Fakty i opinie

stat

Gdyńscy strażnicy będą pilnować porządku na pętli w Babich Dołach

interwencja trojmiasto.pl
Strażnicy miejscy w Gdyni będą pilnowali, by pętla służyła tylko pasażerom autobusów.
Strażnicy miejscy w Gdyni będą pilnowali, by pętla służyła tylko pasażerom autobusów. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Dopiero po naszym artykule zdecydowano, że dyscyplinowaniem kierowców na pętli autobusowej na Babich Dołach zobacz na mapie Gdyni zajmą się gdyńscy strażnicy miejscy. Teren mają objąć stałym nadzorem, współpracując z policją.



Czy nadzór strażników miejskich z Gdyni zmieni sytuację na pętli w Babich Dołach?

nie, kierowcy nadal będą tam parkować niezgodnie z przepisami

21%

nieznacznie, tylko wtedy, gdy strażnicy faktycznie będą się pojawiać na miejscu

53%

tak, sama świadomość, że mogą się tam pojawić, odstraszy kierowców od łamania przepisów

26%
W czwartek informowaliśmy o tym, że przejazd autobusów na nowo otwartej pętli na Babich Dołach blokują nielegalnie zaparkowane na końcu ul. Zielonej samochody.

Wina leży po stronie kierowców, dla których przygotowano parking oddalony ok. 100 metrów od wejścia na plażę oraz znaki zakazu ruchu, mające ich powstrzymywać przed wjazdem. Tyle że część zmotoryzowanych nie zawraca sobie tym głowy. Nic ich zresztą przed tym nie zatrzymuje - nie ma szlabanu, a jedynym zagrożeniem jest kara mandatu.

Na miejscu jeszcze w mijającym tygodniu interweniowali strażnicy gminni z... Kosakowa. To dlatego, że teren, choć wymieniany przez urzędników wśród gdyńskich atrakcji, formalnie nie należy do Gdyni.

Podobne sytuacje jak w czasie zeszłego weekendu, kiedy autobus nie mógł przejechać przez parkujące samochody mają się już więcej nie powtarzać.
Podobne sytuacje jak w czasie zeszłego weekendu, kiedy autobus nie mógł przejechać przez parkujące samochody mają się już więcej nie powtarzać. fot. galeria Trojmiasto.pl
Szkopuł w tym, że dla funkcjonariuszy z Kosakowa pętla na Babich Dołach to peryferie, poza tym - jak przyznają - latem mają do dyspozycji jeden dwuosobowy patrol, więc jeśli dojeżdżają, to mocno spóźnieni.

Strażnicy z Gdyni jednak zaczną działać



Po tym, jak opisaliśmy sprawę, zadecydowano, że na miejsce wysyłać będą swoich strażników.

- Teren stałym nadzorem nie tylko w zakresie ruchu drogowego, ale też bezpieczeństwa, obejmuje nasza straż miejska, która będzie współpracować z policjantami z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni - mówi Agata Grzegorczyk, rzecznik prasowy UM w Gdyni.
Na razie nie ma planów, by tak, jak w przypadku ul. Orłowskiej w weekendy, jeden z patroli był tam oddelegowany na stałe. Strażnicy nie wykluczają jednak, że jeżeli będzie trzeba, zdecydują się na taki krok.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (113)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.