Szynobusy na linii PKM zużywają więcej paliwa niż zakładano

Linię Pomorskiej Kolei Metropolitalnej obsługują pociągi z bydgoskiej Pesy.
Linię Pomorskiej Kolei Metropolitalnej obsługują pociągi z bydgoskiej Pesy. fot. PKM

Górzysta linia, częste przystanki i brak doświadczenia maszynistów mają potęgować zużycie paliwa szynobusów kursujących po linii PKM. Przewoźnik - SKM - wciąż analizuje kwestię spalania, ale nie wyklucza, że m.in. wspomniane czynniki mają na to istotny wpływ. Producent szynobusów zarzeka się, że ich obliczenia zużycia paliwa pokrywają się z realiami linii.



Jak oceniasz jakość przewozów na linii PKM?

Zobacz wyniki (1803)
Szynobusy kursujące po linii PKM, zgodnie ze specyfikacją zamówienia, powinny spalać od 40 do 60 litrów na każde 100 kilometrów. Dotarliśmy jednak do informacji, że szynobusy znacznie przekraczają te założenia, kursując po linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.

- Obserwuję przebieg tankowania szynobusów w Gdyni. Z moich obserwacji wynika, że pojazdy palą więcej, niż zakładano - zasygnalizował nam jeden z pracowników firmy, współpracującej ze spółką PKP SKM w Trójmieście.
Przypomnijmy, że 18-kilometrowa linia PKM, która łączy Osowę z Wrzeszczem, jest de facto linią górską - na tym odcinku pociąg pokonuje 131 m różnicę wysokości. Ponadto w tym czasie szynobusy zatrzymują się na dziewięciu przystankach i stacjach.


SKM analizuje zużycie paliwa

Władze spółki SKM w Trójmieście, która jest operatorem linii, przekonują, że ilości spalanego paliwa są wciąż przez nich analizowane.

- O ich ostatecznej wielkości będziemy mogli powiedzieć wtedy, gdy przetestujemy tabor zarówno w porze zimowej, jak i letniej, bowiem temperatura otoczenia ma istotny wpływ na te wartości. Również ważnym czynnikiem mającym wpływ na jego zużycie są umiejętności maszynistów, które są cały czas doskonalone pod kątem jazdy tym taborem - mówi Marcin Głuszek, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży PKP SKM w Trójmieście sp. z o.o.
Co na to producent - firma Pesa?

- Na zużycie paliwa ma wpływ bardzo wiele czynników, które mogły być nieznane przewoźnikowi obsługującemu dotąd wyłącznie tabor elektryczny - wyjaśnia ostrożnie Michał Żurowski, rzecznik prasowy bydgoskiej Pesy.
- Nasze obliczenia zużycia paliwa w ofercie pokrywają się z realiami na linii PKM, a zużycie w eksploatacji jest zgodne z przedstawioną przez nas w przetargu ofertą - dodaje.

SKM jest zabezpieczona przed wyższymi kosztami

Co jeśli nie uda się wyeliminować czynnika odpowiedzialnego za wyższe spalanie?

Umowa między samorządem województwa, a spółką SKM na operatora, przewiduje rekompensaty w sytuacji gdyby zyski z wpłat za bilety nie pokrywały części kosztów. To oznacza, że z budżetu województwa będzie trzeba dołożyć do funkcjonowania linii PKM.

Przypomnijmy, że pociągi po linii PKM kursują od 1 września. Na razie składy kursują między Wrzeszczem a Osową, poza pojedynczymi kursami do Gdyni Głównej i Gdańska Głównego. Od 1 października pociągi mają dotrzeć do Kartuz.

Opinie (308) 1 zablokowana

  • Bo bez potrzeby to diesle, a nie benzyniaki. (22)

    Diesle są na długie odległości.

    • 95 62

    • no własnie (7)

      i pewnie zapchają się filtry dpf i co w tedy??? będą wycinać??

      • 50 5

      • Nie

        Przyjedzie Czesiek z Atari i zmieni oprogramowanie na bez dpf ...

        • 42 0

      • Trzeba im dorobić tłumiki takie wielkie jak w Hondach Civik

        Podobno to daje wzrost mocy o 40%

        • 29 0

      • PRZEPAŁ WG KIEROWNIKA (3)

        ...jadę raz z Osowej, kierownik gaduła podejmuje rozmowę, chyba taki towarzyski typ człowieka, opowiada o różnych rzeczach wspominając ,że wg producenta przepał miał być w granicy 100-130l /100km ...ado chodzi nawet do 200l /100.

        Ciekawe kto ma złe wiadomości, kierownik pociągu, czy tutaj w artykule Pan Naskręt ?

        Strzelam ,że kierownik być może miał rację, jak ktoś zauważył, 50-60 to pali autobus a nie 105 tonowy pojazd.

        • 16 3

        • (1)

          co znaczy 'ado chodzi' ? .

          • 0 8

          • oj tam, spacja się źle czasowo zgrała z resztą klawiszy

            • 13 0

        • kolego

          autobus jeździ po ulicy, a pociąg po torach (niesamowite!)

          Dokładniej to autobus gumowymi kołami po asfalcie, a pociąg metalowymi kołami po szynach.

          Nie chce mówić wprost, abyś sam doszedł do różnicy. Wtedy będziesz wiedział czemu nie porównujemy tonażu tych pojazdów i ich spalania.

          • 1 2

      • Powinny palić tyle co Staśkom z Passatów TDI

        Trasa 3,948 ltr
        Miasto 5,234 ltr.

        • 14 1

    • obvious troll

      • 11 3

    • Klima klima to ok 7% więcej

      • 21 1

    • buahhahahaa Al buahhhaaa AL=e pierdzielisz

      • 2 11

    • nie da się tej mocy benzyniaka (4)

      ani dwusuwa hehe

      • 10 1

      • Z dwusowa to sie akurat da... (3)

        Odejdz od komputera, i popatrz na zatoke, sa tam dwusowy nawet do 50000kW

        • 23 1

        • (1)

          taaa, ale dwusuwy diesle, rzadko spotykana konstrukcja, podobnie jak jednogarowe diesle w starych kutrach

          • 11 5

          • Nieprawda

            Wszystkie duże silniki okrętowe to dwusuwy.

            • 7 2

        • sowy to ty zostaw w spokoju.

          • 5 0

    • A może .. (1)

      lepszy dwusuw geniuszu ...:)

      • 4 1

      • Ja myślę...

        że parowóz najlepszy.

        • 5 2

    • (1)

      A policzył ktoś ile "pali" ECS..Stadion.. i inne wynalazki budynia ?

      • 35 4

      • tak, sam stadion to ca.50-55 000 000 PLN rocznie do 2024

        to na spłatę kredytu z budżetu miasta Gdańsk, a później to już tylko parę drobnych milionów na oświetlenie i ciecia

        • 12 2

    • w taborze kolejowym benzyniaków praktycznie nie ma (1)

      moze za wyjątkiem małych derezyn choć wątpię.
      Problem w tym że PESA podała teoretyczne spalania, obliczone do danej trasy, a jak wiadomo teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką.
      Druga kwestia to maszyniści SKM, zrobić stałe obsady na składy i wtedy sprawdzić czy nie ma między nimi rozbieżności, albo może rozkład jazdy jest zbyt ciasny i żeby sie wyrobić na czas trzeba ruszać z kopyta, przekłądnia hydrauliczna ma słabszy start niż elektryczna.

      • 24 0

      • Moze gdzies na Syberii sa :)

        ON nie lubi mrozu.

        • 3 0

  • Rozwiązanie jest proste. (26)

    Czas podnieść ceny biletów!

    • 339 40

    • (20)

      PRAWIDŁOWO! niech płacą ci, co jeżdżą PKM!
      a jeśli z powodu podniesienia cen biletów przestaną jeździć, podnosić ceny bardziej - tak, żeby żadna osoba, która nie korzysta z usług tego przewoźnika do biznesu nie dopłacała!

      co za LEWACKI ŚMIEĆ wymyślił, że ma być brane z kasy województwa, skoro PKM jeździ tylko mały odsetek mieszkańców województwa, a podatki płacimy wszyscy!?

      być może wtedy imbecylom zaświeci lampka w głowie, że dali d*py... i to bardzo....

      • 44 58

      • (14)

        Rozumiem, że osoby którym nie podobają się dwa powyższe posty, chcą z własnej kieszeni dopłacić do nadprogramowych kosztów PKM? ;) Ludzka logika...

        • 15 29

        • (13)

          Ja korzystam głównie z tramwaju, a muszę dopłacać do smrodziarzy, co jadą swoimi Golfami po miejskich drogach i zastawiają chodniki. I co mam powiedzieć? Ile kasy codziennie jest taplanych w drogach? Jak nie odśnieżanie, to łatanie, to naprawa, to budowa, remont, oświetlenie, sprzątanie....

          • 46 26

          • (12)

            Niestety, szanowny kolego, jesteś w błędzie... tak się składa, że NIC nie dopłacasz do blachosmrodziarzy ;)
            Tak się składa, że wpływy do budżetu z akcyzy paliwowej i innych opłat blachosmrodziarzy znacząco przekracza poziom wydatków na utrzymanie (w tym wszystkie czynności jakie wymieniłeś) i budowę dróg.

            Policz, zanim skomentujesz - ja to zrobiłem.

            To kasa z akcyzy (głównie) paliwowej jest wykorzystywana na inne gałęzie gospodarki, jak pewnie umierająca służba zdrowia, i podobne wybryki natury ;)

            • 36 27

            • kpisz czy o drogę pytasz? (11)

              pod "podatkami akcyzowymi" masz jeszcze fajki i alkohol. A "wydatki na budowę dróg" to A, S i krajowe. Dolicz jeszcze "infrastrukturę miejską", "oświetlenie", "utrzymanie zimowe", "usuwanie skutków wypadków" i już widzisz, ile dokładamy. Żeby było lepiej - akcyza paliwowa pochodzi też od PKP, Żeglugi oraz niektórych zakładów stosujących paliwa napędowe. I ich kasa też idzie na drogi, a nie na utrzymanie linii kolejowych, żeglowności szlaków czy niezawodność infrastruktury energetycznej.

              • 26 13

              • (8)

                Dlatego napisałem wyraźnie, i trzeci raz nie wytłumaczę: "akcyza paliwowa" - wliczyłem wszystkie rzeczy które wymieniłeś, i parę innych, których koszt możesz sprawdzić w budżecie :)

                To, że ten wpis dostał sześć minusów - w momencie jak pisze niniejszy - świadczy tylko o tym, jak mało inteligentne mamy społeczeństwo.

                Wpływy wyłącznie z akcyzy paliwowej są około 2.5x wyższe niż wydatki państwa na całą - podkreślę: całą - infrastrukturę związaną z drogami.

                Dolicz jeszcze "infrastrukturę miejską" - tzn cóż takiego? Chodniki, kosze na śmieci, ławki? Na to pieniądze powinny być z podatków mieszkańców, nie ze sprzedaży paliwa. Natomiast jeśli tak błyskotliwie nazywasz (infrastrukturą miejską) drogi, i to co z nimi związane, to ktoś z nas powinien się do-edukować. Powyższe nie zmienia natomiast faktu, że wpływy z samej tylko akcyzy paliwowej są ponad 2.5x wyższe, niż wydatki na drogi (dla dociekliwych: w tym ścieżki rowerowe! ;) ).

                To ile łapek w dół dostanę powyższych faktów nie zmieni ;) Jeśli ktoś bardzo chce, możemy zrobić zakład z obiektywnym sędzią, damy mu np po 10 000zł, i sprawdzimy, kto ma rację ;)

                • 29 14

              • no to liczymy (w tys. złotych)

                dochody:
                podatek akcyzowy - paliwa silnikowe: 27.457.615
                podatek akcyzowy - gaz do silników: 1.030.995

                wydatki:
                subwencje dla samorządów na drogi publiczne: 299.028
                kfd - drogi wojewódzkie: 6.577.087
                poza kfd - drogi wojewódzkie: 2.828.373
                transport - inwestycje budżetowe - 6.065.861
                transport - wydatki majątkowe - 2.075.641

                Niby się nie sumuje? Zapomniałeś coś doliczyć:
                POiŚ - 21.243.547
                Powiesz, że to przecież "fundusze UE". Guzik. Przychody z UE mamy już niższe, niż składka - to są nasze pieniądze, po opodatkowaniu na rzecz Brukseli. Nadal nie ma tutaj bieżącego utrzymania oraz remontów dróg o kategorii niższej, niż Krajowa.
                Jakie wpływy 2,5 raza wyższe niż wydatki?

                • 16 3

              • a teraz dopiszę jeszcze jedną, ciekawą wycenę (5)

                "Według najnowszego raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) koszty wypadków i kolizji drogowych sięgnęły w 2013 r. astronomicznej kwoty 40,1 mld zł. Mówimy tutaj o stratach w mieniu (uszkodzone pojazdy i infrastruktura), kosztach leczenia ofiar wypadków oraz o straconym przez gospodarkę czasie, kiedy poszkodowani w wypadkach nie mogli pracować."

                • 11 0

              • (4)

                Zacznę od końca.

                To, że ludzie nie umieją jeździć nie ma z przedmiotem dyskusji najmniejszego związku, od tego jest OC ew. AC.
                Po drugie, doskonale wiem, że cała kasa z Unii jaką dostajemy jest z podatków, które płacimy.
                Po trzecie, nawet jeśli by nie była, to nie wliczałem POiŚ bo to zupełnie inna gałąź, nie związana z drogami....
                Po czwarte, zapomniałeś o:
                dochody:
                -samochody osobowe 1.642.291 ;) + VAT od samochodów, ale tego nie da się policzyć, a nawet jeśli, to mało kto kupuje samochód powyżej 2.0 pojemności silnika, więc szacuję, że nie było by to więcej niż 300mln.
                Po piąte, Twoje oba wydatki na 'transport' nie mają związku z drogami ;) Tu chodzi o koleje, komunikacje miejską, itp. - z tego co się orientuję wciąż trzeba kupić bilet na pociąg ;) - i przy okazji, sprawdź wydatki na "transport" z 2013 ;) Zgaduje, że w 2013 będzie ~1.5mld więcej wydatków.

                Tak więc jest: 30mld dochodu.
                Oraz niecałe 10mld wydatków.

                Faktycznie... nie jest to 2.5... nie umiem już liczyć w pamięci tak szybko jak kiedyś :)
                Edit: a jednak... pisałem ponad 2.5x wyższe, więc jest OK.

                • 6 6

              • (3)

                rofl, no jasne, ze ta kasa idzie w cholere :D

                zawsze tak bylo:
                http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/487985,z_wplywow_z_akcyzy_paliwowej_powinno_powstac_7_tys_km_autostrad_i_drog_ekspresowych.html

                dodatkowo teraz paliwo potanialo, a rzad podwyzszyl akcyze ;)

                aha, mistrzu :D
                co do:
                "usuwanie skutków wypadków" - a wiesz, ze nie tylko kierowcy powodują wypadki, prawda? :D sa jeszcze rowerzysci, i piesi...

                "akcyza paliwowa pochodzi też od PKP, Żeglugi oraz niektórych zakładów stosujących paliwa napędowe. I ich kasa też idzie na drogi"
                nie ośmieszaj sie juz :D rozumiem, ze jadac pociagiem czy plynac promem nie placisz za bilet? :D

                • 5 8

              • fajny artykuł przytoczyłeś, a w nim piękny populizm, podobny do Twojego :D (2)

                przypominam, że przez 15 lat całość wpływów z podatków paliwowych szła na drogi - także wpływy z kolei. To Ty się ośmieszasz twierdząc, że PKP i Żegluga nie płacą akcyzy. Płacą i g***o z tego mają. Owszem, gdyby tylko na budowę samych dróg przeznaczać wpływy z podatków - byłoby siedem tysięcy kilometrów autostrad/ekspresówek rocznie. Bez obiektów inżynierskich, MOP-ów, ekranów akustycznych i innych windujących ceny "farfocli". Sam "asfalt" i barierki. Bez badań terenu, nadzoru a nawet projektu! Część inwestycji była finansowana z kredytów - ich obsługa też kosztuje. A teraz policz utrzymanie tego, co mamy: oświetlenie, służby autostradowe (miejsca pracy, pojazdy, paliwo, szkolenia), odśnieżanie itd. A koszty obsługi wypadków to nie tylko to, że palant wypłaci poszkodowanym odszkodowanie ze swojego OC. Liczysz dodatkową pracę służb, paliwa, materiały do neutralizacji zanieczyszczeń? Leczenie ofiar? Ktoś to wyliczył i wycenił - to w większości koszty niepokrywane z OC! a akurat POiŚ to zlepek projektów. Zerknij sobie na listę beneficjentów programu - jest zamieszana, ale wyłuskasz sobie inwestycje drogowe. I nie jest to pięć złotych. Inwestycje (około)drogowe stanowią 1/3 tego programu. A nadal w wymienionym woreczku NIE MA kasy na nic w kategorii niższej, niż krajówka - bo wojewódzkie, powiatowe, gminne są zmartwieniem samorządu i samorząd z otrzymanej kasy MUSI je utrzymać (często niestety w marnym stanie ).

                • 8 6

              • (1)

                ale o czym ty gadasz (...)?

                i koleje i żegluga są w większości państwowe, kasa na to idzie z budżetu...
                do budżetu natomiast trafia kasa z akcyzy, która jest wrzucana do jegnego wspólnego wora budżetu...

                więc nie ma najmniejszego znaczenia czy pkp/żegluga płaci akcyze czy nie :D

                " Sam "asfalt" i barierki. Bez badań terenu, nadzoru a nawet projektu!" - to twoja interpretacja...
                a koszta utrzymania masz wyliczone w poscie powyzej, sam je policzyles, jeszcze jak ktos wskazal blednie lol...

                zreszta gosciu to jest artykul z 2011 roku, wrzucilem pogladowo, zeby pokazac ze w d*pie byles stolec widziales... imam racje jak widac :D

                w swoich durnych wyliczeniach dotyczacych kierowcow zapomniales wyszczególnić jeszcze oplaty paliwowej.... z ktorej kasa idzie na pkp i zegluge miedzy innymi, ale pewnie zaraz wymyslisz cos rownie durnego jak wyzej ;) wiec ja mam dosc rozmowy z toba..... wierz w co chcesz...

                • 6 7

              • co to ma być

                czy Wy w nocy nie śpicie?!

                • 4 0

              • Obiektywny Sędzia!

                Komuś się po-pier..ło.
                To dinozaury wiecznie żywe?

                • 0 0

              • Niestety, kierowcy nie ratują budżetu (1)

                Koszty związane z budową i utrzymaniem dróg, leczeniem powypadkowym, zniszczeniem środowiska naturalnego, są dużo wyższe od zysków z podatków. Gdyby tak nie było, to dzięki kierowcom powinniśmy być krajem mlekiem i miodem płynącym. Przecież mamy samochodów najwięcej w Europie na jednego mieszkańca!
                Poza tym trzeba policzyć koszty dróg lokalnych. Te koszty są pokrywane z naszych podatków! Z czego niby ma być finansowany np. tunel pod pachołkiem?

                • 7 0

              • Facet po prostu upiera się, że jedynym wydatkiem "na kierowców" jest budżet GDDKiA

                i to tylko bezpośrednia dotacja budżetowa, bez pieniędzy "wypranych" w UE. Koszty swoich dojazdów też pewnie liczy tylko w postaci zakupu wachy - "bo auto już jest". W takim sensie to rzeczywiście rowerzyści i piesi poruszają się "jak pasożyty" nic nie płacąc.

                • 3 0

      • w żadnym kraju na świecie transport kolejowy nie jest "rentowny" (2)

        ale jest NIEZWYKLE potrzebny - po to ludzie zaczęli się organizować w społeczeństwa i płacić podatki. także japa trollu

        • 24 7

        • (1)

          W Ameryce linie kolejowe powstały żeby zarabiać, to były spółki akcyjne, gdyby były nierentowne to by nie powstały.

          • 3 3

          • gdy nie miały konkurencji - były rentowne

            teraz za to wracają pytania - czy dotować miejskie autostrady, czy jednak ludzi przesadzić na coś mniej powierzchniożernego.

            • 2 0

      • (1)

        Każdy alternatywny do samochodu transport odciąża chociaż trochę drogi. Proszę pomyśleć co się stanie na drogach jak polikwiduje się autobusy/kolejki. Często coś czego nie używamy osobiście, pomaga nam pośrednio. Pozdrawiam

        • 8 1

        • A po co odciążać drogi?. Przecież im więcej samochodów przejedzie drogą tym niższy jest jednostkowy koszt budowy i utrzymania przypadający na jeden samochód, czyli jest taniej i ekonomiczniej.

          • 3 6

    • z góry na luzie i gra

      • 11 2

    • grubi i ciężcy Gdańszczanie jeżdżą to i energii potrzeba więcej na przewiezienie (1)

      Może Ewa co jeździ koleją wspomoże PKM i wprowadzi zakaz jedzenia niezdrowej żywności w Gdańsku, żeby jego mieszkańcy nie byli, że tak powiem grubaskami.

      • 23 12

      • Wpuszczać tylko chudych

        i w krawatach..

        • 25 2

    • Kiedyś były węglarki za parowozem,

      to teraz na końcu składu niech doczepią cysternę. Maszynista będzie wysiadał z wiadrem, ulewał co nieco i uzupełniał stan baku. Może dojedzie do końca trasy:-)

      • 10 4

    • i tak sa droższe

      od tramwaju

      • 0 2

  • przepaly (5)

    okazja na podwyzke cen biletow

    • 149 12

    • w dół trzeba zjeżdżać bez silnika

      będzie taniej, bo nastąpi zamiana energii potencjalnej w kinetyczną

      • 10 1

    • Paliwo paliwem

      ale kiedy szynobus stojący we Wrzeszczu będzie miał jakąkolwiek informację o kierunku odjazdu?
      Wyświetlacze są zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz pojazdu.
      Albo wyłączone, albo pokazują... godzinę.
      Wstyd przed turystami.
      Pasażerowie pytają się pasażerów, a wszystkim się wydaje;)

      • 6 1

    • Padlem!

      Przecież tam tuzin ekspertów i profesorów z uczelni robił studia wykonalności i zalodzenia. Nie przewidzieli tak błachej sprawy czy podeszli do tematu "a ile ma być?"

      • 7 1

    • a ja mam nadzieję, że to zachęci ich

      do elektryfikacji linii

      • 3 1

    • odcinek górski

      w jedną górski, ale w drugą stronę to z górki i też więcej palą

      • 2 1

  • 40-60 litrów? (14)

    Przecież mercedesy ZKM Gdańsk palą ok. 40 litrów (standardowy) 50 litrów (przegubowy) i to na zwyklych trasach. Gdzie porównywać szynobus, który jest dłuższy i cięższy. Może PESA zajmie się produkowaniem autobusów?

    • 175 20

    • (5)

      Dokładnie tak: na tym polega urok kolei, że po szynach łatwiej się poruszać niż po drodze, dlatego taki pociąg może spalać tyle co autobus.

      • 53 1

      • Pewnie. Wazac 30x wiecej... (4)

        i pod gorke...

        • 8 1

        • Z górki tez jeździ. Spalanie jest średnie. Wiec pod górkę duże spalanie a z górki małe. Cała filozofia. (3)

          • 15 2

          • (1)

            Mje pani ofld fizyki w gimbazjum uczyla inaczej

            • 2 10

            • Bo w szynobusie nie jest zużywana energia na skręcanie

              dlatego może spalać mniej niż autobus :-)

              • 3 1

          • Pod górkę spała a z górki produkuje paliwo :)

            • 4 0

    • a może porównasz opór toczenia po asfalcie i po szynie? (2)

      ...............

      • 33 4

      • (1)

        a może porównasz płynność jazdy i ilość świateł?
        po co oni tyle tych przystanków nabdździli, pkemka nie ma sie nawet kiedy rozpędzić, a już musi znowu stawać, gorzej niż tramwaj

        • 9 11

        • ma takie odległości, jak SKM

          690m - GG - Stocznia
          1250m - Stocznia - Politechnika
          1600m - Politechnika - Wrzeszcz
          1100m - Wrzeszcz - Zaspa
          1350m - Zaspa - Przymorze
          840m - Przymorze - Oliwa
          1100m - Oliwa - Żabianka
          2,2km - Wrzeszcz-Strzyża
          1,6km - Strzyża - Niedźwiednik
          1,4km - Niedźwiednik - Brętowo
          1,9km - Brętowo-Jasień

          • 16 0

    • solarisy palą więcej (4)

      mój solaris potrafi spalić 68 litrów na 100km. ZTM wymyślił takie rozkłady że cały czas pedał gazu w podłodze a i tak się nie wyrobisz .Na 227 brak przerw na posiłek .168 jazda non stop ,opóźnienia po 30min to norma. Silniki w wozach padają skrzynie biegów dosłownie rozsypują się. To jak tu mówić o ekonomii i ekologi .Najlepiej wszystko zniszczyć wyśrubowanymi rozkładami a i tak winny będzie prowadzący ten pojazd,

      • 53 0

      • to nie wina ZTM (3)

        tylko ZKM Twojego pracodawcy. Nie da dodatkowego wozu, etatu żebyś mógł sobie odpocząć. A wszystko kosztuje.

        • 13 3

        • bo mamy kapitalizm - usługi publiczne jak supermarkety, mają przynosić zysk (1)

          • 6 1

          • Zysk hahahaha

            To dlaczego do biletów dopłaca się z budżetu ?

            • 3 1

        • to nie wina ZKM

          ZKM jest teraz jedynie przewoźnikiem. ZTM zarządza transportem, planuje rozkład jazdy oraz przydziela kursy do odpowiednich brygad. Ustala ilość pojazdów na linii oraz ilość autobusów w tzw. rezerwie.

          ZKM ma obowiązek się z tego wywiązać. Nie leży w gestii przewoźnika ingerowanie w plan pracy. Każda zmiana może powodować problemy, np. zbyt duża ilość pojazdów na pętli, co powodowałoby ograniczenie jej przepustowości.

          • 5 1

  • NIe uważam (9)

    żeby maszyniści mieli wpływ na spalanie. Jechałem kilka razy trasą z Wrzeszcza do Osowej i nie zauważyłem żeby gwałtownie przyspieszali. Jazda była spokojna i przyjemna. Może to jednak duża liczba postojów, a może odbiorniki energii elektrycznej zwiększają zużycie ON.

    • 133 10

    • powinny być tylko dwa przystanki (1)

      wrzeszcz i lotnisko.
      pośrednie generują wysokie spalanie

      • 19 18

      • Strzyża

        Strzyża będzie generowała duży ruch, jednak blisko na uniwerek jest i dodatkowo dobry węzeł przesiadkowy z tramwajem. We wrześniu już to było widać, a co dopiero wraz z początkiem roku akademickiego. Zresztą PKM ma nakłonić mieszkańców do przesiadki z samochodów na komunikację publiczną, a nie przede wszystkim wozić pasażerów lotniska.

        • 9 2

    • @hgw (5)

      Jeśli jesteś posiadaczem samochodu z licznikiem chwilowego spalania to zrób sobie eksperyment. Jeśli nie - uwierz mi na słowo. Kierowca/maszynista ma wpływ na spalanie. Dowolny odcinek jazdy da się podzielić na rozpędzanie, jazdę stabilną i hamowanie. Aby mieć niskie spalanie należy skrócić rozpędzanie w czasie i przestrzeni, godząc się na wyższe spalanie chwilowe (optimum), dlatego że odcinek jazdy stabilnej można przejechać na przymkniętej przepustnicy (o ile wiesz co to jest). Spokojne ruszanie, przy krótkich odcinkach między postojami, sprzyja dużemu spalaniu. Ostre ruszanie, a następnie toczenie się rozpędem (wprawdzie może czasem wolniej), sprzyja niskiemu spalaniu. Oczywiście najlepiej jeśli jedziemy cały czas po równym, możemy się szybko rozpędzić, a potem wykorzystać inercję. Gorzej że tu duża różnica wysokości. I o ile na trasie pod górkę, mogą spalić więcej, tym niemniej na trasie w dół pekaemki powinny palić znacznie mniej niż fabryka pisze, bo po rozpędzeniu się powinny prawie w całości jechać siłą rozpędu + grawitacji. No chyba że opory toczenia są duże... może ktoś na smarach oszczędzał?

      • 19 15

      • rozkład jazdy

        • 7 1

      • na pewno ktoś oszczędzał na Twojej edukacji...

        • 11 7

      • niech to przeczytają frajerzy... (2)

        ....którzy podjeżdżają w korkach powolutku gdy masa aut się ruszy. Tak tak - Wasza pseudoekologiczna jazda odnosi odwrotny skutek zarówno dla środowiska jak i Waszych portfeli.

        • 11 6

        • a ma SYSTEM START I STOP ? (1)

          bo ja mam

          • 4 3

          • Aniusiu....

            Jeśli system start stop aktywuje się u Ciebie gdy pojazd jest w ruchu, to radzę czym prędzej udać się do serwisu.

            • 2 1

    • drift

      Na pewno po godzinach generują wysokie spalanie bo sobie służbowymi furkami driftują. Ot ladaco.

      • 0 0

  • (15)

    Samochody spalają więcej paliwa, niż podają producenci w swoich magicznych tabelach

    • 183 5

    • (1)

      Zależy od kierowcy. Ją np. W mieście nigdy nie przekroczylem normy. Jednak w trasie ciężko mi utrzymać się w niej. Po prostu 100km to za mało na jazdę 140 przez autostradę.

      • 3 14

      • Ja spalam zawsze tyle samo albo mniej niż podają producenci. Zwłaszcza poza miastem.

        • 4 7

    • (12)

      Moje Tico 14,6 w cyklu miejskim.

      • 7 2

      • Silniczek Tico ma gaźnik i jeśli nie wciśniesz grzybka ssania po rozruchu - może wyjść na serio taki wynik :-) (4)

        • 7 1

        • (1)

          Tico się nadaje co najwyżej do wożenia kijów po polu golfowym. Choć i na to wymyślono bardziej efektywne rozwiązania

          • 7 7

          • BMW to auto dla turasów i murzynów

            • 9 3

        • (1)

          Gażnik to ma mój stary traktor. Chyba w osobówkach wymyślono w międzyczasie jakieś nowocześniejsze rozwiązania?

          • 1 6

          • całe życie na traktorze, nie ma czasu na naukę...

            • 5 0

      • (6)

        Cieniutko. Ja swoim Golfem schodze poniżej 8 litrów.

        • 2 1

        • (5)

          BMW 525tds touring diesel na trasie 7 litrów/100 km, na autostradzie 6 z groszami, w mieście jeżdżę tak rzadko że nie wiem ile
          wcześniej BMW benzyniaki 316, 318 itp na poziomie 6-7 na trasie, 8 w mieście

          • 0 13

          • (2)

            minusują posiadacze aut francuskich, spalanie powyżej 10 l / 100 nawet poza miastem, hehehe

            • 1 10

            • Ciekawe (1)

              Peugeotem 3008 (spory samochód) w mieście ok 6-7L

              • 1 0

              • Kangoo 1,2 16V - bierze 8-9l gazu na 100km, jazda raczej delikatna.

                Wychodzi koszt około 17 złotych za 100km.

                • 2 0

          • (1)

            mi w 525tds spalanie poza miastem wzrosło ostatnio z ok. 7 do ok. 8, nie wiem co robić, poradźcie koledzy

            • 0 0

            • Powiedz dziewczynie żeby cię pchala a ty wyłączając samochod

              • 5 0

  • moze spuszczaja? (5)

    paliwo oczywiscie

    • 142 11

    • W Policji ginie to w PKM ma nie ginąc ?

      • 42 0

    • (1)

      Maszyniści czy pasażerowie?

      • 8 1

      • Kanary!

        • 16 0

    • te pociągi stoją w nocy na Cisowej

      a tam dotychczas tylko elektryczniaki stały. Pokusa wielka.

      • 17 0

    • hehe

      sam spuszczałem z cystern na cisowej z kolegą, tak tylko na podpałkę na św. Jana.

      • 8 1

  • (4)

    To zrozumiałe,że te SZT na linii PKM palą więcej niż np na "helance".Po pierwsze profil linii,a po drugie małe odległości międzyprzystankowe nie sprzyjają oszczędzaniu paliwa.Poza tym pojazdy nie są zbyt dostosowane do eksploatacji na trasie o takim charakterze.SZT tego typu są ze swej natury zbudowane do służby na liniach gdzie przystanki są co ok 3km,gdzie silniki mają czas na osiągnięcie optymalnych obrotów,a na PKM nim silnik się rozkręci na 2/3 to już trzeba hamować.W takich warunkach lepiej sprawdzałaby się trakcja elektryczna,ale cóż...

    • 135 1

    • może kiedyś będzie

      trakcja :) ktora nie będzie się rwała zimą i latem

      • 19 1

    • Przede wszystkim (1)

      nie górzysta linia ale.....podgórska,a wracajac do tematu to wpływ na zużycie paliwa maja małe odległości pomiędzy przystankami na odcinku o dużym nachyleniu.Na "helskiej" na wzniesieniu pomiędzy Rekowem a Mrzezinem nie ma zadnego przystanku,wiec nie ma co porównywać bo na PKM-ce są aż trzy.Wiec rozruch SZT pochłania dużo paliwa.A można było od razu przeprowadzić elektryfikacje i nie było by wielu problemów,no i czas przejazdu byłby krótszy....

      • 13 1

      • Tak szczerze, to najlepiej by było na biomasę, silnik na zgazowywane drewno, tzw. rakietowy. Napęd całkowicie ekologiczny a przede wszystkim mega-tani. No i większość silników benzynowych na tym pójdzie. A diesle - na oleju rzepakowym lub arachidowym jak to onegdaj Rudolf Diesel zrobił

        • 4 1

    • na czym?

      Na helance. Jak juz to na helskiej. Jestes jakims palantem zwanym mikol.

      • 0 9

  • PKM (1)

    Zapewne gdyby był czas na dłuższe testy nie byłoby zaskoczenia. Zapewne jak ruszą w trasę na Kartuzy i Kościerzynę średnie spalanie spadnie. Oby tylko ktoś mądry nie wpadł na pomysł podwyżki cen biletów.
    Dojeżdżam PKM codziennie do pracy i za 84 zł. miesięcznie w rejonie Gdańska to dla mnie bardzo dobra opcja.

    • 103 5

    • przeciez ludzie mogliby na jednym odcinku pchac szynobus np. 1 kilometr.

      to by dalo oszczednosci ..a tak powaznie .szynobusy sie musza tzw. dotrzec bo poki co sa zbyt nowe . Ceny biletow i tak beda zalezne od ilosci pasazerow na tej trasie . Cena biletu to ilosc zuzytego paliwa lecz tez ilosc ludzi wozonych na trasie. ....Zalozmy ze ta twoja cene 84 zl ustalono na zuzycie paiwa iles tam lecz tez na ilosc osob ktore maja jezdzic . Tak wiec jak juz zuzycie paliwa bedzie stabilne lecz podwoi sie tez ilosc pasazerow lub moze i potroi to cena biletow musi byc wrecz obnizona a nie podwyzszona gdyz koszty stale rozloza sie na parokrotnie wieksza ilosc pasazerow. Chyba ze ilosc ludzi sie zmniejszy lecz to watpliwe. Raczej moze nasz urzad byc pazerny bo swirow bez znajomosci ekonomii to w kraju mamy nadmiar.....lecz.oby tak nie bylo.

      • 8 5

  • Jest i wypowiedź najlepszego rzecznika ever (11)

    W każdym razie- mam może bardzo subiektywne zdanie- że chciano strasznie na siłę otworzyć to przed wyborami i na różne testy nie starczyło czasu.
    Dodatkowo głupio mi patrzeć, kiedy ludzie jadący np. z Wrzeszcza i chcą kupić bilet u prowadzącego, są odsyłani z kwitkiem ale jadą daną trasę zwyczajnie za darmo, bo przecież trzeba drzwi zamknąć/otworzyć. Brak biletomatów, teraz paliwo, wcześniej było coś o braku wymaganej liczby jazd testowych.
    Ciekawe kto za to płaci...?

    • 93 11

    • Spokojnie, to sytuacja przejściowa. (2)

      Było wyraźnie gdzieś napisane, że biletomaty na przystankach będą, chyba w ciągu kilku miesięcy.

      Nie wiem natomiast co z biletomatami w Gdyni. Tam boją się technologii XXI wieku, bo to jakieś diabelskie ustrojstwa są.

      • 10 9

      • jak to mówił klasyk:

        sytuacja przejściowa to taka która przechodzi z ojca na syna...

        • 16 0

      • o Gdynię się nie martw

        zakompleksiona gimbaza......

        • 3 5

    • (1)

      Pan płaci, Pani płaci...

      • 12 0

      • Społeczeństwo...

        • 6 0

    • Termin był daaawno temu ustalony (1)

      To pesa zawaliła termin dostarczenia taboru

      • 6 1

      • kasowników też Pesa nie dostarczyła?

        jakby miasto było firmą prywatną, ktoś by poleciał.

        Podobnie ktoś by poleciał po ostatnich zmianach w liniach autobusowych w Gdańsku. To się w pale nie mieści, ludzie nie mają jak do roboty dojeżdżać.

        Czyżby Lisicki dorwał się w końcu do rządzenia i ustalania rozkładów i lini? Może awansować go gdzieś indziej? Niech gdzieś indziej robi szkody.

        • 15 0

    • oszuści

      Kupując metropolitarny bilet trzeba dopłacić do trasy wrzeszcz rębiechowo. Kolej Metropolitarna -organizacja zaściankowa. Wszystko pod egidą SKM.
      Sytuacja przejściowa od 1945r.

      • 8 1

    • zapłaci taki smurf maruda jak ty oczywiście (2)

      .....a jak byłem mały to bilety się kupowało w kiosku, na zapas, a klucze nosiło na szyi, ale jak gimbaza i hipstera siedzi z nosem w swoich ajfonah to nic dziwnego że nie ma czasu kupić bilet, no i jak są odsyłani z kwitkiem to znów nos w ajfona, bo bez niego nawet wypróżnić się nie można, mam rację gimbazo?????

      • 13 0

      • skycash

        proponuję instalację aplikacji z tytułu - można bilet nabyć bezpośrednio via smartfon :) Jechałem i chwalę sobie, bilet kupiłem u kontrolera - nie było problemu, ale może ja po prostu mam w życiu szczęście? Nie, wróć, może nie narzekam na wszystko, wszystkich i wszędzie?

        • 0 1

      • jak będziecie szukać dziury w całym

        to wyjdzie szydło z worka

        A PKM na duży plus!

        • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.