Komunikacja miejska. Rozmowy o podwyżkach w Gdyni i w Gdańsku

We wtorek okaże się, czy propozycje władz miasta zostaną przyjęte przez związkowców.
We wtorek okaże się, czy propozycje władz miasta zostaną przyjęte przez związkowców. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Kierowcy z trzech komunalnych spółek przewozowych w Gdyni czekają na realizację postulatów z lata tego roku. Chcą wzrostu płac o 2,5 zł za godzinę. Propozycja władz miasta to podwyżka dla nich oraz innych pracowników godzinowych o złotówkę od stycznia i o kolejną złotówkę pod koniec roku, gdy pozwoli na to sytuacja finansowa. Rozmowy o podwyżkach trwają też w Gdańsku.



Jak oceniasz propozycje władz Gdyni dla kierowców?

Zobacz wyniki (959)
Przypomnijmy:

  1. Kierowcy z trzech komunalnych spółek przewozowych w Gdyni latem zwrócili się o podwyżkę stawek godzinowych.
  2. Chodziło o 2,5 zł, co daje ok. 500 zł miesięcznie.
  3. Spółki przewozowe odrzuciły ich postulat, więc pracownicy weszli w spór zbiorowy.
  4. W sierpniu odbyło się pierwsze spotkanie z władzami miasta, a we wrześniu kolejne.
  5. Na każdym kierowcy, w obecności władz Gdyni i szefów spółek przewozowych, usłyszeli, że pieniędzy na podwyżki w tegorocznym budżecie nie ma.
  6. Jako rekompensatę otrzymali od pracodawców, czyli spółek przewozowych, premie motywacyjne w wysokości 850 zł brutto z uwzględnieniem czasu pracy.

Związkowcy nie ukrywali rozczarowania działaniami władz Gdyni. Do tego zwracali uwagę, że premii nie wypłacono pracownikom Zarządu Komunikacji Miejskiej, który też jest w sporze zbiorowym. Na razie związkowcy oflagowali budynki spółek.

Związkowcy na razie oflagowali siedziby przedsiębiorstw, informując o sporze zbiorowym.
Związkowcy na razie oflagowali siedziby przedsiębiorstw, informując o sporze zbiorowym. galeria Trojmiasto.pl

Ostatnia podwyżka trzy lata temu



- Od ostatniej podwyżki w 2018 roku, płaca minimalna wzrosła o 500 zł, a pracownicy chcą tylko właśnie tej kwoty, o którą wzrosła płaca minimalna, by utrzymać kierowców gdyńskiej komunikacji - wyjaśniał Stanisław Taube, z komisji współdziałania organizacji związkowych, reprezentującej pracowników komunalnych spółek przewozowych.
Kolejne spotkanie związkowców z władzami miasta odbyło się w poniedziałek w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym.

Informacje o nim trafiły do Raportu z Trójmiasta.



Władze Gdyni: podwyżka o złotówkę od stycznia i kolejna złotówka pod koniec roku



Propozycja władz miasta to podwyżka dla tzw. pracowników godzinowych o złotówkę od stycznia 2022 r. i o kolejną złotówkę pod koniec roku, gdy pozwoli na to sytuacja finansowa.

- To są propozycje zgodne z postulatami związkowców w takie wysokości, w jakiej jesteśmy w stanie wyciągnąć z budżetu, w którym tak wielu milionów po zmianach i rewolucjach podatkowych zabrakło. Rozmowy były trudne, ale wydaje mi się, że rozstaliśmy się w nie najgorszej atmosferze - mówi Katarzyna Gruszecka Spychała, wiceprezydent Gdyni.
Podwyżki mają otrzymać pracownicy spółek przewozowych, co oznacza, że pensja nie wzrośnie pracownikom Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni.

Związkowcy: chcemy 2,5 zł dla wszystkich pracowników



Porozumienia jeszcze nie ma, a związkowcy w rozmowach przekonują, że władze miasta chcą podzielić pracowników.

- Podwyżki mają dostać tylko ci pracujący godzinowo - czyli głównie kierowcy, a my chcemy ich dla wszystkich pracowników i to w wysokości 2,5 zł. Pole do kompromisu to rozłożenie tej kwoty w czasie - komentuje Stanisław Taube.
Czy związkowcy będą dalej stanowczy, okaże się we wtorek, na kiedy zaplanowano spotkanie z udziałem wyłącznie zarządów spółek przewozowych.

Jeśli jednak do porozumienia nie dojdzie, to kolejnym krokiem będzie spisanie protokołu rozbieżności. Później do rozmów ma wkroczyć mediator, a w trakcie mediacji rozpisane zostanie referendum na temat strajku ostrzegawczego.

Związkowcy domagają się od zarządu spółki podwyżki w wysokości 800 zł brutto miesięcznie dla każdego pracownika.
Związkowcy domagają się od zarządu spółki podwyżki w wysokości 800 zł brutto miesięcznie dla każdego pracownika. fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

Rozmowy o podwyżkach także w GAiT



O wyższe płace kierowców i motorniczych zabiegają też związki zawodowe w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje. We wtorek w tej sprawie mają spotkać się z zarządem spółki, do której na początku września wystosowały oficjalne pismo z wnioskiem o podwyżki.

To pierwsze od 2018 r. rozmowy o podniesieniu płac w spółce. Od tamtej pory w GAiT sporo się zmieniło. Poza naturalną wymianą pokoleniową (wielu pracowników odeszło na emeryturę) znacząco podniesiono pensje, co pomogło uporać się z licznymi wakatami w firmie.

Uniformy dla kierowców gdańskiej komunikacji



Trzy lata temu stawka godzinowa wzrosła z 13,50 zł za godzinę do 18,80 zł. Nieco więcej zarabiali do niedawna najbardziej doświadczeni kierowcy, których godzinową stawkę o 40 gr. podbijał dodatek stażowy. W kwietniu jednak stawka dla prowadzących pojazdy w GAiT została wyrównana i od 1 kwietnia dla wszystkich pracowników wynosi 19,20 zł za godzinę.

800 zł dla każdego pracownika miesięcznie



Obecna propozycja wszystkich związków zawodowych działających w GAiT zakłada podniesienie pensji wszystkim pracownikom spółki o 800 zł brutto miesięcznie. Aby zaspokoić oczekiwania 1,4 tys. pracowników fundusz płac w spółce musiałby w skali roku wzrosnąć aż o 13,5 mln zł.

- To nasza wyjściowa propozycja - mówi Marian Menczykowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w GAiT. - Jesteśmy otwarci na rozmowę i negocjacje. Skąd 800 zł? To wspólny pomysł wszystkich związków działających w GAiT. Pismo z prośbą o spotkanie ws. płac wystosowaliśmy z odpowiednim wyprzedzeniem, tak by dać czas spółce na jej analizę i wdrożenie. Chcielibyśmy, aby nasi pracownicy, których interesy reprezentujemy, wyższe pensje otrzymali z początkiem 2022 r.
Na razie nie wiadomo, jak zarząd spółki odniesie się do propozycji związkowców. Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezes Maciej Lisicki przedstawi pracownikom do wyboru dwa warianty ewentualnych podwyżek. Szczegóły poznamy jednak dopiero we wtorek po południu.

Poprzednie rozmowy o podwyżkach w GAiT toczyły się w 2018 i 2019 r. Na zdjęciu jedno ze spotkań z załogą prezesa GAiT Macieja Lisickiego.
Poprzednie rozmowy o podwyżkach w GAiT toczyły się w 2018 i 2019 r. Na zdjęciu jedno ze spotkań z załogą prezesa GAiT Macieja Lisickiego. fot. Trojmiasto.pl

Protest nie jest brany pod uwagę



Według naszych informacji, część najbardziej niezadowolonych kierowców i motorniczych w kuluarach próbuje przekonać pozostałych pracowników spółki do ewentualnego protestu. Jednak jak ustaliliśmy w dwóch niezależnych źródłach są to głosy marginalne, a związkowcom zależy na szybkim i skutecznym poprowadzeniu rozmów o podwyżkach.

- Negocjacje w ramach ustawy o sporze zbiorowym, w które włączają się mediatorzy i sąd nas nie interesują - wyraźnie podkreśla Menczykowski. - Zależy nam na dobru naszych pracowników. Reprezentujemy ich interesy i dlatego głosów o ewentualnym proteście nie traktujemy poważnie.
Poza podstawową stawką godzinową kierowcy i motorniczowie mogą liczyć też na dodatki do pensji i premie m.in. wiosną w ramach tzw. premii świątecznej każdy pracownik zatrudniony w spółce otrzymał 2 tys. zł brutto, a w połowie roku zarząd spółki uruchomił dodatkową premię uznaniową za I półrocze 2021 r. Jej wysokość była uzależniona od indywidualnej oceny pracy zatrudnionego, jego zaangażowania, dyscypliny i dyspozycyjności. Nagroda miała też spełniać rolę motywacyjną, w szczególności w zakresie podniesienia efektywności i jakości pracy.

Opinie (339) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (9)

    I słusznie,wszystko przecież drożeje.A propozycji miasta podwyżki...o złotówkę nawet nie skomentuję.To już nawet ręce nie opadają.

    • 109 14

    • zgadza się (2)

      wystarczy mniej wydawać na remonty dróg i pieniądze się znajdą

      • 5 7

      • (1)

        Sęk w tym ze trójmiejskie drogi dziurawe jak ementaler....

        • 14 3

        • Bzdury, wcale nie są tak dziurawe jak mówisz, a dziury w drogach znajdziesz od Ukrainy po Stany Zjednoczone.

          • 4 3

    • Może zadaj pytanie tym na Nowogrodzkiej?

      Zabierają pieniądze Samorządom, ale sobie potrafili dać podwyżki rzędu 60-120% i nawet się znalazła pensja dla niemowy w wysokości 16tys zł miesięcznie za noszenie obrączki.

      • 6 2

    • A to że wszystko drożeje to czyja wina, też Miasta? (1)

      Z pretensjami do tych co pieniędzmi podatnika kupują sobie głosy wyborcze niepracującej patologii i drukują pustą gotówkę rozpędzając inflację. Może do nich niech się kierowcy zgłoszą po podwyżkę i nie tylko kierowcy. Całe szczęście od stycznia kolejne podwyżki i może dzięki temu ludzie przestaną oglądać lecącą 24/7 propagandę w TVP dezInfo, mając do wyboru albo zapłacić za prąd, albo zjeść.

      • 2 3

      • Z jakich pieniędzy miasto kupiło rydwan?

        • 1 0

    • a dlaczego w większości przypadków kierowca autobusu to grubas? dlaczego oni nie dbają o siebie (1)

      ....przecież są wizytówką firmy w której pracują ....nikt nie wymaga od nich wyglądu ?

      • 1 11

      • A kierowca ma wyglądać czy zawieźć Cię z punkty A do punktu B

        Bezpiecznie przede wszystkim. Czego oczekujesz od kierowcy? Zeby wyglądał jak Ty byś chciał? Człowieku, to nie pokaz mody. A tą swoją gadkę korporacyjna zostaw dla naiwnych. Nie szata zdobi człowieka. Narcyza tak!!!

        • 14 0

    • Wystarczy obniżyć podatek dochodowy od osob fizycznych

      I każdemu w kieszeni zostanie więcej pieniędzy.

      • 0 0

  • (18)

    Serio kierowcy tak słabo zarabiają? Aż dziwne.

    • 70 12

    • (7)

      W Norway i DE mają prawie 5 razy tyle...ja się dziwię że nie wyjeżdżają.Przecież to nawet na opłaty i jedzenie brakuje pewnie.

      • 25 3

      • Więc twierdzisz, że tylko kierowcy komunikacji miejskiej tam więcej zarabiają? (5)

        • 11 1

        • Rozmawiamy o kierowcach. (4)

          • 5 3

          • No tak, nauczyciele, pielęgniarki, ratownicy medyczni, lekarze.. im się nie należy. (3)

            • 1 11

            • (2)

              Lekarze ? W gabinetach prywatnych nadrabiają z nawiązką . Tylko tam chyba na składkę emerytalną nie idzie.

              • 7 1

              • To dlaczego nie zostałeś lekarzem tylko kierowcą? (1)

                • 0 4

              • Żeby ktoś woził twój zad. Wszyscy mamy być lekarzami?

                • 3 0

      • Bo nie znają języka dlatego nie wyjechali. Ci, którzy coś dukali już dawno w pl nie pracują

        • 1 0

    • (8)

      3200 w zeszłym, 3400 w tym miesiącu na konto dostałem. Podstawa jest marna, do tego premia uznaniowa, którą mogą uznać lub nie, zależy od kaprysu kierownika. Praca w stresie, ruchu drogowym, z ludźmi, pod presją czasu, bez ubezpieczenia - każda mała kolizja, dostajesz fakturę na kilka tys zł, bo w nowych Mercedesach każda pierdoła kosztuje krocie. Plusy takie, że wypłata na czas, praca w cieple, na siedząco, bez brudzenia rąk jak np. na ciężarówce.

      • 21 5

      • Wy nie macie (1)

        umów o pracę? Wtedy odpowiadacie do 3 krotnosci pensji.

        • 2 9

        • Racja

          Masz rację - 9/10 tysięcy to taki drobiazg

          • 19 2

      • Tak tak bajkopisarzu, ubezpieczenia nie macie.. (3)

        Już po tym tekście widać że trolujesz.

        • 2 16

        • (1)

          No nie ma

          • 9 1

          • Nie ma nie ma

            Papiesz to jest kawał chłela

            • 1 5

        • Jak sobie zapłacisz ubezpieczenie to masz, a jak nie to nie masz. to chyba logiczne. i to jest sprawa indywidualna czy ktoś się zdecyduje czy nie

          • 3 3

      • Dodaj jeszcze świątek, piątek i godziny nocne. (1)

        Taka rada dla ludzi, którzy myślą o komunikacji miejskiej. Szukajcie pracy w innej branży. To jest naprawdę ciężka praca, za marne pieniądze. A praca siedząca kolego to minus, nie plus. W komunikacji jesteś pod presja czasu, którego wiecznie brakuje. Kiedy rozprostować kości?

        • 9 2

        • i jeszcze użeranie się z ludźmi.

          • 7 1

    • słabo nie słabo wszystko drożeje to chcą więcej , ty nie chcesz więcej zarabiać ?

      • 6 2

  • Jako kierowca zgadnijcie ile mam brutto? (12)

    • 30 4

    • Nie jest źle, ale 70 tys brutto w pocie za zeszłego roku głowy nie urywa (9)

      • 9 1

      • (1)

        Przecież to ledwo na opłaty i jedzenie.Dramat.

        • 15 6

        • Podziękuj Rządowi.

          Rozdawnictwo cudzych pieniędzy i dodruk pustej gotówki zawsze kończy się tak samo.

          • 10 7

      • (4)

        Ja po 11 latach pracy mialem zarobione w2020 roku 56.000 brutto

        • 4 4

        • Ja na solówce, w koło komina (3)

          Miałem 75 tyś NETTO (na rękę)
          Stary płaci nowemu kierowcy, ze świeżym prawkiem (tylko kat C) 5.500 na rękę miesięcznie i brakuje kierowców.

          • 15 2

          • Co to znaczy w kolo komina? (1)

            • 4 9

            • To znaczy

              Na miejscu, codziennie w domu

              • 18 0

          • Dawaj namiary

            i się przesiadam z autobusu na ciężarówkę.

            • 11 0

      • (1)

        70 000/12= 5833 miesięcznie, przy przepracowaniu 304 godzin miesięcznie. czyli 2 etaty.

        • 1 0

        • Nie kolego

          150- 185 godzin. Taki jest rozstrzał miesięczny.

          • 0 1

    • Minimalną krajową?

      • 7 4

    • Milion pięćset sto dziewięćset?

      • 6 4

  • (2)

    Podwyżka o złotówkę...ależ Ci włodarze mają gest!Nie wiem w jakim świecie żyją ale inflacja prawie 8% a od nowego roku podwyżki wszystkiego,łącznie z czynszami,prądem śmieciami.Powinni dać tym kierowcom 10zł i się cieszyć że wogóle jeszcze chcą jeździć za te grosze.Kierowca w Niemczech ma 3200E/mies.....Serdeczności!)

    • 86 14

    • Niech im Glapiński z Morawieckim dają, przecież inflacja jest przez nich, nie przez Samorząd.

      • 3 10

    • Roman

      Nikt nie zabrania zmiany pracy jak słabo zarabiają. Kierowcow brakuje w Polsce

      • 4 9

  • Kierowca w odblaskowym polarze sprzedaje bilety (2)

    2670

    • 23 6

    • bp tour

      W BP Tourze może sprzedawać. W Gait nie.

      • 7 5

    • Pasażer

      A masz rację rzadko kiedy korzystam z komunikacji, ale jadnak musiałem i nie świadomy tego że od czasu pandemi kierowcy nie sprzedają biletów podszedłem do kierowcy kupić i mi sprzedał, idąc do kasownika dojrzałem informacje że kierowca nie sprzedaje biletów możliwość kupna przez aplikację . Może kierowcy mają jakiś wybór czy chcą lub nie sprzedawać kupiłem na linii 127 i faktycznie znalazłem bilet w portfelu i jest bodajże na nim numer inwentarzowy 2670

      • 3 5

  • To już chyba 3 artykuł (4)

    Na ten temat w ostatnim czasie,a pieniędzy jak nie było tak nie ma,w styczniu minimalna krajowa nam stuknie,miasto oczywiscie spłukane a kiedy było inaczej?daliby choć jakieś dodatki srowidowe ale nie,niech sprzedadzą skwer kościuszki to kasa bedzie

    • 82 8

    • Miasto spłukane.

      Więc mam dobrą radę, niech władza centralna jeszcze więcej pieniędzy zabiera samorządom, wtedy napewno się polepszy.

      • 8 4

    • sprzedać to ty sobie możesz...

      • 3 1

    • szczurek finanse miasta doprowadził do ruiny

      • 2 4

    • Zwolnijcie się wszyscy. Serio. Skończmy z dodawaniem jakiś dziwnych ideologii to takich sytuacji. Jeśli nie jesteście zadowoleni z pracodwacy to wyjście z tego jest wbrew pozorom bardzo proste. A jak ludzie nie będą mieli czym jeździć to może pójdą po rozum do głowy i wybiorą władzę, która będzie umiała lepiej zarządzać powierzonym budżetem.
      Trzymam kciuki.

      • 3 0

  • A kto by nie chciał (1)

    Kraj mlekiem i miodem płynący, a chleb po 12zł

    • 44 9

    • Niemcy przeganiamy

      • 2 1

  • Tak trzymac (1)

    Jeździcie z ludźmi jest to odpowiedzialność i kasa się należy

    • 64 10

    • "Niech jadą" - Józefa Hrynkiewicz.

      • 2 2

  • Ccc (1)

    A człowiek z Gdyni na Chwaszyno potrzebuje półtora godziny na przejazd to ile to powinno kosztować w takich warunkach.

    • 13 2

    • Nie gadaj tylko wsiadaj na rower cargo

      i ogień zamiast stać w korkach

      • 6 6

  • 1 zł (1)

    1 zł Brutto - to jest prz nominale godzin około 160 zł Brutto - to jest kpina skąd pani G S wzięła te stawkę ?
    1 zł = 1 miska ryżu?

    • 71 5

    • A związki przewodniczący...

      Dali się wyrolować ,miało być referendum na temat strajku a związki podpisały lekką ręką tzw umowę to poprosyu wstyd tak pottaktować pracowników

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.