W ciągu jednego wieczoru wpadniesz wielokrotnie w zachwyt dzięki szkockim highlandom i irlandzkim jigom i reelom, zanurzysz się w barwny i radosny folklor arabski, rozgrzeją Cię ogniste rytmy flamenco, zaintryguje taniec towarzyski, a nutkę tradycji wprowadzi Jantar. Tego naprawdę nie możesz przegapić!
BiesyFiodor Dostojewskiw adaptacji Alberta CamusaAdaptacja sceniczna arcydzieła światowej literatury, w której krwisty kryminał zmieszany jest z politycznym dyskursem i szokującą erotyką. Oto wielkie namiętności, tajemnicze zbrodnie i odwieczna walka między dobrem i złem. Fascynujące kobiety i demoniczni mężczyźni jako bohaterowie aktualnej i uniwersalnej opowieści o mechanizmach szaleństwa i skutkach manipulacji. Przed Wami metafizyczna podróż, która odsłoni najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki. Warto je poznać, by zmierzyć się z własnymi biesami...Opracowanie tekstu i reżyseria: Krzysztof BabickiScenografia: Marek BraunKostiumy: Sławomir SmolorzMuzyka: Marek KuczyńskiŚwiatło: Marek PerkowskiAsystent reżysera: Rafał KowalObsada:KOBIETA W CZERNI - Olga Barbara DługońskaTICHON - głos z offuSTIEPAN TROFIMOWICZ - Jerzy Kiszkis (gościnnie)BARBARA PIETROWNA - Dorota LulkaSZIGALEW - Piotr MichalskiLIPUTIN - Mariusz ŻarneckiSZATOW - Rafał KowalGAGANOW - Bogdan SmagackiWIRGIŃSKI - Leon KrzyckiSTAWROGIN - Szymon SędrowskiPRASKOWIA - Małgorzata TalarczykDASZA - Marta KadłubLIZA - Aleksandra Przybył (gościnnie)KIRIŁOW - Dariusz SzymaniakMARIA TIMOFIEJEWNA - Monika BabickaLEBIADKIN - Grzegorz WolfPIOTR WIERCHOWIEŃSKI - Maciej WiznerFIEDKA - Bogdan SmagackiMARIA SZATOW - Agata Moszumańska[wideo id=10017 width=555 height=312 align=center scalable=1]
Zapraszamy na niezwykły Tydzień z Hanochem Levinem, izraelskim dramaturgiem, pisarzem, reżyserem teatralnym i poetą. W dniach 15-18 kwietnia w GTS pokazane zostaną cztery różne teatry, które zaprezentują realizacje spektakli wg tekstów tego wybitnego autora.
Mariola Fajak-Słomińska Afrykańska przygodaJacuś we śnie przenosi się na Czarny Ląd. Spotyka tam żyrafę, małpy, słonia, z którymi przeżywa wspaniałe przygody. Chłopczyk, choć nie umie mówić, doskonale daje sobie radę - dzięki odwadze i radosnemu usposobieniu. Małe dzieci z zaciekawieniem oglądają jego przygody, ponieważ Jacuś używa dobrze im znanych sygnałów słownych: bam, hopa, opla, patataj? Zaprojektowana na kształt pokoju dziecinnego przestrzeń teatralna umożliwia najmłodszym swobodny odbiór przedstawienia. Maluszki nie siedzą w tradycyjnych fotelach, lecz na rozsypanych na miękkiej wykładzinie poduszkach. Łagodna kolorystyka scenografii oraz urokliwa muzyka oparta na rytmach afrykańskich z elementami dziecięcej kołysanki dopełniają ten pełen ciepła i spokoju spektakl dla milusińskich.Reżyseria: Mariola Fajak-Słomińska i Janusz SłomińskiMuzyka: Paweł DudzikScenografia: Jolanta BrejdakObsada:Jolanta DarewiczJoanna TomasikJakub Zalewski (gościnnie) / Andrzej Żak
Teatr im. Adama Mickiewicza w CzęstochowieSprzedawcy GumekHanoch Levinprzekład: Agnieszka OlekNapisana znakomicie, podana niebanalnie; metaforyczna, w duchu Beckettowskim, "smutna komedia", w której tyrady o miłości zastąpione zostały scenami targowania się, a słowem kluczem do serca kochanki/kochanka stał się czek.Sprzedawcy gumek to alegoryczna opowieść o miłości. A w zasadzie o jej braku, o samotności i straconych życiowych szansach. Bohaterowie Gumek spotykają się w... aptece. Bela jest przedsiębiorczą farmaceutką, Cingerbaj nieśmiałym urzędnikiem, a Sprol spadkobiercą kilkunastu tysięcy... prezerwatyw, które chce sprzedać z zyskiem i ustawić się na całe życie. Postanawiają dać sobie ostatnią szansę i zawalczyć o miłość. Podejmują trójstronną grę o bliskość..."Inscenizacja, dokonana w Teatrze im. Mickiewicza przez Andrzeja Bartnikowskiego, mistrzowsko podkreśla zalety oryginału. Też jest ekstrawagancka, inteligentna, śmiała (...) (...) Cała trójka wykonawców osiąga takie poziomy emocji, że powietrze aż iskrzy, że wstrzymuje się oddech, a nawet łzy. Emocji tym silniejszych, że skontrastowanych z beztroskim absurdem scen komediowych." Joanna Skiba, "Gazeta Wyborcza".Reżyseria: Andrzej BartnikowskiScenografia: Wanda KowalskaMuzyka: Marcin RumińskiAkustyka: Dominik GłowackiObsada:Agata Ochota-Hutyra, Michał Kula, Antoni Rot
Mamy problem - Monodram macierzyńskiSzymon JachimekKiedy w domu pojawia się noworodek, wszyscy są szczęśliwi. Niemowlę leży w białym kaftaniku, radośnie kwili i macha rączką do przytulonych do siebie rodziców. ...tak to przynajmniej wygląda w reklamach.Rzeczywistość jednak okazuje się diametralnie inna. Chwilę po radosnym kwileniu niemowlę wpada w rozpacz. Niewyspana mama złości się na zapracowanego tatę. Tata ma pretensje, że nagle został odsunięty na dalszy plan. A dziecko ma kolkę, więc budzi się z rykiem co dwie godziny. Ale potem się uśmiecha... Właśnie o pierwszych miesiącach macierzyństwa i związanym z nim emocjonalnym rollercoasterze opowiada ten spektakl. Jest śmieszny, straszny i wzruszający - tak jak to w prawdziwym życiu bywa. W rolę matki wcieli się Magdalena Bochan-Jachimek, aktorka i reżyserka, związana z Cetnrum Kultury w Gdyni i Teatrem na Plaży, prywatnie mama dwójki kilkuletnich dzieci. Scenariusz napisał jej mąż, trójmiejski satyryk i dramaturg, Szymon Jachimek. Spektakl wyreżyserował Jakub Ehrlich, aktor Teatru Miniatura, od niedawna również poznający świat smoczków i zabawek edukacyjnych.Jeśli masz dziecko, planujesz mieć dziecko, byłaś lub byłeś dzieckiem - warto ten spektakl zobaczyć.Reżyseria: Jakub EhrlichTekst: Szymon JachimekMuzyka: Hubert ŚwiątekScenografia: Monika OssowskaWystępuje: Magdalena Bochan-Jachimek
Gołoledź muzyczna makabreska autorstwa Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego.W ruinach zamku w pobliżu którego znajduje się niebezpieczny zakręt z przepaścią pokutują duchy rodziny Zapskich - Irena, Edward i ich córka Iza. Jedną z największych fascynacji znudzonej familii jest tytułowe zjawisko meteorologiczne - gołoledź, która powoduje wiele wypadków drogowych. W jednym z nich ucierpi lokalny inseminator - Waldemar Szwajcarski, który pomimo tego że przeżył, nawiąże pełen wzrokowy i słuchowy kontakt z rodziną Zapskich i... zakocha się w Izie. Aby ich związek był możliwy Waldemar musi... popełnić samobójstwo. Czy wystarczy mu na to odwagi? A może w podjęciu pomoże mu decyzji nieoczekiwana propozycja wójta gminy?Reżyseria i ruch sceniczny: Piotr KosewskiScenografia: Katarzyna StochalskaReżyseria dźwięku: RicoSponsor spektaklu: Spektakl współfinansowany ze środków Fundacji Wasowskich.Obsada:Edward Zapski: Piotr KosewskiIrena Zapska: Karolina ArczewskaIza: Paulina WojtowiczWaldemar Szwajcarski: Paweł PochylukEkscelencja: Kamil ZiębaKurzypielec: Dawid Pelowski
23 października 2002 r., w trakcie musicalu "Nord-Ost" Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki - bojowniczki, tzw. "czarnej wdowy", łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce "Nord-Ost" możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.Tekst: Torsten BuchsteinerPrzekład i reżyseria: Adam NalepaObsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra WeberMultimedia: Tomasz WeberCzas trwania: ok. 90 minPremiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013)Bilety dostępne w barotece BOTO, ilość miejsc
Podczas czwartego spotkania w ramach projektu "Słuchowiska" zaprezentujemy "Kopyta Zła " Joanny Szumacher i Pawła Cieślaka. Wstęp wolny!Głównym założeniem "Kopyt konia" była próba przygotowania albumu z pogranicza musicalu i słuchowiska utrzymanych w formie pastiszu - zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Eksperymentalna i różnorodna stylistycznie muzyka podkreślają żartobliwy, nie do końca poważny charakter wydawnictwa. Paweł Cieślak, mieszając muzyczne gatunki, stworzył kolaż melodii różnorodnych i absorbujących - pop przeplata się z techno, elektroniczne dźwięki syntezatora midi współgrają z rozstrojonym brzmieniem pianina. W przypadku samej treści "Kopyt zła" istotną rolę odgrywa warstwa tekstowa. Joanna Szumacher, tworząc słuchowisko i przedstawiając historię Ferdynanda i jego konia, oparła treść na noweli Edgara Allana Poego "Metzengerstein". Styl narracji, jednostajny, spokojny, trzymający się z dystansem do wydarzeń w opowieści, oddaje również głos koniowi, by ten przedstawił swoje uczucia, emocje i własny punkt widzenia.Projekt "Słuchowiska" realizowany jest ze środków własnych (Do It Anyway).
Piotruś PanPreferencje wiekowe: 7+Prapremiera światowa "Piotrusia Pana" w najnowocześniejszej technologii 3D na Dużej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni.Libretto musicalu zostało napisane w 2000 roku przez wybitnego polskiego satyryka (współtwórcę Kabaretu Starszych Panów) Jeremiego Przyborę, zaś muzykę do ówczesnej realizacji Janusza Józefowicza przygotował muzyk i kompozytor Janusz Stokłosa. Reżyserem gdyńskiego "Piotrusia Pana" będzie Janusz Józefowicz, aktor, reżyser i choreograf, dyrektor Teatru Studio Buffo w Warszawie, pomysłodawca i reżyser słynnego musicalu "Metro"."Piotruś Pan" wprowadzi najmłodszych widzów w magiczny świat baśni i ekscytujących wydarzeń, które dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej technologii 3D, będą dosłownie na wyciągnięcie ręki. Widzowie będą uczestnikami jedynej w swoim rodzaju zabawy łączącej świat wyobraźni z niesamowitymi możliwościami współczesnej techniki. W tej wielkiej przygodzie zmierzymy się ze złowrogimi piratami, ogrzejemy się w kręgu indiańskich ognisk i odkryjemy nowe lądy.Prapremiera w najnowocześniejszej technologii 3D tylko na Dużej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni!Libretto musicalu zostało specjalnie przygotowane przez Jeremiego Przyborę, wybitnego polskiego satyryka, mistrza słowa, współtwórcę "Kabaretu Starszych Panów", do muzyki Janusza Stokłosy, kompozytora, autora muzyki do wielu filmów i spektakli teatralnych (w tym do musicalu "Metro", za którą został nominowany do broadwayowskiej nagrody Tony). Reżyserem spektaklu będzie Janusz Józefowicz, aktor, reżyser i choreograf, dyrektor teatru Studio Buffo, pomysłodawca i reżyser musicalu "Metro"."Piotruś Pan" wprowadzi najmłodszych widzów w magiczny świat baśni i ekscytujących wydarzeń, które dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej technologii 3D będą dosłownie na wyciągnięcie ręki. Widzowie będą uczestnikami jedynej w swoim rodzaju zabawy łączącej świat dziecięcej wyobraźni z niesamowitymi możliwościami współczesnej techniki. W tej wielkiej przygodzie, zmierzymy się
Straszny dwórStanisław MoniuszkoLibretto: Jan ChęcińskiMarek Weiss o spektaklu: Sienkiewicz, Matejko, Moniuszko - taka jest aktualna trójca wieszczów. Krasiński i Słowacki nie sprawują już rządu dusz. Tylko Mickiewicz ze swoim niepodważalnym autorytetem stoi na czele wszystkich, ale głównie dzięki kultowi, jakim darzymy "Pana Tadeusza". A więc nostalgia sarmacka i sny o potędze wciąż są podstawowym paliwem narodowej dumy. Nie zmienił tego Wyspiański ani Gombrowicz. Nie zmienili tego luminarze PRLu. Kochamy nasze szlacheckie tradycje, waleczność, honor, odwagę i Miecznika, który ten kodeks cnót wylicza Damazemu, jako warunek ubiegania się o rękę córki. Nie raz obserwowałem oburzenie na widowni, kiedy reżyser szydził z tej postaci i opatrywał jej arię dwuznacznym cudzysłowem.Ale jednak spór z Sarmacją jest podstawowym motorem naszej kultury. Prawie każdy polski twórca czuje się w obowiązku zabrać udział w tej dyskusji. Prawie każdy polski widz żywo kibicuje w tych sporach. Nawet pokolenia, które wydają się już kosmopolityczne i dla których narodowe cnoty należą do lamusa obciachowych tematów ze szkolnej ławy, tak naprawdę tęsknią za wyprawą w głąb przeszłości i odkrywaniem prawdy o swoich korzeniach. A więc zagrajmy to jeszcze raz i dodajmy tu i teraz swoje przekonanie, że heroiczna poezja, na której zostaliśmy wychowani ma też swoją niebagatelną cenę, którą niespodziewanie trzeba będzie zapłacić.Inscenizacja i reżyseria: Marek WeissKierownictwo muzyczne: Tadeusz KozłowskiScenografia: Hanna SzymczakChoreografia: Emil WesołowskiŚwiatła: Piotr MiszkiewiczPrzygotowanie Chóru: Anna MichalakAsystenci dyrygenta: Jakub Kontz, Szymon MorusAsystenci reżysera: Magdalena Szlawska, Krzysztof RzeszutekAsystent scenografa: Monika OstrowskaObsada:Miecznik: Mikołaj Zalasiński , Leszek Skrla (15-17 i 19.01)Hanna: Aleksandra Kubas-Kruk, Agnieszka Adamczak-Hutek (15-17 i 19.01) Jadwiga: Karolina Sikora (17 i 19.01), Elwira Janasik (15-16.01)Damazy: Adam Zdunikowski (19.01), Ryszard
KreacjaIreneusz IredyńskiW KREACJI Iredyński podejmuje temat twórczości, tworzenia. Zastanawia się, czy prawdziwe dzieło sztuki może powstać na zamówienie, czy jest to raczej produkt niczym nieskrępowanego, niekontrolowanego natchnienia - natchnienia bliskiego chorobie, może nawet psychozie. KREACJA to bluźniercza Księga Rodzaju, to szydercza Droga Krzyżowa. To współczesny, kameralny FAUST à rebours, echo PIGMALIONA. To sztuka fascynująca i boleśnie prawdziwa.Przedstawienie jest częścią realizowanego wraz z Uniwersytetem Gdańskim i IBL przedsięwzięcia IREDYŃSKI - REAKTYWACJA.Jarosław Tumidajski o spektaklu: Zanurzając się w tekst Iredyńskiego, opowiemy o samotności artysty, o tragizmie tworzenia. Zderzymy ze sobą dwa żywioły - sztukę i promocję pod wspólnym mianownikiem pojęcia "kreacja". Artysta tworzy dzieło, rynek i krytycy artystę oraz zapotrzebowanie na jego twórczość. Kto więc kreuje, a kto jest kreowany? Kto jest prawdziwym kreatorem? Jakie są zasady tej relacji? Czy w ogóle są jakieś? Do tego starcia Iredyński dopisuje kobietę i alkohol, tworząc brutalny, emocjonalny kwadrat. Ostatecznie najważniejsze okaże się dzieło będące radykalną manifestacją wolnej woli. Tylko czy naprawdę wolnej... Iredyński pisze: "W zachowaniu człowieka nie ma niczego, co by nie było wyuczone. Wszystko jest naśladownictwem, wszystko jest imitacją. W nikim nie ma nic jego wyłącznie własnego". To oczywiście ironia, autor KREACJI bardzo wysoko cenił swoją oryginalność. Ale obserwując współczesność, jej manierę, można mieć wątpliwości, czy ta ironia zostanie usłyszana i zrozumiana. A może dziś te słowa należy rozumieć dosłownie? Iredyński to rasowy prowokator. Wydawać się może, że to pisarz skrajnie pesymistyczny. Jednak to tylko pozór, pierwsze wrażenie. Bo Iredyński to niepoprawny marzyciel, który przekracza wszystkie granice, depcze wszelkie wartości, by tak naprawdę pokazać je, zaakcentować i ocalić.Reżyseria i opracowanie muzyczne: Jarosław TumidajskiScenografia, wideo,
Akt równoległyDerek BenfieldDo niewielkiego, zacisznego i, oczywiście uroczego hoteliku przyjeżdżają na romantyczny weekend dwie pary świeżo upieczonych kochanków. Zostawili w mieście swoich niczego nieświadomych małżonków, a tutaj liczą na upojne chwile i rozkoszne uniesienia. Jednak niewiarygodny wręcz pech sprawi, że... No właśnie - co można dodać, żeby nie popsuć Państwu zabawy? Może tylko tyle, że te żony i ci mężowie... Choć nie, to chyba też za wiele. Na pewno trzeba wspomnieć, że jest jeszcze ktoś, ten ... piąty - nieprzewidywalny, ale przedsiębiorczy portier. Odegra istotną rolę w nieprawdopodobnym przebiegu błyskawicznie toczących się tej nocy zdarzeń. No i z pewnością warto dodać, że wszystko zaczęło się od reklamy zamieszczonej w parafialnej gazetce.Spektakle Teatru Wybrzeże wystawiane na Scenie Letniej w Pruszczu Gdańskim zrealizowano przy wsparciu finansowym Miasta Pruszcz Gdański.Reżyseria: Jarosław TumidajskiScenografia: Mirek KaczmarekInspicjent, sufler: Katarzyna WołodźkoObsada:Katarzyna DałekKatarzyna Z. MichalskaMichał JarosPiotr ChysMarek Tynda-----Derek Benfield (ur. 1926 zm. 2009) - brytyjski dramatopisarz, który z sukcesem łączył pracę aktora charakterystycznego i płodnego autora bulwarowych komedii. Benfield napisał ponad 30 sztuk, w większości lekkich fars opartych na małżeńskiej komedii omyłek, czasami dryfujących w stronę kryminału i czarnego humoru. Jako aktor, Benfield debiutował w 1948 roku w trupie Briana Brixa. Od lat 50. występował także w produkcjach telewizyjnych, Dzięki swojemu rodowodowi (Benfield pochodzi z zachodniego Yorkshire), był często obsadzany w rolach mieszkańców północy, gdy północna Anglia pojawiła się w orbicie zainteresowań kultury popularnej na fali zmian lat 60. Polskim widzom może być znany z produkcji BBC ŚLEDZTWA HETTY WAINTHROPP, gdzie występuje w roli serialowego męża głównej bohaterki granej przez Patricie Routledge, czyli Hiacynty Bukiet z CO LUDZIE POWIEDZĄ.Jarosław Tumidajski (ur. 1980) - reżyser.
Nikołaj GogolMartwe duszeMARTWE DUSZE, to pierwsza część zamierzonej przez Gogola, nigdy nieukończonej trylogii, zamierzonej na kształt BOSKIEJ KOMEDII Dantego. Podróż Cziczikowa w poszukiwaniu martwych dusz przez bliską dantejskiej piekielną, prowincjonalną Rosję Janusz Wiśniewski wpisuje w ramy swojego autorskiego, odrębnego i niepowtarzalnego teatru. Teatru bardzo wyrazistego plastycznie łączącego przerażające obrazy z przeszłości z naszą współczesnością.Janusz Wiśniewski o spektaklu: "Nie słuchamy tradycji, która MARTWE DUSZE Gogola czyta jak komedię obyczajową, jak poczet rosyjskich przywar i typów, Królów Głupoty, Obłudy, Chciwości itd. Tak, ale to ledwie pretekst. Lepiej usłyszeć co mówi Gogol: "Pisałem rosyjską BOSKĄ KOMEDIĘ". MARTWE DUSZE są pierwszą jej częścią - "piekłem". To jest wstrząsająca perspektywa. I to jest klucz, który z lękiem podejmujemy. Gogol piszący z perspektywy Dekalogu jest pisarzem uniwersalnym, mimo, że ledwie rozpoczął dzieło i przedwcześnie umierając zostawił nam tylko parę nut wielkiego tematu. Te nuty zagramy na swój sposób; temat, jak zwykle - traktujemy jak jazzman traktuje temat muzyczny - z całkowitą pieczołowitością, jednakże na swoich instrumentach i z wariacjami, do których pobudza nas i upoważnia gorący stosunek do wielkiego zapisu Gogola."Układ tekstu, reżyseria, scenografia: Janusz WiśniewskiMuzyka: Jerzy SatanowskiRuch sceniczny: Emil WesołowskiAsystent reżysera: Magdalena SzczygielskaAsystencja dramaturgiczna: Anna WachowiakW spektaklu występują: Robert Ninkiewicz - Cziczikow, Florian Staniewski - Pluszkin, Andrzej Nowiński - Ojciec (żyje?), Maciej Szemiel - Maniłow (nie żyje?), Jacek Labijak - Nauczyciel, Mirosław Krawczyk/Michał Jaros - Generał, Piotr Łukawski - Amant z Armii, Maciej Konopiński - Kawaler Romantyczny, Cezary Rybiński - Kopiejkin, Jerzy Gorzko - Up, Zbigniew Olszewski - Op, Jarosław Tyrański - Druch Co Wesoło Umarł, Adam Kazimierz-Trela - Zakochany Żyd z Odessy, Michał Kowalski - Żołnierz Co Kona,
Mayday. Run For Your WifeRay CooneyPrzekład: Elżbieta Woźniak"MAYDAY" to niezwykle zabawna sztuka teatralna, okrzyknięta najlepszą współczesną komedią omyłek. Obok innych sztuk Ray'aCooney'a, brytyjskiego mistrza farsy, podbiła serca widzów Europy Zachodniej oraz Broadway'u. Od czasu polskiej prapremiery w 1992 roku była w repertuarze ponad dwudziestu polskich teatrów. Przez swój inteligentny komizm nieustająco prowokuje teatralnych twórców do wciąż nowych inscenizacji. Dzięki znakomitemu połączeniu komizmu sytuacyjnego z komizmem językowym, absurdalnych zwrotów akcji z błyskotliwymi i ciętymi dialogami, nieustannie cieszy się olbrzymim powodzeniem i rozśmiesza do łez szerokie kręgi publiczności, a niektóre jej wystawienia grane są już ponad tysiąc! razy.Gdyński taksówkarz, bigamista, z podwójnym do tej pory, beztroskim życiem, ulega wypadkowi. Zbieg okoliczności ujawnia jego pokrętną i zawiłą sytuację. Zaskakujące zdarzenia, trudne do rozwiązania, piętrzące się nowe historie wciągają też przyjaciół, sąsiadów i osoby postronne. Następujące po sobie humorystyczne zdarzenia nie pozwalają odpocząć od śmiechu.Reżyser gdyńskiej wersji "Mayday'a" Dariusz Majchrzak, znany z udanych ról zagranych m.in. na scenach Wrocławia, Łodzi, Legnicy, Gdyni, a obecnie aktor Teatru Polskiego w Szczecinie, osadzając sztukę w polskiej rzeczywistości i większość ról powierzając studentom, zgrabnie połączył angielski humor z gdyńskimi realiami oraz młodzieńczy wdzięk i brawurę z profesjonalnym doświadczeniem i dojrzałością. W obsadzie sztuki "MAYDAY" zawsze grali starsi aktorzy jednak reżyser postawił na młodych ludzi wierząc, że Scena Studencka sprosta temu zadaniu i wniesie w ten projekt wartości, których do tej pory w teatralnych produkcjach "Mayday'a" widz nie doświadczył.Reżyseria: Dariusz MajchrzakAsystent reżysera: Magdalena Bochan-JachimekScenografia: Anna GrabowskaMuzyka: Jan SzczurekObsada:Jan Kowalski: Michał Zacharek (23-25.10, 13-15.11), Michał Cyran (3-5.12)Maria Kowalska:
Opowiedz o sobie; daj się poznać drugiej osobie; zbliż się. Porozmawiajmy. Posłuchajmy. Zauważmy się.Dla każdego odważnego gościa, który zdeponuje u nas swój telefon na czas wizyty w Mariaszku, czeka miły podarunek :)Zainspiruj innych do bycia razem.Zapraszamy.