Fakty i opinie

Prokuratorskie zarzuty po awanturze w SM Ujeścisko

Najnowszy artukuł na ten temat

SM Ujeścisko. Były prezes zwolniony z aresztu, mieszkańcy protestują

Broń gazowa została odnaleziona w aucie jednego z mężczyzn, który brał udział we wtargnięciu do siedziby spółdzielni.
Broń gazowa została odnaleziona w aucie jednego z mężczyzn, który brał udział we wtargnięciu do siedziby spółdzielni. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

45-letniemu mieszkaćowi Łodzi, który brał udział w piątkowym wtargnięciu do siedziby Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko, został postawiony zarzut nielegalnego posiadania broni. Biegły z zakresu balistyki orzekł, że na znalezioną w aucie mężczyzny "gazówkę" niezbędne jest pozwolenie. Niewykluczone, że zarzuty usłyszą niebawem także inni uczestnicy zdarzenia.



Znasz kogoś, kto ma broń gazową?

tak, sam mam 14%
tak, znam 21%
nie, ale zastanawiam się nad kupnem 11%
nie, raczej nikt z moich znajomych nie potrzebuje broni 54%
zakończona Łącznie głosów: 1121
Przypomnijmy: w piątkowy poranek, pod siedzibą Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Płockiej 6Mapka w Gdańsku, doszło do konfliktu. Były prezes spółdzielni wraz z przebranymi za policjantów mężczyznami siłą dostali się do siedziby spółdzielni, a następnie zabarykadowali się w niej.

Jak wynika z relacji świadków, ochroniarz strzegący wejścia do budynku miał zostać przez nich poturbowany i obezwładniony gazem.

Czytaj więcej: SM Ujeścisko. Były zarząd siłą wszedł do budynku

Przepychanki zakończyły się interwencją policji, która wyprowadziła byłego prezesa i jego towarzyszy. Jeden z nich - 45-letni mieszkaniec Łodzi - trafił do policyjnego aresztu, gdyż stróże prawa odnaleźli w jego samochodzie broń gazową.

W sobotę 45-latek usłyszał zarzut z art. 263 § 2 Kodeksu karnego, czyli nielegalnego posiadania broni. Biegły z zakresu balistyki wydał opinię, że na zabezpieczoną "gazówkę" potrzebne jest zezwolenie, którego mężczyzna nie posiada.

- Wobec 45-letniego mieszkańca Łodzi prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowego. Za to przestępstwo grozi osiem lat więzienia - informuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Niewykluczone, że zarzuty usłyszą niebawem także inni uczestnicy piątkowych ekscesów w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko. Stróże prawa wciąż analizują materiały, które zostały zabezpieczone podczas ich interwencji, m.in. nagrania z kamer monitoringu.

- Funkcjonariusze prowadzą pod nadzorem prokuratora dochodzenie w sprawie naruszenia miru domowego oraz naruszenia nietykalności cielesnej [obezwładnionego ochroniarza - dop. red.]. Za tego typu przestępstwa grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, albo kara pozbawienia wolności do roku - uzupełnia asp. sztab. Mariusz Chrzanowski.
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, zarzuty postawione 45-letniemu mieszkańców Łodzi mogą ulec modyfikacji. Policjanci będą bowiem sprawdzać, czy zabezpieczona broń gazowa nie została użyta do zastraszenia ochroniarza, który po zdarzeniu trafił do szpitala.

Opinie (130) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.