Pod naporem świetnie wyszkolonych i lepiej uzbrojonych wojsk pruskich padały kolejne twierdze.

Paryż skapitulował w styczniu 1871 r., a niedługo potem pruskie wojska defilowały we francuskiej stolicy. Na pamiątkę zwycięstwa w wojnie francusko-pruskiej prawie pół wieku później wzniesiono kościół. Ponad tysiąc kilometrów od miasta nad Sekwaną: w Oliwie.

- Był też bardziej praktyczny powód powstania nowej świątyni. Gmina ewangelicka od lat 30. XIX wieku użytkowała kościół św. Jakuba zobacz na mapie Gdańska. Z czasem stał się on jednak za mały, bo w Oliwie przybywało mieszkańców, a wśród nich ewangelików. Dlatego pozyskano działkę przy obecnej ul. Leśnej zobacz na mapie Gdańska i w 1913 roku rozpoczęto budowę nowego, większego kościoła - wyjaśnia Piotr Leżyński, pasjonat historii i współtwórca strony internetowej o dziejach Oliwy.

Versöhnungskirche, czyli Kościół Pojednania zobacz na mapie Gdańska wznoszono przez siedem lat. Oddany został do użytku w Święto Reformacji. To dzień, kiedy protestanci wspominają ogłoszenie 95 tez przez Marcina Lutra. Podczas uroczystego nabożeństwa w oliwskim kościele, wierni spoglądali na nowy ołtarz w kształcie Drzewa Życia.

Jeden anioł z trąbką, kolejne na baldachimie

Wnętrze kościoła z czasów ewangelickich. Przy ścianach widoczne są drewniane empory, a w prezbiterium ołtarz w kształcie Drzewa Życia.
Wnętrze kościoła z czasów ewangelickich. Przy ścianach widoczne są drewniane empory, a w prezbiterium ołtarz w kształcie Drzewa Życia. repr. zdj. ze zbiorów OCist.
Czy byłe(a)ś kiedykolwiek w kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Oliwie?

tak, ale jeszcze kiedy budynek był ewangelickim Kościołem Pojednania

3%

tak, bo należę do tamtejszej parafii

22%

tak, na mszy św., nabożeństwie lub u spowiedzi

32%

tak, miałe(a)m okazję zwiedzić tę świątynię

15%

nie, ale zamierzam wybrać się kiedyś do kościoła cystersów

14%

nie potrzebuję zwiedzać tej świątyni

8%

nie, z innych powodów

6%
Wśród rzeźbionych konarów stały figury Adama i Ewy. Gałęzie rozrastały się na boki, a zwieńczeniem ołtarza w kształcie Drzewa Życia była krzyż z figurą Chrystusa. Zgodnie z zasadami ewangelików, był to jedyny ołtarz we wnętrzu kościoła.

Jednak w czasie nabożeństwa wierni spoglądali nie tylko na ołtarz, ale i w kierunku lewej ściany. Umieszczono na niej ambonę, z której pastorzy przez lata głosili kazania.

- Ambonę zdobią charakterystyczne malowidła. Przedstawiają ewangelistów i Chrystusa Zbawiciela. Z kolei na baldachimie widać neogotyckie anioły - opowiada cysters o. Albin Chorąży, który dokładnie badał historię wystroju oliwskiego kościoła.

Największy anioł w tutejszej świątyni trzyma w dłoniach trąbkę i dzwonek. Kolorowa rzeźba ma swoje stałe miejsce wśród piszczałek organów. - To instrument 30-głosowy, który w okresie dwudziestolecia międzywojennego wykonała firma Wittek z Elbląga - wyjaśnia organista Jacek Bratke.

Organy przydawały się podczas śpiewów, a na modlitwę ewangelików wzywały dzwony. Wierni siadali w ławkach, bądź szli po schodach w kierunku szerokiego chóru i empor. Drewniane balkony umieszczono w obu bocznych nawach kościoła. Dzięki temu świątynia mogła pomieścić więcej wiernych. Choć już sam kościół zaprojektowano jako całkiem spory.

- Ma 43 metry długości i 22 metry szerokości, a wysokość od posadzki do sklepienia to 12 metrów - wylicza zakonnik i spogląda na oliwską świątynię.

Powstała w stylu neogotyckim według projektu prof. Webera z Königliche Technische Hochschule zu Danzig - dziś Politechniki Gdańskiej. Dlatego kościół ma wysoką wieżę ze szpiczastym hełmem, a wzdłuż ścian charakterystyczne przypory. Architekt zadbał też o ozdobną fasadę, u podstawy której znajdowało się główne wejście do świątyni.

- Fasada z wejściem miała symbolizować wstęp do Niebieskiego Jeruzalem. Jak mówi stara, ewangelicka pieśń: Jeruzalem idę do Ciebie i widzę Twoje bramy przed sobą - wyjaśnia o. Albin.

Kościół Pojednania służył ewangelikom do 1945. Na skutek wojny, a także zmiany granic, liczba oliwskich ewangelików zaczęła szybko maleć. Ci, którzy przeżyli, w większości zostali wysiedleni. Świątynia miała więcej szczęścia - podczas przejścia frontu doznała tylko lekkich uszkodzeń. Wkrótce mieli pojawić się w niej nowi gospodarze. Wyruszyli ze Szczyrzyca na drugim krańcu Polski...

Dawny klasztor, likwidacja i powrót cystersów... do innego kościoła

Klasztor cystersów działał w Oliwie od XII wieku do 1831 r.
Klasztor cystersów działał w Oliwie od XII wieku do 1831 r. repr. pocztówki ze zbiorów Mirosława Baski
Kiedy wokół Gdańska trwały zacięte walki, w Opactwie Cystersów w Szczyrzycu o. Benedykt zwołał do siebie młodszych zakonników. Zaproponował, aby ruszyć w Polskę i sprawdzić, w jakim stanie znajdują się dawne cysterskie klasztory. Podczas niełatwej podróży zakonnicy trafili do gdańskiej Oliwy, gdzie w XII wieku książę Sambor nadał cystersom ziemie.

Mnisi, którzy znani byli jako nowocześni rolnicy i budowniczowie, stworzyli w Oliwie prężnie działające opactwo. Klasztorna świątynia, czyli dzisiejsza archikatedra, do dziś słynie z zabytkowego wyposażenia i potężnych organów. Przez wieki cysterskie opactwo odwiedzali też przedstawiciele królewskich rodów.

Mnisi podejmowali m.in. króla Zygmunta III Wazę z królową Anną Habsburżanką, a w 1660 r. zawarto tu pokój oliwski, czyli traktat kończący wojnę polsko-szwedzką. Klasztor działał nieprzerwanie aż do 1831 r., kiedy władze Prus postanowiły go zlikwidować. Dobra zakonne rozdzielono pomiędzy miasto Gdańsk i pruskiego króla. Powołano też do życia parafię katolicką, która objęła poklasztorną świątynię. Z kolei nowa parafia ewangelicka przejęła pobliski kościół św. Jakuba.

Po 114 latach od czasu pruskiej kasaty cystersi postanowili powrócić do Oliwy. Ostatni etap podróży z Tczewa do Gdańska odbyli pierwszą lokomotywą, która sprawdzała tory kolejowe na zalanych Żuławach. 10 kwietnia 1945 r. znaleźli się w ruinach Gdańska.

Zakonnicy nie mieli jednak formalnych możliwości na ponowne objęcie pocysterskich obiektów. Piecze nad nimi sprawowała Kuria Biskupia Gdańska. Dlatego cystersom wskazano do objęcia dawny ewangelicki Kościół Pojednania. Świątynia zyskała nowych gospodarzy, a w maju 1945 nowe wezwanie: Matki Bożej Królowej Korony Polskiej.

Ołtarz z drewnianych empor i gregoriańska schola

Cystersi w Oliwie po 1945 r.
Cystersi w Oliwie po 1945 r. repr. zdj. ze zbiorów OCist.
Msza św. przy jednym z ołtarzy w kościele cystersów. W tle widoczna przedwojenna ambona z ozdobnym baldachimem.
Msza św. przy jednym z ołtarzy w kościele cystersów. W tle widoczna przedwojenna ambona z ozdobnym baldachimem. repr. zdj. ze zbiorów OCist.
Cystersi postawili w kościele prowizoryczny ołtarz i zadbali o naprawę organów uszkodzonych podczas wojny. Ponadto uruchomili zegar na wieży i mechanizm dzwonów. Aby rozjaśnić kościół nowi gospodarze zdecydowali się także na demontaż drewnianych empor. - Z materiału, który po nich pozostał zbudowano ołtarz główny - wyjaśnia cysters.

W centrum strzelistego ołtarza umieszczono feretron, czyli przenośny obraz Matki Bożej, który pochodził z dawnego kościoła cystersów. - Przez prawie 300 lat feretron służył pielgrzymom niemieckim, którzy udawali się na pielgrzymkę z Oliwy do Wejherowa. Po czym przekazany został do naszego nowego kościoła przez biskupa Splett'a - opowiada o. Albin, administrator Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej.

Po bokach obrazu stoją cztery figury. Dwie przedstawiają ewangelistów: św. Janaśw. Łukasza, a pozostałe dwóch znanych mnichów. Odziany w ciemny habit spogląda na wiernych św. Benedykt. Stoi tu nieprzypadkowo. - Bo cystersi są zakonem z gałęzi benedyktyńskich i posługują się regułą św. Benedykta - zaznacza o. Albin.

Druga rzeźba przedstawia mnicha w białym habicie - św. Bernarda. Wizerunek znanego cystersa, który żył w czasach średniowiecza, znajduje się też na ołtarzu w bocznej nawie.

Po prawej stronie wierni mogą pomodlić się przed ołtarzem św. Antoniego i ołtarzem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zawieszono nad nim stary, ewangelicki krzyż z figurą Chrystusa, który dawniej wieńczył nieistniejący ołtarz w kształcie Drzewa Życia.

Najmłodszy ołtarz, bo liczący sobie zaledwie kilka lat, znajduje się pod wieżą. W centrum ma figurę św. Józefa. Ogromna większość wyposażenia kościoła jest w bardzo dobrym stanie. Renowacja czeka więc tylko przedwojenne organy. Około dwa i pół tysiąca wiernych, którzy w dni powszednie i w niedziele przychodzą na msze, jeszcze przez kilka miesięcy będzie musiało zadowolić się śpiewem a capella lub śpiewem przy akompaniamencie elektronicznych organów.

Nie samym śpiewaniem żyją jednak parafianie. Przy kościele cystersów działa bowiem kilkanaście grup modlitewnych i duszpasterstw. Od Żywego Różańca głównie dla dorosłych, po Quo vadis dla młodzieży. Niedawno pierwsze próby miała też schola gregoriańska, która uczy się cysterskiego chorału. - Każda parafia jest wspólnotą wspólnot - puentuje o. Albin.

Zobacz, jak prawosławni wierni z Trójmiasta obchodzą Wielkanoc i obejrzyj wnętrza cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy w Gdańsku Wrzeszczu.

Zobacz, jak prawosławni wierni z Trójmiasta obchodzą Wielkanoc i obejrzyj wnętrza cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy w Gdańsku Wrzeszczu.

Działał przy nim szpital i sierociniec, a w jego wnętrzach modlili się m.in. żołnierze. Zobacz średniowieczny kościół św. Elżbiety w Gdańsku.

Działał przy nim szpital i sierociniec, a w jego wnętrzach modlili się m.in. żołnierze. Zobacz średniowieczny kościół św. Elżbiety w Gdańsku.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (63)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.