Fakty i opinie

Polityka na jarmarku

Najnowszy artukuł na ten temat

Koniec jarmarku

Wielkim przebojem pierwszych dni tegorocznego jarmarku dominikańskiego okazały się koszulki opatrzone komentarzami dotyczącymi Polskiej sceny politycznej. Największym powodzeniem cieszą się T-shirty z podobiznami prezydenta, premiera, "ojca dyrektora" i "pierwszego belfra IV RP".

Gdy prezydentem był Lech Wałęsa, chętnie noszono koszulki z napisem "Otake Polskę my walczyli", za Aleksandra Kwaśniewskiego wzięcie miały "Uwaga! Kwas jest żrący". Gdy na świeczniku był premiera Leszek Miller dobrze sprzedawały się koszulki z symbolem SLD i podpisem "LSD: Leszek in the Sky with Diamonds". W tym roku prawdziwym jarmarkowym przebojem są czarne T-shirty ozdobione podobizną braci Kaczyńskich i napisem "IV RP Atak Klonów".

- Koszulki idą bardzo dobrze - opowiada ekspedientka ze straganu przy ul. Grobla IV. - Od początku jarmarku sprzedałam ponad 200, dzisiaj [wtorek - red.] w ciągu dwóch godzin poszło 12 T-shirtów z Kaczyńskimi. Zawsze wygląda to tak samo. Gdy ludzie podchodzą, są lekko znudzeni, bo oglądają pewnie setny kram. Po chwili, gdy dokładniej zobaczą, co mam na stoisku, śmieją się, żartują. Część klientów kupuje dla siebie, do noszenia. Inni na prezenty lub na pamiątkę. 18 zł to nie są wielkie pieniądze, a pośmiać się można.

Wzorów politycznych T-shirtów jest na jarmarkowym straganie kilka: "Ich troje" z Lepperem, Kaczyńskim, Giertychem, "K2 - szczyt absurdu" z braćmi Kaczyńskimi, "Imperium kontratakuje" z ojcem Rydzykiem jako lordem Vaderem. Na koszulkach są też słynne cytaty polityków, np. "Spieprzaj, dziadu".

Koszulki ozdobione napisami związanymi z polityką mają już prawie 60-letnią historię. Najstarszy T-shirt użyty w rozgrywce politycznej pochodzi z 1948 r. i wyprodukowano go na potrzeby kampanii prezydenckiej ówczesnego burmistrza Nowego Jorku Thomasa Deweya (z napisem "Dew-It with Dewey" - mające kojarzyć się z "Zrób to z Deweyem").

W latach 60. T-shirty były już stałym elementem kampanii politycznych, przeważnie negatywnych. W kampanii przeciwko Richardowi Nixonowi demokraci używali T-shirtów, na których pod jego podobizną widniał napis: "Nixon - facet, który spieprzy wszystko, za co się weźmie". W 1980 r. na republikańskich T-shirtach prezydent Jimmy Carter był prezentowany jako oberwaniec z południa USA, a podpis głosił: "Czy naprawdę chcesz mieć kmiota za prezydenta?".

Opinie (169) ponad 20 zablokowanych

  • dobrze że Wasserman nie nasłał ABW

    bo to takie nieprawomyślne i obraźliwe... a za to można posadzić

    • 0 0

  • Spieprzaj dziadu !!!

    :)

    • 0 0

  • wstyd za taką wladze - ale jaki naród taki rząd:)

    • 0 0

  • 18zł x 200 = 3600zł / w zwykły dzień roboczy, nieźle.

    Jak sie Klony dowiedzą, to zamkną tą świątynie rozpusty.

    • 0 0

  • My sie nie boimy rzeczywistosci!
    Przynajmniej potrafimy smiac sie sami z siebie czego o innych krajach powiedziec nie mozna =)

    • 0 0

  • stas matole

    200 koszulek od poczatku jarmarku, nie w dzien : )

    • 0 0

  • Nawet jeśli 18x200... to przecież ta koszulka z niczego się nie bierze i w hurtowni też kosztuje, ale tak czy inaczej nie ma co się dziwić, że idą jak ciepłe bułeczki. Po takiej reklamie jutro będzie duuużo klientów ;)

    • 0 0

  • TKM spieprzaj dziadu!

    Wychodzi że jedyny porządny to nasz Heniek w Białym Kitlu-handlarz winem "Monsignore".Klony są pod ochroną cenzury,chyba dlatego że zrobili za młodu przewał z księżycem.Jeszcze skoczek przez mur-tez chce być ponownie aktywny.0,5% poparcia to chyba słaba aktywność.

    • 0 0

  • a ja na to to leję ciepłym moczem, sikiem prostym!!

    • 0 0

  • "Czy naprawdę chcesz mieć kmiota za prezydenta?".

    Jakie to prawdziwe i logiczne w Gdańsku. Ano wybory niedługo.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.