W nocy z poniedziałku na wtorek przy ul. Świętojańskiej
w Gdyni doszło do ataku nożownika. Grupę osób wracających z protestu zaczepił starszy mężczyzna. Po krótkiej wymianie zdań doszło do bójki, w trakcie której mężczyzna wyciągnął nóż i skaleczył 23-letniego mieszkańca Gdyni. 64-letni sprawca miał w organizmie ponad 1 promil alkoholu i został zatrzymany przez policję.
Aktualizacja, godz. 10.50.
Znamy nieco
więcej szczegółów dotyczących nocnego zdarzenia przy ul. Świętojańskiej w Gdyni. Jak mówią policjanci,
podejrzany o ugodzenie 23-latka mężczyzna był pijany. Badanie wykazało ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Czynności w tej sprawie trwają. Ok. godz. 22 dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na ul. Świętojańskiej doszło do ugodzenia ostrym narzędziem młodego mężczyzny. Policjanci udali się na miejsce, ustalili świadków. Z ich relacji wynikało, że grupa osób została zaczepiona przez mężczyznę w średnim wieku. W kłótni poszkodowany stanął w obronie koleżanki i został ugodzony nożem. Sprawca zbiegł. Policjanci ustalili jego rysopis i zatrzymali go w jednej z kamienic. Został przewieziony do komisariatu. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 1 promil alkoholu. Mężczyzna prawdopodobnie odpowie za uszkodzenie ciała. Za ten czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności - wyjaśnia Jolanta Grunert, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.
Do zdarzenia doszło z poniedziałku na wtorek w nocy, w pobliżu sklepu Lidl przy Świętojańskiej w Gdyni. Pan
Sebastian wraz z kilkoma innymi znajomymi wracał wówczas
z poniedziałkowego protestu o prawa kobiet. W pewnym momencie zaczepił ich starszy przechodzień.
- Wywiązała się między nami kłótnia. Mężczyzna obrażał nasze koleżanki i kazaliśmy mu się zamknąć. Nagle wyciągnął nóż i chciał nim zrobić krzywdę jednemu z kolegów. Gdy zobaczyliśmy, że ma w ręku nóż, próbowaliśmy ich rozdzielić. Po chwili mężczyzna rozciął twarz naszego kolegi a na jego głowie została rozbita butelka - opowiada pan Sebastian.Nasz rozmówca rzucił się za nim w pościg. Jak wynika z jego relacji, napastnik wbiegł do jednej z zamykających się restauracji i poprosił właściciela o wezwanie policji.
- Stałem na zewnątrz i przez szybę ostrzegłem właściciela tego lokalu, że mężczyzna jest groźny i ma przy sobie nóż - opowiada pan Sebastian. - Po chwili właściciel wyrzucił go na znajdującą się tuż obok klatkę schodową. Tam już zatrzymaliśmy go do przyjazdu policji. Co ciekawe, nie miał przy sobie noża. Szukaliśmy go w nocy, ale być może zdążył go wyrzucić w tej restauracji. Niestety, gdy policja pojawiła się na miejscu, lokal był już zamknięty.Zatrzymanie 64-latka potwierdza gdyńska policja.
- Mogę potwierdzić, że we wtorek w nocy przy ul. Świętojańskiej w Gdyni został zatrzymany mężczyzna podejrzewany o ugodzenie nożem innej osoby - mówi Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Młodej osobie została udzielona pomoc. Poszkodowany złożył też w tej sprawie oficjalne zawiadomienie. Sprawca został zatrzymany i przebywa w policyjnej izbie zatrzymań.
Wkrótce policja ma się odnieść do sprawy w osobnym komunikacie.
Poszkodowany 23-latek po czterech godzinach został wypisany ze szpitala do domu.