• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Awantura o graffiti na ogrodzeniu Złotej Bramy: "To bazgroł" czy "Liczy się gest"

Szymon Zięba
1 kwietnia 2022, godz. 14:00 
Architekci krytykują jakość malunku na płytach zabezpieczających Złotą Bramę. Architekci krytykują jakość malunku na płytach zabezpieczających Złotą Bramę.

Stowarzyszenie Architektów Polskich domaga się usunięcia graffiti z płotu zabezpieczającego Złotą Bramę na koszt Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Zdaniem prezesa SARP malunek jest "bazgrołem", deprecjonuje polsko-ukraińską relację, a jakby tego było mało - powstał bez wiedzy i zgody architektów. GZDiZ odpowiada, że w sprawie malowidła nie wydał pozwolenia na wykonanie, a jedynie opinię.



Czy podoba ci się graffiti na ogrodzeniu Złotej Bramy?

Graffiti na płocie zabezpieczającym Złotą Bramę pojawiło się pod koniec marca. Autor polsko-ukraińską relację przedstawił za pomocą dłoni, flag narodowych oraz hasła "podaję rękę Kozakowi".

Kiedy mogłoby się wydawać, że malunek wpisał się w krajobraz miasta i jest kolejnym wyrazem wsparcia Ukraińców, którzy mierzą się ze skutkami bezprawnej, rosyjskiej agresji, okazało się, że zdania na temat jego walorów estetycznych są podzielone.

Zastrzeżenia ma gdański oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich, które zarządza Złotą Bramą. Jego przedstawiciele domagają się usunięcia malunku i zastąpienia go - jak twierdzi prezes SARP - muralem o lepszych walorach artystycznych.

- Wysłaliśmy trzy pisma: do architekta miejskiego Gdańska, do plastyka miejskiego oraz do Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni w sprawie tych - mówiąc wprost - bazgrołów, które namalowano na zabezpieczeniu Złotej Bramy. Wykonano je nie tylko bez naszej zgody, ale też bez naszej wiedzy - mówi Paweł Wład. Kowalski, prezes SARP, odział Wybrzeże.

"F*ck the rich." Wulgarne napisy na Złotej Bramie



To jednak nie wszystko.

- Jestem oburzony nie dlatego, że tam powstał malunek, który ma symbolizować naszą pomoc Ukrainie, a dlatego, że jest on tak niskiej jakości. Jestem wściekły, bo w mojej opinii to obniża rangę tej tragedii, która dzieje się za naszą wschodnią granicą - dodaje nasz rozmówca.

Graffiti na płocie Złotej Bramy. Malunek ma być, tylko ładniejszy



W piśmie - tłumaczy prezes SARP - domagają się usunięcia malunku na koszt Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

- I żeby w tym miejscu powstał piękny mural, który we właściwy i godny sposób przedstawi polsko-ukraińskie relacje i pomoc niesioną naszym sąsiadom - kończy Paweł Wład. Kowalski
Co na to Gdański Zarząd Dróg i Zieleni? Sprawę wyjaśnia Michał Szymański, zastępca dyrektora GZDiZ ds. Przestrzeni Publicznej.

Urzędnicy wydali opinię, a nie zgodę



Tłumaczy, że do urzędu zgłosił się artysta, który poinformował, że chce namalować mural. Przedstawił on w sumie dwa projekty - pierwszy został odrzucony ze względów formalnych.

- Uznaliśmy, że może nosić on znamiona promocji, dlatego wydaliśmy negatywną opinię. Drugi projekt zaopiniowaliśmy pozytywnie. I na tym skończyła się nasza rola. Zaznaczam: wydaliśmy opinię, a nie pozwolenie na realizację. To - co do zasady - wydaje właściciel obiektu, na którym np. graffiti ma się pojawić. Otrzymaliśmy natomiast od autora informację, że SARP skierował artystów do miasta, ponieważ rzekomo płyty zabezpieczające Złotą Bramę są miejską własnością, co według mnie nie jest prawdą - mówi wicedyrektor Szymański.
Wąskie przejście utrudnia przejście turystom i mieszkańcom. Wąskie przejście utrudnia przejście turystom i mieszkańcom.
Nasz rozmówca podkreśla, że nie ma wiedzy na temat tego, czy autor malunku uzyskał inne, potrzebne zgody, niezbędne do wykonania graffiti.

- Natomiast kierowanie przez SARP do GZDiZ oczekiwań, byśmy mural usunęli czy zamalowali, jest nie na miejscu. To nie my jesteśmy autorem tego dzieła. Ja tymczasem zadałbym pytanie architektom, kiedy zamierzają przystąpić do prac konserwatorskich Złotej Bramy, która została zawężona kilka miesięcy temu. To w znacznym stopniu utrudnia przejście mieszkańcom i turystom na Trakt Królewski. Z chęcią dowiedziałbym się także, dlaczego doprowadzono Złotą Bramę do takiego stanu - zauważa wicedyrektor GZDiZ.

Złota Brama nie może doczekać się remontu



Zdaniem naszego rozmówcy, powstanie graffiti powodowane było odruchem serca i stanowiło wyraz solidarności z Ukrainą.

Trzeba docenić gest, a nie walory artystyczne?



- I to należałoby uznać za coś pozytywnego, a nie mieć pretensje. Osobiście nie zgadzam się także z oceną jakości malunku. Może nie jest to Banksy, ale to dzieło absolutnie poprawnie wykonane. Przede wszystkim jednak chodzi tu o pewien gest, zwłaszcza że graffiti wykonano na tymczasowym ogrodzeniu - podsumowuje Michał Szymański.

Miejsca

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (357)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane