Fakty i opinie

stat

Wielka woda pod specjalnym nadzorem

Ujście przekopu Wisły ciągle rośnie z powodu niesionego  przez rzekę piasku, co powoduje jej wypłycenie w tym rejonie. To natomiast powoduje, że wody powodziowe, kra i lód nie są w stanie dojść do zatoki i powstaje zator. Poziom wody wtedy rośnie i może po przerwaniu wałów dotrzeć aż do Gdańska, czy w drugą stronę, nawet do Elbląga.
Ujście przekopu Wisły ciągle rośnie z powodu niesionego przez rzekę piasku, co powoduje jej wypłycenie w tym rejonie. To natomiast powoduje, że wody powodziowe, kra i lód nie są w stanie dojść do zatoki i powstaje zator. Poziom wody wtedy rośnie i może po przerwaniu wałów dotrzeć aż do Gdańska, czy w drugą stronę, nawet do Elbląga. mat. RZGW

2,4 mln zł na urządzenia i czujniki, które mają chronić mieszkańców przed powodzią planuje wydać w najbliższym czasie Gdańsk. Równocześnie w najbliższych latach realizowany będzie wart aż 100 mln zł projekt zabezpieczenie przeciwpowodziowego Żuław.



Czy dotknęły cię kiedyś skutki powodzi?

tak, nie raz

25%

nie, ale obawiam się jej

32%

nie sądzę, bym miał się czegoś obawiać

43%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 697
Umowę w sprawie zabezpieczenia Żuław przed powodzią podpisano w czwartek w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku. 85 proc. kosztów wartego 100 mln zł przedsięwzięcia pokryje Unia Europejska.

Projekt przewiduje:

  • wybudowanie wrót przeciwsztormowych na rzece Tudze,

  • remont śluzy w Przegalinie,

  • odbudowę 19 ostróg na Wiśle,

  • rozwój monitoringu przeciwpowodziowego Wisły.



Remont śluzy w Przegalinie zobacz na mapie Gdańska zapowiadaliśmy już wcześniej.

- W ramach tych prac mają powstać stanowiska dla lodołamaczy, śluza południowa wymaga prac hydrotechnicznych, mają powstać nowe budynki dla obsługi. Te prace chcemy wykonać do końca 2020 roku, oczywiście skorelujemy je z sezonem żeglugowym - zapewnia Piotr Kowalski z RZGW.
Prace te szacowane są na około 25 mln zł.

Z kolei 2 mln zł mają kosztować prace analityczne dotyczące ujścia przekopu Wisły, związane z podtrzymaniem drożności rzeki. W ramach poprzedniego etapu programu wydłużono o kilkaset metrów obie kierownice przy ujściu, jednak problem nanoszenia tam piasku w zasadzie nie zniknął. Od czasu wykonania przekopu w 1895 roku, kierownice Wisły urosły już powyżej 2 km z obu stron.

- Jeżeli się okaże, że wydłużanie kierownic jest jedyną możliwością na uzyskanie drożności to będziemy to robić, niemniej trzeba przeanalizować, jak to robić - tłumaczy Kowalski.
Co to ma wspólnego z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym? Otóż Wisła może nieść nawet do 2 mln m sześciennych piasku i rumoszu, który osiada i wypłyca jej ujście. Sprawia to, że wody powodziowe, kra i lód nie są w stanie dojść do zatoki i tworzą zator. Woda wtedy wzbiera i po przerwaniu wałów może dotrzeć do Gdańska oraz do Elbląga.

W ramach prac, dwa razy w roku będą wykonywane pomiary batymetrycznych dna ujścia Wisły, pomiary linii brzegowej oraz przemieszczania się łach.

Gdańsk nie chce już więcej powodzi

Także władze Gdańska - mając w pamięci wydarzenia z lipca zeszłego roku, kiedy po ulewnych deszczach doszło do wielu podtopień i szkód w mieście oraz straciło życie dwóch mężczyzn - planują kolejne inwestycje przeciwpowodziowe.

Do końca roku mają być zamontowane urządzenia mierzące wielkości opadu i poziomu wody, które pozwolą na właściwą ocenę zagrożenia, a w konsekwencji odpowiednią reakcję służb i ostrzeżenie ludności. Niebawem ruszą także prace, które w sytuacjach nadzwyczajnych pozwolą na zwiększoną retencję zbiornika Kiełpinek.

Skutki zeszłorocznych ulew w lipcu. Ich usuwanie pochłonęło ponad 10 mln zł.
Skutki zeszłorocznych ulew w lipcu. Ich usuwanie pochłonęło ponad 10 mln zł. galeria Trojmiasto.pl
- Gdańsk cechuje się bardzo silną zmiennością przestrzenną opadu - jedną z największych w Polsce. Niemal w każdej zlewni gdańskich potoków ten sam epizod opadowy potrafi przebiegać zupełnie inaczej. Podczas akcji przeciwpowodziowej swoje decyzje musimy zatem opierać na wnioskach z obserwacji całego systemu odwodnieniowego i jednoczesnej analizie informacji o zmianach natężenia opadów - wyjaśnia Ryszard Gajewski, prezes spółki Gdańskie Wody.
Do tej pory Gdański System Monitoringu Hydrologicznego zbudowany był z 34 elementów. Dzięki podpisanej w czwartek umowie między miejską spółką a firmą PM Ecology sp. z o.o. odpowiedzialną za rozbudowę systemu, będzie on zwiększony o:


  • 19 stacji pomiarowych z deszczomierzami,

  • 55 stacji z sondami pomiaru wody,

  • stację meteo do obserwacji warunków meteorologicznych.



Jednocześnie powstanie system wczesnego ostrzegania i alarmowania mieszkańców przed zagrożeniami atmosferycznymi, składający się z 70 syren elektronicznych, utrzymujący sprawność działania przy braku zasilania. Projekt obejmuje swoim zasięgiem Gdańsk oraz Sopot. Planowane są także działania edukacyjne.

Wartość projektu "Rozbudowa systemów informowania i ostrzegania o zagrożeniach, w szczególności powodziowych dla Gdańska i Sopotu" to ponad 2,8 mln zł. W 70 proc. zostanie sfinansowany ze środków unijnych.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (72)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.