Fakty i opinie

Akcja poszukiwawcza 49-latka w Zatoce Gdańskiej

Policjanci przekazali nam ostatnio zarejestrowany wizerunek zaginionego mężczyzny.
Policjanci przekazali nam ostatnio zarejestrowany wizerunek zaginionego mężczyzny. mat. policji

Nie udało się do tej pory odnaleźć 49-letniego mężczyzny, który w czwartek wieczorem, 17.09, po raz ostatni widziany był w pobliżu mola przy plaży w OrłowieMapka i do tej pory nie dał znaku życia. Mężczyzna poszukiwany był w Zatoce Gdańskiej przez służby ratunkowe. Teraz okazuje się jednak, że 49-latek być może w ogóle do wody nie wszedł - po analizie monitoringu nie można bowiem tego jednoznacznie stwierdzić.



Aktualizacja, godz. 14:14



Gdyńscy policjanci przekazali nam ostatnio zarejestrowany wizerunek 49-latka.

- 49-letni Marek P. ostatni raz był widziany wczoraj o godzinie 15:22, kiedy przechodził chodnikiem obok Tawerny Orłowskiej obok mola. Na tym samym monitoringu (po około minucie) zauważono, jak mężczyzna ten wraca od strony mola - mówi Łukasz Grzyb z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Policjanci prostują, że - wbrew pierwszym informacjom - nie można jednoznacznie potwierdzić, że mężczyzna wszedł do wody.

- Nie możemy także tego wykluczyć, gdyż kamera, która zarejestrowała 49-latka, jest obrotowa. Nie wiemy więc, czy mężczyzna wrócił ponownie w stronę wody, czy nie - dodaje policjant.
Osoby, które mogą pomóc w sprawie, proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Gdyni, można także dzwonić pod numer dyżurnego policji: 47 74 21 222.

Aktualizacja, godz. 8:31



Łukasz Grzyb z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni poinformował, że funkcjonariusze nadal prowadzą działania poszukiwawcze. Przy pojawieniu się nowych okoliczności w sprawie akcja zostanie wznowiona także przez Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa




O akcji poszukiwawczej prowadzonej w późnych godzinach wieczornych w nocy z czwartku na piątek poinformowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Działania potwierdzili policjanci oraz przedstawiciele Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Raport z Trójmiasta

Poszukiwania 49-latka zostały zakończone przez SAR - nie udało się znaleźć mężczyzny. Przeszukany został rejon między plażą w Orłowie a wejściem do portu w Gdańsku. W akcję zaangażowano m.in. śmigłowiec Marynarki Wojennej oraz jednostki poszukiwawcze SAR. Działania poszukiwawcze nadal prowadzą jednak gdyńscy policjanci.

Jak powiedział Łukasz Grzyb z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, 49-letni mężczyzna poinformował w czwartek rodzinę, że idzie popływać w morzu, na wysokości plaży w Orłowie. Od tamtej pory nie dał znaku życia.

Na plaży znaleziono jego rzeczy. Wieczorem rozpoczęto poszukiwania 49-latka. W piątek nad ranem służby ratunkowe Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa poinformowały o zakończeniu działań - niestety ze skutkiem negatywnym.

Przeszukano rejon między plażą w Orłowie a wejściem do portu w Gdańsku. W akcję zaangażowano m.in. śmigłowiec Marynarki Wojennej, wodne jednostki poszukiwawcze oraz ratowników z Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (POPR), których blisko 20-osobowa grupa pracowała do godz. 3 w nocy.

Przy pojawieniu się nowych okoliczności w sprawie - działania poszukiwawcze zostaną wznowione.

49-latek poszukiwany jest od czwartku. W akcję zaangażowane były służby, które przeczesały Zatokę Gdańską.

Opinie (65)

  • Wczoraj fatalne warunki do kąpieli (1)

    olbrzymie fale i dość silny wiatr - połowę plaży w Orłowie zabrało w chwilę moment, dokładnie do linii koszy na śmieci. W przyszłym roku będzie można od nowa wozić piasek ;)

    • 65 2

    • uzupełnią po wojnie

      ciesz się tym co zostało

      • 2 1

  • Duże fale były wczoraj :-( (1)

    I wyślij głęboki na wejściu do wody. To nie było bezpieczne

    • 34 1

    • Pstryku, wracaj !!!

      • 8 0

  • Nigdy nie zrozumiem (14)

    Co kieruje ludźmi, którzy wchodzą do morza wieczorem/nocą; często po alkoholu, w dodatku sam na sam. Morze to żywioł. Nawet umiejętny pływak musi być ostrożny. Kocham morze, ale mam do niego duży szacunek. Jest silniejsze ode mnie.

    • 140 7

    • mysli samobojcze (1)

      • 20 2

      • też miewasz?

        • 1 1

    • skurcz - utopi każdego (1)

      nawet jakbyś był drugą otylką pływania wyczynowego ... pójdziesz na dno w 2-3 minuty

      • 13 1

      • Mnie dopadł skurcz ucha środkowego wczoraj wieczorem na basenie w Sopocie. Dzięki brawurowej akcji Sanepidu uszedłem z życiem heh

        • 0 6

    • Ja to nawet samochodem nie (1)

      Jeżdżę po zmroku, a co dopiero pływać i to w brudnej zatoce

      • 9 1

      • Bzdura

        To nie jeździj i siedz w domu ale nie komentuj jesli nie wiesz jak bylo.

        • 1 1

    • Pływam dobrze ,ale z morzem nie wygrasz (2)

      Też teraz tego nie rozumiem ,ale jestem teraz po 50-tce.Jak bylem młody wchodziłem do morza i w dzień i póżną nocą przy dużych falach i to często po alkoholowych zabawach .Do tego jeszcze z kolesiami płyneliśmy w nocy w pełne morze z jakieś 200-300 metrow kto dalej i kto szybciej ,podobnie było na jeziorach.Dzisiaj stwierdzam jaki człowiek wtedy był głupi,bo mógł tyle razy życie stracić.Chyba Bóg nademną czuwał gdy robiłem te głupoty,dzisiaj mu za to dziękuję,bo życie to nie gra.

      • 14 0

      • Jak nie gra to co? Zabawa?

        • 0 0

      • Inszallah,

        Jak mówią Niemcy

        • 1 1

    • Jaki związek ma ten komentarz z zaginięciem człowieka? (1)

      W artykule nie podano informacji, że człowiek wszedł do morza wieczorem i po spożyciu alkoholu

      • 6 2

      • No właśnie

        No właśnie. Zataz pojawiaja sie fachowcy, którzy nigdy nie poszli do zawodu policjanta.

        • 0 1

    • ten gostek dokładnie tak samo myślał w poprzednim sezonie

      ...

      • 3 1

    • ode mnie też jest silniejsze a nawet mocniejsze. nigdy nie wchodziłoś do morza wieczorem albo po alko? albo wieczorem i po alko?

      • 0 3

    • Co kieruje Tobą

      Co kieruje Tobą ze piszesz po alkoholu i wieczorem? Wprowadzasz blad tym komentarzem

      • 1 1

  • nie miałem szacunku do wody do momentu jak wszedłem do Oceanu Atlantyckiego w Nazare i jak mnie wciągnęła fala (9)

    nic nie mogłem zrobić, dobrze że zdążyłem wziąć chwilę wcześniej dużo powietrza i pojechałem ostro po dnie a na deser przy wynurzeniu następna fala uderzyła mnie w kręgosłup tak mocno że myślałem że mi pęknie i przeryłem pod dnie przynajmniej kilkanaście metrów. masaż kręgosłupa i peeling miałem za darmo. to była szybka lekcja szacunku do wody. nie masz żadnych szans, zasysa cię jak wir. też do tamtej chwili myślałem: dobrze pływam, co mi tam kilkumetrowe fale.

    • 141 3

    • U mnie to samo, ale z rzeką San. Środek rzeki i taki nurt, że ledwo starczyło sił na powrót do brzegu, a dobrze pływam.

      • 25 0

    • Napisz czy przeżyłeś to zdarzenie (2)

      • 23 7

      • Tak ale pisze z chmury.

        • 29 0

      • wiadomo, że nie

        przecież to oczywiste

        • 13 2

    • kilkanascie metrów po dnie?

      grubo. dobrze ze nie kilkaset

      • 5 10

    • (1)

      Nazare to słynie z tego że są mega wysokie fale ;) mogłeś się spodziewać, ja to bym tam tylko do kolan weszła ;P

      • 0 0

      • Nazare.

        Weszłam do połowy łydek: fala ścięła mnie z nóg, mną ścięła faceta stojącego w pobliżu, a potem ciałami po piachu, cofając się wciągnęła nas ze sobą. Jakoś się wykaraskalismy, ale ja już tam do Atlantyku nie wejdę.

        • 1 0

    • Miałem to samo, tylko w wannie.

      • 2 1

    • To po kiego tam wchodziłeś bez powietrza? Najważniejsze że to nie był Bałtyk a Atlantyk i Nazare, prawda?

      • 0 3

  • Pływam na kite na półwyspie gdzie jest płytka woda do 3 km - Jastarnia i mam ogromny szacunek (11)

    do wody, wiatru i natury. Po tym jak mnie kilka razy wyrzuciło na kilka metrów w powietrze, potem przeleciałem następne 50 w poziomie. Żeby potem z impetem uderzyć tyłem w wodę.
    Dlatego od przyszłego sezonu kupuje kask!! Mam drogi kask na rower, jeszcze droższy na motor (2500 zł) a na kite do tej pory pływałem bez. Dlatego pora to zmienić. Zdrowie jest najważniejsze.
    Nie rozumiem skąd u wszystkich pływających facetów na kite na półwyspie jest przekonanie że kask to obciach. Latawiec przy 25-30 kts generuje taką moc, że gdyby nie trapez i hak to nie ma szans na utrzymanie go w rękach więcej niż 2-3 sekundy.

    • 65 10

    • (6)

      Wczoraj plywalem na kite na zatoce od strony Gdanska, po wyplynieciu troche od brzegu fale mialy 4 metry, cala plaza zalana, uderzenie takiej fali moze to nie Nazare ale jedna po drugiej lamiace sie dla zwyklego plazowicza to tonięcie murowane, mocne prądy przez cofajaca sie wode z plazy wciagaja pod wode a nadchodzi jedna fala za druga.

      Kask to jedno, ale polecam tez pocwiczyc z kims towarzyszacym sobie wstrzymywanie oddechu pod plytka woda w momencie jak ktos Toba miota pod woda do okola wlasnej osi.

      Przedwszystkim trzeba zachowac spokoj i rozgladac sie przed nadchodzacymi falami, zeby miec chwile na nabranie oddechu, poza tym powietrze w plucach pomaga Ci sie w miare unosic na powierzchni, kolejna rzecza to polozyc sie na plasko a nie nogami w dol, prady wodne sa pod powierzchnia wieksze niz na jej powierzchni.

      Poza tym patrzec gdzie fale sie nie zalamuja i woda mocno pieni - to oznacza, ze tam sa prady wsteczne, ktore powoduja, ze nie doplyniesz do brzegu nie wazne jak silnym plywakiem bys byl, bo wciagajac Cie wglab morza. Trzeba wtedy plynac w bok - uciec od prądu, pozniej plynac do brzegu ciagle zwazajac na nadchodzace zza pleców fale. Jezeli opijesz sie wody i zaczniesz ksztusic to nie wpadac w panike tylko sprobowac jak najwyzej wyniesc glowe nad wode i sprobowac od ksztusic nabierajac powietrza przez nos a nie usta, zeby ewentualnie kolejna nadchodzaca fala Cie nie zalala i zebys mial mozliwosc wytrzymac chwile pod woda. Jezezli juz jestes na starciu z wielka fala to najlepiej jest dac mocnego nura przed jej zalamaniem albo pod jej zalamaniem, zeby fala Cie nie zmiotla.

      A najwazniejsze, to nie wchodzic przy wysokich falach, nie wazne jakim jestem cwaniakiem fale na morzu to potezny zywiol, ktory ma potezna sile.

      • 25 2

      • Zgadzam się z Tobą, (1)

        Bardzo dobrze to opisałeś/ wyjaśniłeś. Dodam jeszcze trzeba przede wszystkim znać swoje własne możliwości i kondycję fizyczną. Na naturę nie ma cwaniaka. Trzeba mieć do niej szacunek. Kiedyś nurkowałem w Dahab i uczono mnie, że pod wodą jak się zakrztusisz i będziesz kaszlał i dławił się wodą to nie ma innej opcji jak tylko zacząć przełykać tą wodę (tak wiem, że łatwo się mówi). Bo tylko w taki sposób można się uratować. Na głębokości 5 metrów (celowo nie mówię 20-40 metrów), nie zdejmiesz sobie maski i nie zrobisz wdechu. Tak jak napisałeś spokój i opanowanie w ekstremalnej sytuacji może Cię uratować. Ale do tego trzeba znać swoje ciało, i wiedzieć jak się zachować. Czyli na Twoim przykładzie jak cię na morzu na przykład na lini Sopot - Brzeźno wciąga pod wodę to nie należy walczyć i płynąć na siłę do brzegu. Tylko "dać" się ponieść fali, poczekać i spróbować odpłynąć na bok (prąd).
        Wczoraj wiał Zachód - dlatego najlepiej się pływało nie na półwyspie tylko Osłonino, Puck, Rewa albo Brzeźno Gdańsk. Pozdrawiam brać od Kite.

        • 13 3

        • nie masz pojęcia o nurkowaniu

          nie wiem co połykałeś w Dahabie ale musieli miec z ciebie beke

          • 6 6

      • stary chyba nie wiesz jak wygląda fala 4 metry (1)

        na morzu pewnie miała 12, skoro na zatoce 4 :D lol ludzie macie fantazje. fala 4 metry to by sie wlała do cedrów wielkich. rozumiem że fala 4 metry ale krótka jak to na bałtyku? boże chroń Trojmiasto. ochłoń, pływaku

        • 9 2

        • aha ok, krotka

          • 1 0

      • (1)

        napisałem ten komentarz, bo wiem, ze gdybym nie mial tej świadomości wtedy na morzu to mogło by byc nas dwoch tego dnia, oby nikt nie musiał się ścierać z takimi falami, to byly wyjątkowe warunki, uwazajcie na siebie.

        bardzo współczuję rodzinie zaginionego, z wielką refleksja oglądałem swoj sprzęt jak po 15 minutach wyrzucały go fale a mi udalo sie wydostać..

        dbajcie o siebie

        p. s. do komentujących morskich żeglarzy, nie umniejszam zatoce, bo to mniejszy akwen, ale prady, odplywy i wiatr buduja duże fale, tylko bedac na lodzi, sytuacja surferow, kitesurferow i zwykłych pływaków daje inna perspektywe i obstawiam, ze jest o wiele trudniej niz na pokladzie.

        • 3 0

        • ale 4 metry byly mowie wam

          przysiegam 4 metry moze 4.5 tak bylo

          • 0 0

    • Aleś Ty k...a mądry :)

      Skąd kask to obciach, a do tej pory sam bez kasku kite'ował :) Ty tak sam z siebie, czy ktoś Cię zmusił do skomentowania?

      • 2 1

    • Bzdura

      Co ma kite do zaginiecia? Bez sensu.

      • 1 0

    • alez Ty mundry...

      kask za 5.000 na motocykl nie uratuje twojego zdrowia i zycia jak pierdolniesz porzadnie i poszorujesz po czarnym....
      pomyśl a potem pisz te bzdury....

      • 0 0

    • TO tylko znaczy ze nie umiesz dobrać sprzetu do warunków
      albo masz mega stary sprzęt

      • 0 1

  • przykra sprawa (3)

    No coz, wspolczucia rodzinie

    • 7 7

    • (1)

      Dzieki

      • 3 6

      • prosze

        • 1 1

    • Dzięki, ja zrobię tak jak on...

      Sami się męczcie w tym zapomnianym przez Boga kraju.

      • 2 4

  • No wszyscy to odczuliśmy, bo całą noc latał śmigłowiec i nie można było spać. I smutne, bo człowiek pewnie już nie wróci.

    • 12 20

  • Raczej w okularach to chodzilby

    Po brzegu a nie wchodzil głębiej a moze poszedł dalej i np.spadl z jakies skarpy nie wszedzie jest monitoring Oby sie znalazł chory zdrowy obojetnie aby żywy

    • 13 0

  • dziwne bo wczoraj było 13 stopni, a ten tak goły chodzi

    • 41 1

  • pewnie depresja , jednego nie rozumiem dlaczego mężczyżni nie szukają pomocy u specjalisty (5)

    tylko się męczą , kochani Panowie Wszystko jest dla ludzi

    • 18 6

    • A pomożesz mi? bo specjaliści w Polsce mają to w ogonie...

      • 7 0

    • Triathlon

      A może triathlon. Depresję maja Ci którzy czytajac takie artykuły muszą skomentowac w sposób niekorzystny i wskazujący winnego. Rece opadają.

      • 2 0

    • jaka to depresja? uprawianie sportu przeciwdziała depresji

      raczej nie powiedział rodzinie idę się utopić

      • 0 0

    • (1)

      Znam Pana Marka osobiście. Proszę nie pisać takich bzdur w obliczu takiej tragedii jaką jest zaginięcie!

      • 4 0

      • Potwierdzam

        To prawda

        • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.