Fakty i opinie

Dwie wyjątkowe wyprawy żeglarskie wyruszają z Trójmiasta

Załoga Barlovento II chce pobić rekord w dopłynięciu jachtem do najdalej wysuniętego miejsca na północ od Polski.
Załoga Barlovento II chce pobić rekord w dopłynięciu jachtem do najdalej wysuniętego miejsca na północ od Polski. mat. prasowe

Żeglarstwo to nie tylko wiatr we włosach, piękne widoki, pełen luz, ale też przekraczanie codziennych barier i mierzenie się z ograniczeniami. Uczestnicy dwóch wypływających niebawem z Trójmiasta wypraw chcą udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych. Tuzin chorych na raka kobiet opłynie Bałtyk, a załoga Barlovento II spróbuje dotrzeć jachtem do krainy wiecznych lodów.



Lubisz żeglować?

nie, to nie dla mnie 14%
cały czas mam nadzieję spróbować 17%
tak, ale rekreacyjnie 48%
tak, rekreacyjnie oraz w regatach i zawodach 21%
zakończona Łącznie głosów: 280
31 maja z Gdyni grupa kobiet wypłynie w nietypowy rejs. Kapitanem jachtu Zjawa IV będzie kobieta, pierwszym oficerem także, do tego mamy jeszcze 12 załogantek i tylko jednego męskiego rodzynka - mechanika. Odważne panie, to uczestniczki Odysei Władka Wagnera, rejsu, który ma podkreślić, że po walce z rakiem nie ma już barier nie do pokonania.

- Pokonamy trasę po to, by pokazać, że rak to nie wyrok. Po wygranej walce z chorobą można żyć pełnią życia, jak każdy zdrowy człowiek. Trzeba tylko potrafić przełamywać bariery, które każda z nas podczas rejsu będzie pokonywać - mówi Anna Bojarska, jedna z uczestniczek wyprawy.

Dwa tygodnie później na tym samym jachcie wystartuje kolejny rejs. Trasa wyprawy jest tak zaplanowana, by odwiedzić jak najwięcej miejsc, w których był legendarny Władysław Wagner, bohater i legenda polskiego żeglarstwa.

Czytaj więcej: Na Zjawach dookoła świata - wyprawa Władka Wagnera.

- Zjawa IV to ciężki, drewniany jacht, ale przy tym bardzo bezpieczny. Kiedyś pływał jako jacht ratunkowy, był na przylądku Horn czy jeziorach amerykańskich. A teraz posłuży w ważnym społecznie rejsie - podkreśla Rafał Klepacz, koordynator wyprawy.

Rekordy bić będzie także załoga wyprawy Lodowe Krainy 2015. Przed dwoma laty jej uczestnikom udało się dopłynąć najdalej na północ od Polski.

Czytaj więcej: Żeglarze pobili arktyczny rekord.

Rok temu nie udało się jednak zrealizować wszystkich planów. Dlatego 11 lipca rozpocznie się drugie podejście do ich realizacji, ponownie na tym samym, 16-metrowym jachcie Barlovento II. Ma on przystosowane do mrozów, zamykane kabiny i specjalną konstrukcję, która ogranicza ewentualne problemy przy zderzeniu z lodowymi bryłami, których na trasie na pewno nie zabraknie.

- Zeszłoroczna wyprawa pozostawiła nam pewien niedosyt. Drogę do majestatycznej Austefonny zagrodził zbity pak lodowy, nie dało się okrążyć całego Svalbardu, bo lód nie odsunął się na północ. Wyspa Niedźwiedzia skryła się we mgle, a na Nordkapp zabrakło czasu. Arktyka uczy cierpliwości i wytrwałości - mówi kapitan Barlovento II Maciej Sodkiewicz.

W planie jest m.in. odwiedzenie najciekawszych i najbardziej niezwykłych rejonów, w których króluje arktyczny lód, czyli fiordów zachodniego Spitsbergenu m.in. Isfjorden oraz Magdalenefjord. Tradycyjnie już na jacht zostaną zabrane kajaki, którymi śmiałkowie będą pływać pomiędzy górami lodowymi. Po raz kolejny spróbują też popłynąć na północ najdalej jak się da z nadzieją, że aura pozwoli w tym roku na pobicie kolejnego rekordu.

Już od piątku Żeglarski Puchar Trójmiasta

Wszystkim miłośnikom żeglarstwa przypominamy, że w najbliższy weekend odbędzie się Żeglarski Puchar Trójmiasta. Podczas trzydniowej imprezy załogi będą rywalizować na zatoce oraz na lądzie. Regaty te otworzą sezon żeglarski na Pomorzu. Tradycyjnie redakcja Trojmiasto.pl zorganizuje konkurs, dla najfajniejszej załogi, w którym nagrodą jest beczka rumu.

Czytaj więcej: Regaty żeglarskie w ostatni weekend maja

Opinie (36) 7 zablokowanych

  • Powodzenia! (1)

    I zdrowia życzę..

    • 31 4

    • Tym paniom to tak.Natomiast tym co do krainy wiecznych lodoe tez tak ale pod warunkiem,ze za swoje.

      • 2 2

  • Na podobnym jachcie strasznie mnie kiedyś przewiało. (3)

    Żeglarstwo fajna sprawa, ale jak nie ma wiatru.

    • 16 19

    • żeglarstwo bez wiatru ? (2)

      heh

      • 5 1

      • (1)

        Dla niektórych to nie problem , bo "żeglują" z górki i nie potrzebują wiatru

        • 7 0

        • Ale na biegun północny to jest akurat pod górkę.

          • 11 0

  • :) (4)

    Hej, ha! Kolejkę nalej!
    Hej, ha! Kielichy wznieśmy!
    To zrobi doskonale
    Morskim opowieściom

    • 21 4

    • (3)

      Płynie sobie rower wodny
      płynie sobie rower wodny
      jak w niego przy@#$...
      to będzie podwodny!

      • 8 0

      • ;) (2)

        Jak spod Helu raz dmuchnęło,
        żagle zdarła moc nieludzka,
        Patrzę: w koję mi przywiało
        gołą babę z Pucka

        • 8 0

        • !! (1)

          odmęt pieni się jak ciepły mocz
          nie skuma nikt, co widzi w nim ów człek z nadmorskich stron
          którego żona wali w róg, a nygus bije wciąż
          już wolę wokół tę błękitną toń
          na pokład muszę wyjść, dziś wachtę mam
          ktoś może rzec: "eskapizm", lecz ja wiem, że chcę być sam
          do maszynowni zejdę, okutany w ciepły koc
          by makrele bzykać całą noc

          • 1 0

          • Cóż to jest?

            Szanty to jest muzyka, oż k..wa mać. (wg Paulusa)

            • 1 0

  • "najdalej wysuniętego miejsca na północ od Polski" (6)

    Nie bardzo rozumiem, co to za miejsce? Czy najdalej wysunięte na północ od Polski to to samo co np. najdalej wysunięte na północ od Niemiec albo USA? Pytam poważnie.

    • 14 4

    • (2)

      To jest chyba Biegun Północny...

      • 1 0

      • (1)

        A na biegun da się dopłynąć ?

        • 1 0

        • No niby nie, ale jak....

          lodowiec się stopi to można.

          Czyli kwestia czasu

          • 0 0

    • jest różnica (2)

      oczywiście, najdalej wysuniętym miejscem na pólnoc od każdego kraju jest biegun północny. Ale żeglarze raczej nigdy do niego nie dopłyną, prawda? No więc można założyć, że ekipa polska dopłynie 100 km na południe od bieguna północnego, i to jest właśnie dla nich ten najdalej wysunięty punkt. Ekipa amerykańska zbliży się do bieguna bardziej i dla nich będzie to inny punkt ;)

      • 2 1

      • I o to chodziło

        tyko powinni to napisać w artykule bo wiele (tak sądzę) ludzi nie ma o tym pojęcia.

        • 0 0

      • ależ żeglarze już docierali "prawie" do bieguna północnego.
        poczytaj o Gjoi

        wmarzano celowo w okolicy Wrangla i dryfowano, niemal trafiano, wycieczka piesza na biegun była banalna i krótka. dziś to może być tylko łatwiejsze, gdy jest satelitarna info o ruchu lodów i samego lodu jest dużo dużo mniej. a pojechać można by skuterem, a nie z psami. tylko że Barlovento się do tego nie nada.

        • 0 0

  • Fajnie :)
    Powodzenia i wytrwałości!

    • 8 3

  • Protestuję! A gdzie parytet? (1)

    12 kobiet i tylko jeden mężczyzna? Powinno być pół na pół, oczywiście chorych na raka (albo już wyleczonych, bo we wstępie, kobiety są nadal chore, a dalej w tekście już wyleczone) , mężczyźni wszak też chorują. Równouprawnienie to równouprawnienie, a nie tylko jednostronne uprzywilejowanie.

    • 15 4

    • onkorejs

      Niech sobie panowie też zorganizują rejs :) Czemu nie :)

      • 0 0

  • (2)

    "Kiedyś pływał jako jacht ratunkowy" - o co chodzi Panie Rafale?

    • 3 1

    • (1)

      ...o co chodzi Panie Rafale...
      Ale o co chodzi ???

      • 0 2

      • Chodzi o to, że nie ma jachtów ratunkowych.

        • 5 0

  • Dajcie do artykułu zdjęcie Zjawy IV, bo ta łupina w niczym jej nie przypomina.

    Brakuje mi jeszcze informacji o celu podróży.. czyli 82° 10,554 N albo więcej :)

    Powodzenia życzę.

    • 3 2

  • 12 załogantek i jeden rodzynek.. (4)

    Koleżka ma fart. Jego mały koleżka pewnie przez całą wyprawę nie zaśnie.

    • 3 3

    • Jak by było 12 facetów, kapitan-facet... (1)

      i jedna kobitka w kambuzie do zmywania naczyń to by było źle. Ale jak jest 12 babeczek (i jeszcze kretyńsko podkreślone "kapitan kobieta") to jest dobrze.
      A ja się pytam co to za różnica jaka płeć? Ważne by kapitan był dobrym dowódcą, sternik dobrze sterował, a nawigator wiedział gdzie są i dokąd płyną!
      A jeśli już równouprawnienie i damska załoga to mechanik też powinien być kobietą - no własnie, i tu nasuwa się pytanie: dlaczego to facet, a nie babka?

      • 7 0

      • barlowentowy mechanik etatowy przypadkowo jest facetem

        trzeba by go wylać, by go zastąpić mechaniczką

        chcecie tak?

        a rejsy babskie to rutyna, nierutynowy jest tu tylko RAK.
        już w 90tych Chojnowska brała babeczki na Botnicką i nazad
        Raz sam pływałem po Chorwacji z kilkoma kobietami.
        Pływa się raczej lepiej, bo nieco mniej piją i nie było bójek o
        piłkę nożną w porcie. I o niebo lepsze żarcie, czyściej.

        Zawsze wolę babki.

        • 2 0

    • ale ty Zdzichu głupi jesteś. moze głodny?

      • 0 1

    • do tego na jachcie który w nazwie ma słowo "seks"

      • 1 0

  • A gdzie odpowiedź w ankiecie "nie stać mnie"?

    • 2 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.