Fakty i opinie

stat

Niezabezpieczony schron w Redłowie zdewastowany

artykuł historyczny

Do niedawna w środku znajdowało się 90 proc. wyposażenia. Dziś pozostało z niego niewiele.


Pochodzący z połowy lat 50. schron, będący częścią wartościowej 11 Baterii Artylerii Stałej w Redłowie zobacz na mapie Gdyni został w ostatnich tygodniach całkowicie ograbiony przez złomiarzy. Obiekt jeszcze kilka miesięcy temu był zabezpieczony przez wojsko. Obecnie może się do niego dostać każdy.



Schron był przez wiele lat niedostępny. Dziś stał się ulubionym miejscem złomiarzy oraz amatorów alkoholu. Na zdj. obiekt przed dewastacją.
Schron był przez wiele lat niedostępny. Dziś stał się ulubionym miejscem złomiarzy oraz amatorów alkoholu. Na zdj. obiekt przed dewastacją. fot. mat. prasowe
Czy warto zachowywać w dobrym stanie schrony powojenne?

tak, to jednak w większości cenne obiekty, szkoda, by były rozbierane na złom

73%

raczej tak, choć na pewno nie za wszelką cenę, w końcu to nie jest nawet zabytek

14%

nie, szkoda na nie pieniędzy, powinny zostać rozebrane

13%
Schron Artyleryjskiej Stacji Radiolokacyjnej znajduje się przy ul. Orląt Lwowskich zobacz na mapie Gdyni. Datę jego powstania szacuje się na 1956-1957 rok. Żelbetowy, dwukondygnacyjny obiekt mieścił antenę radaru kierowania ogniem i pomieszczenia aparatury, obsługi i generatora prądu. Ściany mają grubość 160 cm na zewnątrz i 60 cm wewnątrz. Powstał, by zapewnić lepszą możliwość kierowania ogniem baterii w warunkach ograniczonej widoczności i jest częścią 11 Baterii Artylerii Stałej w Redłowie promowanej przez miasto, jako jedna z atrakcji turystycznych Kępy Redłowskiej.

Przez lata udało się zachować wiele z elementów jego wyposażenia: drzwi i instalacje oraz osłonę radaru, która po zdemontowaniu leży wciąż obok obiektu. Schron kilka miesięcy temu przeszedł w ręce Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Od tego czasu zaczęło się jego regularne niszczenie.

- Do niedawna wyposażenie obiektu było w 90 proc. kompletne. Teraz ogrodzenie zostało zlikwidowane, nie zrobiono nic, aby zabezpieczyć obiekt przed dostępem osób trzecich. Drzwi i instalacje są regularnie rozkradane i trafiają na złom - alarmują miłośnicy gdyńskich fortyfikacji.

Teren, na którym znajduje się schron, został przekazany przez wojsko pod opiekę Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, gospodarująca mieniem powierzonym przez Skarb Państwa. Ta planuje w Redłowie postawić budynek mieszkalny dla wojskowych i schronem zajmować się nie chce. O zniszczeniach i dewastacji pracownicy WAM dowiedzieli się od... nas.

Czytaj też: Bunkry i schrony mogą być atrakcją turystyczną

- Będziemy chcieli przekazać go miastu. Nie jest nam potrzebny, nie mamy pieniędzy, żeby go utrzymywać. Liczymy, że stanie się to w najszybszym możliwym czasie - usłyszeliśmy od jednej z osób piastujących kierownicze stanowisko w Wojskowej Agencji Mieszkaniowej

Schron, a wraz z nim wyposażenie, nie znajduje się pod opieką Miejskiego Konserwatora Zabytków. Bezpośrednia interwencja jest możliwa jedynie w przypadku prób całkowitego usunięcia budynku.

- Takie obiekty powinny być zabezpieczone przez właścicieli terenu przed zniszczeniem i dewastacją. Nie mamy jednak możliwości, by skłonić ich do tego. Dobrym przykładem takiej troski jest współpraca ze Specjalną Strefą Ekonomiczną na gruntach byłej Stoczni Gdynia, gdzie jej pracownicy dbają o znajdujące się tam schrony, dzięki czemu są one wciąż w dobrym stanie - wyjaśnia Robert Hirsch, miejski konserwator zabytków.

Zapowiada jednocześnie, że w Redłowie zostanie przeprowadzony przegląd obiektu z miłośnikami militariów, który być może pozwoli uratować pozostałą część znajdującego się tam wyposażenia.

O procederze kradzieży została powiadomiona również policja, która ustaliła personalia czterech mężczyzn podejrzewanych o kradzież. Funkcjonariuszom z komisariatu w Redłowie udało się odzyskać niektóre elementy, w tym m.in. drzwi w jednym ze skupów złomu oraz przy samym schronie - gotowe do wywiezienia.

- Jedna osoba została przesłuchana, na razie nikomu nie zostały postawione zarzuty. Będziemy chcieli oszacować wartość strat i ustalić kwalifikację czynu, która związana jest z tym, czy schron można traktować jako zabytek, czy jako zwykły obiekt - wyjaśnia kom. Michał Rusak, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.

Zobacz nasze materiały o schronach w Trójmieście

Opinie (125) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.