mat. prasowe
Tak ma wyglądać Hipodrom po przebudowie.
Jeszcze w styczniu spółka zarządzająca sopockim Hipodromem chce ogłosić przetarg na dokończenie prac związanych z przebudową obiektu. Poprzedni wykonawca - firma Doraco - wypowiedział spółce umowę.
- Hipodrom to dla ciebie atrakcja?
-
tak, to bardzo potrzebne w Trójmieście miejsce
45% -
na pewno jest on atrakcją dla turystów
34% -
nie, to miejsce, w które nie powinno się aż tyle inwestować
21%
łącznie głosów: 291
- W poniedziałek kończymy inwentaryzację placu budowy. Oceniam, że Doraco, zanim pracownicy firmy zeszli z placu, wykonało nie więcej niż 8 proc. prac przewidzianych w umowie - mówi Magdalena Rutkowska, prezes spółki Hipodrom Sopot.
Na razie powstała część nowej sieci elektrycznej i kanalizacyjnej, zbudowano także fundamenty kilku obiektów, postawiono również część ich ścian.
Potencjalny nowy wykonawca będzie miał więc mnóstwo pracy. Wyłoni go przetarg, który spółka ogłosić chce jeszcze w tym miesiącu. - Planujemy zrobić to 25 stycznia, być może jednak termin ten przeciągnie się o dzień lub dwa. Liczymy, że przetarg uda się rozstrzygnąć w połowie marca, co może sprawić, że inwestycję uda się, jak planowaliśmy, zakończyć jeszcze w tym roku. Oczywiście jest to wersja optymistyczna, która zakłada, że nie będzie np. odwołań i protestów uczestników przetargu - mówi Rutkowska.
Pierwotnie inwestycja miała pochłonąć 42,5 mln zł. Ile może kosztować ostatecznie? Nie wiadomo. Na temat rozliczeń z Doraco i ewentualnego finału sprawy w sądzie przedstawiciele Hipodromu wypowiadać się nie chcą.
Dowiedz się, jak Hipodrom ma wyglądać po remoncie.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.