Fakty i opinie

stat

Wojciech Szczurek broni lotniska i atakuje Komisję Europejską

Wojciech Szczurek twierdzi, że Komisja Europejska prowadzi postępowanie "przeciwko Polsce".
Wojciech Szczurek twierdzi, że Komisja Europejska prowadzi postępowanie "przeciwko Polsce". fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Zaskakujący list otwarty wystosował we wtorek prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Zarzuca w nim unijnym urzędnikom, że faworyzują niektóre kraje, a nawet firmy. - Czy nasi reprezentanci są tylko klientami wiszącymi u brukselskiej klamki? - pyta Wojciech Szczurek, który nie ukrywa, że boi się o losy inwestycji w gdyńskie lotnisko.



Czy Wojciech Szczurek ma rację twierdząc, że Unia Europejska faworyzuje niektóre kraje, a nawet firmy?

tak, przecież widzi to nawet każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek

50%

faworyzuje kraje, ale firm raczej nie

7%

nie sądzę, choć z pewnością zdarzają się naciski

8%

nie, używa wielkich słów, żeby bronić swoich małych interesów

35%
Lada tydzień Komisja Europejska wyda werdykt w sprawie dotyczącej przekształcenia lotniska w Babich Dołach w cywilny port lotniczy Gdynia-Kosakowo. Wątpliwości unijnych urzędników dotyczą przekazywania funduszy publicznych na sfinansowanie tej inwestycji.

Zdaniem władz Gdyni jest jednak inaczej.

Prezydent Wojciech Szczurek postanowił przypomnieć stanowisko miasta, nawiązując przy okazji do zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. I wytknąć przy okazji członkom Komisji Europejskiej stronniczość.

- Komisja Europejska kończy kolejne postępowanie przeciwko Polsce. W jego wyniku strategiczny projekt przebudowy i ucywilnienia wojskowego lotniska w Gdyni-Kosakowie może zostać zniszczony. Ten projekt zaakceptowany był przez rząd, pozytywnie zaopiniowany przez największe firmy konsultingowe i popierany przez ponad 70 procent mieszkańców Gdyni (...). Projekt w całości sfinansowany ze środków polskich, nie unijnych. Komisja zapewne uzna finansowy wkład Gdyni i Kosakowa za tzw. niedozwoloną pomoc publiczną, a w efekcie spółka lotniskowa będzie musiała ogłosić upadłość - martwi się prezydent Gdyni.

Przeczytaj cały list otwarty Wojciecha Szczurka (PDF)

Do tej pory Wojciech Szczurek słynął raczej z koncyliacyjnych wypowiedzi. Próżno było szukać u niego ostrych słów, które - jeśli padały - to z ust wiceprezydentów, zaufanych naczelników wydziałów Urzędu Miasta lub radnych Samorządności.

W ostatnich miesiącach stał się jednak bardziej radykalny. Nie przebierał w słowach podczas sporu z dyrektorem gdańskiego oddziału GDDKiA o finansowanie Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej, czy podczas negocjacji o to, kto ma zarządzać wspólnymi pieniędzmi dla aglomeracji.

Teraz również wydał zaskakująco dobitne oświadczenie. Zarzuca w nim unijnym urzędnikom faworyzowanie niektórych krajów, a nawet firm. Wspomina o ograniczeniach nałożonych na LOT, który musiał zrezygnować z wielu połączeń lokalnych (także w związku z udzieleniem mu pomocy publicznej przez rząd).

- Na ich miejsce natychmiast swoje połączenia otwierają takie giganty, jak niemiecka Lufthansa. Doświadczył już tego Wrocław, za chwilę pewnie spotka to i inne miasta - pisze prezydent.

Wojciech Szczurek idzie jeszcze dalej, cytując anonimowego urzędnika Komisji Europejskiej, który na łamach "Rzeczpospolitej" miał powiedzieć "Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby w Europie zostały tylko Lufthansa, British Airways i Air France KLM".

Co takim apelem Wojciech Szczurek może osiągnąć? Na pewno zdobędzie poparcie u tych, którzy od dawna zwracają uwagę, że Komisja Europejska stosuje różne standardy wobec różnych krajów.

- Kocham Gdynię i Polskę i wiem, że gdyby obecne regulacje wprowadzane przez Komisję Europejską obowiązywały 80 lat temu, nigdy nie powstałby port i miasto Gdynia, które stały się symbolem polskiego myślenia i działania strategicznego, mającego na celu budowanie siły i sukcesu gospodarczego Polski. Projekt Eugeniusza Kwiatkowskiego, do którego trzeba było w pierwszych latach dopłacać, zostałby uznany za niedozwoloną pomoc publiczną - kwituje sarkastycznie Wojciech Szczurek.

Tyle tylko, że spór o lotnisko w Kosakowie nie ma charakteru międzynarodowego, nawet nie ogólnopolskiego, lecz wyłącznie regionalny. Próba zasugerowania, że jest to "postępowanie przeciwko Polsce" nie jest więc zgodna z prawdą, choć formalnie jest to sprawa Komisja Europejska vs. Polska, a dopiero rząd Polski może wyciągać konsekwencje wobec Gdyni.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (739)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.