Fakty i opinie

Obrączki, klucze, portfele i sztuczne szczęki, czyli co gubimy w śmietnikach i kanalizacji

Czasami na taśmie w sortowni odpadów udaje się znaleźć cenną zgubę.
Czasami na taśmie w sortowni odpadów udaje się znaleźć cenną zgubę. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Czasami wystarczy moment nieuwagi, by cenna dla nas rzecz - biżuteria, klucze, dokumenty, czy inne "skarby" - przypadkiem wylądowała na wysypisku śmieci lub, co gorsza, w kanalizacji. Mieszkańcy Gdańska regularnie proszą o pomoc w odnalezieniu straconych w ten sposób rzeczy. I choć prawdopodobieństwo ich odnalezienia jest tak samo niskie, jak trafienie szóstki w Lotto, to historie ze szczęśliwym finałem się jednak zdarzają. Jedną z nich jest odnalezienie w górze śmieci na Szadółkach portfela z pierścionkiem zaręczynowym w środku.



Zdarzyło ci się zgubić coś cennego w śmieciach lub kanalizacji?

tak i już nigdy tego nie odzyskałe(a)m 22%
tak, ale udało się to odnaleźć 9%
raczej nie, choć może nawet nie zauważyłe(a)m takiej zguby 25%
nie, nigdy 44%
zakończona Łącznie głosów: 827
W ostatnich dniach media ogólnopolskie zelektryzowała nietypowa historia rodziny z Zielonej Góry, której wyjazd na urlop nad Bałtyk zawisł na włosku. Wszystko przez przypadkowe wyrzucenie kluczyków od samochodu do śmieci, a konkretnie do pojemnika na szkło. Do akcji wkroczyli pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej, którzy wzięli się za poszukiwanie cennej zguby.

- Kolejna akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem, chociaż łatwo nie było. Szukać kluczyka pośród szklanych butelek, to jak szukać igły w stogu siana - poinformowali, gdy kluczyki w stercie butelek na wysypisku znaleźli. - To nie jest pierwszy raz kiedy mieszkańcy proszą nas o pomoc w odnalezieniu wyrzuconych do kosza rzeczy. Szukaliśmy już portfeli, dokumentów, pamiątek rodzinnych i biżuterii - dodali.
Postanowiliśmy sprawdzić, czy podobne sytuacje zdarzają się w Trójmieście. I okazało się, że wcale nie należą do rzadkości, bo mieszkańcy dzwonią z prośbą o poszukiwania nie tylko na składowisko śmieci w Szadółkach, ale też do Saur Neptun Gdańsk, gdy cenny dla nich przedmiot spływa do kanalizacji.

Nie ma tygodnia bez telefonu z prośbą o znalezienie zguby



Jak mówi Iwona Bolt, rzeczniczka Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach, właściwie nie ma tygodnia, by mieszkańcy nie dzwonili z prośbą o pomoc w odnalezieniu zguby, która trafiła do śmieci.

Najbardziej poszukiwane przedmioty wyrzucone do śmieci to:

  • kluczyki do samochodu,
  • klucze do budynków i mieszkań,
  • dokumenty,
  • biżuteria.

- W większości przypadków mieszkańcy nie pamiętają kiedy i gdzie nastąpiła zguba i czy wyrzucili dany przedmiot do odpadów resztkowych czy surowcowych. A to ma znaczenie, bo określa szansę na znalezienie zguby, bo odpady przyjmowane są z różnych sektorów w różne dni. Dziennie przyjmujemy ok. tysiąca ton odpadów, więc znalezienie drobiazgu w takiej masie zdaje się być niemożliwe i trzeba mieć szczęście, by daną rzecz odzyskać. Staramy się pomagać, ale nie zawsze się udaje, zwłaszcza gdy przedmiot jest mały - zaznacza Iwona Bolt.
Największa szansa na znalezienie zgubionego przedmiotu jest wtedy, gdy trafi on do czarnego pojemnika z odpadami zmieszanymi/resztkowymi. Bo są one sortowane w instalacji, która ma separator magnetyczny wychwytujący np. klucze. Ich pęk ma większe szanse na wychwycenie, niż np. jeden w plastikowej obudowie.

W ubiegłym roku pracownik sortowni śmieci w Szadółkach znalazł tego małego kotka. Trafił do nowego domu.
W ubiegłym roku pracownik sortowni śmieci w Szadółkach znalazł tego małego kotka. Trafił do nowego domu. mat.prasowe

Pierścionek zaręczynowy w portfelu wylądował na wysypisku



Pracownicy ZU wspominają historię portfela znalezionego w sortowni. W środku był... pierścionek zaręczynowy.

- Kilka czynników spowodowało, że mogliśmy połączyć przedmiot z właścicielem. W portfelu były wskazówki, które pomogły nam do niego dotrzeć i pierścionek trafił do narzeczonej, która była bardzo zaskoczona i niezwykle szczęśliwa - mówi Bolt.

Pytania o... sztuczne szczęki



Poza klasycznymi pytaniami o zgubione klucze, pojawiają się też pytania o zgubione sztuczne szczęki, które mogły wylądować w śmieciach. Do pytań nietypowych należy też zaliczyć te o zgubione zwierzęta. I choć w ubiegłym roku pracownicy ZU uratowali kota wyrzuconego na śmietnik, to jego akurat nikt nie szukał. Pracownicy składowiska odpadów zapewnili mu nowy dom.

Kartka do Anny Walentynowicz znaleziona na wysypisku w Szadółkach trafiła do zbiorów ECS.
Kartka do Anny Walentynowicz znaleziona na wysypisku w Szadółkach trafiła do zbiorów ECS. mat.prasowe

Są też znaleziska wyjątkowe



Czasami zdarza się, że wśród góry śmieci znajdują się przedmioty wyjątkowe, które przechodzą do historii. Do takich z pewnością należy słynna pocztówka z życzeniami do Anny Walentynowicz.

Koperta wraz z zawartością znajdowała się na taśmie w sortowni gdańskiego ZU.

- Została napisana w 1982 r. w Krakowie i była w idealnym stanie. Nadawca życzył Annie Walentynowicz m.in. "siły na przetrwanie tej makabry, która dotknęła nas wszystkich". Kartka dotrzeć miała do obozu dla internowanych działaczek opozycji solidarnościowej w Gołdapi. Pocztówkę przekazaliśmy do Europejskiego Centrum Solidarności i zasiliła zbiory muzeum - opowiada Bolt.

W kanalizacji głównie biżuteria



Oddzielną kategorią zgub są te, które przez przypadek wpadają nam do umywalki, wanny, czy toalety, a następnie zostają spłukane. Z pracownikami Saur Neptun Gdańsk, spółki, która dostarcza wodę i odbiera ścieki, mieszkańcy też się kontaktują w tej sprawie.

- Ludzie kontaktują się z nami głównie ws. biżuterii - pierścionków, kolczyków, słowem cennych rzeczy, które przez odpływ czy to prysznica, czy to umywalki niechcący dostały się do sieci kanalizacyjnej. Pytają nas, czy jesteśmy w stanie to odnaleźć. Bardzo nam przykro, ale taka sprawa z góry skazana jest na niepowodzenie️ - mówi Magdalena Rusakiewicz, rzeczniczka SNG.

Usługi hydrauliczne i wodno-kanalizacyjne w Trójmieście



W takich sytuacjach pracownicy SNG sugerują, żeby najpierw sprawdzić syfon, odpływ - czyli części armatury, które faktycznie można rozkręcić w domu. Być może przedmiot, który wpadł do rur jeszcze nie odpłynął.

Do kanalizacji trafia wiele pierścionków, kolczyków, czy łańcuszków.
Do kanalizacji trafia wiele pierścionków, kolczyków, czy łańcuszków. mat.prasowe
- Jeśli zagubionego przedmiotu tam nie ma, prawdopodobnie jednak trafił do sieci kanalizacyjnej, a tej mamy w Gdańsku ponad 1000 km. Zguba mogła popłynąć ze ściekami lub pozostać na dnie kanalizacji sanitarnej. Jeśli popłynęła, utracona rzecz trafi do jednej z ponad 130 przepompowni ścieków, w których procesy odbywają się automatycznie. Potem znów kanalizacją popłynie dalej do oczyszczalni ścieków. W oczyszczalni wszystkie przedmioty zatrzymywane są na kratach. Kraty oczyszczają się automatycznie, a wszystkie ściągnięte w ten sposób rzeczy trafiają do tzw. skratek. Takich odpadów wyłapujemy dziennie 1,5 tony. Odwadniamy je, a następnie w specjalnie zamkniętym kontenerze wywozimy do utylizacji - opisuje Rusakiewicz.
Nie zdarzyło się więc, by zgubiony w ten sposób przedmiot trafił z powrotem do właściciela.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (48)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »