Fakty i opinie

stat

Wyspa Spichrzów: relikty spichlerzy zostaną wpisane do rejestru zabytków

Spółka Granaria chce kontynuować zabudowę północnego cypla Wyspy Spichrzów. Tymczasem Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków właśnie rozpoczął procedurę wpisu do rejestru zabytków reliktów czterech spichlerzy, które znajdują się na tym terenie. Do czasu zakończenia procedury inwestor nie będzie mógł wykonywać przy nich żadnych prac.



Czy wpisanie reliktów spichlerzy do rejestru zabytków ma sens?

tak, to nasze dziedzictwo 43%
trudno mi to ocenić 13%
nie, przecież to już nie przypomina spichlerzy 44%
zakończona Łącznie głosów: 1115
Wszczęte przez Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków postępowanie administracyjne dotyczy wpisania do rejestru zabytków reliktów (czyli pozostałości) spichlerzy Pokój i Jedność przy ul. Motławskiej 3 i 4 oraz Kamienny Niedźwiedź i Żołądź przy ul. Basztowej 8 i Basztowej 7.

- Procedura wpisu do rejestru zabytków została wszczęta. Są to ostatnie relikty dawnej zabudowy na Wyspie Spichrzów, a do tej pory nie były one chronione. Do inwestora zostało wysłane zawiadomienie o wszczęciu postępowania - informuje Marcin Tymiński, rzecznik Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - Na tym etapie nie jest możliwe określenie, jak długo może potrwać procedura. Do czasu jej zakończenia inwestor nie może wykonywać żadnych prac przy tych reliktach. Byłoby to złamaniem prawa.
Jeśli inwestor nie będzie się zgadzał z wydaną decyzją o wpisie do rejestru zabytków, to może, po zakończeniu procedury, odwołać się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Inwestor: traktujemy te relikty jak zabytki



Spichlerze z ryglową elewacją to Pokój i Jedność. Całkiem po prawej widnieje Żołądź i Kamienny Niedźwiedź. To ich relikty mają być chronione wpisem. Pomiędzy nimi widnieje spichlerz Turek, którego pokaźne ruiny wkomponowane zostały w projekt.
Spichlerze z ryglową elewacją to Pokój i Jedność. Całkiem po prawej widnieje Żołądź i Kamienny Niedźwiedź. To ich relikty mają być chronione wpisem. Pomiędzy nimi widnieje spichlerz Turek, którego pokaźne ruiny wkomponowane zostały w projekt. fot. Karl Werner/archiwum Trojmiasto.pl
Spółka Granaria, która na działkach, gdzie relikty się znajdują, planowała budowę kolejnych etapów zabudowy, na temat wszczęcia postępowania wie na razie tylko tyle, ile podają media.

Czytaj także: plany zabudowy Wyspy Spichrzów od strony mariny



- Nie otrzymaliśmy jeszcze zawiadomienia - podkreśla Jan Kurbiel, członek zarządu spółki Granaria. - Jeśli informacje się potwierdzą, to zachowamy spokój, bo działania konserwatora zabytków nie stoją w kolizji z naszymi planami. Nasze działania opieramy na podstawie prawomocnych dokumentów, uzgodnień - w tym z urzędem konserwatora - i udzielonych pozwoleń - podkreśla.
Projekt został uzgodniony z konserwatorem wojewódzkim, a uzgodnienie takie jest podstawą do starania się o uzyskanie pozwolenia na budowę dla kwartałów zabudowy, na których m.in. znajdują się relikty. Inwestor spodziewa się, że takie pozwolenie zostanie mu udzielone lada chwila. Dopiero po uzyskaniu pozwolenia i spełnieniu innych wymagań, jakie na konsorcjum inwestujące na Wyspie Spichrzów narzuca umowa, dojdzie do przewłaszczenia własności gruntu - z miasta, na konsorcjum.

- Relikty, które według tych informacji, mają zostać wpisane do rejestru zabytków, od samego początku pracy nad projektem traktowane były jak zabytki. Zresztą w zasadach określonych przez uprawnione do tego urzędy znalazł się obowiązek zachowania tych reliktów. Projekt przewiduje więc zachowanie i wyeksponowanie reliktów, jako części nowej zabudowy - podkreśla Jan Kurbiel.
Przedstawiciel Granarii podkreśla, że ustalenia z konserwatorem zabytków trwały od 2018 roku i były bardzo szczegółowe.

- Mnóstwo "mrówczej pracy" zostało włożone w ustalenia z konserwatorem - wspomina Jan Kurbiel.

Przyszłość prac ziemnych pod znakiem zapytania



W czasie ustaleń z konserwatorem brane były pod uwagę nie tylko relikty, o których obecnie mowa, ale także inne zabytkowe ruiny - jak spichlerz Steffen czy spichlerz Turek (oba są w rejestrze zabytków od 1972 roku). Ich pozostałości wyraźnie widać na wizualizacjach, są wkomponowane w zabudowę. Podobnie w projekcie umieszczone są także pozostałe relikty. Nie widać tego wyraźnie na wizualizacjach, bo są one zbyt małe.

Czytaj także: historia spichlerza Turek


W harmonogramie prac inwestor zakładał, że prace ziemne, również na terenie gdzie znajdują się relikty, trwały będą do końca przyszłego roku. Najpierw ze względów technicznych powstać miała część podziemna, a potem zabudowa ponad ziemią, w trzech etapach.

Opinie (161) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.