Fakty i opinie

Nietypowe Budowle Trójmiasta. Schron przy ul. Zawodzie na Olszynce

artykuł historyczny

Zobacz schron na filmie z lotu ptaka

W cyklu Nietypowe Budowle Trójmiasta prezentujemy budynki, które mogą zadziwiać swoim wyglądem. Tym razem wybraliśmy się na Olszynkę, gdzie nad ul. Zawodzie góruje pochodzący z końca II wojny światowej schron o eliptycznym kształcie. W poprzednim odcinku odwiedziliśmy budynki po Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy w Gdańsku, za miesiąc wyjaśnimy, czym są kopuły Bałtyckiej Bazy Masowejgdyńskim porcie.



Czy miałeś okazję zwiedzić wnętrza jakiegokolwiek schronu?

tak, wiele razy byłem w takich obiektach 48%
tak, ale tylko jeden, góra dwa razy 28%
nie, nigdy nie miałem okazji 24%
zakończona Łącznie głosów: 1546
Nad ul. Zawodzie na Olszynce góruje olbrzymi schron. Jest doskonale widoczny nie tylko w najbliższej okolicy, ale również z przebiegającej kilkaset metrów na wschód Trasy Sucharskiego. Żelbetowa konstrukcja wznosi się na wysokość aż ok. 12 m (tyle mają trzypiętrowe budynki mieszkalne) i stoi na fundamencie o wymiarach 12 x 17 m.

Jednak niezwykłość tego schronu polega nie tylko na sporych gabarytach, ale przede wszystkim na jego konstrukcji. Budowla ma bowiem kształt eliptyczny. Mówiąc bardziej obrazowo: dwie ze ścian szczytowych zaokrąglają się ku górze, a ich wierzchołki łączą się ze sobą, tworząc w ten sposób strop w kształcie półwalca.

Skuteczna ochrona przed bombami



- Jest to schron naziemny. Kształt stropu miał zwiększyć walory ochronne tego obiektu, ponieważ przy kącie nachylenia stropu powyżej 55 stopni następuje zjawisko tzw. odskoku bomby. Bomba zamiast przebić strop, odbija się od niego i pada w pewnej odległości od obiektu - wyjaśnia Michał Szafrański, prezes Gdyńskiego Klubu Eksploracji Podziemnej.
To jedyna tego typu konstrukcja w Trójmieście i prawdopodobnie w całej Polsce. Powstała w 1944 r. i została ukończona zaledwie kilka miesięcy przed zdobyciem Gdańska - de facto niemieckiego Danzig - przez Armię Czerwoną, symbolicznie wspartą przez żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, co nastąpiło 30 marca 1945 r.

Zobacz także: Nietypowe Budowle Trójmiasta. Chłodnie na terenie gdyńskiego Dalmoru

- Z posiadanych przeze mnie zdjęć lotniczych wynika, że obiekt został ukończony pod koniec wojny, nie wcześniej niż w drugiej połowie 1944 roku. Na fotografii z 19 czerwca 1944 r. znajduje się on w bardzo wczesnej fazie budowy. To bardzo ciekawy obiekt, ponieważ nie jest mi znana druga podobna konstrukcja o zbliżonym przeznaczeniu, która przetrwała do naszych czasów - mówi Cezary Piotrowski, historyk specjalizujący się w wojnie powietrznej nad Trójmiastem podczas II wojny światowej.

Archiwa milczą na temat schronu



I to w zasadzie jedyna pewna informacja, którą dysponują historycy. Choć schron figuruje od 2011 r. w rejestrze zabytków województwa pomorskiego, w archiwach nie zachowały się żadne dokumenty, na podstawie których można by odtworzyć okoliczności jego budowy i jednoznacznie określić jego przeznaczenie. Kwerenda w tym celu została już przeprowadzona.

- Prawda jest taka, że niemal wszystko, co wiemy o tym schronie, jest pisane palcem na wodzie. Praktycznie nie ma źródeł wiedzy na jego temat. To, na czym się opieramy, to są wyłącznie badania terenowe. Nie ma żadnych dokumentów, które by dookreślały przeznaczenie tego obiektu. Zetknąłem się z tym problemem podczas pracy na temat schronów przeciwlotniczych w Gdańsku - kwituje dr Jan Daniluk, dyrektor Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego, badacz historii Gdańska w XIX i XX w.
W związku z tym wszelkie informacje dotyczące przeznaczenia schronu na Olszynce pozostają wyłącznie w sferze domysłów. Jednak co do jednej kwestii badacze są zgodni. Budowla z całą pewnością nie służyła za schronienie dla ludności cywilnej. Po pierwsze, została ona wzniesiona na niemal zupełnym odludziu, a tego typu obiekty zawsze wznoszono w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań, których lokatorzy mieli być ewakuowani. Po drugie, schron na Olszynce jest na tę funkcję po prostu zbyt mały.


Ochrona agregatów prądotwórczych...



Jakie więc było przeznaczenie tajemniczego schronu? Zgodnie z najbardziej popularną hipotezą, po wielokroć przewijającej się na forach internetowych zrzeszających się miłośników fortyfikacji, służył on za ochronę agregatów prądotwórczych, które miały zapewnić awaryjne zasilanie elektryczne najbliższej okolicy, w razie zniszczenia zaopatrującej w prąd całe miasto elektrowni na Ołowiance.

Przesłanką przemawiającą na korzyść tej hipotezy jest fakt, że w pobliżu - a dokładnie przy dzisiejszej ul. Olszyńska 41 - funkcjonował obiekt o strategicznym znaczeniu dla obrony miasta przed Armią Czerwoną. Mowa o stacji pomp, która chroniła wspomnianą dzielnicę przed zalaniem wodami Motławy. Agregaty prądotwórcze miały być zasilane olejem napędowym, magazynowanym w cysternach ustawionych na pobliskiej bocznicy kolejowej albo w zbiornikach umieszczonych w górnej części schronu.

Wprowadzeniu urządzeń do wnętrza schronu miała służyć znajdująca się w jednej ze ścian szczytowych szeroka brama z rampą - do której prowadziło niegdyś tymczasowe torowisko - zaś do wyprowadzenia przewodów elektrycznych miała umożliwiać szczelina umieszczona w przeciwległej ścianie.

...albo transformatorów



Nie wszyscy badacze zgadzają się z ta hipotezą. Według innej teorii we wnętrzu schronu rzeczywiście wprawdzie znajdowały się elementy sieci elektroenergetycznej, ale innego rodzaju. Chodzi nie o agregaty, ale o transformatory. Jakie przesłanki przemawiają za takimi domniemaniami?

Zobacz także: Nietypowe Budowle Trójmiasta. Dawny zbiornik gazu w Gdańsku

- Niemal na pewno był to schron na urządzenia. Wydaje mi się, że na transformatory, czyli urządzenia do przetwarzania prądu. Dlaczego nie agregaty? Gdyby to był schron na takie urządzenia, to w pobliżu powinny znajdować się stałe zbiorniki na paliwo. A takich zbiorników nie ma w okolicy. Moja hipoteza, na którą nie mam jednak żadnych źródeł, jest taka, że przetwarzana tu energia elektryczna mogła służyć do zapewnia ciągłości pracy jakiegoś zakładu produkcyjnego o randze strategicznej, być może stoczni albo dla szpitali. Skłaniam się ku pierwszej opcji, gdyż np. prace spawalnicze nie mogły być przerwane w dowolnym momencie, nawet podczas bombardowania - spekuluje Andrzej Ditrich, badacz i pasjonat fortyfikacji.

Miejsce schadzek młodzieży



Co ciekawe, podczas rozmów z okolicznymi mieszkańcami, nasz rozmówca usłyszał lakoniczną relację, jakoby do budowy schronu zostali przymuszeni jeńcy francuscy. Biorąc pod uwagę podane wcześniej informacje, prawdopodobnie nigdy nie uda się potwierdzić albo wykluczyć tych rewelacji. Podobnie jak ustalić powojennych losów trzymanych w schronie urządzeń. Czy podzieliły los wyposażenia wielu gdańskich przedsiębiorstw i zostały wywiezione do Związku Radzieckiego jako poniemieckie mienie zdobyczne?

Opustoszałe, żelbetowe mury były wykorzystywane przez wiele lat po wojnie jako magazyn, najpierw na potrzeby wojska, następnie okolicznego związku działkowców. Od kilkunastu lat schron jest opustoszały i w żaden sposób niezabezpieczony, nie licząc umieszczonej przy wejściu tabliczki z napisem: "Uwaga! Strefa niebezpieczna". O jej skuteczności najlepiej świadczą walające się we wnętrzu śmieci i wykonane farbą w spreju malunki. Czy jeszcze kiedyś uda się nadać tej niezwykłej budowli nową, pożyteczną funkcję?

Nietypowa budowla? Zgłoś nam do wyjaśnienia
Zastanawiasz się czym jest i jaką funkcję pełni dziwna budowla, którą mijasz w drodze do pracy lub która znajduje się w pobliżu twojego miejsca zamieszkania? Napisz do nas! Poinformuj o lokalizacji, napisz jakie masz pytania. Postaramy się ją sfilmować i wyjaśnić co to takiego.

inwestycje@trojmiasto.pl

Opinie (164) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.