Drugie życie choinek, które trafiły na śmietnik

Wydawać by się mogło, że marny jest los choinek, które po świętach wylądowały na śmietnikach. Nic bardziej mylnego. Świąteczne drzewka po tym, gdy już przestaną cieszyć oko w naszych domach, zmieniają się w kompost używany do uprawy roślin. Jak wygląda ten proces? Sprawdziliśmy.



Co zrobiłe(a)ś ze swoją choinką?

Zobacz wyniki (1028)
W święta choinki są ozdobą domów, ale później stają się problemem. Gdy gałęzie wysychają, a igły opadają, zazwyczaj lądują na śmietniku. Ale wbrew pozorom nie tak kończy się ich żywot. Właśnie trwa akcja zwożenia drzewek do Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach - wszystkie zyskują tam drugie życie i zostają przerobione na nawóz.

- Żywot choinek po świętach nie jest taki marny, jak go malują - mówi Iwona Bolt, rzeczniczka ZU. - Nic nie może się zmarnować, więc wszystkie drzewka, które teraz do nas trafiają, w pierwszej kolejności są rozdrabniane, a następnie trafiają jako element wsadu do hermetycznej kompostowni. Jednym słowem właśnie z rozdrobnionych choinek, w połączeniu z odpadami bio, powstaje kompost - wskazuje.
Czytaj też: Nowości w odbiorze śmieci w Gdańsku

Na terenie Zakładu Utylizacyjnego, który odwiedziliśmy w środę, 27 stycznia, leżała cała góra wyrzuconych z domów choinek. Choć bez świątecznych świecidełek ten widok jest raczej smutny, to wystarczyła chwila, by na placu zaczęła dziać się akcja, w której choinki znów zagrały główną rolę.

Co się dzieje z choinkami? Krok po kroku



Choinki najpierw zostały załadowane do specjalnej maszyny - rozdrabniacza, z którego wyleciały już w formie wiórków. Następnie trafiły do tzw. nadawy, czyli tunelu nad ziemią, którym pojechały do hali przyjęcia odpadów. Tam mieszane są ze śmieciami bio (tymi z brązowych pojemników) - w proporcjach 25 proc. choinek i 75 proc. śmieci bio. Ale to nie koniec całego procesu przerabiania choinek.

- Później to wszystko jest przewożone do komór dynamicznego kompostowania, których mamy 16. Tam przez pięć tygodni materiał jest napowietrzany. Następnie trafia do hali dojrzewania kompostu, gdzie leżakuje kolejne trzy tygodnie i "nabiera mocy", by stać się produktem, który finalnie będziemy mogli używać na swojej działce, trawnikach czy miejskich łąkach - tłumaczy Iwona Bolt.
Ten produkt finalny to polepszacz gleby używany do nawożenia roślin niejadalnych. To w tej czarnej górze usypanej na Szadółkach choinki ostatecznie kończą swój żywot.

- Nowością, jaką będziemy wprowadzać w tym roku, jest nawóz, który będzie można używać do uprawy produktów jadalnych, np. marchewki czy pomidorów. Będzie on u nas dostępny od wakacji i będzie produkowany tylko z odpadów zielonych, czyli np. tylko z choinek, bez dodatku śmieci bio.

Trwa szczyt sezonu choinkowego na Szadółkach



Choinki na teren składowiska śmieci zaczynają zjeżdżać już od 6 stycznia, gdy pierwsi mieszkańcy pozbywają się ich z domów. Ale z terminem pożegnania choinek u każdego bywa inaczej.

Usługi ogrodnicze w Trójmieście



- Dlatego dowozów ciągle jeszcze zielonych choinek spodziewamy się jeszcze przez co najmniej najbliższe dwa tygodnie. Obecnie mamy szczyt sezonu w tym temacie - mówi Bolt.
ZU nie liczy, ile sztuk choinek już przerobił w tym roku i ile jeszcze przerobi. Ale pracownicy zakładu zauważają, że w porównaniu do ubiegłego roku śmieci bio - w tym drzewek - jest więcej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (52)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »