Fakty i opinie

stat

ZOO: gibony w nowym domku

Zobacz bójkę gibonów w nowym domku, do którego budowy dołożyła się spółka Amber Gold.


Gibony Gryzelda i Filip jeszcze nie zdążyły na dobre zadomowić się w nowym pawilonie, a do ich domku w gdańskim ZOO ciągną już tłumy ciekawskich z całej Polski. Budowę pawilonu, który ma ponad pięć metrów wysokości, a we wnętrzu drzewa z linami, wsparła bowiem spółka Amber Gold.



Czy kiedykolwiek widziałe(a)ś gibony w gdańskim ZOO?

tak, wielokrotnie

39%

tak, miałe(a)m okazję

34%

nie, ale zamierzam to nadrobić

10%

nie, bo wolę oglądać inne zwierzęta

3%

nie, z innych powodów

1%

nie wiedziałe(a)m, że w gdańskim ZOO są gibony

13%
- W telewizji pokazywali, dlatego przyszliśmy zobaczyć to wszystko - tłumaczył Andrzej ze Starachowic w woj. świętokrzyskim. Nowy domek małp w gdańskim ZOO był obowiązkowym punktem na trasie wycieczki jego rodziny.

Tymczasem przed domkiem Gryzeldy i Filipa zatrzymała się kolejna wycieczka. Dzięki dużym szybom zwiedzający dokładnie oglądali wnętrza pawilonu. Najważniejszym elementem wyposażenia są drzewa, między którymi pracownicy ZOO rozwiesili liny. Bowiem gibony, które w naturze żyją w lasach tropikalnych Azji, prowadzą nadrzewny tryb życia.

- Mają silne, długie ramiona, za pomocą których przemieszczają się wśród koron drzew. Ten charakterystyczny zwisowo-wahadłowy ruch nazywamy brachiacją - tłumaczy Joanna Misztal, pracownik działu małp i gadów w gdańskim ZOO.

Gryzelda i Filip chętnie korzystają z atrakcji nowego pawilonu. Małpy dotychczas spędzały noce i zimne miesiące w domku przerobionym z kontenera. Przez pozostały czas przebywały na wyspie pośrodku stawu.

- Niestety, stary domek gibonów nie spełniał norm europejskich. Małpy potrzebowały pawilonu z prawdziwego zdarzenia - przyznaje Michał Targowski. Dyrektor gdańskiego ZOO dobrze pamięta moment, kiedy do gibonów uśmiechnęło się szczęście.

Na początku 2011 roku ogród zoologiczny odwiedzili Marcin i Katarzyna P. Zaproponowali darowiznę na rzecz budowy domku gibonów. - Miasto, któremu podlegamy, założyło nam rachunek inwestycyjny, po czym otrzymaliśmy od Amber Gold przelew na kwotę 120 tys. zł - opowiada dyrektor gdańskiego ZOO.

Rok później parabank przekazał ogrodowi zoologicznemu drugą darowiznę. Tym razem było to 1,5 mln zł na budowę wybiegu dla lwów. Kiedy we wrześniu 2012 r. spółka upadła, syndyk zażądał zwrotu drugiej darowizny. Polskie prawo pozwala bowiem na podważenie darowizny, która udzielona została w okresie roku przed ogłoszeniem upadłości spółki. Dyrektor ZOO nie mógł jednak samodzielnie podjąć decyzji o zwrocie pieniędzy, bo ogród podlega gdańskiemu magistratowi.

- Miasto już wcześniej chciało oddać te pieniądze. Jednak zgodnie z ustawą o finansach publicznych nie mogło tego zrobić bez odpowiedniego tytułu prawnego. Było to możliwe dopiero w momencie, kiedy syndyk zażądał zwrotu darowizny. Wtedy miasto oddało półtora miliona złotych, które miało być przeznaczone na budowę wybiegu dla lwów - tłumaczy Anna Dobrowolska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Budowa wybiegu dla lwów nie została jednak odwołana. Miasto znalazło w budżecie potrzebne pieniądze. Z kolei domek gibonów powstał zgodnie z planem.

- Sto dwadzieścia tysięcy złotych od Amber Gold nie podlegało zwrotowi, bo darowizna została przekazana na półtora roku przed ogłoszeniem upadłości spółki. Dzięki tym pieniądzom udało się wykonać projekt pawilonu i rozpocząć jego budowę - opowiada Michał Targowski, po czym krótko podsumowuje: - Łączny koszt inwestycji wyniósł około 300 tysięcy złotych. Brakującą część pieniędzy otrzymaliśmy od miasta.

Pawilon gibonów, który powstał w burzliwych okolicznościach, jest obecnie jednym z najchętniej odwiedzanych obiektów na terenie gdańskiego ZOO. - W końcu mieszkają tam słynne gibony związane z Amber Gold - przyznaje jeden z turystów.

Nieświadome przyczyn sławy gibony obecnie czekają na regulację lin, które łączą pawilon z wyspą znajdującą się pośrodku stawu. Jak zapewniają pracownicy ZOO, już wkrótce Gryzelda i Filip będą mogły pobujać się wśród drzew również na świeżym powietrzu.

Zobacz, jak bryka pierwsze małe takiniątko w historii gdańskiego ZOO. Mimo że mała samica nie ma jeszcze rogów, już szarżuje na kamerę.

Zobacz, jak bryka pierwsze małe takiniątko w historii gdańskiego ZOO. Mimo że mała samica nie ma jeszcze rogów, już szarżuje na kamerę.

Albert lubi książki kucharskie, a Raja angielskie romanse. Zobacz, co kreatywny opiekun czyta swoim małpom.

Albert lubi książki kucharskie, a Raja angielskie romanse. Zobacz, co kreatywny opiekun czyta swoim małpom.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (66)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.