Fakty i opinie

stat

Znikają boksy z tunelu przy dworcu w Gdańsku

Znikają stoiska z tunelu przy City Forum zobacz na mapie Gdańska. To efekt działań komorników, którzy przejmują majątek na rzecz miasta. Jednak to nie miasto wyrzuca sprzedawców. Opuszczają oni stoiska w wyniku wyroku, jaki zapadł po procesie jaki toczył się między spółkami zajmującymi tę część tunelu.



Czy żal ci zamykanych stoisk w tunelu pod dworcem w Gdańsku?

tak, bo niemal codziennie robiłem(łam) tam zakupy 10%
raczej tak, na pewno żal mi tych handlarzy, nie mieli z tego przecież kokosów 27%
nie, cieszę się wręcz, że zniknie ten bazarek, a tunel może w końcu będzie wyglądać porządnie 63%
zakończona Łącznie głosów: 1373
W tunelu pod dworcem w Gdańsku Głównym nie kupimy już owoców, starych gazet czy niedrogiej bielizny i odzieży. Zamknięte zostały też trzy wolno stojące kioski tuż przy drogerii, w których dotychczas można było zaopatrzyć się w telefony komórkowe i ubrania. To efekt działań komornika, który na opuszczenie boksów dał kupcom czas do godz. 10 we wtorek.

Spór, na którym zyskało miasto

Spór w sprawie nielegalnego handlu na terenie, który od lat powinien należeć do miasta, znalazł niedawno finał w sądzie. Choć miasto nie było jego stroną, to właśnie ono na nim najwięcej skorzystało.

- Stragany powstały po dobudowaniu części tunelu. Inwestor tego przedsięwzięcia przez długie lata nie przekazywał go miastu. Dodatkowo zlecił innej spółce zorganizowanie tam handlu. Dopóki miasto nie uzyskało aktu własności tego terenu był problem z usunięciem nielegalnych stoisk - tłumaczy Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Wszczęliśmy procedurę administracyjną, która jest długotrwała. Nie wiedzieliśmy jednak o tym, że w międzyczasie powstał spór między inwestorem, a spółką, która zorganizowała tam handel. Dowiedzieliśmy się przypadkowo, że spór wygrał ostatecznie właściciel City Forum i w wyniku wyroku sądowniczego powstał nakaz komorniczy. Komornik pojawił się w wyniku procesu cywilnoprawnego między spółką, która przedłużyła tunel, a tą, która zorganizowała handel.

Choć kupcy już od miesiąca wiedzieli, co ich czeka - nie kryją żalu.

- Od dwudziestu lat tu handluję - mówi pan Arek. - Faktem jest, że dostaliśmy wcześniej pismo z terminem wyprowadzki. Pod kątem formalnym nie ma się do czego przyczepić, jednak szkoda tego wszystkiego. Wiem, że nie każdemu podobały się nasze stragany, ale gdyby chociaż miasto powiedziało, że mamy zabudować je w określony sposób, by były ładniejsze, to na pewno byśmy to zrobili.

Znika handel, ale wróci. Tylko nie wiadomo kiedy

Po zamknięciu straganów tunel opustoszał. Sprzedawcy zapewne wrócą, ale nie tak szybko. Miasto chce wskrzesić w tym miejscu handel, ale w bardziej estetycznej formie. Tyle tylko, że na budowę nowych boksów nie ma pieniędzy.

- W takim miejscu jest potrzebny handel, ale w cywilizowanym wydaniu - dodaje dyrektor ZDiZ. - Wtórnym czynnikiem, który przemawia za jego wprowadzeniem, jest bezpieczeństwo w tunelu, bo obiekty są chronione. Żeby jednak nie powtórzył się scenariusz z dzikim handlem, chcemy go tam zalegalizować. Chcemy też żeby w kwestii asortymentu ostatnie słowo miało miasto.

Dwa lata temu miasto wyremontowało część boksów w starszej części tunelu. Do dziś funkcjonuje tam handel.

Opinie (121) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.