Fakty i opinie

Zmarł Brunon Zwarra

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Komisarze RP i Ligi Narodów w Wolnym Mieście Gdańsku

Brunon Zwarra zmarł w wieku 99 lat.
Brunon Zwarra zmarł w wieku 99 lat.

W wieku 99 lat zmarł Brunon Zwarra, gdański pisarz, który zasłynął opisaniem losów gdańskiej Polonii w 20-leciu międzywojennym.



Do końca był świadomy i sprawny intelektualnie. Odszedł 14 sierpnia, przed godz. 9 rano. Informację o śmierci pisarza przekazała nam Krystyna Ejsmont ze stowarzyszenia Biskupia Górka, które co roku organizowało urodziny pisarza związanego z tą dzielnicą.

Historie z dawnego Gdańska, Gdyni i Sopotu w serwisie Historia w Trojmiasto.pl

Brunon Zwarra to postać, której miłośnikom Gdańska nie trzeba przedstawiać. Urodzony w 1919 roku pisarz napisał 10 książek, opisujących przede wszystkim realia życia w przedwojennym Gdańsku, ze szczególnym uwzględnieniem losów gdańskich Polaków. Najsłynniejsza pozycja w jego pisarskim dorobku, czyli pięciotomowa autobiografia "Wspomnienia gdańskiego bówki", to skarbnica wiedzy na temat burzliwej historii XX-wiecznego Gdańska.

Pięciotomowe "Wspomnienia gdańskiego bówki" to obowiązkowa pozycja w biblioteczce każdego miłośnika historii Gdańska.
Pięciotomowe "Wspomnienia gdańskiego bówki" to obowiązkowa pozycja w biblioteczce każdego miłośnika historii Gdańska.
Urodził się 18 października 1919 r. w Gdańsku. W latach 1929-1935 był uczniem Gimnazjum Polskiego, od 1935 roku pracował w Emalierni Johannesa Segora we Wrzeszczu, należał do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej, Zjednoczenia Zawodowego Polaków i KS Gedania. 14 września 1939 został aresztowany przez Niemców i uwięziony w obozie w Nowym Porcie, następnie w Stutthofie i wreszcie w Sachsenhausen. Zwolniony w 1942, powrócił do pracy w emalierni.

Po roku 1945 brał udział w odbudowie zniszczonej emalierni i nadal w niej pracował (nowa nazwa: Zakład Lakierniczo-Emalierski "Gedania").

Od lat 70. XX wieku zajął się pracą pisarską. Opublikował zbiór 73 relacji o początkach II wojny światowej w Gdańsku - "Gdańsk 1939". "Wspomnienia Polaków gdańszczan" (1984), autobiograficzne "Wspomnienia gdańskiego bówki" (1984-1997) oraz powieści "Gdańszczanie" (1999-2001) i "W gdańskiej twierdzy" (2003). W 1997 roku uhonorowany Medalem Księcia Mściwoja II.

Opinie (144) 9 zablokowanych

  • (2)

    Piękny wiek. Niech Pan spoczywa w pokoju.
    Powoli wszyscy umierają.....

    • 173 7

    • porządny człowiek, godny szacunku (1)

      tak zapomniany przez nasze miasto ...

      • 33 4

      • Szkoda że nie dożył setki

        Niech go Pan Bóg przyjmie

        • 18 5

  • Pan Brunon miał 98 lat (10)

    99 skończyłby 18.października tego roku

    • 60 20

    • Czyli miał 98 lat i 10 miesięcy (9)

      • 24 2

      • (8)

        czyli 98

        • 14 15

        • Jeśli zaokrąglamy, to raczej 99 (3)

          • 23 6

          • ale wieku nie zaokrąglamy, (2)

            jeśli ktoś urodzony 20.08.1918 roku umrze 19.08.2018.to w systemie NFZ zapisane zostanie: wiek 99 lat.

            • 15 7

            • Tu nie jest NFZ

              Tu jest zycie
              No i smierc...

              • 11 3

            • Nie tylko NFZ liczy wiek rocznikowo ale też liczone jest tak przez wszelkie instytuje

              Np dzieci rozpoczynają naukę rocznikowo a nie wg dnia i miesiąca urodzenia. Do pierwszej klasy pójdą w tym samym czasie zarówno dzieci urodzone 1 stycznia jak i 31 grudnia.

              • 7 0

        • Tak, zgodnie z zasadami zapisów w naszym systemie opieki zdrowotnej, miał 98 lat. (3)

          • 8 8

          • (2)

            Skończone 98 wiec zaczął 99 rok zycia

            • 11 2

            • zaczal 99. rok zycia (1)

              ale mial 98 lat skonczone

              • 5 5

              • Nie macie nic lepszego do roboty?

                • 3 0

  • Prosze jedna z ulic Gdanska nazwac Jego imieniem (29)

    Najlepiej ktoras na Biskupiej Gorce.

    • 295 3

    • Dobry pomysł ale... (11)

      ... Brunon Zwarra, przez całe lata, bardzo niepochlebnie wypowiadał się o urzędnikach gdańskiego magistratu z budyniem na czele.
      Jeżeli większość, tzw. „napływowej ludności”, z Gdańska znowu wybierze Adamowicza, to Ten, rodowity i zasłużony Gdańszczanin, nie doczeka się swojej ulicy, tramwaju... czy nawet roweru miejskiego.

      • 29 23

      • (6)

        Nieprzychylnie też wypowiadał się na temat pisowskich bzdur na temat dziadka z wermahtu i całej tej swołoczy. Nie wiem skąd masz informację ale większość urodzonych w Gdańsku jest anty pisowska( poza dziećmi sterowanymi przez narodowców)

        • 31 18

        • A ja jestem urodzony w Gdańsku i, cóż, jestem antybudyniowy. (4)

          Wynika to z doświadczenia i obserwacji, nie z jakiegoś bełkotu o narodzinach i narodowcach. Swoją drogą powołujesz się na miejsce narodzin a podkpiwasz z narodowców?! Wyśmienite

          • 15 10

          • (1)

            To że jesteś urodzony w Gdańsku to nie jesteś od razu Gdanszczaninem, co najwyżej mieszkańcem Gdańska zaś Twoje poglądy manifestuj gdzie indziej.

            • 12 7

            • Coś konkretnego?

              • 11 1

          • (1)

            Ale przecież on mówi antypisowski a nie pro PO czy Kod. Czytaj że zrozumieniem

            • 10 2

            • A ja mówię, że to jest wada wzroku i fałszywa świadomość

              Żeby zaradzić sytuacji trzeba zidentyfikować głównego szkodnika:)

              • 1 10

        • większością sobie gęby nie wycieraj.

          zwyczajnie obracasz się w kręgu mało inteligentnych ludzi, stąd twoje przekonanie.

          • 10 4

      • Nie podejrzewam Adamowicza o taką małostkowość, poza tym pierwsze słyszę, że p. Zwarra (2)

        '(...) przez całe lata bardzo niepochlebnie wypowiadał się o urzędnikach gdańskiego magistratu z budyniem na czele (...)' Wiem, że był rozczarowany przyznaniem honorowego obywatelstwa Grassowi i tego nie ukrywał. O innych punktach zapalnych nic nie wiem.
        Po drugie - ważniejsze - funkcjonują w Gd. osoby (choćby w Stowarzyszeniu Biskupia Górka czy Waga), które są w stanie rzecz przeprowadzić, a przy okazji przypomnieć, nie tylko gdańszczanom, osobę bohatera... Tak sobie tylko cichcem gdybam ;)

        • 30 5

        • Brunon Zwarra miał żal do Muzeum Gdańska za to jak przechowywany był sztandar organizacji polonijnej w Wolnym Mieście

          napisał o tym chyba w trzecim tomie. Sztandar ten ukrył pod podłogą na Biskupiej Górce i po wojnie przekazał do muzeum , po latach będąc w muzeum chciał sztandar zobaczyć , leżał zbutwiały w magazynie.

          • 25 3

        • niepodejrzewanie budynia o małostkowość jest szczytem naiwności

          • 2 3

      • Co ty?

        budyń ma pewno właśnie sobie przypomni o Panie Brunonie. Dopóki żył to wolał tu lansować esesmana, ale teraz pewnie zacznie się lansowanie na Brunonie Z. - oby rodzina nie pozwoliła.

        • 3 3

    • Nazwa ulicy. (1)

      Dobry pomysl ale obawiam sie ze ktos Go ubiegnie i nazwa ulice od jakiejs kaczki .

      • 26 11

      • W Gdańsku?

        Jakiegoś esesmana.

        • 4 3

    • Na Biskupiej Górce jest zaledwie kilka uliczek, imieniem Brunona Zwarry można by nazwać ul. Na Stoku (7)

      • 14 0

      • Jeszcze czego! (6)

        Nazwy też są zabytkami i raczej wątpię, aby Zmarłemu podobał się taki koniunkturalizm.

        Mamy Nowe Podwale Grodzkie bez nazwy, mamy bezimienny wiadukt przy Zaroślaku - tam powinniśmy kierować swoją uwagę, a nie na zmienianie nazw historycznych!

        • 21 7

        • Historyczną nazwą tej ulicy jest Grenadiergasse (4)

          • 11 3

          • to nie powód, aby zmieniać nazwę funkcjonującą 73 lata (3)

            • 3 9

            • To może Pohulankę przemianować na Brunona Zwarry (2)

              • 7 2

              • żadnych zmian nazw istniejących!!!! (1)

                • 14 0

              • Na początku ul. Biskupiej, przy skrzyżowaniu z Armii Krajowej po prawej stronie jest niewielki niezagospodarowany plac

                Można urządzic tam skwer i nazwać go im. Brunona Zwarry, mógłby to być jeden z projektów z tej dzielnicy w Budżecie Obywatelskim 2019

                • 17 0

        • Ten wiadukt na Zaroślaku nosi już nieformalną nazwę Wiadukt Biskupia Górka...

          • 0 0

    • Zgadzam się

      • 14 0

    • Byle nie zmieniając nazwy już funkcjonującej

      ze swojej strony proponuję Jego patronat dla przebudowywanego wiaduktu przy Urzędzie Wojewódzkim.

      • 21 1

    • chyba lepiej jego niż Grassa. SS-mana (2)

      • 17 9

      • Grass był również wybitnym pisarzem, noblistą. Do armii musiał iść, inaczej zawisł by jak inni na drzewie w Wielkiej Alei (1)

        • 2 1

        • Z całym szacunkiem ale Grass nie był w armii ,,Wehrmachcie" lecz w Waffen SS a z tego co pamiętam nie było poboru do tych jednostek gdyż były ochotnicze

          • 2 1

    • Niezmiernie sie ciesze (1)

      ze moj pomysl przypadl do gustu takiej ilosci osob.
      Niestety, musieli znalezc sie tutaj politykierzy :(

      • 15 2

      • Pisiorskie trolle są pod każdym artykułem, prikaz z Nowogrodzkiej

        • 7 6

  • (1)

    szkoda wielka szkoda

    • 90 3

    • zdjęcie też mogli lepsze znaleźć przez taki kawałek życia

      • 11 4

  • XXX (2)

    Wspomnienia gdańskiego bówki rewelacja .

    • 120 2

    • Reszta też warta uwagi. (1)

      Podobnie jak pomysł z ulicą Jego imienia dwa posty wyżej.

      • 37 1

      • Powinna powstać gdzieś na Biskupiej Górce lub w jej okolicy

        • 14 1

  • RIP

    • 46 2

  • Wielka szkoda (2)

    Pisarz, robotnik i Gdańszczanin z krwi i kości, bez zapędów ideologicznych i nacjonalistycznych. Jego powiedzenie w ramach przecinka "Panie Dzieju...." Część Jego pamięci

    • 137 4

    • Tak gdańszczanin ale przedewszystkim Polak. (1)

      W tamtych ponurych czasach byc Polakiem i członkiem Polonii trzeba bylo miec jaja.Dzis prawie same folksdojcze plujace na polskośc i Polakow.

      • 8 2

      • Już się zaczyna...

        • 3 3

  • (5)

    Prawdziwy gdańszczanin z Polskimi korzeniami autorytet a nie wielbiony przez niektórych Grass ,członek zbrodniczej SS .

    • 132 63

    • Podobny zyciorys do ZYgmunta Chychly.Ten mial mniej szczescia i go polactwo zaszczuło.

      • 15 8

    • (3)

      Nie przekręcaj historii jak Kurski. Grass nie służył w ss( był za młody) a był wcielony i przeszkolony przez jednostki pomocnicze, za co przeprosił. A przyznanie się do błędów i próba ich naprawienia zasługuje na szacunek. Szkoda że nasi politycy tego nie potrafią i zwalają wszystkie błędy na innych

      • 26 18

      • Nie manipuluj kolego (2)

        W wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine 2006, Grass powiedział :zgłosiłem sie dobrowolnie do Wehrmachtu w Gdyni, chciałem służyć przy U-Bootach ale wysłali mnie do Drezna do Waffen-SS! Żadne "jednostki pomocnicze" nie koloryzuj i nie ocieplaj. Ja książki Grassa lubię, za to co napisał o polskich pocztowcach potępiam.

        • 26 7

        • "wysłali mnie", za trudno zrozumieć?

          jakby nie wykonał rozkazu, to ozdobiłby być może którąś z lip w Al. Zwycięstwa.

          • 15 16

        • Ni mniej ni więcej

          • 2 0

  • Fanka

    Przepadam za Jego ,,Wspomnieniami gdańskiego bówki ‚’’ są niesamowite. Doźył pięknego wieku, chociaż w młodości nic na to nie wskazywało.

    • 107 3

  • gdański bowka (1)

    szkoda, że odszedł - lecz niestety taki to już los , czas płynie mimo, że nieraz chciałoby się go zatrzymać. Jego wspomnienia z Gdańska są bardzo ciekawe i wnoszą wiele informacji o życiu
    w przedwojennym Gdańsku. Nie tylko warto lecz należy nazwać jedną z ulic jego imieniem i nazwiskiem. Spoczywaj w pokoju.

    • 155 4

    • Prośba

      O wydanie wszystkich książek Brunona Zwary. Od lat poszukuję 4 i 5 tomu Wspomnienia Gdańskiego Bówki.

      • 12 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.