Fakty i opinie

stat

Karwiny: mieszkańcy chcieli kładkę, a będzie wiadukt

Najnowszy artukuł na ten temat

Wyłoniono projektanta kładki na Karwiny

Wiadukt połączy Karwiny z Małym Kackiem najwcześniej za trzy lata. Będzie konstrukcją, po której pojadą auta, choć radni dzielnicy chcieli inaczej.
Wiadukt połączy Karwiny z Małym Kackiem najwcześniej za trzy lata. Będzie konstrukcją, po której pojadą auta, choć radni dzielnicy chcieli inaczej. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Radni dzielnicy Karwiny i społecznicy nie chcą budowy wiaduktu drogowego pomiędzy ulicami Buraczaną i Strzelców zobacz na mapie Gdyni. - Proponowaliśmy wariant kładki pieszo-rowerowej. O wiadukcie drogowym dowiedzieliśmy się z mediów - mówią.



Czy inwestycje drogowe powinny być konsultowane z mieszkańcami?

tak, wszystkie 51%
owszem, ale tylko te najdroższe 9%
tylko te w dzielnicach 18%
nie, to niepotrzebne, od decyzji są wybrane władze miasta i dzielnicy 22%
zakończona Łącznie głosów: 972
W poprzednim tygodniu Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni poinformował, że szuka specjalistycznych firm, które pomogą w przygotowaniu warunków zamówienia na projekt wiaduktu drogowego pomiędzy ulicami Strzelców i Buraczaną. Konstrukcja połączy Karwiny z Małym Kackiem. Ma kosztować ok. 16 mln zł. Oprócz samochodów, będą mogli się tam poruszać piesi i rowerzyści.

Czytaj więcej: Wiadukt połączy Karwiny z Małym Kackiem

Wiadukt na Karwinach bez konsultacji z mieszkańcami



Według szacunków ZDiZ, gdyby nie było tam ruchu samochodowego, kładka mogłaby kosztować 10 mln zł. Tyle, że według wyceny przedstawionej na początku roku radnym dzielnicy, oczekiwana przez nich konstrukcja miała kosztować dużo mniej - ok. 2 mln zł. Radni nie ukrywają, że nowy pomysł im się nie podoba. Dodają, że nikt z nimi nie konsultował propozycji, a o całej sprawie dowiedzieli się z mediów.

- Rady Dzielnic są zobligowane formalnie do organizacji konsultacji społecznych ws. inwestycji kosztujących zaledwie kilka tysięcy złotych (np. remonty chodników, drobne naprawy itp.). W przypadku wiaduktu mówimy o jednej z największych, najdroższych i budzących spore kontrowersje inwestycji. I żadnych konsultacji nie było - mówi Marek Dudziński, radny dzielnicy Karwiny.
Rozgoryczenie radnych potęguje fakt, że konsultacje były przeprowadzane przy okazji zmian w ruchu na Grabówku, czy ostatnio na Dąbrowie, gdzie radni zawnioskowali w sprawie ustalenia jednokierunkowych ulic. Miasto chwali się też organizowaniem konsultacji w sprawie Parku Centralnego czy terenów przechodzących rewitalizację.

- Postawiono nas przed faktem dokonanym, a tymczasem sprawa jest poważniejsza niż się wydaje. To, co budzi największe zastrzeżenia i uzasadnione obawy mieszkańców, to plan miasta na stworzenie dużego ruchu samochodów na małych, spokojnych, wewnętrznych, mocno zabudowanych uliczkach takich jak: Olgierda, Strzelców, Buraczanej i Nałkowskiej. To nie są drogi przeznaczone do wzmożonego ruchu drogowego - dodaje Dudziński.
graf.
Niewykluczone, że do miasta trafi petycja dotycząca rezygnacji z przejazdu drogowego na rzecz tańszych ułatwień dla pieszych i rowerzystów.

- Ponownie apelujemy o konsultowanie z lokalnymi społecznościami, a przynajmniej radami dzielnic, zamierzeń inwestycyjnych, które mogą budzić kontrowersje. Brak rozmowy, brak udziału mieszkańców w zarządzaniu miastem, niechęć władz do partycypacji społecznej jest na szkodę całego miasta - piszą społecznicy z Miasta Wspólnego.

Miasto pozostaje nieugięte



Petycja może niewiele pomóc, bo urzędnicy od początku bronią pomysłu i nie zmieniają zdania.

- Dzięki budowie wiaduktu samochody jadące w stronę obwodnicy nie będą musiały dojeżdżać do skrzyżowania z Sopocką, co powinno realnie zmniejszyć ruch na tym skrzyżowaniu. Będą mogły jechać ulicą Nałkowskiej, której przepustowość pozwala na zwiększenie natężenia ruchu - wyjaśnia Roman Witowski, dyrektor ZDiZ.
Ewentualny zbyt duży ruch w dzielnicy ma być zmniejszony poprzez... strefę Tempo 30. ZDiZ chce też zwracać uwagę kierowcom, by nie wjeżdżali na drogi osiedlowe. Na razie nie wiadomo jak zapewnić skuteczność tych pomysłów.

Według różnych wersji, pozwolenie na budowę ma zostać wydane jesienią 2019 roku lub wiosną 2020 roku. Samo zakończenie realizacji jest planowane na 2021 rok, ale to wciąż tylko orientacyjny termin.

Opinie (214) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.