Dodatkowy urzędnik, który będzie zajmował się tylko drogami rowerowymi, zatrudniony zostanie w gdyńskim Zarządzie Dróg i Zieleni. Rowerzyści: nareszcie nas posłuchano.
- Czy oficer rowerowy pomoże rozwinąć sieć dróg rowerowych w Gdyni?
-
tak, zdecydowanie brakowało go w Gdyni
17% -
tak, ale tylko pod warunkiem, że będzie to człowiek z pasją
47% -
raczej nie, to tylko kolejny urzędnik "od papierków"
19% -
na pewno nie, jeśli będzie brakowało zaangażowania urzędników
17%
łącznie głosów: 380
- Marcin Wołek jest człowiekiem od spraw strategicznych, a urzędnik w ZDiZ będzie zajmował się działaniem operacyjnym. Projektowanie i budowa dróg rowerowych to bowiem codzienna, żmudna praca z dokumentacją - mówi wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.
Oficera rowerowego od maja 2009 roku ma Gdańsk. Gdynia będzie jednak nadal korzystać z pomocy Marcina Wołka. Oficer rowerowy będzie dodatkowo przedzierał się przez urzędnicze procedury. Pracę ma zacząć w pierwszej połowie 2012 roku.
- Dobrze, że ktoś taki będzie. By jego działania przyniosły jednak efekt, musi spełnić kilka warunków. Przede wszystkim biegle poruszać się wśród urzędniczych paragrafów, ale również jeździć na rowerze i znać problemy rowerzystów. O wyznaczenie takiej osoby zabiegaliśmy od dawna, dobrze że w końcu nas posłuchano - mówi wiceprezes stowarzyszenia Rowerowa Gdynia Jakub Furkal.
Na razie nie wiadomo kto będzie oficerem rowerowym w Gdyni. Najprawdopodobniej zostanie nim jednak ktoś z dotychczas pracujących w ZDiZ urzędników.
- Nie wykluczamy opcji zatrudnienia kogoś spoza ZDiZ. Chcemy po prostu znaleźć najlepszego kandydata, który skoordynuje działania dotyczące rozbudowy dróg rowerowych. Mamy swego przedstawiciela w powołanej przez prezydenta Gdyńskiej Radzie Rowerowej, ale to ma być osoba, która będzie wdrażać projekty nie tylko ZDiZ - mówi Maciej Karmoliński, wicedyrektor ZDiZ.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.